irma Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='Zosia4']Odszedl krótko po tym jak Wam napisalam, że już zadecydowal za nas oboje i że ja mu pozwalam. Odszedl na moich rękach, spokojny i szczęśliwy. Ja też jestem spokojna. Takim go zapamiętam Zosiu dopiero się dowiedziałam tak mi przykro i smutno i zastal płacz i podziw i podziękowania dla Ciebie i Twoich bliskich, że daliście mu piekny koniec życia dla Liska Lisku dołącz do naszych psiaków niech Malwa i Sonia dotrzymają Ci towarzystwa Quote
kaerjot Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Lisku [*] [*] [*] Zosiu, ogromnie mi przykro. Gdy czytałam dzisiaj posty od dogomaniaków przyszło mi do głowy, że dałaś Liskowi nie tylko własny dom i człowieka tu na ziemi, ale co najważniejsze dałaś mu Siebie, aby za TM miał na kogo czekać. Quote
Koma Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Lisku ['] bądź szczęśliwy za TM tak strasznie mi przykro... Quote
ayshe Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='Zosia4']MIŁOŚĆ STAREGO PSA TO WSPANIAŁY DAR. swiete slowa. Lisek Quote
Ania-Sonia Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Dowiedziałam się dopiero teraz :-( Zosiu, dobrze, że jesteś. Dla dzielnego Liska , który nigdy nie stracił nadziei. Quote
Olga132 Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 Nie moge tego czytac, bo przez łzy rozmazuje mi sie tekst. Choć właściwie to powinnnam sie cieszyć, bo odszedł otoczony troską i miłością a nie zaniedbany gdzieś w ciemnym rogu schroniska. Quote
nathaniel Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Zgubiłam gdzieś Wasz wątek,dziś postanowiłam go odszukać... Liseczku chytrusku maleńki dobrze wiedziałeś co robisz czekając te 20 lat na Zosię... Zosiu dziękuję Ci że dałaś mu kochany dom . Quote
fona Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Wrocilam z urlopu. Jednak nie ma juz Liska... Dowiedzialam sie o tym od siostry, ktora jak uslyszala, ze Lisek ma 20 lat i znalazl niedawno dom, zaczela wchodzic na dogomanie i czytac jego watek, o czym nawet nie wiedzialam. Lisek poruszyl tyle serc. ['] Kochana Zosiu, ja rowniez bardzo Ci dziekuje za wszystko. Pozdrawiam Cie cieplo. Quote
Katcherine Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Zosiu- Dziekuje. Za ten caly czas jaki spedzilismy z Toba i Liskiem. Piekny, spokojny, pelen przyjazni i milosci topic o staruszku psie- ktory czekal na dom. I go znalazl. Lisku- szkoda ze tak szybko. Ale widocznie wybrales moment w ktorym bylo Dobrze. Quote
shirrrapeira Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Zosiu jestes wyjatkowa osoba, Lisek byl u Ciebie bardzo szczesliwy, ale widocznie byl juz potrzebny za Teczowym Mostem. Quote
ach21 Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 POPLAKALAM SIE ten pies pokazal ze moża i warto choć na chwilę walczyć o dom i milość... nawet kiedy koniec jest bliski :(((((( Tu Teczowy most po ang. dziś dla Liska http://www.indigo.org/rainbowbridge_ver2.html Quote
tanitka Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 on wiedział po co tak długo czekał w schronisku, po to żeby ostatnie swoje dni przeżyć godnie i godnie odejść wiedząc, że był komuś w końcu potrzebny... do zobaczenia Lisku za TM:-( Quote
NB Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 To straszne :shake: :shake: :shake: :shake: Quote
carolinascotties Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Pani Zosiu-chylę czoła przed PAni wielkim sercem. Lisek odszedł przy SWOJEJ PAni, w SWOIM domu,w atmosferze ciepła, miłości i spokoju. Lisek [*] Quote
Roxana Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Dopiero co o nim czytałam w gazetce- a tu taka wiadomść... ['] dla Liska Quote
Zosia4 Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Tak czytam i nie mogę uwierzyć, że losy mojego Liska śledzilo tyle osób. Że byl psem znanym, kochanym i podziwianym nie tylko przeze mnie. Ale on naprawdę byl tego wart. Historia jego życia byla wyjątkowa, tak jak on byl wyjątkowym psem. Im dlużej go nie ma tym bardziej w moich myślach i odczuciach dochodzę do przekonania, że to co nam obojgu się przydarzylo to byla jedna z piękniejszych rzeczy w życiu psa i czlowieka jaka może ich spotkać. Zmienil wiele w moim sposobie myślenia na wiele spraw. Zmienil przede wszystkim moje podejście do śmierci jako czegoś nieuchronnego a jednocześnie naturalnego w naszym życiu. Teraz miejsce gdzie jest pochowany pomalu pokrywa się liśćmi spadającymi z brzózek i sosnowym igliwiem. Myślę, że wlaśnie tam mu jest dobrze, tam gdzie najbardziej lubil sobie dreptać. Zaszywal się w tym lasku a po chwili spośród gęstwiny wylaniala się jego szczęśliwa mordka. Lisku - zapamiętam na zawsze ten Twój ukochany pyszczek i mądre oczy. Ech, chcialam napisać coś pięknego a znowu tylko się pobeczalam. Quote
Monia70 Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Ja tez płaczę Zosieńko :-( :-( Często jestem z Tobą myslami i często myślę o Lisku......... Dla naszego seniora [SIZE=2]PAMIĘTAM...... Quote
fona Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Czasem zapominam, ze go juz nie ma... i za kazdym razem, jak tu wchodze, becze oczywiscie. Lisuniu... Quote
agat21 Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Zosiu, tak bardzo mi przykro, że Liska już nie ma... Ale jednocześnie przesyłam Ci największe z możliwych wyrazy podziwu i szacunku dla Ciebie, że dałaś mu na konieć życia miłość i szczęście. On na Ciebie tak długo czekał w tym schronisku.. i doczekał się - a to najważniejsze.. Śpij spokojnie Lisku... Quote
MoniŚ Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Liseczku :placz: (`) Najważniejsze, że ostatnich chwil nie spędził w schroniskowym boksie... Po 20 latach znalazłeś miłość. Łzy same płyną... :( Żegnaj, Lisku! Quote
FaXa Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 [*] biegaj z moim dżekusiem liseczku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.