Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

Posted

Słuchajcie, a jakie sa godziny otwarcia? O której można jutro najpóźniej pojechać po Sabę? Czy można ewentualnie zadzwonić do pracownika, żeby ktoś był w schronisku po 16-tej???

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

Jasne że można, jak uprzedzimy to pracownik zostanie dłużej lub jeśli byłoby to już późno np.koło 19 to ktoś przyjedzie i bramę otworzy (mam nadzieję).

____
Ej Maćka, bo dziewczyny tu myślą że Bóg wie co z Heksią i Zorro wyprawiałyśmy. Nie rozdzielałyśmy ich, ja wiem doskonale o tym że nie wolno. Jak zobaczyłyśmy psiaki to już było za późno na ich rozgonienie, więc stałyśmy i pilnowałymy ich aż same się rozdzielą, żeby od razu Heksę zabrać do kojca. Musiałyśmy podtrzymać małą bo dosłownie wisiała pod brzuchem Zorro. Dobrze Laro że się nią zajęłaś, na pewno szybko dojdzie do siebie po zabiegu, Lusieńka na drugi dzień już dokazywała.:p

Posted

Milady mysle, ze jak sie ladnie poprosi pracownika chyba nie, ale ktorego z wlascicieli, ze przyjedzie sie o tej i o tej godzinie po Sabcie to moze wpdna wydac psa bo wiedza w sumie, ze Sabie ciezko bylo znalesc domek.
Ja jakos osoba towarzyszca moglabym jechac, ale jezeli wyjazd bylby przed 17:00 to musialabym brac synka, Saba w sumie to spokojny pies, dziecko w foteliku tez, a jezeli po 17:00 to synkiem maz by sie zajal.

Proponuje tylko jakby co i trzeba bylo towarzysza to mozna mnie brc ewentualnie pod uwage.

Posted

No Rudka to ja ją nazwalam tak roboczo ale pasuje do niej hehehe Ale jej sytuacja jest koszmarna, sunia jest w depresji, kapletnie boi sie ludzi, nie chciala stanac na lapkach, chcialam jej zrobic fotke zeby pokazac jej wysokosc i nie dalo rady, zaraz sie kladla i kulila, jednak nie ucieka, nie szukala szansy na zwianie, zwyczajnie stara sie zrobic wrazenie jakby jej tam nie bylo.
Jest przerazona schroniskiem, trzebaby ja jakos z tamtad wyciagnac bo to jest kupka strachu, zal mi jej, siersc ma wspaniala, mieciutka i jak jedwab.
Laro trzymam kciuki aby sie udalo jej szybko znalesc domek.

Posted

Kochane, bo nie mialysmy czasu ostatnio zagladac na psiaki jak bylysmy po Sabcie, ale czy w Ostrowi jest jakis Onek ?? Dostalam cynk ze jest osoba chetn na przygarniecie w jakiemkolwiek wieku aby byl Onek, a osoba ktora mi przekazala ta wiadomosc to Afera, on niej i jej siostry wzielam szczeniaka na tymczasowo bo nie mialy waunkow, a wlasnie znajomy Afery chcialby przygarnac takiego Onka.

Posted

To może któryś z naszych onkowatych szczeniorków???!

Prawdziwego ONka w Ostrowi nie ma żadnego, ale może takie cudo:
(tylko nie wiem czy sunia czy pies :oops: )




Lub taka śliczna sunieczka, drobniejsza od ONka no i ruda...ale śliczna!!!


Posted

AśkaK napisał(a):
To może któryś z naszych onkowatych szczeniorków???!


Ale onkowatych szczeniorków już w schronisku nie ma! Jeden - Tytus - jest już w domku, w Warszawie, drugi też w domu, w Ostrowi :lol:

Posted

Kochane cioteczki, czy wiecie moze jakie metody stosuje schronisko przy lapaniu psow. Usypiacze na pewno, a moze jeszcze cos. To wazne.
Jak pies jest plochliwy to jaka jest najlepsza metoda?
Chodzi oczywiscie o ostrowie.

Posted

Wiem co masz na myśli Ewo, na pewno schroniskowe metody nie są zbyt wyszukane ani delikatne i nie wiem czy w przypadku Bordie mogą być zastosowane. Oni chyba albo stosują nabój usypiający, albo wabią psiaka na jedzenie ze środkiem uspokajającym, którego niestety zwykle zbyt dużo wlewają i potem łapią takiego otumanionego psa.

Posted

Maćka napisał(a):
Kochane, bo nie mialysmy czasu ostatnio zagladac na psiaki jak bylysmy po Sabcie, ale czy w Ostrowi jest jakis Onek ?? Dostalam cynk ze jest osoba chetn na przygarniecie w jakiemkolwiek wieku aby byl Onek, a osoba ktora mi przekazala ta wiadomosc to Afera, on niej i jej siostry wzielam szczeniaka na tymczasowo bo nie mialy waunkow, a wlasnie znajomy Afery chcialby przygarnac takiego Onka.
Macka zajrzyj prosze na owczarka.pl tam zdarzaja sie ONki do adopcji.jest tez do oddania sunia ONka na allegro

Posted

AskaK zgadlas o co mi chodzilo.
Natomiast gdyby mi pies zginal (nie mozna by bylo go zlapac) i nie moglabym byc w tym miejscu to bez wachania zdecydowalabym sie na srodek usypiajacy. Mysl o tym, ze sie blaka glodny zziebniety, przerazony itp. - chyba bym zwariowala.
Mysle, ze sunka bordi juz przeszla taka akcje, bo w jaki sposob znalazla sie w schronie skoro nie mozna do nie podejsc.
Jak ja zabieralysmy z Lara to tez trudno bylo ja wyciagnac z boksu. Panicznie boi sie ludzi i jak moze to ucieka.
Z kazdym dniem suka dziczeje, nikt jej z ulicy nie przygarnie.
Na razie sie pojawia ale to moze sie zmienic i co wtedy.
Lepszy jest odstrzal i sunka bedzie otumaniona przez jakis czas
czy jedna wielka niewiadoma co sie z nia stanie?

Sorry, ze pisze o niej na tym watku ale to przeciez pies z ostrowii.

Posted

Ja jak nie oszaleje to kochana rybon36 bedzie sama mnie musiala leczyc :placz:
Gras to chodzaca kupka chorobsk, jak jedno juz przejdzie to wyskakuje kolejne, co jakis czas robie mu przeglada zebow, czy ma kamien, itp. Patrze a na wargach czy "faflach" ma cos dziwacznego i za diabla nie wiem co to, poraz pierwszy sie z czyms takim spotkalam :( Dwie biale kuleczki, jakies narosla, jedna po zewnetrznej stronie mniejsza a jedna wewnatrz pyszczka na tej fafluni ale wieksza, a u nasady taka jakby podkrwiona, ale to zgaduje bo jest lekko zarozowiona a tak to sa bielutkie te kulki, co to do diska moze byc :placz:

Posted

Ewa_m, masz w rację, ja też bym się nie wahała.

Maćka, spoko! To na pewno nic poważnego. Skoro te grudki pojawiły się niedawno i dość nagle (bo przecież robiłaś regularne przeglądy Grasowego pyszczka :p i do tej pory tego nie było), to może być pio prostu rodzaj psiej opryszczki lub coś w tym stylu. Ryboku36, ratuj naszą Maćkę od załamania nerwowego!;) :lol:

Posted

Rybonek ma mnie juz pewnie dosc :oops: Zawsze jak cos Grasikowi sie zadzieje to ja atakuje :oops: tzn. narazie swierzb i szczepienie.
Balam sie juz Jej o tym pisac :oops:

Posted

Maćka napisał(a):
Kochane, bo nie mialysmy czasu ostatnio zagladac na psiaki jak bylysmy po Sabcie, ale czy w Ostrowi jest jakis Onek ?? Dostalam cynk ze jest osoba chetn na przygarniecie w jakiemkolwiek wieku aby byl Onek, a osoba ktora mi przekazala ta wiadomosc to Afera, on niej i jej siostry wzielam szczeniaka na tymczasowo bo nie mialy waunkow, a wlasnie znajomy Afery chcialby przygarnac takiego Onka.


------------------------------------------------------
a moze rasowa ONka od SWAN z Gorzowa Wlkp, ktora opiekuje sie nia tymczasowo poszukajac swoich psow, dla ktorej usilnie szuka domu...pisala 17.02.
Moze niekoniecznie ONek?

Posted

pixie napisał(a):
------------------------------------------------------
a moze rasowa ONka od SWAN z Gorzowa Wlkp, ktora opiekuje sie nia tymczasowo poszukajac swoich psow, dla ktorej usilnie szuka domu...pisala 17.02.
Moze niekoniecznie ONek?


ON-ka z Gliwic? sliczna starsza Pani

Posted

Dziewczyny, mam jakies uczucie, że Charlin miała w schronie krewniaka. Na pierwszej stronie wątku, na zdjęciu podpisanym dorosłe psy wielkości do kolan w rogu jest Charlin, ale po prawej stronie stoi psinka bardzo do niej podobna. Ma nieco ciemniejsze umaszczenie. Niestety nie pokazala mordki.
Czy ktoś wie coś o losie tego biedaka???
Czy on tam jeszcze jest???
A może stąd te rozbieżności na linii CHARLIN-CHESTER???
Może ich jest dwoje???
Czy ktoś może to sprawdzi....
Jeśli ta sprawa była już tu poruszana to przepraszam. Nie czytałam całego wątku.

Posted

Pies z pierwszej strony tego wątku, który przebywał razem z Charlin to Morus, który dzięki Owieczce trafił do p. Natalii w W- wie, natomiast obok niego leży kremowa sunia z dłuższym włosem, podobnego wzrostu co Charlin, los tej suni nie jest nam znany (była po wypadku, mocno kulała na jedną łapkę)
Bardzo mocno zapadła mi w pamięć :-(
Pomyłka w kwestii płci Charlin wynikła chyba własnie z faktu, że uznałyśmy na podstawie słów pracownika, ze jest to pies i nikt tego nie sprawdził (nawet ja podczas czesania Charlin jakies 2 miesiące temu :oops: Poniewaz sunia bardzo się bała i przywierała całym ciałkiem do podłogi, postanowiłam dać jej spokój i nie odwracać jej w celu wyczesania brzucha i okolic)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...