BoJa2 Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 Dzięki Wam tak szybko dochodzi do zdrowia. :buzi: Quote
Złośnica Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 Leni czy ilonka :wink: oznacza, że zdecydowałaś się go wziąć ????? :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: Quote
Leni Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 Jesteśmy w fazie rozmów z Justyną 8) Na 100% sprawa nie jest przesądzona ale może, może...kto wie :wink: Ale poważnie mówiąc - zgadzamy się z Justyną potrzeba czasu, obserwacji i przetestowania psa w kilku sytuacjach - miałam kiedyś bula ze schroniska - na dzień dobry kiedy po niego przyjechałam to Maxik był wczepiony zębiskami w siatkę, w praniu wyszło, że to cielę i baranek, jedyny minus to gronkowiec z którym walczyliśmy całe życie 8) , Buczek znowu był zdrowy ale agresywny - mam nadzieję, że agresja+choróbska nie skumulują się w jednym biednym ciałku Chipsa ( tego byśmy chyba nie przeżyli :wink: ) :roll: Czas pokaże jak to się wszystko skończy, przekazaliśmy kilka złodziszy na bulaska, kibicujemy mu gorąco :D pozdr. Agata i Paweł Quote
MSMIMI Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 na mnie zrobil naprawde dobre wrazenie. dał z sobą wiele zrobic mimo ze nas nie znał. jest towarzyski i nastawiony pozytywnie. oczywiscie moje odczucia nie musza koniecznie oznaczac ze tak bedzie w przyszosci w 100% ale zyczyłabym sobie aby tak było :) ciekawe jak w stosunku do wiekszych psow. wiem ze gdy przechodził obok bernadyn poprostu był zainteresowany ale nei rzucał sie nie warczał nei sczzekał. mam nadzieje ze sie sprawdzi, byłoby cudownie leni jakbys go zaadoptowala!! Quote
Złośnica Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 13.10 - wieści z Chipsowego dnia :wink: O godzinie 11 Chipsio odwiedził klinikę weterynaryjną w Dąbrowie, umówieni byliśmy na badania. Po pierwsze: Na głowie Chipsa widnieją bardzo brzydkie i głebokie dwie rany otwarte (najprawdopodobniej to ślady psich kłów). Zostały oczyszczone, dostał nową maść do zaaplikowania, jeśli do poniedziałku rany nie skrzepną, będzie miał zakładane szwy. (to właśnie to miejsce o którym pisałam wcześniej, po prawej stronie głowy, wczoraj rana sączyła się wyciekiem ropno-krwistym) Po drugie: Dzisiaj Chips miał pobieraną krew do badania. Wyniki są zadziwiająco dobre. Nerki i trzustka w normie, ma lekkie podrażnienie wątroby (możliwe że to od schroniskowych "rarytasów") Nie jest to nic strasznego, pies dostał zalecenie diety weterynaryjnej Royal Canin HEPATIC oraz dodatkowo tabletki Hepatil Dla tych, którzy znają się na tych magiczny cyferkach wklejam fotki wyników Chipsa Po trzecie: Na tylnej łapie, pod odleżyną, dr Molicki coś zauważył (nie wiemy dokładnie co to jest) ale napewno nic poważnego, przy następnej wizycie ma się tym zająć. Nasz trochę przybrudnawy :P muminek waży 26 kg, ale kąpiel musimy odłożyć dopiero po wyleczeniu Chipsa. Wreszcie możemy Wam powiedzieć ile lat ma Chips. Dziś udało nam się zajrzeć w jego pycholek (o dziwo nie protestował :D ), weterynarz twierdzi, że Chips to pan w statecznym wieku, ma około 6-7 lat. Spójrzcie jak wygląda pan w statecznym wieku :wink: W poniedziałek mamy kolejną wizytę u weta. Jeśli nie zkrzepną wspomniane rany, będzie miał założone szwy, zrobimy badania na gronkowca i inne skórne żyjątka. Pies mimo, iż nie dostał jeszcze leków na odrobaczenie, nie jest zarobaczony. Antybiotyk kończy mu się w sobotę, zobaczymy czy od poniedziałku będzie miał dalsze zalecenia do jego zażywania. Jeśli wyprowadzimy go na prostą, Chipsio zostanie zaszczepiony (pełen komplet) i dorobi się swojej nowej własnej książeczki zdrowia. Wtedy będzie gotowy do adopcji i podróży do nowego domu :D Rano Chips przywitał nas merdaniem ogonka, od razu wpychał nochal w ręce czy nie mamy czegoś dobrego do jedzonka. Sam wgramolił się do klatki ustawionej w bagażniku. Ułożył się wygodnie na kocyku naszej Bertuchy i z uśmiechem na mordzie czekał na wycieczkę :lol: :lol: Po wizycie u lekarza spędziliśmy dzisiaj z nim sporo czasu, był spacer, jedzonko i toaleta. Czesanie Odkurzanie Zabiegi medyczne Przekąski I zabawa Quote
QUATTRUSIA Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 bardzo się z Quattrusią cieszymy,ze wszystko idzie w tak dobrą stronę :angel: i że Chips jest w tej chwili w tak dobrych rękach !!!! :D Quote
MSMIMI Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 ''Mam dla Was jeszcze jedną ważną wiadomość. Obiecałam wczoraj, że jeśli dowiem się z wiarygodnych źródeł o losach Chipsa przed trafieniem do schroniska to Wam to opowiem. Otóż bullik błakał się po lesie w okolicach Raciechowic (miejscowość koło Krakowa). Nie miał na sobie ani obroży ani kagańca. Wskoczył do samochodu pewnego pana i pojechał z nim do domu. Dzisiaj osobiście rozmawiałm z siostrą tego pana. Pies przybłąkał się do nich w połowie września. Pani zadzwoniła do schroniska w Krakowie, ale ponieważ jej gmina nie podlega pod krakowskie schronisko po psa przyjechał pracownik z Olkusza. Pies w chwili zabierania do schroniska nie był pogryziony, z tego wynika, że cała niemiła historia spotkała go właśnie w schronisku. Najprawdopodobniej te pierwsze zdjęcia bullka, były robione zaraz po pogryzieniu. Pani zgłaszająca interwencję zostawiła swoje pełne namiary w schronisku w Krakowie, nikt od tamtej pory o psa nie zapytał za wyjątkiem nas. justa'' Quote
Tymoteusz Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Trzymam kciuki za leczenie Muminka ;) :drinking: Quote
asher Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Tez trzymam kciuki. Nieustannie :wink: Dwie sprawy: 1. skoro białas dostaje antybiotyk, trzeba mu uzupełnić florę bakteryjną, czyli podawać jakiś Trilac, Lakcid, czy inny Nutriplant (jogurtu naturalnego lepiej nie ryzykować, skoro i tak ma problemy pojedzeniowe :wink: ) 2. Te ewentualne szwy... Szwy to sie zakłada najpóźniej kilkanaście godzin po powstaniu rany. W przeciwnym razie mogą się wdac paskudne zakażenia, beztlenowce i inne świństwa. Rzadko też zakłada sie szwy na bardzo głębokie rany (pomijam rany operacyjne, bo wtedy to wiadomo, że są sterylne warunki), właśnie dlatego, że trudno je dokładnie doczyścić. Jeśli więc lekarz chce mu zakładać szwy teraz , to na wszelki wypadek dopilnujcie, żeby NIEZWYKLE STARANNIE oczyścił rany. Musi zebrać całą tę nową tkankę, która narosła od czasu pogryzienia, po prostu doprowadzić ranę mniej więcej do takiego stanu w jakim była, jak powstała no i ja oczyścić. W przeciwnym razie będą same problemy... Quote
Alicja Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Ogromnie się cieszę że Chipsik wychodzi na prostą :wink: A więc schronisko miało się czego obawiaćevilbat: kiedy zabrałyscie chłopaka , mają swoje za uszami . Quote
BoJa2 Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Pies w chwili zabierania do schroniska nie był pogryziony, z tego wynika, że cała niemiła historia spotkała go właśnie w schronisku. :evilbat: :evilbat: :evilbat: Miał CHips dużo szczęścia,ze tak szybko go stamtąd zabraliście Quote
Leni Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Cytuję Justę z bulkowego forum: Jutro Chips ma dzień odwiedzin Jesteśmy umówieni w okolicach hotelu z kilkoma osobami, którzy chcą poznać białasa. Każdy kto ma ochotę na spotkanie z Chipsem zapraszamy serdecznie. Będziemy w hotelu od godz. 8 - 12, bo później zabieramy Chipsa i jedziemy w tajemniczą podróż Zapraszamy na spotkanie przy hotelu ul. 1 Maja 23 (Klub sportowy "Budowlani) za sosnowieckim sądem. :BIG: Quote
MSMIMI Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Będziemy w hotelu od godz. 8 - 12, bo później zabieramy Chipsa i jedziemy w tajemniczą podróż :angel: :angel: :angel: Quote
Leni Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Bulek jeszcze przez tydzień będzie przechodził rekonwalescencję, a po niej trafi do swojej nowej rodziny... :wink: Quote
Alicja Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Leni napisał(a):Bulek jeszcze przez tydzień będzie przechodził rekonwalescencję, a po niej trafi do swojej nowej rodziny... :wink: CUDOWNIE :angel: Quote
BoJa2 Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Leni napisał(a):Bulek jeszcze przez tydzień będzie przechodził rekonwalescencję, a po niej trafi do swojej nowej rodziny... :wink: Leni mogłabyś coś zdradzić tak w tajemnicy :D My nikomu nie powiemy :wink: Quote
Leni Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Hugo-Kochaś napisał(a):Leni napisał(a):Bulek jeszcze przez tydzień będzie przechodził rekonwalescencję, a po niej trafi do swojej nowej rodziny... :wink: Leni mogłabyś coś zdradzić tak w tajemnicy :D My nikomu nie powiemy :wink: :wink: Quote
Alicja Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Leni napisał(a):Hugo-Kochaś napisał(a):Leni napisał(a):Bulek jeszcze przez tydzień będzie przechodził rekonwalescencję, a po niej trafi do swojej nowej rodziny... :wink: Leni mogłabyś coś zdradzić tak w tajemnicy :D My nikomu nie powiemy :wink: :wink:Leni , czy jest tak jak ja myślę 8) :wink: Quote
tunio Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Chips z dzisiaj. Justa,Msmimi,Pyza i Chips. Chips i Pyza Quote
tunio Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Leni napisał(a):A relacja w formie pisemnej? 8) To pozostawie Msmimi,zgoda ? :wink: Pewnie sie niebawem pojawi :fadein: Ja od siebie tylko powiem,ze Chips to typowy angielski dzentelmen,a reszte opisze Msmimi :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.