Jump to content
Dogomania

Czy podoba ci sie basenji?  

919 members have voted

  1. 1. Czy podoba ci sie basenji?

    • Tak to moja ulubiona rasa
    • Nie podoba mi sie, bo nie lubie kotow
    • Nie mam zdania


Recommended Posts

Posted

Obejrzalam sobie zdjatka z albumu podanego w podpisie Basenji :D

Pieski prezentuja sie wspaniale. Inna sprawa, ze jakosc fotek pierwsza klasa.

Wspaniala ilustracja do dyskusji - Ile w basenji jest z psa a ile z kota jest ponizsza fotka.

Dla mnie bomba :lol:

FL_006.jpg

Ponizsza tez jest urzekajaca, mimo ze kociak ma plaski nosek :wink:

Niestety rozmiar fotki nie miesci sie w regulaminie, podaje wiec linka :roll:

http://www.basenji.pl/01_FL/FL_017.jpg

  • Replies 126
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted
...

Faktycznie :oops:

Tak zapatrzylam sie w fotki, ze nie czytalam tekstow dookola :roll:

To chyba o czyms swiadczy ? :wink:

Myślę, że nie ma w tym ani trochę Twojej winy.

Ba, nawet jestem tego pewien... :wink:

Pozdrawiam.

:D

Posted
...

Faktycznie :oops:

Tak zapatrzylam sie w fotki, ze nie czytalam tekstow dookola :roll:

To chyba o czyms swiadczy ? :wink:

Myślę, że nie ma w tym ani trochę Twojej winy.

Ba, nawet jestem tego pewien... :wink:

Pozdrawiam.

:D

Na razie studiowalam powierzchownosc basenji :roll:

Teraz poczytam o charakterku. :roll:

Musze sprawdzic co Francuzi o nich pisza ? :D

Posted
...

Na razie studiowalam powierzchownosc basenji :roll:

Teraz poczytam o charakterku. :roll:

Musze sprawdzic co Francuzi o nich pisza ? :D

Może trafisz na jakieś ciekawe strony francuskich hodowców. Linki mile widziane.

Pozdrawiam. :D

P.S.

Uciekam na proszony obiad, na który już i tak się spóźnię. :oops:

Posted
Może trafisz na jakieś ciekawe strony francuskich hodowców. Linki mile widziane.

Pozdrawiam. :D

P.S.

Uciekam na proszony obiad, na który już i tak się spóźnię. :oops:

Stronki trafilam narazie nieszczegolne.

Chyba nie ma wielu hodowli we Francji. Zastrzegam, ze dopiero wchodze w temat.

Ciekawe z twojego punktu widzenia to jakie ? :roll:

Tu ciekawa jest ilustracja na czolowej stronie. :D

http://basenji.chez.tiscali.fr

A tak na marginesie, zaczelam opowiadac w domu czego to sie o basenji naczytalam i moj men sie do rasy zapalil :oops:

Nie mamy niestety kota, nad czym strasznie bolejemy.

Juz dwa zeskrobywalam z ulicy, wystarczy mi tych wrazen :(

A basenji, jak mowi moja polowica : juz nie szczeka, a jeszcze po drzewach nie lazi :lol: :oops: .

Kocie cechy w psiaku: dbanie o czystosc, brak psiego zapachu (nasza sunia tez jest bezzapachowa), jodlowanie, sposob polowania, sylwetka, okreslana przez Francuzow - gazela bardzo zaczely go pociagac.

Tylko sobie nie wyobrazajcie, ze za miesiac jakis basenji powiekszy nam rodzine :wink:

Mocno oberwales za spoznienie ? :roll:

Posted
...

Stronki trafilam narazie nieszczegolne.

Chyba nie ma wielu hodowli we Francji. Zastrzegam, ze dopiero wchodze w temat.

Ciekawe z twojego punktu widzenia to jakie ? :roll:

...

Pisząc "ciekawe" miałem głównie na myśli takie, na których jest sporo zdjęć piesków. Może trafisz na stronę francuskiej hodowli "d'Ericeira" właściciel Philippe Thiercy (co do właściciela, to nie mam pewności) byłbym wdzięczny.

A tak na marginesie, zaczelam opowiadac w domu czego to sie o basenji naczytalam i moj men sie do rasy zapalil :oops:

Nie mamy niestety kota, nad czym strasznie bolejemy.

Juz dwa zeskrobywalam z ulicy, wystarczy mi tych wrazen :(

:(

Sądziłem, że skoro lubisz Maine Coon 'y to jesteś szczęśliwą posiadaczką takiego ślicznego futrzaka. Mam nadzieję, że nie było go wśród tych nieszczęśliwców zeskrobywanych z ulicy. :(

A basenji, jak mowi moja polowica : juz nie szczeka, a jeszcze po drzewach nie lazi :lol: :oops: .

:roflt: :roflt: :roflt:

"Kupuję" to od ręki i będę "sprzedawał" dalej.

Kocie cechy w psiaku: dbanie o czystosc, brak psiego zapachu (nasza sunia tez jest bezzapachowa), jodlowanie, sposob polowania, sylwetka, okreslana przez Francuzow - gazela bardzo zaczely go pociagac.

Faktycznie, basenji w biegu wyglądają jak gazele, są bardzo szybkie i zwinne.

A jeśli idzie o sposób polowania to wykorzystują jednocześnie zmysł wzroku i węchu - podobno rzadkość u innych polujących ras, które posługują się tylko jednym z tych zmysłów. :-?

Ja dodam jeszcze jedną umiejętność przydatną w polowaniu, zachowują się jakby znały prawa fizyki. :wink: To prawdziwi specjaliści w tej dziedzinie.

"Startując" do ptaka ich pyszczek przygotowany do chwytu podąża w kierunku miejsca, w którym dopiero będzie spłoszony ptak po oderwaniu od ziemi. I niestety, ich "obliczenia" często okazują się trafne... :-?

Tylko sobie nie wyobrazajcie, ze za miesiac jakis basenji powiekszy nam rodzine :wink:...

Gdybyś się jednak zdecydowała, to jest odpowiednia chwila. :wink: :wink:

Właśnie teraz przychodzą na świat małe baski. Suki tej rasy mają cieczkę tylko raz w roku - na jesieni. Możesz oczywiście poczekać do przyszłego roku, czy jeszcze trochę... :wink:

Póki co, możesz stać się sympatykiem rasy bez pieska. :P

Ja jestem sympatykiem tylu ras, że ... ale najpierw muszę wygrać w totka...

Pozdrawiam. :D

P.S.

Co do spóźnienia, to przebaczono mi te 15 minut z hakiem (czytaj: godzina)

:wink:

Posted

Evelino, coś do tego baskowego ogródka, o poruszaniu się basenji.

Oto opinia sędziny z Litwy o moim piesku:

Sędzina Ziviele Povilaitiene ( Litwa)

Treść oceny: zwarty, mocny, piękna głowa, dobra pigmentacja, elegancka szyja, doskonale noszony ogon, dobra szata, prawidłowy kolor, piękny w ruchu.

czycioch6oo.jpg

A to odnośnie czystości.

Zdrówko

Posted
...

Oto opinia sędziny z Litwy o moim piesku:

Sędzina Ziviele Povilaitiene ( Litwa)

Treść oceny: zwarty, mocny, piękna głowa, dobra pigmentacja, elegancka szyja, doskonale noszony ogon, dobra szata, prawidłowy kolor, piękny w ruchu.

...

Zdrówko

Gratuluję pieskowi takiego opisu. :klacz: :klacz: :klacz: :klacz:

Basenji dumny jest z basenji, a basenji z Basenji? :wink:

Pozdrawiam.

:D

Posted

Animation-Basenji-fauve.gif :wink:

Pisząc "ciekawe" miałem głównie na myśli takie, na których jest sporo zdjęć piesków.
Znalazłam coś, moim zdaniem interesującego :D

http://www.photos-animaux.com/race-817-FRA.html - nie ma tu zbyt wielu fotek, ale są ładne.

http://www.abuluka-basenjis.be/Fr%20Index.htm To juz przyzwoita stronka.

http://www.abuluka-basenjis.be/Fr%20Foto%20galerij.htm Wprawdzie ta stonka zawiera się w poprzedniej, ale wstawiam ją oddzielnie, maluchy są przesłodkie :D

http://bleedingeyeballs.com/basenjiart/index.htm Basenji na hieroglifach.

Tę stronę uważam za niezwykle interesujaca.

To w ramach dyskusji "Które psy towarzyszyły Faraonom - Psy Faraona czy Basenji ?"

Może trafisz na stronę francuskiej hodowli "d'Ericeira" właściciel Philippe Thiercy (co do właściciela, to nie mam pewności) byłbym wdzięczny.
Niestety jak dotąd nie trafiłam :-?

Są dodatki "Ericeira" do nazw psów, ale ani słowa o hodowli. :(

Sądziłem, że skoro lubisz Maine Coon 'y to jesteś szczęśliwą posiadaczką takiego ślicznego futrzaka. Mam nadzieję, że nie było go wśród tych nieszczęśliwców zeskrobywanych z ulicy. :(
We Francji miałam najpierw dachowca. Mieszkaliśmy na 12 piętrzę więc siedział w domu. Został nabyty gdy mieliśmy w niedalekich planach przeprowadzkę do domu z ogródkiem. Po przeprowadzce kocisko pięknie się zaaklimatyzowało, ale niestety stało się nieszczęście. Został potrącony przez samochód.

Potem miałam Maine coon - Alicję. Cudo, piękna naturalna rasa. Poza nią "śnię jeszcze o tureckich kotach z jeziora Van. Jedyna kocia naturalna rasa uwielbiająca pływać.

Alicja jeździła z nami na wakacje pod namiot, była w tym czasie dzika i swobodna. Zawsze wracała do obozu. Nawet go strzegła przed intruzami. :lol:

Z łezką wspominam jej powroty do domu z dumnie podniesionym ogonem oblepionym jakimiś zeschłymi liśćmi i małymi gałązkami :lol:

Uwielbiała wodę, im bardziej lało tym było wspanialej. Gdy szła przed siebie to po prostej, nie bacząc na kałuże. W wannie napełnionej woda, bawiła się szklanymi kulkami. :lol:

Echh, po kilku latach ją też zbierałam z ulicy.

Potem zrobiłam jeszcze dwa zrywy, by mieć kota. Tez Maine Coon.

Zarezerwowanej koteczce, zupełnie niechcący, pies hodowczyni wyrwał oko :( . Uśpiono ja.

Następna okazała sie chora :( . Miała, jak to określał wet, cukrzyce pochodzenia nerkowego :-? . Piła wodę bez przerwy i na okrągło siusiała.

Odeszła gdy miała 6 m-cy :(

Chcąc dzieciom oszczędzić takich przykrych przejść zrobiliśmy przerwę w posiadaniu zwierzaków.

Psa nie chcieliśmy, bo moim zdaniem brudziłby i niszczyłby nieduży w sumie ogródek.

Po przeżyciu roku bez zwierza nie wytrzymałam i uparłam się, że na głowie stanę a psa wychowam :wink:

No i tak się stało. :D Przez kilka miesięcy czytałam wszystko co wpadło mi o psach pod rękę. Nawet dzieciom bajki o nich opowiadałam :lol:

O dziwo, dzieci zupełnie na psa nie nalegały. :o

Gdy wiosną psiaczek zawitał w naszym domu, kolce różom obrywałam żeby się nie pokaleczył :oops: :lol:

Chyba wystarczy tych opowieści. :roll:

"Startując" do ptaka ich pyszczek przygotowany do chwytu podąża w kierunku miejsca, w którym dopiero będzie spłoszony ptak po oderwaniu od ziemi. I niestety, ich "obliczenia" często okazują się trafne... :-?
Twój ma na swoim koncie takie wyliczenia ? :wink:
Właśnie teraz przychodzą na świat małe baski. Suki tej rasy mają cieczkę tylko raz w roku - na jesieni. Możesz oczywiście poczekać do przyszłego roku, czy jeszcze trochę... :wink:

Póki co, możesz stać się sympatykiem rasy bez pieska. :P

O cieczkach czytałam, bardzo to praktyczne. Na razie pozostanę sympatykiem rasy. Ale moze kiedys ? :roll:
Ja jestem sympatykiem tylu ras, że ... ale najpierw muszę wygrać w totka...
Ja sympatykiem ras dopiero się rodzę. Jeszcze trzy lata temu znałam tylko z zewnątrz 3-4 rasy, zero wiedzy o psychice i wychowaniu :oops:

Ale to się zmienia :D

Co do spóźnienia, to przebaczono mi te 15 minut z hakiem (czytaj: godzina)
Ufff :wink:

Basenji gratuluje Championa :klacz: :klacz: :klacz:

Powiedz ile twój psiak ma już dzieci ? :roll:

Naczytałam się troszkę o basenji i mam pytanie.

Czy to prawda, że lepiej jest wyprowadzać go na wydłużanej smyczy, niż puszczać luzem.

Trochę mi się to nie trzyma kupy, bo jak można "myśliwego" na smyczy trzymać całe życie ? Toż to barbarzyństwo. :o

Skąd mogła się wziąć taka rada ? Czyżby nie przychodziły na zawołanie ? :o

A moze z nich az takie straszne szkodniki ? :wink:

Posted

Evelino!

Strasznie przykre miałaś te doświadczenia z kociakami.

Faktem jest, że basenji jest z pochodzenia myśliwym i ma to w genach.

Ja go wyprowadzam na 8 metrowej smyczy, a w ogrodzonych terenach puszczam go wolno. Generalnie pilnuje się, ale raz, nad morzem skoczył na dzika i dosłownie na nim jechał. Śmiało staje przeciw innym psom, nie boi się niestety też samochodów.

Dlatego też nie spuszczam go poza bezpiecznym terenem ze smyczy - niechcę ryzykować życia kochanego przyjaciela.

Niestety, w poblizu nie ma suczki basenji. Opiekunowie najbliższej kontaktowali się, ale chyba w końcu nie podjęli decyzji o kryciu.

Jeżeli kochasz koty to polecam basenji. Jest takim samym pieszczochem a napewno wierniejszym i ma przeogromne, kochajće serce.

Zdrówko

Posted
Animation-Basenji-fauve.gif :wink:

...

Są dodatki "Ericeira" do nazw psów, ale ani słowa o hodowli. :(

Evelinko, :D

dziękuję za sympatycznego animowanego baska, zapisałem sobie na lokalnym dysku. Spróbuję też zrobić własną animację z posiadanych materiałów.

Zamieszczone przez Ciebie linki są dla mnie szczególnie cenne, bo wszystkie są trafione w 10-tkę (nowe).

Co do hodowli "d'Ericeira" to również dotarłem wyłącznie do artykułów czy opisów, w których występują pieski z tym przydomkiem. Niestety nigdzie nie znalazłem śladu linku do hodowli. Nie można wykluczyć, że takiej strony nie ma. Może trafi się choćby e'mail. Twoja znajomość języka francuskiego jest silnym narzędziem w tych poszukiwaniach. Nadal szukam, i nadal liczę na Twoją pomoc.

Z wielką przyjemnością przeczytałem Twoją opowieść o Alicji, szkoda, że tak smutno się skończyła.

Czytając o przymiarkach do następnego kotka przypomniała mi się pewna historia... Jakieś 10 lat temu też przeżyłem akcję "oko" wywołaną konfliktem małego kociaka perskiego ze sznaucerką. Trafiłem wtedy do młodego weterynarza, który robił (lub zamierzał robić) specjalizację w okulistyce. Wówczas było to dla niego szczególne wyzwanie, jak się okazało zakończone pełnym sukcesem.

Jakiego Ty masz pieska, że aż trzeba było zrywać kolce z róż? Czyżby bez futerka?

...
"Startując" do ptaka ich pyszczek przygotowany do chwytu podąża w kierunku miejsca, w którym dopiero będzie spłoszony ptak po oderwaniu od ziemi. I niestety, ich "obliczenia" często okazują się trafne... :-?
Twój ma na swoim koncie takie wyliczenia ? :wink:

Co do polowania to pisałem, że basenji jest szybkie. A jak szybkie? Wyobraź sobie, że potrafi upolować ptaka... będąc na smyczy. Ten "talent siedzi na drzewie" - patrz emblemat pod moim nick'iem. A ile ma na koncie? Z tego co wiem to dwa i pół. Na szczęście nie wszystkie pieski tej rasy lubią polować na ptaszki.

Na razie pozostanę sympatykiem rasy. Ale moze kiedys ? :roll:

:P :P :sweetCyb: :P :P

Naczytałam się troszkę o basenji i mam pytanie.

Czy to prawda, że lepiej jest wyprowadzać go na wydłużanej smyczy, niż puszczać luzem.

Trochę mi się to nie trzyma kupy, bo jak można "myśliwego" na smyczy trzymać całe życie ? Toż to barbarzyństwo. :o

Skąd mogła się wziąć taka rada ? Czyżby nie przychodziły na zawołanie ? :o

A moze z nich az takie straszne szkodniki ? :wink:

Odpowiedzi na Twoje pytania już udzielił Ci Basenji.

Dodam jednak coś od siebie. Mówi się o tej rasie, iż jest nieprzewidywalna. Coś w tym jest. A to dlatego, że potrafi sobie upatrzyć "zdobycz" dużo wcześniej niż da to po sobie poznać. W międzyczasie "przeprowadza" obliczenia (czytaj: analizę sytuacji i metodę ataku) po czym w optymalnym momencie następuje realizacja planów. Potrafią uwzględnić długość pozostałej do rozwinięcia smyczy. Niestety, obliczenia te bazują na starych algorytmach afrykańskich i nie uwzględniają postępu cywilizacji (czytaj: ruchu ulicznego).

Nie można jednak generalizować, że basenji nie jest posłuszny. Jak każdy piesek uczy się pilnie, wie co mu wolno a czego nie. Samo "wie" to jednak trochę mało. Bo basenji z natury niechętnie się podporządkowuje i na tym głównie polega trudność rasy. Trudność, z którą może sobie poradzić tylko świadomy tego faktu właściciel.

Na temat niszczycielstwa to powiem tak: basenji są bardzo towarzyskie, człowiek jest im potrzebny do towarzystwa jak powietrze do oddychania. Gdy zbyt długo nie mają się do kogo przytulić czy "odezwać", tęsknią...

Pozdrawiam :D

Posted
Ja go wyprowadzam na 8 metrowej smyczy, a w ogrodzonych terenach puszczam go wolno.
Ja tez tak robię, smycz mam jedynie 5-ciometrową i teren nie musi być ogrodzony :roll:

Na campingach gdzie spędzamy wakacje pod namiotem, nocą moja psica nie jest uwiązana i nie zdarzyło się żeby się gdzieś wypuściła :)

... Śmiało staje przeciw innym psom, nie boi się niestety też samochodów.
Tzn atakuje je ? :o :wink:
Evelinko, :D

dziękuję za sympatycznego animowanego baska, zapisałem sobie na lokalnym dysku. Spróbuję też zrobić własną animację z posiadanych materiałów.

Tak dla jasności zaznaczam, że ja go tylko znalazłam :roll:

Na animacje bym się nie zdobyła, bo w życiu nie widziałam żywego basenji :oops:

Co do hodowli "d'Ericeira" to również dotarłem wyłącznie do artykułów czy opisów, w których występują pieski z tym przydomkiem. Niestety nigdzie nie znalazłem śladu linku do hodowli. Nie można wykluczyć, że takiej strony nie ma. Może trafi się choćby e'mail.
Na stronach (franc.) podających wyniki z wystaw są wymienieni właściciele psiaków. Trafiłam na psy z przydomkiem Ericeira i nawet zdarzył się właściciel nazwiskiem Thiercy. Raz była to kobieta innym razem pan miał na imię Pascal. E-maili do tych ludzi nie podano, bo to tylko klasyfikacje. :-?

Twój psiak pochodzi z tej hodowli, ma z nią jakieś związki ?

Nadal szukam, i nadal liczę na Twoją pomoc.
Będę się nadal rozglądać :D
... Jakieś 10 lat temu też przeżyłem akcję "oko" wywołaną konfliktem małego kociaka perskiego ze sznaucerką. Trafiłem wtedy do młodego weterynarza, który robił (lub zamierzał robić) specjalizację w okulistyce. Wówczas było to dla niego szczególne wyzwanie, jak się okazało zakończone pełnym sukcesem.
To miałeś szczęście :D .

Moja przygoda z kocim oczkiem odbywała się w pewnym sensie korespondencyjnie, to hodowczyni powiadamiała mnie o sytuacji na którą nie miałam wpływu gdyż kociak był jeszcze z matka :( i to hodowczyni o wszystkim decydowała.

Jakiego Ty masz pieska, że aż trzeba było zrywać kolce z róż? Czyżby bez futerka?
Futerka to ona (suczka) ma tyle że strzyc ją od czasu do czasu trzeba. :lol:

Moja to rasowy kundelek wzięty ze schroniska jako 2,5 miesięczne szczenię. Weterynarz na którego całkowicie się zdałam, zapewniła, że piesek jest zrównoważony psychicznie, będzie średniej wielkości o falującym włosiu.

Mnie więcej nie było trzeba. :roll:

Na rasach kompletnie się nie znałam, wiedziałam jedynie jakich i czego nie chce :wink:

Chciałam mieć psa bez przejść i tyle :wink:

Gdy już zawitał w domu, sam rozumiesz po historiach z kotami, chuchałam na niego i dmuchałam, żeby mu się nic nie stało. :oops:

Róże mam solidne, niektóre diablice ponad 3 metry mi wyrastają, więc i kolce maja proporcjonalnie duże :wink:

... potrafią uwzględnić długość pozostałej do rozwinięcia smyczy. Niestety, obliczenia te bazują na starych algorytmach afrykańskich i nie uwzględniają postępu cywilizacji (czytaj: ruchu ulicznego).
Taki bląd w obliczeniach robi większość psów :lol:
... Bo basenji z natury niechętnie się podporządkowuje i na tym głównie polega trudność rasy. Trudność, z którą może sobie poradzić tylko świadomy tego faktu właściciel.

Długo nie chciałam miec psa miedzy innymi dlatego, że odczuwałam cos w rodzaju pogardy :oops: dla służalczego spojrzenia psa.

Wydawało mi się i nadal tak myślę, ze utrzymanie przy sobie kota, który może w każdej chwili wyjść z domu nie będąc pilnowanym i uwiązanym, a mimo to wraca, jest chyba wyrazem większego przywiązania niż psie. :roll:

Kot, w zasadzie zwierz żyjący z nami w "wolnym związku" :wink: , mnie osobiście, przez swoja niezależność, posiadanie swoich spraw, do których nie mam dostępu bardzo odpowiada. 8)

Na temat niszczycielstwa to powiem tak: basenji są bardzo towarzyskie, człowiek jest im potrzebny do towarzystwa jak powietrze do oddychania. Gdy zbyt długo nie mają się do kogo przytulić czy "odezwać", tęsknią...
Czytałam, że basenji przedkłada towarzystwo pana nad osobniki swego gatunku. Być może to jest przyczyna większej niż u innych ras tęsknoty.

Moja psica, tak prawdę powiedziawszy, wcale nie garnie się do pobratymców. Na spacerach dokonuje, i to od niechcenia, rutynowych jeśli są nieuniknione obwąchań i leci bawić się ze mną :lol:

Posted
Tak dla jasności zaznaczam, że ja go tylko znalazłam

Na animacje bym się nie zdobyła, bo w życiu nie widziałam żywego basenji

Jeszcze raz dzięki za animówkę. Nic nie szkodzi, że znaleziona. Ale nie zdziwiłbym się, gdyby okazała się Twoja. W końcu wiem, że biegle posługujesz się programami graficznymi. :wink:

...Na stronach (franc.) podających wyniki z wystaw są wymienieni właściciele psiaków. Trafiłam na psy z przydomkiem Ericeira i nawet zdarzył się właściciel nazwiskiem Thiercy. Raz była to kobieta innym razem pan miał na imię Pascal. E-maili do tych ludzi nie podano, bo to tylko klasyfikacje. :-?

Twój psiak pochodzi z tej hodowli, ma z nią jakieś związki ?

...Będę się nadal rozglądać :D

Konkretnie chodzi o kontakt do właściciela psa THOT MUFREN d'Ericeira. O informacje o jego aktualnych osiągnięciach i tytułach. Może m.in. wchodzić w grę ewentualne krycie.

...

Moja przygoda z kocim oczkiem odbywała się w pewnym sensie korespondencyjnie, to hodowczyni powiadamiała mnie o sytuacji na którą nie miałam wpływu gdyż kociak był jeszcze z matka :( i to hodowczyni o wszystkim decydowała.

Co do "kociego oczka" to zrozumiałem Ciebie bardzo dobrze. Tak sobie jakoś wspomniałem "przygodę" z własnego doświadczenia, tak pod wpływem skojarzenia. :)

...

Chciałam mieć psa bez przejść i tyle :wink:

Gdy już zawitał w domu, sam rozumiesz po historiach z kotami, chuchałam na niego i dmuchałam, żeby mu się nic nie stało. :oops:

Róże mam solidne, niektóre diablice ponad 3 metry mi wyrastają, więc i kolce maja proporcjonalnie duże :wink:

Rozumiem i podziwiam Twoją troskę i zapobiegliwość. :thumbs:

...

Czytałam, że basenji przedkłada towarzystwo pana nad osobniki swego gatunku. Być może to jest przyczyna większej niż u innych ras tęsknoty.

Moja psica, tak prawdę powiedziawszy, wcale nie garnie się do pobratymców. Na spacerach dokonuje, i to od niechcenia, rutynowych jeśli są nieuniknione obwąchań i leci bawić się ze mną :lol:

Faktem jest, że basenji bardzo lubią przebywać z osobnikami własnej rasy. Gdy śpią, tworzą jedną zwartą kupkę basków splątanych łapkami i ogonkami. Nie można również zaprzeczyć, że wykorzystają każdą okazję obcowania z człowiekiem. Czyli, coś w tym jest. :-?

Pozdrawiam :D

Posted

Evelinko,

trafiłem na zdjęcie Twojej Alicji. Nie mogłem się oprzeć by tu nie wkleić. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu.

Alicja była śliczna. Wielka szkoda, że była :(

Alice1.JPG

Nie zdziwiłby mnie widok Basenji na takiej klawiaturze. One również lubią obserwować otoczenie z wysokości. :-?

Pozdrawiam. :)

Posted

Evelinko!

Piesiak, przy przejściu przez ulicę potrafi skakać w kierunku przejeżdżających samochodów.

Gdyby tak chciał jeszcze zaaportować jakiś fajny samochód!.

Niestety, jego gust w tej mierze nie jest najlepszy.

Piszesz:

Długo nie chciałam miec psa miedzy innymi dlatego, że odczuwałam cos w rodzaju pogardy dla służalczego spojrzenia psa.

Wydawało mi się i nadal tak myślę, ze utrzymanie przy sobie kota, który może w każdej chwili wyjść z domu nie będąc pilnowanym i uwiązanym, a mimo to wraca, jest chyba wyrazem większego przywiązania niż psie.

Kot, w zasadzie zwierz żyjący z nami w "wolnym związku" , mnie osobiście, przez swoja niezależność, posiadanie swoich spraw, do których nie mam dostępu bardzo odpowiada.

Czy spojrzenie baska jest służalcze?

Nigdy czegoś takiego w oczach piesiaka nie widziałem: - jest czułość i miłość do pana; zainteresowanie czymś; skaczace iskierki w trakcie zabawy; rozleniwienie, kiedy poddaje się cierpliwie pieszczotom; napięcie , kiedy poluje.

A przede wszystkim spojrzenie jest bystre i bardzo inteligentne.

Może to potraktujesz jako autoreklamę piesiaków, ale zarówno Baskomaniak jak i ja piszemy uczciwie na temat tej 'trudnej' rasy

Zdrówko

Posted

Evelina, piszesz o "służalczym spojrzeniu psa". A ja do opisu spojrzeń opisanych przez Basenji, chce dorzucić jeszcze jedno: "maślane spojrzenie". Taki wzrok maja moja baski, gdy je się głaszcze i pieści, w szczególności po brzuszkach :lol:

Pzdr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...