mestudio Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 obraczus87 napisał(a):Wspaniale, że postanowiłaś Mu pomóc! Wiem, że przyjmujesz psiaki do siebie na BDT. Czy w tym przypadku jest inaczej? Jakiej pomocy oczekujesz od nas? Zwrot karmy ??:) Niczego nie oczekuję. No może pomocy w ogłoszeniach jak już dojdzie do siebie i go poznamy. Szkoda, że mam rozbity samochód bo sami byśmy mogli się normalnie poruszać, a tak to klęska. Zapomniałam, że mam jednego dziadka strasznie starego w domu, takiego menelka spod tesco, ale on jest zawsze przy łóżeczku więc nie będzie problemu. Quote
fioneczka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 czyli uda się zdarzają :multi: mestudio jesteś ANIOŁEM !!! oby chłopak dał radę do piątku a co z resztą tych bid ... :( jest szansa na większą ilość słomy w budach ? Quote
Fela Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Wpadłam na chwilę i zaraz lece doalej do roboty, Mała Czarna, dzięki, że czuwasz, Mestudio, dzięki jak cholera. Może się uda zabrać go już dziś, jutro do lecznicy. Zrbić krew, a jak nie będzie przciwwskazań to wykastrować od razu? I w piatek dalej zaciągnąć. Mestudio, co Ty na to? Słomę miałam obiecaną już w sobotę. Najpóźniej miała być dziś w budach. Ta klatka, w której jest rudy, nawet na słomę sie nie bardzo nadaje. Zresztą, cały problem w tym, żeby się chciało - najpierw wyścielić, a potem sprzątnąć. Quote
mestudio Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Zabierzcie go do tego szpitalika, może tam cieplej chociaż. Nie ogarniam tego okrutnego świata. Nie cierpię ludzi za to jak krzywdzą zwierzęta i nie rozumiem takich schronisk jak to. Sorry, ale naprawdę nie ogarniam. Pytanie czy on przeżyje kastrację w takim stanie? Niech mądry wet zadecyduje, ale sensownie, nic na siłę w takim przypadku. Na wycięcie jajek zawsze znajdzie się czas jakby co, a fundusze uzbieramy na bazarku sobie. Quote
Fela Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Myślałam o zabraniu go do zaufanego szpitala w Warszawie (bo i tak przez Warszawę trzeba wieźć) i przebadaniu, żebyś wiedziała, czy masz zdrowego psa z depresją czy chorego ;-) Kastracja oczywiście jakby zaufany, mądry wet stwierdził, że można. O rany, nie wierzę, że ma gdzie chłopak pojechać. Normalnie nie wierzę. Jak go zobaczyłam w sobotę, nogi mi się ugięły. Cień psa - w ciągu tygodnia zaledwie. Quote
fioneczka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 może jest tam jakiś ludzki osobnik który za "dodatkowy grosz" będzie tej słomy u któtkowłosych pilnował moze jakoś zbierzemy zeby dopłacić ... sama nie wierzę że to napisałam :angryy: ale jak im inaczej pomóc Quote
Fela Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Fioneczka, tam zwyczajnie brak rąk do pracy. No i jest kwestia „kto tu rządzi” :-/ Wydaje mi się, że warto często bywać, to zazwyczaj przynosiło dobre efekty. Problem tylko w tym, że nie ma kto tam jeździć. Mało nas. A z Warszawy to kawał drogi, 100 km Quote
mestudio Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Fela, mój TZ kazdego dnia jeździ do pracy te 100 km:-), to nie aż tak daleko w takim razie. Quote
mala_czarna Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Dobrze, to jak już ustalimy w 100% transport to krzyczeć mi. Mam ponad 2 tygodnie zaległego urlopu więc mogę z kimś jechać, bo ja sama to na autobutach podróżuję ;) Tylko żebym wiedziała chociaż dzień wcześniej. Mestudio, zaraz Ci wyślę na PW mój telefon :) Quote
mestudio Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Ok, a jak masz zdjęcia tego rudaska gdzieś to napisz gdzie bo ja nie znalazłam. Quote
Fela Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Słoma już podobno rozłożona, ale rudas ciągle w klatce :-( Jestem już w trakcie umawiania transportu do Warszawy, do Kozienic też się pewnie uda koło piątku. Quote
mala_czarna Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 To są fotki robione jak byłyśmy 3 tygodnie temu: Quote
mala_czarna Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Nie, to jest pies. Nawet pisałas, że z ciachaniem go poczekamy jak się będzie w miarę dobrze czuł ;) Quote
fioneczka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 [quote name='mala_czarna'] Bullowata. Chyba od niedawna. Nie bardzo zgadza się z innymi psami. [quote name='mala_czarna']Na poprzednich fotach jest astowata z powyciąganymi cyckami do ziemi, i ta ruda astka. qrde to ja zgłupiałam wcześniej pisałyście ze to sunia Quote
mala_czarna Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Nie, to jest pies,nawet później mnie Fela poprawiła, a mestudio zapytała dzisiaj, czy on przeżyje kastrację w takim stanie. Czy to jest jakiś problem? :-( Quote
mala_czarna Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Dzisiaj też pisała, że "rudy astowaty". Quote
fioneczka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 ok nic się przecież nie stało ... chciałam się upewnić, bo myślałam że może zdjęcia pomyliłyście jak dla mnie nie ma różnicy czy to sunia czy psiak ... wiem że potrzeba pomocy bo zamarznie :( Quote
mala_czarna Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Jest jeszcze czarna sunia w szpitaliku, masakrycznie, przeraźliwie chuda. Zdaje się, że nie ma takiej maści wśród bullków czy astów, ale budowa czaszki podobna do bullków chyba. Quote
mestudio Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Dziewczyny, jeżeli pies wydobrzeje u mnie i okaże się jakimś zabijaką, z którym nie będę umiała sobie poradzić to będziecie musiały pomóc mu inaczej. Wiecie, ja prosta kobieta jestem, a psiak z jakiegoś powodu wylądował na ulicy. Mam nadzieję, że nie z powodu agresji niekontrolowanej. Quote
mala_czarna Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 mestudio napisał(a):Dziewczyny, jeżeli pies wydobrzeje u mnie i okaże się jakimś zabijaką, z którym nie będę umiała sobie poradzić to będziecie musiały pomóc mu inaczej. Wiecie, ja prosta kobieta jestem, a psiak z jakiegoś powodu wylądował na ulicy. Mam nadzieję, że nie z powodu agresji niekontrolowanej. Pies jest absolutnie w porządku w stosunku do ludzi. Wcześniej siedział w boksie z innymi psami, ale nie wiemy na 100% z jakiego powodu pogryzł się z innym psem. Łatwo przyczepić etykietkę agresora, trudniej ją później odkleić. Nie zapominajmy, że stres, towarzystwo innych psów w boksie też negatywnie wpływa na zachowanie. Jeden podkuli ogon, przycupnie za budą, a drugi się broni. Kurcze, przecież to nie jest jakiś zabijaka. Moim zdaniem to on ma coś z boksera bardziej niż z asta ;) Pies jutro lub pojutrze będzie w szpitalu, a później, jak nie zmienisz zdania, pojedzie do Ciebie. On jest tak zrezygnowany w tej klatce, że żal patrzeć po prostu. Quote
mestudio Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Zdania nie zmieniam i nie zmienię, tylko będę musiała powoli go wprowadzać w moje stadko bo mam w domu koteczki, dlatego pierwszy etap będzie przy ciepłym kaloryferku na werandzie:-). Za to będzie dobrze sprawdzony na zwierzaki wszelakie:-). Quote
Fela Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Uff, to dobrze. Bo za trzy-cztery godziny będzie już w Wawie. :lol: Quote
mala_czarna Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Moze by go nazwać jakoś? Niby drobiazg, ale nie uchodzi tak bez imienia wyjeżdżać ze schronu. Z racji szczęśliwych okoliczności może Laki? Po polsku oczywiście pisane, coby się nie wygłupiać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.