Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rano nie mam czasu wychodzic z psem bo wczesnie rano wstaje i ide do szkoły potem wieczorem z nim idę na smyczy ale mój szanowny pan tata uwaza ze pies potrzebuje ruchu i wypuszcza go. A on jak głupi leci do jakiegoś "bagna" dokladniej to sa odpady ze świni nie dlaeko jest ....rzeznik!? i tarza sie w tym codziennie trzeba go kąpać.Myslimy na mała budą ale ta kruszyna nienawidzi byc przywiazana moze kojec? co myslicie?! gdyby był kojec to w dzien byłby w kojcu a w noc wpuszczany do domu czy to złe rozwiazanie PORADZCIE!!!

Posted

Hmmm... naprawdę ciekawy post..

Skoro wstajesz wcześnie rano do szkoły to nie sądzę by Twojemu psu pora przeszkadzała.. :-? Jeśli natomiast chcesz przez to powiedzieć, że rano nie masz czasu z nim iść to wniosek nasuwa się inny - trzeba wstawać jeszcze wcześniej - skoro chciałaś /łeś mieć psa to to jest właśnie Twój obowiązek.
Pies musi mieć odpowiednią dawkę ruchu - a żeby uniknąć codziennego tarzania - wystarczy zmienić trasę spaceru - no halo! - to chyba logiczne :-?

a tak w ogóle - skoro nie potrafisz dostosować swojego życia do potrzeb psa i nie masz czasu na coś tak normalnego i podstawowego jak wychodzenie z nim - to PO CO GO W OGÓLE BRAŁAŚ/ŁEŚ ? :o

Posted

mała-czarna napisał(a):
Rano nie mam czasu wychodzic z psem bo wczesnie rano wstaje i ide do szkoły potem wieczorem z nim idę na smyczy ale mój szanowny pan tata uwaza ze pies potrzebuje ruchu i wypuszcza go. A on jak głupi leci do jakiegoś "bagna" dokladniej to sa odpady ze świni nie dlaeko jest ....rzeznik!? i tarza sie w tym codziennie trzeba go kąpać.Myslimy na mała budą ale ta kruszyna nienawidzi byc przywiazana moze kojec? co myslicie?! gdyby był kojec to w dzien byłby w kojcu a w noc wpuszczany do domu czy to złe rozwiazanie PORADZCIE!!!
= Boze !!! Jestesmy odpowiedzialni za "to" co udomowilismy, z tego wynika, ze niewzyscy... Pis musi siusiac rano - wstawaj wczesniej, trudno! tu trzeba miec swiadomosc i to nie jest malusek klopotliwy, a raczej Ty, niestety....

Posted

pies wychodzi rano na ogród.z sikaniem nie ma problemu! post ten powstał po to zebyscie poradzili mi co mam robic zeby pies sie nie tarzał u sasiada a nie po to zebyscie mi mowili kiedy mam wychodzic z pieskiem na spacer :))) pozdrawiam[/quote]

Posted

mała-czarna napisał(a):
pies wychodzi rano na ogród.z sikaniem nie ma problemu! post ten powstał po to zebyscie poradzili mi co mam robic zeby pies sie nie tarzał u sasiada a nie po to zebyscie mi mowili kiedy mam wychodzic z pieskiem na spacer :))) pozdrawiam
no niestety ale w tej materii tez ci się przyda nauka :-? a co do sprawy tarzania się w odpadach , albo pies wychodzi na smyczy albo musicie ogrodzić posesję , 2 proste czynnosci :-?

Posted

mała-czarna napisał(a):
post ten powstał po to zebyscie poradzili mi co mam robic zeby pies sie nie tarzał u sasiada
Zabić sąsiada. Jak sąsiada nie będzie to pies nie bedzie miał się w czym tarzać :lol:

ps. co twój problem ma wspolnego z weterynarią :question:

Posted

Mhy Twój piesek jak spora grupa psów lubi zapaszki i to jest w 100% normalne ... co do ruchu rozumiem twojego tatę, ale skoro pies "musi sie wybiegać" musi to robić w kontrolowany sposób jesli nikt go nie przypilnuje zawsze pójdzie w zapamiętane miesce wątpliwej dla ludzi przyjemnosci ... Mimo, że macie ogród musicie go "wybiegać" poza jego terenem z panią czyli Tobą kojec tu nic nie zmieni ...

Posted

Słyszałam,ze nirktore psy (głównie te myśliwskie) tarzają się w odpadach/padlinie, bo ich zapach później jest atrakcyjniejszy (podejrzewam,że dla płci przeciwnej,ale rękis obie uciąć nie dam..). Co zrobić? Tak jak ktoś już powiedział-zmienić trasę spaceru...

Posted

Jaki kojec, jaka buda, czy po to bralas psa zeby go wiezic? Temat postu sugeruje ze jest to mlody psiak wiec chyba najlepszym wyjsciem bedzie nauczenie go pewnych rzeczy z zakresu posluszenstwa, od razu zaznacze, ze z poczatku nowy obowiazek moze sie szybko okazac doskonala zabawa tak dla ciebie jak i dla pieska a przy okazji bedziesz mogla sobie po jakims czasie radzic sobie z nim w roznych sytuacjach. Ja do swojej psicy, gdy skreca w kierunku nieporzadanym mowie " nie idz tam" i ona natychmiast zawraca. Potrwalo troche zanim pojela co ma zrobic na takie haslo, jak pierwszy raz jej sie zdarzylo skrecic glowe w moim kierunku gdy tak do niej zawolalam to zaraz pochwalilam zas na pochwale ona sie nauczyla reagowac w ten sposob, ze biegnie do mnie zeby cos do pyska dostac. No i dostaje. Wszystko wymaga czasu i cierpliwosci ale caly trud sie oplaca. A pies musi sie wybiegac, to fakt. A zeby nie biegal tam gdzie chce tylko tam, gdzie mu sie pozwala to trzeba sie wysilic nieco. I nie trzeba na to poswiecac nie wiadomo ile czasu, gdybys godzinke dziennie wygospodarowala na to, zeby pocwiczyc z psem i pobawic sie z nim to cos by z tego na pewno wyszlo. Ale to nie moze byc taki spacer ze pies sobie biega gdzie popadnie zeby sie tylko wybiegal. Zycze powodzenia.

Posted

mała-czarna napisał(a):
mój szanowny pan tata uwaza ze pies potrzebuje ruchu i wypuszcza go.


:smhair2: Czy ja dobrze rozumiem? Wypuszcza go?? SAMEGO?? Żeby sobie polatał? 0X :evilbat: :evil:
A jak wpadnie pod samochód? Pogryzie kogoś? Pogryzie się z innym psem? Będzie kłusował? Popłoszy sarny w pobliskim lasku, zagryzie komuś kurę? Zeżre jakąś trutkę?
Ooo, ja znam takie wypuszczane samotnie burki, znam :evilbat: potem z suką w cieczce bez kija czy gazu to się na siusiu wyjść nie da 0X :evil: :evil: :evil: :evil:
Jeśli dobrze zrozumiałam, jesteście po prostu NIEODPOWIEDZIALNI!

Posted

Dodam jeszcze, ze surowa wieprzowina jest dla psow absolutnie zakazana. Swinie, rzadko chorujac sa nosicielami groznej choroby, tzw. wscieklizny rzekomej (choroba Auyeszky ), ta choroba przenosi sie tez na ludzi. To tak pod rozwage bo skoro psiak sie tarza w swinskich odpadkach to nie sadze, zeby ich nie probowal pozerac. Pies musi byc posluszny, musi byc pod kontrola wlasciciela. [/b]

Posted

mała-czarna napisał(a):
Rano nie mam czasu wychodzic z psem bo wczesnie rano wstaje i ide do szkoły potem wieczorem z nim idę na smyczy ale mój szanowny pan tata uwaza ze pies potrzebuje ruchu i wypuszcza go. A on jak głupi leci do jakiegoś "bagna" dokladniej to sa odpady ze świni nie dlaeko jest ....rzeznik!? i tarza sie w tym codziennie trzeba go kąpać.Myslimy na mała budą ale ta kruszyna nienawidzi byc przywiazana moze kojec? co myslicie?! gdyby był kojec to w dzien byłby w kojcu a w noc wpuszczany do domu czy to złe rozwiazanie PORADZCIE!!!


to po jakiego... bralas PSA???????? jak nie masz czasu na nic, i myslisz ze pies sam sie wychowa, i z wlasnej woli nie pojdzie tam gdzie TY nie chcesz, bo sobie tak pomyslisz? trzeba mu pokazac o co Tobie chodzi... zastanow sie dziewczyno(dobrze mowie?) po co CI pies w takim wypadku?

Posted

Ojj drodzy dogomaniacy,wiem,że straznie kochacie psiaki,ale nie naskakujcie tak na nią,bo dziewczyna się tylko zniechęci i nic z Wasych porad nie wyniesie :).
Mi też,co prawda,się ciśnienie troszkę podniosło, ale postaram się wyrazić je w delikatny sposób :).

Rano nie mam czasu wychodzic z psem bo wczesnie rano wstaje i ide do szkoły...

Wiesz,ja też chodzę do szkoły, mam w domu dwa psy i decydując się na nie,bylam w pełni świadoma,że wiąze się to z wieloma obowiązkami (a także wyrzeczeniami). Muszę rano wstać pół godziny wcześniej,aby Rasel i Bajka załatwily swoje sprawy fizjologiczne i choć często przychodzi mi to opornie-trudno,zwlekam się z łóżka,zakladam oboroże jednemu,drugiemu,smycz i idziemy. Za to najwspanialszym wynagrodzeniem są ich uśmiechnięte mordy od ucha do ucha :). Postaw się w ich sytuacji-budzisz się rano,chce Ci się siku, a tu nie ma-WC nieczynne, bo...bo nie. Jak wrocisz ze szkoly to sie załatwisz.

... potem wieczorem z nim idę na smyczy ...

Szczęśliwy pies,to zmęczony pies. Jako jego właścicielka (a przez to rozumiem rowniez osobę,ktora chce dobra swojego podopiecznego) musisz mu zapewnic odpowiednią dawkę ruchu. Na smyczy-OK,ale pies musi się wybiegać.

...ale mój szanowny pan tata uwaza ze pies potrzebuje ruchu i wypuszcza go...

Rozumiem,że mówisz o spuszczeniu ze smyczy,czyz nie? I Twoj tata ma w tym momencie racje. PIES POTZREBUJE RUCHU I MUSI SOBIE POBIEGAĆ!

...A on jak głupi leci do jakiegoś "bagna" dokladniej to sa odpady ze świni nie dlaeko jest ....rzeznik!? i tarza sie w tym codziennie trzeba go kąpać...

A w tym momencie zaczyna się problem. Bo albo pies uważa się za ALFĘ (polecam w tym momencie książkę 'Zapomniany język psów' Jan Fennell),albo po prostu korzysta z chwili,bo wie,że zaraz będzie złapany na smycz i jego swoboda zostanie ograniczona przez ten sznurek. Ogółem wydaje mi się,że po prostu pies ma za mało ruchu i zachowuje się jak zerwany z łancucha. Miałam podobną sytuację,kiedy moj bokser był po operacji i nie moglismy pozwolic na forsowanie jego łapy. Gdy zdjęto mu gips i zostal spuszczony ze smyczy zachowywal się jak oszalały. Problem rozwiązała na początku duuuuuuuuza dawka ruchu, a później uczyliśmy go wracać na zawołanie (głównie dzięki lince-możesz ją na pewno gdzieś kupić, ja swoją zrobiłam sama-10-15metrowa gruba linka,przypięłam karabinczyk-pies miał swobodę urchów, a ja - jako-taką kontrolę nad nim).

Myslimy na mała budą ale ta kruszyna nienawidzi byc przywiazana moze kojec? co myslicie?! gdyby był kojec to w dzien byłby w kojcu a w noc wpuszczany do domu czy to złe rozwiazanie PORADZCIE!!!

A w tym momencie moja cierpliwość dobiega końca. Bo jak Ty sobie to wyobrażasz? ze pies non stop będzie zamknięty na płaszczyznie 2x2, a pozniej-hop do domu? :o

wydaje mi się,że albo pomyliłas sie,co do wyboru swojego pupilka (moze warto było kupic sobie chomika? :-? a co najmniej gabaryty psa. Chihauha byłby chyba bardziej odponiewdnim psem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...