mangusta Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Kolejny WIELKI FINAŁ jakich NIGDY za wiele!!! Chyba niewiele można dodać do tego co już zostało tu napisane. Trzymamy kciuki za zdrowie Liska, "niesikanie w domu" i wspaniałą przyszłość. Quote
asiaf1 Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Zosiu, a co u Liska słychać? Czy są jakieś nowe zdjęcia? pozdrowionaka dla Ciebie i mizianka dla Liska Quote
draculka Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Dla takich chwil warto żyć :loveu: Tak pomyślałabym na miejscu Liska :) Zosiu napisałam Ci to już na pl.rec.zwierzaki, powtórzę i tu - JESTEŚ WIELKA!!!!!! :lol: :lol: :lol: Patrząc na jego szczęście aż serce się ściska ze wzruszenia... Quote
azzie5 Posted March 25, 2006 Author Posted March 25, 2006 przekazuję nowe wieści od Zosi: Wczoraj wróciłam późno z pracy. Więc nie było dobrego światła i nie zrobiłam zdjęć Liska "wąchającego krokusy". Ale mowię Ci - podchodzi i wącha - to jest taki piękny widok. Dzisiaj za to od rana cały czas pada deszcz. Ale Lisek się nim nie zrażał - i wychodził na swój teren. Broni go jak tylko może: robi groźne miny i przepędza wszystkie inne żywe istoty z ogrodu.. Na pocieszenie mogę tylko dodać, że robi to bardzo łagodnie i przyjaźnie. Kotek - jak to kotek - ciekawie już spogląda na Liska - i to spogląda "zza węgła". Dzisiaj była przepiękna sytuacja jak kotek spał u mnie w łóżku - a Lisek usiłował go "zaadoptować". Reszta jest milczeniem.. Całuję - Zosia wspaniale! :loveu: :loveu: Quote
YBOT Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 On ma 20 lat??? :loveu: :loveu: :loveu: a gdzie jest siwizna??? trudno uwierzyc....piesio nie wyglada na takiego staruszka....ogromne głaski dla psinki! Quote
Tweety Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 wieści od Zosi: "Cześć kochani dogomaniacy. Wytrzymacie jeszcze temat Liska ? Jeśli tak - to czytajcie: Jestem już chyba jego "mamą". Lisek nie pozwala mnie tknąć nikomu. DOSŁOWNIE. To ma swoje plusy i minusy. Na pocieszenie mogę dodać, że więcej jest plusów. Jak chcę żeby mnie ktoś "dotknął" - to Liska po prostu wypuszczam na ogród, który zresztą uwielbia. Czy wiecie, że takie szczęście, które spotkało tego psiurasa po tylu latach warte jest więcej (dla mnie i dla niego) niż wszystko inne na tym naszym smutnym i wesołym świecie ? Całuję - Zosia" i które z nich jest większym szczęściarzem?:lol: :loveu: :cool3: Quote
moon_light Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 Lisek bardzo mi przypomina owczarka belgijskiego malinois :) Quote
Witokret Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 :lol: :loveu: :lol: :loveu: :lol: :loveu: no słów mi brak... :multi: Quote
Aggie Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 no po prostu cudowna bajka!!! :multi: :multi: :multi: nigdy bym nie uwierzyła... i czy on ma na pewno 20 lat????? :multi: jesli tak - co za twardziel - 19 lat w schronie i psiak tak wygląda - i PRZEŻYŁ...... słow brak dziekuję pani Zosi - że też sa jeszcze tacy ludzie... :multi: :multi: Quote
fona Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 Pani Zosiu, ja bym chciala Pania sklonowac... Razem z domkami, oczywiscie, zeby wszystkie biedne psiuny mialy gdzie zyc i z kim! Calusy w nochal dla Lisunia, moze jakies fotki dostaniemy nowe? :lol: Quote
oczko Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 asiaf1 napisał(a):Czy są jakieś nowe wieści od Liska? I jakies nowe zdjęcia? Quote
asiaf1 Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Zosiu, jak się macie? Odezwijcie się proszę. Quote
Tweety Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Zosia była bardzo chora:-( wraca do sił, Lis ją pilnuje Quote
anielica Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 dużo zdrówka dla Zosi! a Ty Lisku pilnuj jej troskliwie... Quote
shirrrapeira Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 No wlasnie Pani Zofio prosze zdrowiec, zeby Lisek sie nie martwil Quote
Ania-Sonia Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Pani Zofio, przesyłam moc dobrych myśli i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia! A dla Lisia - mizianka :loveu: Quote
Tweety Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 wiadomość od Zosi: " Witam Was wszystkich. Dziękuję za słowa wsparcia i życzenia zdrowia. Myślałam, że już nikt nie pamięta o Lisku a tu takie miłe zaskoczenie. Już wróciłam mniej więcej do normy. Miałam zapalenie płuc a Lisek rzeczywiście mnie pilnował. Jedyne czego nie umiał - to podać mi herbaty do łóżka. Leżal przy łóżku i jak nie spał to mruczał i smutnym wzrokiem patrzył na mnie. Kochane psisko. A teraz w te ciepłe dni trochę się udzielam w ogrodzie a Lisek mi cały czas towarzyszy. Co chwila zagląda czy jestem. Posłałam Azzie zdjęcia dzisiejsze Lisunia żeby Wam pokazała. Zobaczycie tam i psa i kota. Byłam u weta, który stwierdził, że Lisek może mieć tyle lat. Stan uzębienia o tym świadczy. Ogólnie jest w dobrej formie jak na ten wiek. Ale sam nie mógł uwierzyć, że aż tyle lat to psisko było w schronie. Muszę powiedzieć, że psisko uwielbia być na dworze. Z tym się wiążą różne ciekawe historie. Ale o tym w następnym odcinku :)) Jeszcze raz dzięki za pamięć i obiecuję, że będę pokazywać Wam teraz częściej to kochane psisko." Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.