Milady Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 TAK TAK Lara ma świetny pomysł, weźmy tę suczkę, co została pokryta i wysterylizujemy ją w Warszawie!!!! A jeśli ten pies - Dragon? Sabar? - jest taki potrzebujący, to może załatwić mu miejsce w hoteliku? Nie mamy teraz większych obciążeń w Warszawie i skoro jest z nim tak źle, to może nie ma sensu czekać? Nie wiem, bo nie kojarze tego psa wcale Quote
*Gajowa* Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Owieczko takie jest moje zdanie ale zdecydujecie Wy - wolontariuszki tego chroniska. Ostatnia konkretna informacja o Dragonie była 5.01. Ostatnie posty w temacie też dawno . Na pewno pies potrzebuje pomocy o ile jest jeszcze w schronie. Przy najbliższej wizycie należałoby sprawdzić co się z nim dzieje i kontynuować temat. Quote
Owieczka Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Milady napisał(a):TAK TAK Lara ma świetny pomysł, weźmy tę suczkę, co została pokryta i wysterylizujemy ją w Warszawie!!!! A jeśli ten pies - Dragon? Sabar? - jest taki potrzebujący, to może załatwić mu miejsce w hoteliku? Nie mamy teraz większych obciążeń w Warszawie i skoro jest z nim tak źle, to może nie ma sensu czekać? Nie wiem, bo nie kojarze tego psa wcale Własnie . Nikt na niego uwagi nie zwraca a jest w tragicznym stanie !! Najgorsze jest to ,że ze świerzbem go nikt do hotelu nie weźmie do tego pogryziony i z chorymi uszami to sie tylko kwalifikuje do leczenia i to intensywnego :placz: Lara ,Sabar to zupełnie inny psiak ja mówię o DRAGONIE nieumiem wstawiac fotek bo bym go wam tu wstawiła ( może ktoś wstawi...:oops: ja przesle na meila ) Quote
Owieczka Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Tu jest wątek o Dragonie możę go pamietacie ... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19132 Quote
Therion Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Lara na sterylke nie jest za pózno bierzcie ja i sterylizujcie, bo na bank jest w ciązy. Quote
Milady Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Znowu ukradli psy :placz: Tym razem malutkie suczki, w tym GROSZKĘ, ktora miała jechać do nowego domu:onfire: Co tam się dzieje z tymi psami? :wallbash: Po co im takie psy???? Przeciez nie do hodowli? Boże, mi się wydaje, że to na "mięso armatnie" do szkolenia psów do walk. Obym nie miała racji :shake: Quote
tanitka Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Jak to znowu???!!:angryy: to już to się zdarzyło??:angryy: :placz: Quote
Milady Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Tak, to już się zdarzyło co najmniej dwa razy!!! To nie może być przypadek. Po co kraść psy ze schroniska? Przecież można je wziąć bez problemu. No chyba, że nie chce się pokazywać twarzy!!! Quote
malagos Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Ile psiaków tym razem? Po co komu malutkie suczki?! Quote
esperanza Posted February 3, 2006 Author Posted February 3, 2006 Poczekajmy na relację AśkaK. Ja osobiscie bardzo się martwię i potwierdzam, że słyszałam o walkach psów na tych terenach, ale do tej pory nie udało mi się namierzyć nikogo,kto byłby w to zamieszany :shake: Jest mi strasznie szkoda tych psiaków :-( Została wezwana policja. Co dalej, nie wiem. W schronisku jest szczeniak z pogruchotaną łapą. trzeba go będzie zabrać, tym bardziej, że wet nie uledzil mu wystarczającej pomocy. Reszte napisze zapewne Asia. Quote
Fela Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 esperanza napisał(a):Poczekajmy na relację AśkaK. Ja osobiscie bardzo się martwię i potwierdzam, że słyszałam o walkach psów na tych terenach, ale do tej pory nie udało mi się namierzyć nikogo,kto byłby w to zamieszany :shake: Jest mi strasznie szkoda tych psiaków :-( Została wezwana policja. Co dalej, nie wiem. Maćko, policja została wezwana. Zanim czegoś więcej się nie dowiemy, trudno komentować. Milady, za naszej "kadencji" taka sytuacja miała miejsce jeden, nie dwa razy. Pisała o niej esperanza. Quote
Fela Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Dwie godziny temu Asia jeszcze jechała ze schroniska, pewnie będzie chciała chwilę odpocząć. Z tego, co mówiła, policja ma już jakieś poszlaki, kto może być sprawcą. Poza psami zginęły jakieś rzeczy, które stosunkowo łatwo wynieść i spieniężyć (np. palety). Złodzieje do budynku nie weszli, z wnętrza nie zginęło nic. Quote
Milady Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Byłam po ostatnim włamaniu dzień po tym, jak to się stało. Pracownik mówił, że to nie pierwszy raz, więc co najmniej dwa razy wczesniej miało miejsce włamanie do schroniska. Taki jest mój wniosek....:shake: Quote
malagos Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 a są jakieś ranne, pogryzione psy/? Wtedy były, musiało dojść do kotlowaniny między sforą chodzacą luzem, a wypuszczonymi z boksów, tak myślę. Quote
esperanza Posted February 3, 2006 Author Posted February 3, 2006 Były dawiej włamania, ale zanim został postawiony płot betonowy, zapewne to miał na myśli właściciel. Płot mają od przynajmniej 2004 roku, bo pamiętam, że gdy zabierałam Tofika, topracownik się chwalił, że w tamtym roku postawili. Quote
ania14p Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Felu, trzeba zawidomiuć Policję w Ostrołęce, pomogę, ale jestem niezmotoryzowanam Mieszkałam w tym miasteczku 6 lat, być może znajdziemy tam jakieś kontakty? Quote
AśkaK Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Jestem kochane dziewczyny! Jest źle.:-( :angryy: Zacznę od najgorętszych, najpilniejszych spraw. 1.Młodziutka, ok.6-8 mies sunia, średniej wielkości. Potrącona przez samochód, cała pokrwawiona,ostatkiem sił przywlokła się do jakiegoś sklepu. :-( Właściciele schroniska zabrali ją do "ichniejszego" weta, który stwierdził że bark i łapka są pogruchotane i wymagają wstawienia gwoździa i on się tego nie podejmuje. Nawet nie usztywnił jej tej łapki.:angryy: Mimo wszystkiego co przeszła jest cichutka, grzeczna. Na szczęście wygląda lepiej niż myślałam i może ta łapka jednak nie jest tak bardzo połamana...nie wiem, gołym okiem tego nie widać.:oops: Na miejscu nie ma warunków by ją ratować! Możemy ją umieścić w hoteliku z lecznicą na Bródnie, mam tam miejsce dla Groszki ale Groszki już nie ma...:shake: :-( :angryy: Quote
supergoga Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 To piękna suka - czy czasem nie ma właściciela, czy właściciel ją "olał i zostawił" . Jak potrzebna będzie na nią kaska - napiszcie priv postaram sie troche pomóc jej leczenie. Quote
YBOT Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 no i Bordie spieprzyla Drabsterowi....(to tak dla dolamania Was)..i nie wiadomo gdzie jest....moze leci do Warszawy do mojego meza...nikt nie wie..... Quote
AśkaK Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 dzięki serdeczne supergoga!:buzi: Obawiam się. że jeśli potwierdzi się diagnoza miejscowego weta, to leczenie będzie długie, zabieg skomplikowany. :-( A reszta wieści schroniskowych: Właściciele są mocno podłamani, to już kolejne włamanie.:angryy: :-( Ukradli trzy metalowe klatki - takie jakie są w niektórych lecznicach do trzymania szczeniąt. Ukradli trzy - cztery małe sunie (Miki, Groszkę, nie widziałam też Myszki, ale mogła się schować) Felu, Owieczko - Misia jest! Ukradli sześć co najmniej palet, wybrali sobie jeszcze te najlepsze, gorsze poustawiali ładnie pod ścianą.:nonono2: :pissed: Ale dzięki kradzieży palet właściciele wpadli na trop złodzieji! Pojechali do skupu palet w Ostrowi i wysądowali, że dwóch młodych typów przywiozło najpierw 4, potem 2 palety, byli bordowym polonezem. Właściciel obejrzał palety - nie ma wątpliwości, że to te skradzione (były wyższe od standardowych).Teraz odszukanie złodzieji pozostaje w gesti policji. Tylko czy ww. dowody to dowody, czy tylko poszlaki...:hmmmm: :wallbash: Dojechaliśmy bardzo późno, ok. 17, bo mieliśmy duże obsunięcie czasowe najpierw w W-wie, a potem w Piasecznie (buda stała na podwójnie ogrodzonaj posesji, trzeba było demontować siatkę by ją wynieść, potem nie mieściła się w furtce i wreszcie pofrunęła górą! Panu Jackowi -kierowcy- należą się wielkie brawa!). Ale zarówno buda jak i palety, wykładziny, karma dojechały szczęśliwie.:-) Tylko zdjęć zrobiłam bardzo mało i bardzo kiepskie :oops: , nie było już na to czasu i zrobiło się już ciemno. Esperanza, popstrykaj jutro!;) Quote
AśkaK Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Dziewczyny, tą połamaną suńkę trzeba zabierać jutro!!! Esperanza, postaraj się namówić jutro Monikę. :modla: Każdy dzień to dla niej żyć - nie żyć, a na pewno chodzić - być kaleką.:-( Trzebaby ją od razu do jakiejś lecznicy zabrać, ta na Bródnie jest jutro czynna niestety tylko do 12. Ja nie miałam jak jej wziąść - w Starze kabina duża, ale nie ma wystarczającej, gładkiej powierzchni by taką połamaną sierotę wieźć. Ciężarówka skakała na wybojach jak szalona, a suńkę trzeba wieźć spokojnie na tylnym siedzeniu osobowym autem,na jakiejś płachcie najlepiej, która utrzyma ją w jednym miejscu tak by leżała nieruchomo i nie spadła. Quote
esperanza Posted February 3, 2006 Author Posted February 3, 2006 Asia, ale ja nie wracam do W- wy. Możliwe, że sunia poczeka aż do poniedziałku, ale zobaczymy, co się da zrobić . Zdjęć za dużo nie zrobię, bo nie mam aparatu cyfrowego. Dysponuję jedynie analogiem. Quote
AśkaK Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 O! Laro! Świetnie jeśli mogłaby u Ciebie pobyć pare dni, póki nie będzie ostatecznej diagnozy i decyzji operować czy nie. Esperanzo, mogłybyście ją przywieźć do Lary..? Quote
AśkaK Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 :-( Zróbcie co możecie. Ja jestem po dzisiejszej wizycie poważnie zaniepokojona dalszą sytuacją schroniska. :shake: :placz: Quote
AśkaK Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Owczarkowate szczeniorki są, ich mama piękna wilczurowata sunia, bardzo broni małych. Nie wzięłam rzadnego pieska bo nie wiedziałam nic o tym komu go dostarczyć.:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.