SwEet_LiLi Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Luki ile ma Twoja sunia... Wydaje mi się że niepotrzebnie podklejasz juz jej uszka .... Niepotrzebnie meczyc psiaka... czy ja wiem... LiLi uszka staneły same .... ani razu ich nie podklejałam , a nawet nie była podcianana na nich sierść ( niczym staneły) Może i nie jestem profesjonalistą , ale to tylko moje skromne zdanie... Quote
Moniś Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Sunia jest śliczna. :) Mój Noddy ma 3 miesiące i wstało mu tylko jedno uszko. Mimo to nie podklejam mu. Nie chce go niepotrzebnie stresować :) Uszko masujemy, być może jeszcze wstanie. :) A jeśli nie to i tak jest przekochany. Wygląda jak Miś Uszatek ;-) Pozdrawiam. :lol: Quote
~~Ada~~ Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Hej!!! Luki: Mam pytanie dotyczące twojej suni : Czy mała będzie jeździła na wystawy?Jeżeli jest i jeżeli można wiedzieć to z jakiej hodowli ... Mam nadzieję ,żę nie powtórzyłam pytania :lol: :wink: :lol: PoZdRaWiAmY :rainbow1: Ada i Zodiak ... :Fade-col: Quote
samanta Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Luki skoro Twoja pociecha ma 3 miesiące to spokojnie jeszcze jest staną uszka :P Quote
Urszula Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Luki, Przepraszam że się wtrącam ale niedawno były u mnie dwie suczki z tak klejonymi uszami . Po takich zabiegach górna część małżowiny (to co wystaje nad plastrem) zaczęły się wywijać do tyłu, a cała małżowina pofalowała się jakby się rozciągnęła - to jest nie do naprawienia. Ja jestem zwolennikiem klejenia uszu i uważam, że powinno się to robić. Zrób to inaczej: W sklepach takich jak carrefour można kupić klej do tkanin TEXTIL BISON. Złap włosy z obu uszek od wewnętrznej strony sklej je kroplą kleju, przytrzymaj. Będą sklejone i będą stały. Klej dosyć mocno trzyma. Po kąpieli trzeba zbiegi powtarzać. Nie zrobisz krzywdy uszkom a efekt otrzymasz. Pozdrawiam Quote
edi,feti,gusia Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Luki,sliczna masz pannice i teraz pewnie mniej czasu aby pisac na dgm :lol: Zdradz nam z jakiej jest hodowli no i jak z tymi uszkami?Ja jestem tez zdania,ze wystarczy masowanie i podcinanie siersci na uszkach.Pozdrawiamy Was Quote
luki987 Posted October 7, 2005 Author Posted October 7, 2005 uszka juz jej stoja i tasiemke odkleiłem!!! ona ma 1,5 miesiaca a jaj hodowla to zwykła pani która zajmuje sie nimi ojciec czempion i matka ale ona jest swietna chociaz zbójnica i nazwałem ja wiki Quote
~~Ada~~ Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Luki pozdrów Wiki od nas :wink: :wink: :wink: 8) !!!! Dbaj o nią!!!!! :) Niech Ci się dobrze chowa .... :D Quote
luki987 Posted October 7, 2005 Author Posted October 7, 2005 http://img44.imageshack.us/img44/2816/zdjcie480xb.jpg http://img278.imageshack.us/img278/9581/zdjcie428lw.jpg http://img278.imageshack.us/img278/7871/zdjcie411qw.jpg Quote
marlena924 Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Sliczna psinka :-) Pamiętam jak Toffis był taki mały, a teraz to już dorodny chłopak (7 mies) :D Quote
luki987 Posted October 20, 2005 Author Posted October 20, 2005 mam jeszcze jedno pytanie kiedy zaqczeliscie wychodzic ze swoimi yorkami Quote
julita104 Posted October 20, 2005 Posted October 20, 2005 po kwarantannie. W czasie kwarantanny to w plecaczku (takim dla psa oczywiscie), na raczkach itp. Quote
luki987 Posted October 23, 2005 Author Posted October 23, 2005 mam jeszcze jedno pytanie od kiedy zaczeliscie kąpac swoje yorki Quote
luki987 Posted October 27, 2005 Author Posted October 27, 2005 chyba ja zabije moją mame odwiedziła sasiadak gdy do mojej mamy ktos zadzwonił moja sasiadka postanowiła pójsc do domu a moja wiki oczywiscie lubi wychodzic na korytaz ona jej nie zauwałyzł i przytrzasneła ja dzwiami wiki poopiszczała i po minucie przestała dzisiaj nadal sie bawi i jest wesoła a ja sasiadke ciagle olewam nic jej nie mówie ona twierdzi ze to wiki zawiniła a nie ona czy mogłos ie jej cos stac bo ma tylko 2 miesiace i 1 tydzien Quote
nikusia Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Takie rzeczy się zdarzają... Skoro jest wesoła i biega, bawi się to pewnie nic jej nie jest... A ja uważam, że do sąsiadki nie możesz mieć pretensji, bo to nie do końca jej wina... Oczywiście też wina nie leży po stronie psa. Kobieta na pewno nie jest przyzwyczajona do takich sytuacji... Owszem mogłaby bardziej uważać ale bez przesady... nie zrobiła tego specjalnie Nie martw się na zapas! Pies daje po sobie poznać gdy się źle czuje! Quote
luki987 Posted October 27, 2005 Author Posted October 27, 2005 dzieki ci juiz sie przestrzaszyłem :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.