Onaa Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Czy ktoś wie co z tymi pieskami ? Bardzo mi ich żal, już dawno o nie pytałam, wiem że w schronisku jest ciężko, ale one pozostają niezauważone, chyba nawet nikt ich nie ogłasza, to może chociaż je trochę poogłaszam. Busterek, taki niepozorny ciemnoburawy kudnelek, kiedyś bardzo pogryziony, jak on sobie radzi ? http://ostrow.schronisko.net/adopcja-id-38664.html A Rupert, dałoby się jakieś zdjęcia porobić, bo te co ma na stronie to jakieś zimowe są, tylko nie wiem z której to zimy :(. http://ostrow.schronisko.net/adopcja-id-21579.html. Był ogłaszany na zbiorowym allegro kudłaczków, ale jednak jego zdjęcia nie są za dobre, w ogóle pycholka nie widać. I jeszcze taki biedak Bielutek: http://ostrow.schronisko.net/adopcja-id-38632.html. Bardzo prosze jakby ktoś coś mógł napisać. Quote
idusiek Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Fela napisał(a):Jakiś czas temu dom znalazła Linda, oryginalnej urody suka z ostrowskiego schronu oczywiście. Ida, Mariolka, czy któraś z Was ją pamięta? Gdzie ona została adoptowana? tak, zamieszkała gdzieś na Pradze- a czemu pytasz?Coś się stało? Przy okazji- dlaczego Państwo odwieźli Lilę spowrotem do schronu?! Quote
Malwi Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Sumatra się załapała ;) powiększy się po kliknięciu :) Quote
Fela Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Sumatra już pojechała do domu albo za chwilę pojedzie - adopcja wprost ze schroniska, nie mam pojęcia, jakie warunki, nie spodziewam się rewelacji. Wiem tylko, że gdzieś za zambrów i że daleko. Państwo wzięli Lilę do samochodu (została im włożona, nie mieli za bardzo możliwosci obejrzeć jej w schronisku). Stwierdzili w samochodzie, że jest ewidentnie szczenna. Kobieta się przeraziła wizją szczeniaków, ja się nie dziwię. Zadzwonili do właściciela schronu, który im powiedział, że - suczka była od roku w schronisku, może być szczenna, bo nie ma warunków, by wszytskie psy dobrze izolować (!!), więc to się zdarza. Właściciel poradził państwu, żeby uśpili ślepy miot. Pani nie chciała się tego podjąć (znów się nie dziwi). Inna opcja, którą zaproponował właściciel schroniska: sterylizacja suki na miejscu, wydanie po zdjeciu szwów. W pierwszej chwii ludzie się na to zgodzili. Po rozmowie zdecydowali jednak, że powinna byc sterylizowana w zaufanej lecznicy w Warszawie i dochodzić po zabiegu już u nich w domu, a nie w schronisku. Lila wczoraj przyjechała do lecznicy, państwo są w stałym kontakcie z lekarzem. Ida, czy Linda miała iść do domu z innymi psami, czy miala być sama, pamiętasz? (bo to Ty chyba rozmawiałaś z ludźmi) Quote
Zuzanna.psiaki Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Kurcze ja za wiele nie wiem o tych psach ale pewnie Ela albo Ida coś napiszą. Kojarzę dobrze Busterka. Kochany psiak , raczej ze średnio-małych. Zdjęcia jeśli się nie mylę ma z tej zimy co oznacza że w schronie siedzi już rok :( Na 100% wiem że zasługuje na wspaniały dom Dogo07 napisał(a):Czy ktoś wie co z tymi pieskami ? Bardzo mi ich żal, już dawno o nie pytałam, wiem że w schronisku jest ciężko, ale one pozostają niezauważone, chyba nawet nikt ich nie ogłasza, to może chociaż je trochę poogłaszam. Busterek, taki niepozorny ciemnoburawy kudnelek, kiedyś bardzo pogryziony, jak on sobie radzi ? http://ostrow.schronisko.net/adopcja-id-38664.html A Rupert, dałoby się jakieś zdjęcia porobić, bo te co ma na stronie to jakieś zimowe są, tylko nie wiem z której to zimy :(. http://ostrow.schronisko.net/adopcja-id-21579.html. Był ogłaszany na zbiorowym allegro kudłaczków, ale jednak jego zdjęcia nie są za dobre, w ogóle pycholka nie widać. I jeszcze taki biedak Bielutek: http://ostrow.schronisko.net/adopcja-id-38632.html. Bardzo prosze jakby ktoś coś mógł napisać. Quote
Malwi Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Fela napisał(a):Sumatra już pojechała do domu albo za chwilę pojedzie - adopcja wprost ze schroniska, nie mam pojęcia, jakie warunki, nie spodziewam się rewelacji. Wiem tylko, że gdzieś za zambrów i że daleko. ... kurczę szkoda ... mam tylko nadzieję że nie na łańcuch ... Quote
Fela Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Buster przedostatnio biegał po placu, ostatnio go nie widziałam. Postaram się czegoś dowiedzieć o tych psach (są, czy ich nie ma) i dać znać. Quote
idusiek Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Linda miała iść do domu sama, ale miała mieć kontakt z innym psem, bo psiaka ma rownież córka Pani. Rasy nie pamietam, ale wiem ,ze uprawiała z nią agility. ps - takie same informacje widnieją na liście mailongowej i tutaj gdzieś na forum. Dlaczego pytasz- powtarzam ? Quote
Fela Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Bo ta pani jest starsza. Starsza na tyle, że nie daje sobie rady z suką. Linda wraca z nieudanej adopcji. Było błędem dawanie młodego psa starej osobie. (Sorry, Ida, nie mam czasu przekopywać się przez listę mailingową i wszystko, co tam pisałaś) Quote
idusiek Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Ładnie... tak, ja rozmawiałam z panią, to była adopcja prosto ze schroniska bez sprawdzania warunków- bo pani zadzwonila do mnie jak do schronu. nie musiałaś mnie tak wypytywać - żeby to napisać. Wraca do schronu czy do hotelu? Quote
Fela Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Zanim będę po raz kolejny rozmawiać z panią, chciałam dopytać, gdzie suka miała pierwotnie trafić: do niej, czy do jej matki. Toteż musiałam wypytywać. Nie wiem, gdzie wraca Linda. Tak jak Ida pisała, to była adopcja prosto ze schronu. Quote
idusiek Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 tja,a ile Felu mama ma lat, że sobie nie radzi i w jaki sposób sobie nie radzi? Mozesz opisać dokładniej? Napisz też proszę co ustaliłaś po rozmowie z Panią. Nadmienię, że poprzednio pani miała mastifa- który byl chyba większy i cięższy niż Linda- i jakoś sobie radziła- cokolwiek to oznacza. Zanim jednak cokolwiek ..proszę napisz na czym polega niemoc Pani i ile ona ma lat, bo według mnie jest około 50+. Błedem jest również oddawanie psów do domów, gdzie ich właścicieli nie ma po naście godzin, błędem jest oddawanie psów do domów, gdzie są dzieci, błędem jest oddawanie psów do domów gdzie ludzie wynajmują mieszkanie, błędem jest oddawanie psów do nie rodzin a konkubinatów, błędem oddawanie do tych, co na coś chorują, błędem młodym, błędem - starym. Wszystko jest według Ciebie jednym wielkim błędem, Elu. Quote
ludwa Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Daj spokój Ida, szkoda nerwów. Lepiej szybko pojechać do schronu, wstrzymać wszystkie adopcje i zabrać wszystkie psy, bo skoro ktoś bierze psa bezpośrednio ze schronu, to jaki ma się wpływ na tę adopcję? Zresztą jak już niektórzy zdążyli się zorientować, to Ty jesteś błędem, któremu się ciągle same błędy trafiają:) Przecież inni mają same super adopcje, patrz: Fruzia, Dorian, Felek i parę innych. Ale tutaj zabrakło dociekań i wnikliwości: a co powiedział wcześniej, a czy wiedziałaś, że mają dzieci, w jakim jest wieku, że na psa go nie stać;), że długo pracuje.......... tralalala. Ida, Ty błędzie jeden!!!;) Quote
idusiek Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 ta, ale moja cierpliwość nie jest nieskończona ;) od dzisiaj proszę mówcie mi : BŁĄD ZAMIAST IDUSIEK ;) a o Feli: Najjaśniejsza Doskonałość. OK?;) Quote
ludwa Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Do Ciebie mi daleko, więc ja będę jedynie pomyłką;) Quote
Gioco Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Patrząc na powyższą dyskusję i cofając się kilka stron wstecz, gdzie była poruszona sprawa Qtiego, wnioski kto wtedy mówił prawdę nasuwają się same. Pamiętam jak Qti był zawiedziony odmową wyadoptowania mu Szamana tylko dlatego, że Qti był chory. Wtedy nie znaliśmy ani Psów Niczyich ani samych Niczyich. Do Szamana Qti trafił przypadkiem - przez allegro i przez opowiadanie naszego domowego weta z ul. Godebskiego w Warszawie, który leczył wtedy psiaka z chorą skórą. Właśnie ten wet opowiedział nam o Niczyich i o tym jak to stowarzyszenie pomaga bidom i szuka im domów. Qti znalazł Niczyje i Szamana na allegro. Chciał pomóc ale był chory i się nie nadawał. Teraz czytam, że błędne jest wydawanie młodego psa staremu człowiekowi. To może wcześniej, nim doszło do adopcji należało zgłosić takie zastrzeżenia? Albo od razu uprzedzać ludzi, że Psy Niczyje wyadoptowują zwierzęta tylko nieskalanym, pięknym, młodym i zamożnym. Ale taki świat istnieje tylko w bajkach... Quote
megii1 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Zapraszam na wątek Małej (Mafii) ze schroniska w Ostrowii:) Naszej małej tymczasowiczki:) http://www.dogomania.pl/threads/193304-Ma%C5%82a-wielka-pluszowa-przytulanka-prosi-o-dom!!!! Quote
Fela Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Dziewczyny, macie racje!!! A wezmiecie Linde do siebie? Prosze... a moze chociaz odwieziecie do schronu? Quote
idusiek Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 CO TY PIER.....LISZ ?! Rozmawiałaś z Panią? prosze, odpisz mi na pytania. Quote
Fela Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 idusiek napisał(a):CO TY PIER.....LISZ ?! Rozmawiałaś z Panią? prosze, odpisz mi na pytania. Po prostu przyznałam Wam - Idusiek i Ludwa rację. Zapytałam też, czy może zajmiecie się Lindą, bo ja wszystko robię źle. A jeśli nie, to czy zawieziecie ją do schroniska, bo ja niestety nie dam rady. Uważam, że dalsza dyskusja w tym tonie jest nie na miejscu. Quote
idusiek Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 ja tez uważam, że pisanie przez Ciebie bzdur też jest nie ma miejscu. Przynajmniej w tej kwestii. ponawiam pytanie Fela: - ile lat ma "starsza osoba" - w jaki sposób nie radzi sobie z tak młodym psem. - co ustaliłaś w rozmowie telefonicznej? - gdzie wraca Linda Po raz trzeci pytam, po raz trzeci mi nie odpowiadasz. Najlepiej napisać, że "dalsza dyskusja w tym tonie jest nie na miejscu". Zawsze jak Ci przestaje odpowiadać temat, to dyskusja o nim nie jest na miejscu.... Quote
ludwa Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Elu, w żadnym puytającym tonie nie jest na miejscu. Na Twojej Grupie Wsparcia także pytałam i to bardzo grzecnie i spokojnie (przecież mam te maile, mogę wstawić:)) i też były w złym tonie. Każdy kto pyta albo ma inne zdanie, od razu okazuje się, że w złym tonie z Tobą rozmawia. Dlatego wokół Ciebie wciąż zmieniają się ludzie... W takim razie zadam kolejne pytanie w złym tonie: czy dotarły już do Ciebie faktury za hotel od Jamora i z Potockich? Nadane 15. 09. Jeśli nie dotarly, to napisz, spróbuję to ruszyć na poczcie, bo już długo się płatność przeciąga. Quote
ludwa Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Gioco napisał(a):Patrząc na powyższą dyskusję i cofając się kilka stron wstecz, gdzie była poruszona sprawa Qtiego, wnioski kto wtedy mówił prawdę nasuwają się same. Pamiętam jak Qti był zawiedziony odmową wyadoptowania mu Szamana tylko dlatego, że Qti był chory. Wtedy nie znaliśmy ani Psów Niczyich ani samych Niczyich. Do Szamana Qti trafił przypadkiem - przez allegro i przez opowiadanie naszego domowego weta z ul. Godebskiego w Warszawie, który leczył wtedy psiaka z chorą skórą. Właśnie ten wet opowiedział nam o Niczyich i o tym jak to stowarzyszenie pomaga bidom i szuka im domów. Qti znalazł Niczyje i Szamana na allegro. Chciał pomóc ale był chory i się nie nadawał. Teraz czytam, że błędne jest wydawanie młodego psa staremu człowiekowi. To może wcześniej, nim doszło do adopcji należało zgłosić takie zastrzeżenia? Albo od razu uprzedzać ludzi, że Psy Niczyje wyadoptowują zwierzęta tylko nieskalanym, pięknym, młodym i zamożnym. Ale taki świat istnieje tylko w bajkach... Niestety...teraz sprawa już została zamknięta, Feli telefonu ponoć tam nie było, choć kryteria rzeczywiście jak malowane:) Quote
LadyBell Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Fela: - czy Pomyłka jest wysterylizowana ( jeśli nie to czy jest to w planach przed adopcją?) - wiadomo jak ona reaguje na koty? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.