Bea1 Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 :placz::placz::placz:to napiękniejsza chwila na dogo dla mnie:oops: Quote
ewa_m Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Coz tu pisac. Ryczec ze szczescia sie chce :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
irma Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Milady napisał(a):Szkoda, że tak długo musiał czekać :shake: ważne, że się doczekał i po tylu latach ma WŁASNEGO CZŁOWIEKA, SWOJĄ UKOCHANĄ PANIĄ i dowie się jak wygląda psio-ludzkie życie, w którym ukochana Pani nakarmi, wymizia, ukocha ... Quote
malawaszka Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 o matko ale ryczę - ON SIĘ UŚMIECHA!!!!!!! :multi: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
malawaszka Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 wracam tu co chwilę przepłukać oczy :loveu: :loveu: :loveu: boże jak cudownie rozprostowane nóżki - jakby całe życie mieszkał u Zosi :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Tweety Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 dobrze by było gdyby te zdjęcia ogladeli wszyscy Ci, którzy karmili Zosię głodnymi kawalkami o nieprzesadzaniu starych drzew, o szoku dla psa, o jego zżyciu się z schroniskiem. Przecież on odmłodniał z 10 lat! A ten uśmiech taki łobuzerski... Dawno nikt mi nie sprawił tyle radości co Zosia i ten łobuziak. No, a teraz czas na Zeldę. Ja wiem, że Zosia jest najlepsza na świecie ale może dałaby się sklonować? A może zwyczajnie ktoś, oglądając te zdjęcia, dojrzy sens zaopiekowania się taką schroniskową bidą, na którą nikt nie chce nawet rzucić okiem. Przecież na Liska też nikt nie chciał patrzeć przez tyle lat a tu proszę, jakie piękne psisko. Zelda jest w Krakowie ale trzeba pamiętać, że Zosia po tego rudzielca też nie jechała tramwajem tylko tłukła się po polskich drogach 900 km. Kto odczaruje Zeldę z żaby w piękną księżniczkę? Myślę, że Zosia zgodzi się udzielić gratisowo kilka lekcji jak to zrobić Quote
supergoga Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Pani,która z allegro napisała do mnie kilka niezwykle miłych emaili, pomaga szukać domu dla Wiktorka,z hoteliku oraz Łatka z Żor, która finansowo wsparła już Wiktorka - prosiła serdecznie pozdrowićp. Zosię i wszystkich, którzy przyczynili się do znalezienia Liskowi domku.Jak wrócę do domu wstawię tego emaila,jest bardzo miły. Pani była wzruszona tą akcją i jej szczęśliwym zakończeniem. Amnie widok biegającego Lisiaka - ugiął nogi. To naprawdę nie ten pies. Quote
Ania-Sonia Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Wielkie podziękowania należą się Azzie5, która "odkryła" Liska, pokazała światu i wierzyła, że stanie się cud, a także dla wszystkich innych, którzy też mieli odwagę w to wierzyć :lol::loveu: I oczywiście - specjalne ukłony dla Tweety :multi: :lol: :multi: Quote
Witokret Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Nie będę oryginalna, ale też się poryczałam :placz: Dla takich chwil naprawdę warto żyć !!! :multi: Quote
asiaf1 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Cóż można powiedzieć więcej patrząc na tę uśmiechniętą mordkę, łzy same ciśną się do oczu. Pani Zosiu, jest Pani cudowną kobietą :multi: (przy okazji dziękuję za odpowiedź na mojego maila) Dziewczyny dobrze, że nie poddawałyście się i wierzyłyście, że i naLiska czeka gdzieś dom z cudownymi właścielami. Quote
Ulka18 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 To zdjecie spiacego Liska jest powalajace :multi: :placz: :multi: Radosc i lzy mieszaja sie w jedno, gdy sie patrzy na te zdjecia. Quote
nika27 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 tak się wzruszyłam,ze az się poryczałam.......to takie wspaniałe jest,ze są TACY CUDOWNI ludzie.Zosiu chylę czoło przed Tobą!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Tweety Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 wiadomość od Zosi: "Psiuras ma sie dobrze, trochę mnie to kosztuje żeby go oduczyć sikania w domu. Od mniej więcej półtora dnia już nic nie zrobił w domu. Do tej pory sikał po kryjomu gdzie popadnie. Ale mam na niego patent - już go nauczyłam, że jak coś chce to podchodzi do drzwi i skrobie w nie łapką. Trochę mnie to kosztowało, żeby "zdążać na czas", przez całą dzisiejszą noc - co godzinkę z nim wychodziłam. No mój Boże - jakbyśmy my przez tyle lat załatwiali się w swoim kojcu - to nie wiem ile byśmy sie tego oduczali. Jest nadzwyczaj pojętny.Chodzi za mną "jak pies". Z dietą - to przeszłam na dwa razy dziennie - po mniej. Je wszystko. Najbardziel lubi psie puszki i zupkę przeze mnie ugotowaną (krupniczek + sucha karma). Czeszę go codziennie po dwa - trzy razy. Jeszcze do pięknej sierści mu daleko ale nic na siłę.Niejeden pan w jego wieku nie jest taki piękny i mądry po tylu latach "starego kawalerowania". Do weta dopiero za tydzień. Niech jeszcze trochę okrzepnie. Najważniejsze, że on się tu naprawdę czuje dobrze - widać to po nim. Podchodzi co chwilkę i muszę go skrobać między uszami. Mówię do niego spokojnym głosem, opowiadam mu różne "bzdury" - a on tylko na mnie patrzy i domaga się dalszych pieszczot." Chyba znowu będę :placz: :placz: :placz: Quote
bzuma Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 nic oprocz :placz: :placz: :placz: :placz: nie potrafie nic napisac tak sie wzruszylam:placz: :placz: sa jednak ludzie na tym swiecie,nie tylko ``ludzie`` potwory :mad: Quote
seterka13 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Ten post jest moim pierwszym postem na tym forum !!! Witam wszytskich maniaków psów !!! Cieszę się, że Lisek w końcu znalazł prawdziwy kochający dom i troskliwych opiekunów !!!:multi: Ta psina jest ode mnie o 5 lat starsza !!:crazyeye: I życzę mu, żeby żył jak najdłużej i był zdrowy i pełen energii !! Quote
Monia_ Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Lisek trafil na cudowna pania!!! Duzo szczescia dla Liska i jego rodzinki!!! :multi::loveu::multi::loveu: Quote
Tweety Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 wiadomość od Zosi: "Kochani dziękuję za wszystkie wiadomości od Was - ale mam juś dośc tego beczenia i ryczenia i pisania o mnie "jesteś wielka" albo "jesteś aniołem". Jestem najzwyklejszą w świecie "dziewczyną" i mam tylko 160 cm wzrostu. Mam swoja pracę, swoje życie, swoje inne obowiązki domowe, swoją rodzinę, swoje zainteresowania, swoje inne zwierzaki, które też chcą być kochane. Ja tez kiedys beczałam nad losem porzuconych i samotnych zwierząt. Niech to co zrobiłam - skłoni Was do myslenia (a nie do beczenia) i do działania. Jeśli nie możecie zrobić tego co ja - napiszcie przynajmniej, że jest to niemożliwe. Jest jeszcze tyle samotnych "lisków" do wzięcia. Ciesze się, że poruszyłam wiele serc - ale działajcie !!!!!! Jasne, że problemy są .Zrobiłam sobie cztery dni wolnego specjalnie dla Liska - czyli sobota+ niedziela + jeszcze dwa dni - tylko po to żeby się w miare zaaklimatyzował.Dzisiaj wyjechalam do pracy o 6.30 (wcześniej wypuściłam Liska na godzinkę na ogród) a przyjechałam o 17. Lisek cały czas spał, i trochę nasikał w domu (oczywiscie pierwsza rzecz to sprzątanie po nim) - ale cóz to znaczy w porównaniu z jego szczęśliwą mordą jak mnie zobaczył. Doskonale sobie zdawałam sprawe z tego, że biorąc Liska nie zbawię całego świata, a tym bardziej, że nie miałam nigdy wcześniej doświadczenia z takim staruszkiem. Mówię Wam - warto. I zdaję sobie sprawę z tego, że w jego wieku może pożyć jeszcze tydzień, jeszcze miesiąc, jeszcze rok lub dwa. Ale to na pewno beda dla niego szczęśliwe dni. Chętnym odpowiem na wszelkie pytania zs@mz.gorzowwlkp.com - jesli tylko ktoś będzie chętny - odpiszę każdemu." Quote
azzie5 Posted March 15, 2006 Author Posted March 15, 2006 brawo Zosiu, mądre słowa. bierzmy się do roboty, żeby takich szczęśliwych Lisków i szczęśliwych zakończeń mogło być jeszcze wiele wiele więcej. Quote
ania14p Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 Tweety, właśnie dokładnie tego się po Tobie spodziewałam ":angel: ". I tak trzymać! Quote
Tweety Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 Ania14p, spodziewałaś się po mnie czego? bo gdzieś zbłądziłam Quote
Paulina87 Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 To jest niesamowite...prawie jak w bajce. Już samym cudem jest to, że ten pies tyle lat przeżył w schronisku a do tego znalazł wspaniały dom. :multi: :multi: Aż mnie dreszcze przeszły jak to przeczytałam... Quote
azzie5 Posted March 17, 2006 Author Posted March 17, 2006 dostałam od Zosi nowe zdjęcia :multi: jestem takim szczęśliwym psem podlewam iglaki;) na łóżku jest super wychodzę na przechadzki po ogrodzie a Zosia gotuje mi pyszne jedzonko!:) Quote
rebellia Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 To na łóżku jest bomba, a jaką ma pościel :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.