Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

Posted

obraczus87 napisał(a):
Wspaniale, że postanowiłaś Mu pomóc!
Wiem, że przyjmujesz psiaki do siebie na BDT. Czy w tym przypadku jest inaczej? Jakiej pomocy oczekujesz od nas? Zwrot karmy ??:)


Niczego nie oczekuję. No może pomocy w ogłoszeniach jak już dojdzie do siebie i go poznamy. Szkoda, że mam rozbity samochód bo sami byśmy mogli się normalnie poruszać, a tak to klęska.
Zapomniałam, że mam jednego dziadka strasznie starego w domu, takiego menelka spod tesco, ale on jest zawsze przy łóżeczku więc nie będzie problemu.

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

Wpadłam na chwilę i zaraz lece doalej do roboty, Mała Czarna, dzięki, że czuwasz, Mestudio, dzięki jak cholera. Może się uda zabrać go już dziś, jutro do lecznicy. Zrbić krew, a jak nie będzie przciwwskazań to wykastrować od razu? I w piatek dalej zaciągnąć. Mestudio, co Ty na to?

Słomę miałam obiecaną już w sobotę. Najpóźniej miała być dziś w budach. Ta klatka, w której jest rudy, nawet na słomę sie nie bardzo nadaje. Zresztą, cały problem w tym, żeby się chciało - najpierw wyścielić, a potem sprzątnąć.

Posted

Zabierzcie go do tego szpitalika, może tam cieplej chociaż. Nie ogarniam tego okrutnego świata. Nie cierpię ludzi za to jak krzywdzą zwierzęta i nie rozumiem takich schronisk jak to. Sorry, ale naprawdę nie ogarniam.

Pytanie czy on przeżyje kastrację w takim stanie? Niech mądry wet zadecyduje, ale sensownie, nic na siłę w takim przypadku. Na wycięcie jajek zawsze znajdzie się czas jakby co, a fundusze uzbieramy na bazarku sobie.

Posted

Myślałam o zabraniu go do zaufanego szpitala w Warszawie (bo i tak przez Warszawę trzeba wieźć) i przebadaniu, żebyś wiedziała, czy masz zdrowego psa z depresją czy chorego ;-)
Kastracja oczywiście jakby zaufany, mądry wet stwierdził, że można.

O rany, nie wierzę, że ma gdzie chłopak pojechać. Normalnie nie wierzę. Jak go zobaczyłam w sobotę, nogi mi się ugięły. Cień psa - w ciągu tygodnia zaledwie.

Posted

może jest tam jakiś ludzki osobnik który za "dodatkowy grosz" będzie tej słomy u któtkowłosych pilnował

moze jakoś zbierzemy zeby dopłacić ...

sama nie wierzę że to napisałam :angryy:



ale jak im inaczej pomóc

Posted

Fioneczka, tam zwyczajnie brak rąk do pracy. No i jest kwestia „kto tu rządzi” :-/
Wydaje mi się, że warto często bywać, to zazwyczaj przynosiło dobre efekty. Problem tylko w tym, że nie ma kto tam jeździć. Mało nas. A z Warszawy to kawał drogi, 100 km

Posted

Dobrze, to jak już ustalimy w 100% transport to krzyczeć mi. Mam ponad 2 tygodnie zaległego urlopu więc mogę z kimś jechać, bo ja sama to na autobutach podróżuję ;) Tylko żebym wiedziała chociaż dzień wcześniej. Mestudio, zaraz Ci wyślę na PW mój telefon :)

Posted

Słoma już podobno rozłożona, ale rudas ciągle w klatce :-(
Jestem już w trakcie umawiania transportu do Warszawy, do Kozienic też się pewnie uda koło piątku.

Posted

[quote name='mala_czarna']
Bullowata. Chyba od niedawna. Nie bardzo zgadza się z innymi psami.




[quote name='mala_czarna']Na poprzednich fotach jest astowata z powyciąganymi cyckami do ziemi, i ta ruda astka.

qrde to ja zgłupiałam
wcześniej pisałyście ze to sunia

Posted

ok nic się przecież nie stało ... chciałam się upewnić, bo myślałam że może zdjęcia pomyliłyście

jak dla mnie nie ma różnicy czy to sunia czy psiak ... wiem że potrzeba pomocy bo zamarznie :(

Posted

Dziewczyny, jeżeli pies wydobrzeje u mnie i okaże się jakimś zabijaką, z którym nie będę umiała sobie poradzić to będziecie musiały pomóc mu inaczej. Wiecie, ja prosta kobieta jestem, a psiak z jakiegoś powodu wylądował na ulicy. Mam nadzieję, że nie z powodu agresji niekontrolowanej.

Posted

mestudio napisał(a):
Dziewczyny, jeżeli pies wydobrzeje u mnie i okaże się jakimś zabijaką, z którym nie będę umiała sobie poradzić to będziecie musiały pomóc mu inaczej. Wiecie, ja prosta kobieta jestem, a psiak z jakiegoś powodu wylądował na ulicy. Mam nadzieję, że nie z powodu agresji niekontrolowanej.


Pies jest absolutnie w porządku w stosunku do ludzi. Wcześniej siedział w boksie z innymi psami, ale nie wiemy na 100% z jakiego powodu pogryzł się z innym psem. Łatwo przyczepić etykietkę agresora, trudniej ją później odkleić. Nie zapominajmy, że stres, towarzystwo innych psów w boksie też negatywnie wpływa na zachowanie. Jeden podkuli ogon, przycupnie za budą, a drugi się broni. Kurcze, przecież to nie jest jakiś zabijaka. Moim zdaniem to on ma coś z boksera bardziej niż z asta ;) Pies jutro lub pojutrze będzie w szpitalu, a później, jak nie zmienisz zdania, pojedzie do Ciebie. On jest tak zrezygnowany w tej klatce, że żal patrzeć po prostu.

Posted

Zdania nie zmieniam i nie zmienię, tylko będę musiała powoli go wprowadzać w moje stadko bo mam w domu koteczki, dlatego pierwszy etap będzie przy ciepłym kaloryferku na werandzie:-). Za to będzie dobrze sprawdzony na zwierzaki wszelakie:-).

Posted

Moze by go nazwać jakoś? Niby drobiazg, ale nie uchodzi tak bez imienia wyjeżdżać ze schronu. Z racji szczęśliwych okoliczności może Laki? Po polsku oczywiście pisane, coby się nie wygłupiać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...