gosse Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 Minelo juz 3 lata od czasu gdy jakis wstretny kleszcz uczepil sie mojej Gosi, nie miala dzieki Ci panie zadnej z pokleszczowych chorob/babejsza, borelioza/ale mamy w tym miejscu rosnacego guza.... Z tego guza nie ma zadnych wysiekow ropnych , czy krwistych, poprostu gula i juz. Wet oczywiscie ogladal to cus i powiedzial, ze poki nic sie z tym nie dzieje niech sobie tak zostanie.Do weta mam bardzo duze zaufanie i nie chodzi o to ze mam jakies watpliwosci co do jego wiedzy i doswiadczenia.... Czy ktos z Was kochani slyszal lub mial do czynienia z takim pokleszczowym guzem, jezeli tak na co mam sie nastawic? Dodam, ze ten klesz byl usuniety w calosci. Z gory dzieki Monia. Quote
Agnes Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 Gula zawsze jest a juz napewno jesli wyjsmiesz napitego kleszcza - normalne. Ale taka gula znika, a u Ciebie minelo juz 3 lata :o Czy napewno to gula po kleszczu? U nas dosyc szybko zanika i sladu nie ma - mimo, ze odrazu po wyjeciu jes dosyc duza :roll: Quote
gosse Posted October 10, 2005 Author Posted October 10, 2005 Tak wiem, ze guzek po kleszczu znika, schodz nie zawsze na mojej wlasnej nodze ta mala gula nie znikla, ale u mojej suki jest duza i powoli rosnie, obecnie ma srednice 1cm. lekko sie przemieszcza pod ludzkimi palcami. Wlasciwie ostatnio zastanawiam sie czy miejsce tego guza nie jest jakims przypadkiem a gula to moze jaki tluszczak, czy cus??? Quote
Agnes Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 To w takim razie wg mnie nie jest slad po kleszczu. Sprawdz moze dokladniej u weta? Moze byc tluszczak oczywiscie - ale wieksze tluszczaki sie wycina operacyjnie, wiec wizyta w tej kwestii i tak bedzie konieczna Quote
Agushka Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Jakiś czas temu zauważyłam u mojej suni gulkę pod uchem. Byłyśmy u weta w zeszłym tygodniu i powiedział nam, że właśnie po kleszczu. Tak jak napisałaś w naszym przypadku tez to coś się przemieszcza pod skórą po naciśnięciu palcami. Mamy to nacierać spirytusem i czekać, bo ponoć ma to sobie pęknąć... Jeśli tak się nie stanie mamy dostać antybiotyk. Weterynarz stanowczo wykluczył inne pochodzenie tejże gulki. Quote
Agnes Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 gulka ma peknac?? :o antybiotyk :o rajusku...my nigdy nic nie robilysmy - ulka powstaje w momencie jak wyjmuje mocno napitego kleszcza - ale gulka sama znikala, nie pekala. Jesli nie zniknie to pewnie do weta trzeba isc - ale na to troche czasu trzeba dac. Sama mam slad po kleszczu juz jakis czas... Quote
Katerinas Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 hmmm.... dziwne... Mi to bardziej z opisu na tłuszczaka wygląda. Moim psicom też zdarzało się przynieść kleszcza. Po usunięciu krwiopijcy gule były ale znikały. Quote
Agushka Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 My właśnie byłyśmy o weta i taka diagnoza jak wyżej napisałam... Nacieram tym spirytusem i nic się nie dzieje. Nie zmienia się ta gulka nawet troszeczkę. Jesteśmy na jutro umówione na wizytę. Zobaczymy... Quote
Agushka Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 No i wczoraj po trzeciej wizycie w końcu po kłopocie. Ta gulka sobie urosła jakby od tego spirytusu (a może nie od spirytusu?)ale nic nie pękało. Aż do wczoraj. Trafiłyśmy akurat na innego weta niż zwykle. I tenże zaczął sobie tę gulkę naciskać, uciskać i przyciskać :) I strzeliło az miło. Takiego białego paskudztwa z tego wyszło strasznie dużo. Wet wycisnął to do końca, zdezynfekował jodyną i mam nadzieję że kłopot mamy z głowy. Quote
Cheritka Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 To jednak był jakis stan zapalny i coś się zbierało. Powinnaś zmienić WETa, bo tamten nie by najlepszy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.