Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Właśnie dzwoniła do mnie tufi, jest w stanie jechać do Olkusza po tego psa i przywieźć go do Poznania do zaprzyjaźnionej kliniki i postarać się by ewentualne koszty leczenia zrobili po minimalnych kosztach.

Tufi pojedzie na własny koszt, ale w takim wypadku trzeba będzie robić ściepe na kase na weta. W najbliższym czasie podamy numer konta.

XXL czy w takim przypadku jesteś w stanie zabrać psa do siebie z Poznania czy trzeba szukać mu tymczasowego domu ?

  • Replies 350
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Słuchajcie, dobrze by było założyć psu temat na Psach w potrzebie (o ile jeszcze go nie ma?). Tam pisze wiele osób mających ogrooomne doświadczenie w pomocy bezdomnym psiakom. Na pewno doradza, pomoga.

Posted

Ze Zlosnica rozmawialam tak na goraco, wiec teraz po kolei:
pojedziemy po psa w tym tygodniu, przywieziemy go do Poznania do kliniki, w ktorej leczymy nasze psy. Z wlascicielem kliniki porozmawiamy nt znizki w leczeniu psa. Nie wiadomo, jaka moze to byc kwota ze wzgledu na to, ze nie wiadomo, co psu dolega - moze wystarczy 100zl, ale moga wyjsc rozne komplikacje i kwota moze wzrosnac. Na czas leczenia pies pozostalby w szpitalu kliniki (to chyba najlepsze rozwiazanie). Moglabym go codziennie odwiedzac i zabierac na spacery, zeby okreslic dokladniej jego charakter itp itd. Dochodzi jeszcze koszt karmy - to w zaleznosci od stanu narzadow wewnetrznych, jesli bedzie trzeba, to bede mu gotowac i zawozic jedzenie do kliniki.
Pozostaje jeszcze dwie sprawy:
1. czy psa juz mozna zabrac (czy minelo ustawowe 14 dni) - nalezy zostawic namiary w schronisku dla ew. wlasciciela, ktory byc moze szuka psa
2. czy jest osoba, ktora na 100% zaadoptuje psa po leczeniu, zebysmy nie zostali z kolejnym bullem na glowie - moge sie nim zajac przez jakis czas, ale chyba nie musze tlumaczyc przy mojej gromadce, ze by nas to bardzo obciazylo, poza tym to starszy samiec i mimo wszystko boje sie jakichs starc

Czekamy zatem na wiadomosci - czy udalo sie dzis odwiedzic psa, czy mozna go zabrac, zebysmy nie jechali te ilesset km na darmo.
Jesli bedzie ok, to wsiadamy w samochod i jedziemy. Numer konta podam, jak wszystko sie wyjasni - ze jedziemy i przywozimy psa do lecznicy, ok?

XXL - podobno adoptowales juz bulka kiedys od 333 - co sie z nim dzieje? Mozesz wyjasnic sytuacje?

Posted

tufi napisał(a):
Ze Zlosnica rozmawialam tak na goraco, wiec teraz po kolei:
pojedziemy po psa w tym tygodniu, przywieziemy go do Poznania do kliniki, w ktorej leczymy nasze psy. Z wlascicielem kliniki porozmawiamy nt znizki w leczeniu psa. Nie wiadomo, jaka moze to byc kwota ze wzgledu na to, ze nie wiadomo, co psu dolega - moze wystarczy 100zl, ale moga wyjsc rozne komplikacje i kwota moze wzrosnac. Na czas leczenia pies pozostalby w szpitalu kliniki (to chyba najlepsze rozwiazanie). Moglabym go codziennie odwiedzac i zabierac na spacery, zeby okreslic dokladniej jego charakter itp itd. Dochodzi jeszcze koszt karmy - to w zaleznosci od stanu narzadow wewnetrznych, jesli bedzie trzeba, to bede mu gotowac i zawozic jedzenie do kliniki.
Pozostaje jeszcze dwie sprawy:
1. czy psa juz mozna zabrac (czy minelo ustawowe 14 dni) - nalezy zostawic namiary w schronisku dla ew. wlasciciela, ktory byc moze szuka psa
2. czy jest osoba, ktora na 100% zaadoptuje psa po leczeniu, zebysmy nie zostali z kolejnym bullem na glowie - moge sie nim zajac przez jakis czas, ale chyba nie musze tlumaczyc przy mojej gromadce, ze by nas to bardzo obciazylo, poza tym to starszy samiec i mimo wszystko boje sie jakichs starc

Czekamy zatem na wiadomosci - czy udalo sie dzis odwiedzic psa, czy mozna go zabrac, zebysmy nie jechali te ilesset km na darmo.
Jesli bedzie ok, to wsiadamy w samochod i jedziemy. Numer konta podam, jak wszystko sie wyjasni - ze jedziemy i przywozimy psa do lecznicy, ok?

XXL - podobno adoptowales juz bulka kiedys od 333 - co sie z nim dzieje? Mozesz wyjasnic sytuacje?


tuffi sprawe z galczem pozwole sobie wyjasnic na pw :)

Posted

moi drodzy!

mam jutro wolny dzien, co sie zdarza ostatnio nieczesto i warto to wykorzystac.
dodatkowo jutro jest wyjatkowy dzien bo bulterier ma umowiona wizyte u weterynarza w olkuszu, musi sie tam zjawic po godzinie 11.
mam znajomych ktorzy chetnie pojada (emmara i jej mąż) do olkusza i przetransportujemy psa do weta ale mozemy wyruszyc dopiero o godzinie 17 ( kierowca pracuje) z myslowic, w olkuszu bylibysmy na 18, moze nieco pozniej, obawiam sie ze nie zdazymy do tego weta!

DLATEGO MAM WIELKA PROSBE ABY KTOKOLWIEK ZMOTORYZOWANY Z OKOLIC KATOWIC, DĄBROWY GORNICZEJ, JAWORZNA, MYSLOWIC ETC ZAOFEROWAL SIE I POJECHAL ZE MNA POMOC TEMU BIEDNEMU ZWIERZECIU O JAKIEJS ROZSADNIEJSZEJ, CZYTAJ- WCZESNIEJSZEJ GPDZINIE ABYSMY ZDAZYLI DO LEKARZA!!! WIEM ZE SA TUTAJ OSOBY ZMOTORYZOWANE Z OKOLIC KATOWIC, PROSZE ABY KTOS POSWIECIL ODROBINE CZASU I OKAZAL SERCE...

Posted

z tego co widze na mapie to blizej jest od nas (czyt. katowic)

marta ch. - nikomu nei wysyłaj pieniedzy! na razie nikt nie poniosł kosztow zwiazanych z tym psem, nei wiadomo co z nim, czego potrzebuje etc. na razie ejst pare ludzi ktorzy chca cos zrobic ale maja przeszkody natury tech. :x
jak juz bedzie cokolwiek wiadomo pewnie pojawi sie oficjalne info kto zajmie sie ostatecznie psem, co mu jest i na co potzrebne sa pieniadze.

Posted

Straszne zdjęcia. Zawsze gdy widzę psa w takiej sytuacji myślę, czy nie mógłbym go wziąć. No ale w tej chwili nie mam takiej mozliwości :cry:
Dajcie znać co z wetem, dorzucę coś na leczenie.

Posted

Kurcze - gubię się! Dwa wątki, w każdym inne plany :roll: tutaj też kilka rozwiązań


Jutro MSMIMI jeżeli chcesz, żebym pojechała to musisz zadzwonić do schroniska i spytać czy nam go dadzą na wizytę. Szczerze mówiąc to nie wiem jak zniosę zabranie psa do weta i oddanie go tam z powrotem :( Na pewno potrzebny będzie kaganiec bo ja tego psa nie znam - nie znam jego przeszłości i boję się jak może się zachowywać w samochodzie - tylko nie wiem jaki kaganiec na tak poraniony pyszczek :( a co z opcją Krakowską? to byłoby najlepsze rozwiązanie, żeby tam pobył w jakiejś klinice do czasu aż zabierze go Tufi. Tylko trzeba porozmawiać z kierownikiem schr. czy go wydadzą.

Posted

Staff-ka mowila o odwiedzeniu tego psa - raczej nie o zabieraniu do Krakowa. My mozemy ew. go stamtad zabrac i dowiezc gdzies - do wawki, gdziekolwiek - ale najpierw trzeba znac stan psa i wiedziec, czy cala akcja ma w ogole sens.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...