zina7777 Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 [quote name='Zuzanna.psiaki']Nie było osoby decyzyjnej , to raczej normalne. Osoby zatrudnione do karmienia , sprzatania itp nie mają prawa wydawać psów. Wiem że po telefonie z naszej strony osoba decyzyjna już jedzie i psinka będzie wydana bez problemów. No to mamy happy end :multi:[/quote] nie bardzo:shake: babka nie może czekac na opiekuna -nawet tak naprawdę nie dała mu szansy na dotarcie do schronu bo mówi, że już jedzie bo musi dzieciaka odebrać ze żłobka:-( chce aby jej psiaka przywieziono do domu.... schronisko -nie my..... Quote
Zuzanna.psiaki Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Ech obawiam się że tak bardzo Pani nie zależało na psie. Do odebrania dziecka można poprosić Babcie Dziadka Ciocie itd Quote
ludwa Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 [quote name='Zuzanna.psiaki']Ech obawiam się że tak bardzo Pani nie zależało na psie. Do odebrania dziecka można poprosić Babcie Dziadka Ciocie itd[/quote] z tym różnie bywa....nie zawsze ktoś taki jest:oops:. Myślę, że skoro kobitka szukała i przeglądała do tego jednak pojechała, to zależy jej, tylko się wściekła na organizację schronu Quote
idusiek Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 yyyyyyyyy? to ja znam zupełnie inną wersję. Taką, że pani nie było, ze ma byc w piątek dopiero..juz sama nie wiem co ja wiem :oops: chyba na poważnie mam grypę :shake: Quote
zina7777 Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 bo to ogólnie jakaś zagmatwana sytuacja :oops: Bo jak sie okazuje jest ta babeczka, której to zaginęła sunia i jakaś znajoma tej pani. Najpierw rozmawiałam z tą panią - a ze schroniska widocznie dzwoniła już do mnie jej znajoma. Pragnę dodać, że ta znajoma zj......ła mnie :angryy: za to, że psiak jest w innym boksie niż ja miałam na zdjęciach :shake:, dostało mi się za organizację pracy w schronisku i chyba za wszystko inne co złe:mad: w końcu do pani dotarło, że nie jestem pracownikiem schroniska a tylko biednym wolontariuszem...... :watpliwy: Quote
gameta Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Zina, olej ciepłym moczem .... Jak by baba była odpowiedzialna, to by jej psa nie wcięło. A jak już wcięło, to sama by stanęła na głowie i go szukała po wszelkich schronach. Widać pustkę we łbie :cool1: Quote
idusiek Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 aaaaaaaaaaa :p Nie martw się, do mnie całkiem niedawno zadzwoniła Pani, ze jej pod działką wypoczynkową zdycha pies i przeszkadza się jej relaksować i mam go zabrać juz i natychmiast. jak jej opowiedziałam, jaka jest procedura, co ma zrobić i poprosiłam we własnym imieniu ,zeby mu pomogla - to powiedziala, ze on juz tak lezy 2 dni pod płotem i ona dzwoni po weta, zeby przyjechał i go uśpił oczywiście na moj osobisty rachunek... Koniec końców nie chciała mi nawet adrrsu podać, żebym tam pojechała:shake: i jeszcze mnie TOZem straszyła, bo ponoc tam kiedyś bardzo sie mocno udzielała jako wolontariusz :angryy:Niezła pani co? Do ludzi - z całym szacunkiem- niekiedy nie dociera :shake::shake::shake: Quote
gameta Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 [quote name='idusiek']aaaaaaaaaaa :p Nie martw się, do mnie całkiem niedawno zadzwoniła Pani, ze jej pod działką wypoczynkową zdycha pies i przeszkadza się jej relaksować i mam go zabrać juz i natychmiast. jak jej opowiedziałam, jaka jest procedura, co ma zrobić i poprosiłam we własnym imieniu ,zeby mu pomogla - to powiedziala, ze on juz tak lezy 2 dni pod płotem i ona dzwoni po weta, zeby przyjechał i go uśpił oczywiście na moj osobisty rachunek... Koniec końców nie chciała mi nawet adrrsu podać, żebym tam pojechała:shake: Do ludzi - z całym szacunkiem- niekiedy nie dociera :shake::shake::shake:[/quote] Idusiek, ten szacunek dla ludzi to ja dawno straciłam :cool1: gdzieś po opowieści bliskiego znajomego o tym jak na wsi psa powiesił, bo kury gonił... Quote
Madallena Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Dziewczyny. W pierwszym poscie widze sunie bernardynke. Czy ona jescze jest? Czy ma watek, zdjecia? cy wiedza o niej dziewczyny od benkow? Czy mozna prosic blizsze informacje o suni>? Quote
zina7777 Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 chyba z tego wszystkiego pierdzielnę sobie lamkę wina:lol: dołączycie się??? :cool1: Quote
gameta Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 [quote name='zina7777']chyba z tego wszystkiego pierdzielnę sobie lamkę wina:lol: dołączycie się??? :cool1:[/quote] z niekłamaną radścią - polewaj :diabloti: Quote
idusiek Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 w pierwszym pierwszym? to bylo kilka lat temu..:oops: ale bernardynkę mamy - Ofę: [URL="http://ostrow.schronisko.net/adopcja34188-3.html"][IMG]http://www.zdjecia.adopcje.org/adopcje/thumbnails/34188.jpg[/IMG][/URL] imię: Ofa płeć: suka miasto: Ostrów Mazowiecka Bardzo chciałabym przdstawić Państwu zdjęcie pięknego bernardyna, ale w zamian mamy w schroinsku to- Ofę, bardzo chudą i smutną suczkę. Ofa przyjechała niedawno, bardzo długo błąkała się przy drodze s... [URL="http://ostrow.schronisko.net/adopcja34188-0.html"]więcej »[/URL] Quote
idusiek Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 [quote name='gameta']z niekłamaną radścią - polewaj :diabloti:[/quote] ja nie mogę, chora jestem :-( poczekajmy z tą lampką aż nam z 10 psow pojdzie do adopcji -wtedy sie w trupa z radości zaleję :diabloti: Quote
Madallena Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Czy ona jest na naszej klsaie w watku zbiorczym bernardynow w potrzebie? Quote
idusiek Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 pewnie nie jest niestety :oops: ja nie mam siły tego już ogarniać - za duzo mam na głowie a chętnych do pomocy coraz mniej. malawaszka- przy okazji, miałam Ci przesłać zdjęcia 2 psiakow - i też zapomniałam :oops: Quote
Madallena Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 idusiek, to my Cię odciążymy z chociaż jednego ;) Potrzebuję lepsze zdjęcia, do ogłoszeń. Jak leży, jej pysk (kilka ujęć - to dobrze działa), jak się bawi w trawie, zdjęcie od góry, zeby pokazać jaka jest chuda. Potrzebny tez opis suni. Jej historia, jaktrafiła do schroniska, jak reaguje na ludzi, którzy podchodzą do klatki, jaka i czy jest smutna, reakcja na koty, inne psiaki, dzieciaki i możeliwi jak najwięcej o jej zachowaniu. da radę?:cool3: Quote
idusiek Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 nie da rady nic więcej oprócz tego co mam :placz: Sunia jest bardzo chuda, garnie się do ludzi.Dzieci ani koty nie wchodza w grę bo ani jednych ani drugich w schronie nie ma. Nie znam jej historii, moge napisać tylko tyle, ze ktoś ja wyrzucił i błakała się, aż została wyłapana - tak trafiają psy do Ostrowi. W schronie nie będę w ten weekend, a z resztą trudno jest wyprowadzić psa, bo potem wraca i zdarzają się wojny z zazdrości :oops: Mam tyle co mam i niestety więcej mieć nie będę :-( Fajnie, nie? I jak tu się nie załamać?:-( Od razu mówię, że nie mamy możliwości ani kasy, żeby zabrać Ofę na DT. Toniemy w długach i mamy 24 psy pod opieką i jest coraz "lepiej", bo nie mamy żadnych adopcji. Mamy jeszcze jednego beniowatego- Benedykta. Został zabrany z Ostrowi w złym stanie. Jest na naszej stronie [URL]http://www.psyniczyje.pl/[/URL] - w zakładce Prawdziwi przyjaciele. Quote
Madallena Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Benedykta znam, Emir go wziął. Czyli ona siedzi w klatce z innymi psami? My tez na razie mamy zapchane hotele, bo funduszy nie ma na reszte. Ale wezme ja pod uwage, jak cos sie zwolni... A jak sie w klatce zachowuje? jest osowiala, apatyczna, zalamana? Warczy? gryzie? wdaje sie w bojki z innymi? To bardzo zle, ze nie mozna jej wziac na spacer :placz: ilu ma wspoltowarzyszy w klatce? Quote
idusiek Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 jest z jeszcze 2 suczkami. Nie wraczy, nie wdaje się w bójki, to spokojna sunia. Nieśmiała.Apatyczna, w wielkim dole, smutna. Benedykt jest od początku pod naszą opieką, nie emirową.Jest w hotelu w Teresinie, w boksie..juz od kilku miesięcy. Quote
Madallena Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 aaaa! to czemu emir ma go u siebie? wyglada tak, jakby byl ich (to ten co mial chore oczy, obrze kojarze?) Quote
idusiek Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 moze to jakiś inny ? A gdzie on u nich jest? :roll: Quote
Madallena Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 UPS, przepraszam pomieszalo mi sie. Nie wiem czemu skojarzylam go z Emirem :crazyeye: [url=http://allegro.pl/item743689368_benedykt_bernardyn_do_adopcji_czeka_na_ciebie.html]Benedykt, bernardyn do adopcji czeka na Ciebie (743689368) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Quote
zina7777 Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [quote name='zina7777']uffff, po paru perypetiach Zinka pojechała dziś o 7:15 do nowego domku :lol: Dziewczyna jakby już od dwóch dni przeczuwała, że coś się szykuje i miała rację. Niechętnie dziś wstała-najlepiej do w ogóle by nie wychodziła z łóżka :oops: Pani przyjechała po nią wraz z córką dzis rano. Malutka pięknie się przywitała - zamaszyście mlaskając jęzorkiem :eviltong: były oczywiście dłuuuugie pożegnania na osiedlu - wszyscy sąsiedzi, którzy akurat wychodzili do pracy a znali Zinulkę mocno się z nią żegnali i jednocześnie gratulowali nowej właścicielce tak udanej psiny :razz: zapakowałysmy sie do auta i w drogę na Bemowo. Zinulka wzorcowo się zachowywała-raz wtulała sie we mnie raz w dziewczynkę. Niestety blisko już nowego domku Zinka zwymiotowała - dziewczyna naprawdę się stresowała. Wysiadła bez problemu z auta i los chciał, że spotkaliśmy po drodze kilku sąsiadów tej Pani - sąsiedzi nie mogli się nadziwić "jaka to piękność zamieszka na ich osiedlu" :crazyeye: były achy i ochy..... Do klatki mała trochę bała sie wejść ale jak ja weszłam pierwsza to od razu za mną podreptała, tak samo do windy widać, że była szkolona :loveu:). Do mieszkania weszła bez problemu. Zaczęło się obwąchiwanie wszystkich kątów i chcąc niechcąc Zinula od razu wskoczyła na łóżko :evil_lol: wspaniały punkt orientacyjny;) później nastąpiło powitanie z pozostałą dwójką rodziny - bez problemu :lol: Zinulka też musiała obwąchać swoje posłanko i od razu dorwała sie do nowej zabawki i do ucha wieprzowego ;) Na koniec wychodząc- Zinula zaczęła piszczeć i strasznie chciała iść za mną ale mąż tej Pani zawołał ją do kuchni a malutka......... poleciała tam piorunem :eviltong: wierzę, że Zinka nie mogłaby wymarzyć sobie lepszego domku - tymbardziej, że oni niedługo wyprowadzają się do swojego domu z ogrodem, który teraz wyposażają :p A oto Zinka jeszcze u mnie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy20/417318/898877/28916161_ss855983a.jpg[/IMG] Trochę jestem śpiąca :lol: [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy20/417318/898877/28916182_ss855993a.jpg[/IMG] I już w nowym domku:loveu: [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy20/417318/898877/28916284_ss856003a.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy20/417318/898877/28916257_ss856002a.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy20/417318/898877/28916235_ss856001a.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy20/417318/898877/28916362_ss856006a.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy20/417318/898877/28916331_ss856005a.jpg[/IMG][/quote] Pierwsze wieści z nowego domku Ziny: dziewczyna jest smutna, nie chce jeść-zjadła dopiero około 17:00, cały dzień spała, chodzi osowiała,zaprzyjaźniła się z osiedlowymi psiakami, a jak Pani do mnie dzwoniła to akurat malutka spała wraz z Pani córką :p musi trochę czasu minąć zanim malutka się oswoi-ja myślę, że takim momentem przełomowym będzie wyjazd w ten weekend do ich domu poza W-wą-tam są podobno symaptyczne psiaki sąsaidów, z którymi Zinka będzie mogła pobiegać. już z niecierpliwością czekam na kolejne relacje oraz zdjęcia... Quote
Fela Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Madallena, próbowałyśmy wziąć Ofę na spacer, ale jest zbyt przestraszona, o spacerze nie mogło być mowy :-(Nie jest agresywna, spokojna w stosunku do innych mniejszych suczek. Podejrzewam, że może mieć tendencje do ucieczek. A benka z pierwszego postu? Wkrótce po tym, jak ją sfotografowałyśmy, przeniosła się za TM. Nie udało się jej pomóc. To było cztery lata temu. Quote
idusiek Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 zina ,bardzo zwiazałaś sie z małą Zinką,ona tez straciła towarzycho do zabaw- pewnie dlatego czuje się nieswojo=no ,to normalne. Ale młoda jest, przejdzie jej :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.