Fela Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Klaudyna molestowana na wszystkie strony. Niestety, kategorycznie musi dać odpocząć TZtowi. W schronisku jest więcej szczeniaków. Mamy zdjęcia (owieczka i ja),ale ja nie mogę ich ciągle wrzucić. Szczeniaki Luny jeszcze są w schronisku. To już podrostki. Dwie suczki Quote
esperanza Posted November 14, 2007 Author Posted November 14, 2007 Dziękujemy za przeniesie naszego wątku do działu "psy do adopcji" :multi: Czy ktoś dysponuje zdjęciami przywiezionej suczki i ma informacje o jej stanie oraz zachowaniu? Quote
Fela Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Suczka, choć jest strasznie brudna i śmierdzącą (:oops:), to raczej zdrowa. Przestraszona, ale po chwili lgnie do człowieka, tuli się, merda ogonem, liże ręce. Zdjęcia ma Owieczka, obiecała dziś przesłać :roll: Quote
auraa Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 maleństwa takie. Jak będą zdjęcia to zrobię ogłoszenia i u siebie porozwieszam w lecznicach i sklepach zoolog. Quote
OlimpiaK Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Wstepnie napisze o Duszku. Psiak jest mega zestresowany obecnoscia i bliskoscia czlowieka. Mieszka narazie w lazience, gdyz oprocz podejrzenia pchel i robali, ma nad okiem rane po ugryzieniu, ktora sie byla spuchla i wylysiala :p - pobrano wymaz i beda robione badania (glownei chodzi o jakies bakterie ktore moglyby sie przeniesc na mnie, TZa lub nasza sunie), wstepne wyniki powinny byc w piatek. Duszek ma na pyszczku blizny, ale takze ma swieze rany na pysku i glowie po pogryzieniu. Wokol szyi ma brzydka blizne po tym drucie... :mad: Co do charakteru, to psiak jest bardzo ulegly, kuli sie straszliwie jak sie do niego podchodzi lub w ogole przejawia jakiekolwiek zaintaresowanie. Oczywiscie mecze go nieustannie glaskaniem :diabloti: i staram sie mozliwie duzo czasu spedzac z nim w lazience po prostu siedzac sobie niedaleko. Przy wszelkich zabiegach bardzo sie spina, ale nie gryzie/jest agresywny. Powoli uczy sie co i jak, i bardzo szybko lapie czego od niego wymagam i ze nie robie tego na sile - wczoraj wieczorem musialam go "wydrzec" na spacer, dzisiaj kawalek przeszedl sam; to samo bylo z tabletkami na robale - wczoraj "mordowalismy" sie razem z 15 minut z podaniem dwoch tabletek (caly czas mu powtarzalam ze ja uparta baba jestem i moge tak dlugo), dzisiaj poszlo w 5 minut. :razz: Co do czystosci, to mysle ze jest jej nauczony - wieczorem na spacerze wczoraj byl tak zestersowany, ze nie zalatwil zadnej z potrzeb. Myslalam, ze dzisiaj rano bede mial co sprzatac w lazience, a tu niespodzianka - czysciutko! :crazyeye: Zabralam go od razu na spacer i pieknie zrobil wszystko co trzeba bylo. Sucha karme je, ale dopiero w nocy kiedy jest calkowita cisza. Z niego jest taki prawdziwy duszek "Nie ma mnie, nie widzisz mnie, ja nie istnieje..." :shake: Kilka zdjec z wczoraj (zwroccie uwage na kawalki wysokiej jakosci krakowskiego kabanosa przed nim, ktore zostaly nietkniete az do nocy), dzisiaj jest troche lepiej z zachowaniem: Waham sie przed zalozeniem mu teraz watku... Jak myslicie, zakladac czy moze poczekac az bedzie wiadomo co z ta rana nad okiem? Quote
beam6 Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 Biedny maluszek :( Jak to dobrze, żę trafił w takie dobre ręce :loveu: Przepraszam za offa ale ........... Lolek zeżarł krokodyla ! :mad: Czy Szacowny Ofiarodawca (lub pośrednik:)) może oszacować wartość szkody i podać mi kwotę jaką mam wpłacić na konto ? Quote
esperanza Posted November 15, 2007 Author Posted November 15, 2007 Jak on mógł zjeść tego krokodyla :placz: Szybko mu poszło :cool3: Mój na rozprawienie się z piszczącymi zabawkami potrzebuje kilka tygodni. OlimpiaK załóż wątek Duszkowi. Gorący apel o dt na wekend dla szczeniąt, które są w pracy u Owieczki. Kto mógłby się nimi zająć? Quote
beam6 Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 Ja niestety wyjedżam :( z Warszawy. Kto zna wartość zeżartego krokodyla ????????? Quote
Owieczka Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 No tak ...dzieciekai biegaja mi pod nogami jak szalone , szczekją , gryza się , sikają i sraja . Podgryzaja co sie da :loveu: No szkraby super. MałaMi , Trampek i Migotka. Problem polega na tym , ze niestety maluchy sa trochę schorowane :shake: a szczególnie Migotka ( ta ze stojącymi uszami - co prawda juz jej oklapły) Kupa jest rzadka, ziarnista i niemiłosiernie cuchnie :-(. Pokasłuje i wypluwa to odksztuśniete. Zjada swoje kupy :placz: Koszmar :shake: Wszytko byłoby super gdyby nie ten smród !!! Kierownik kazął się z nimi wynosić :-( Maluchy musza zniknąć już jutro i najlepiej do godz. 15 bo ja MUSZE jechać do szkoły !!! A pracujemy do 16 więc nie mogę zostawić towarzystwa kierownikowi. Jesli nikt się nie znajdzie to zostawiam ich jutro na Tatarku lub w innej klinice :shake: Co do sunie która przyjechala w tym transporcie o której mówiła Fela to super sunia. Nazwałysmy ją Frotka ;) Oto ta dziewczynka Frotka jest na Tatarku na sterylce , to przemiła i bardzo kontaktowa sunia będzie świetnym towarzyszem i dla dzieci i dla starszej sosby. Quote
Owieczka Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 a to wątek tych maluchów Migotki, Trampka i Małej Mi http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8857586#post8857586 Quote
Magdarynka Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8857881#post8857881 Wątek Kelly wyrzuconej z samochodu... Quote
esperanza Posted November 16, 2007 Author Posted November 16, 2007 Czy ktoś założy wątek Frotce? Miała już zabieg? Quote
beka Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Jeśli bedziecie w schroniskua , Bardzo prosze o sprawdzenie psiaków w typie owczarka. Dzwoniła bardzo fajna pani. Szuka psa do ok 2 lat . Ma byc w typie onka. i czy jest Rosa? A kasiaprodex chciała by się dowiedzie czy jest rudy kot... Quote
OlimpiaK Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Byłam z Duszkiem na konsultacjach u dr Dembele z tymi jego zmianami na skorze. Z wymazu z rany wstepnie nie wyszly grzyby zadne (dr potwierdzil ze nie sadzi aby to byla grzybica; wyniki posiewu na grzyby beda za 3-4 tygodnie)), ale wyszly bakterie - jednak niegrozne (Enterococcus faecalis - kazdy naturalnie takie ma i najwiecej jest ich w kupie, wiec pewnie mial rane wlasnie tym zabrudzona). Dostalismy masc z antybiotykiem. Duszek mial tez dziwna zmiane na jadrach (jakby odparzenie) i dr powiedzial ze to zmiana kontaktowa i raczej zadne leki na to nie pomoga - trzeba malucha po prostu wykastrowac. Watek Duszkowi zaloze na dniach (teraz niebardzo mam do tego glowe, bo mi dzisiaj jedno z moich 4noznych dzieci odeszlo za TM). Quote
beka Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Czy był ktoś dzisiaj w schronie?? czy jest tam Rosa?? Quote
Wilejkaros Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 beka, nie mogę się dodzwonić do Owieczki, a pocztę głosową ma pełną. Próbowałam pare razy. Napisz do Niej PW, żeby zadzwoniła jutro z pracy do właściciela. Quote
Ewusek Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 My bedziemy z Ela dzisiaj w Ostrowii, moe uda nam sie wpasc do schronu... Sprawdzic cos ? przywiesc psiaka ? Jakby co dajcie znac smsem mi albo Eli (0609559912) Quote
Wilejkaros Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Ewusek, ja proszę o sprawdzenie tych psiaków: http://www.ostrow.schronisko.net/adopcja8336-0.html i http://www.ostrow.schronisko.net/adopcja6613-4.html Zobacz czy są, please! Quote
Wilejkaros Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Oli, przykro mi z powodu jednego z Twoich wacików. ['][']['] Quote
OlimpiaK Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Wilejkaros napisał(a):Oli, przykro mi z powodu jednego z Twoich wacików. ['][']['] Waciki to okreslenie tylko na albinosy, a ja nie mam zadego albinoska. ;) Jednak fakt, odeszla moja szczurcia kochana... :-( Dzisiaj mineloby 2 lata odkad trafily do mnie moje jedyne 2 dziewczynki jakie mialam (teraz mam same samce), ale nie mam juz niestety z kim swietowac... :shake: Dziekuje za swieczuszki. ;) Quote
OlimpiaK Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Pisze specjalnie nowy post - mam chetny domek na psa strozujacego. To jest od mojej kolezanki szczuromaniaczki. ;) hej rodzina mojego Dominika szuka psa - ponieważ niedawno odszedł ich ukochany bydlak, kaukaz ( złapał paskudne zapalenie płuc, niestety leczenie nie dało rezulatatu, bo pies miał już swoje lata ). mają już na podwórku dwa młode dogi kanaryjskie, ale Faro i Boni to ciągle dzieciaki, mają rok i zachowują się jak totalne szczenięta. no i jest jeszcze Bazyl - sznaucerowaty (?) mix ze schronu, ale on z kolei, po traumie i ostrym biciu u pierwszego własciciela jest bardzo nieufny i boi się obcych. a rodzina potrzebuje psa, który pilnowałby podwórka i terenu obok ich firmy... psiak mieszkałby na dworze, do dyspozycji miałby ogromny teren do biegania, duży i przestronny kojec ( nie żadna klitka, ale spory ogrodzony teren ), ciepłą budę z sianem i do tego coś jakby komórkę - zadaszoną, ale nieużywaną, pełną siana, do wyłacznej dyspozycji zwierzaków - wszystkie psy uwielbiają się w nim zakopywać i spać tam w zimne noce. do tego zawsze pełną własną michę pysznego żarcia ( psy karmione są gotowanym mięsem z ryżem i dużą ilością warzyw, do tego raz na jakiś czas dostają suchą karmę ) i weta w razie choroby. ja osobiście mogę zapewnić, że mozliwe są fotorelacje z życia psa. a warunki naprawdę super, bo rodzina jest kasiasta, mają sporo zwierząt ( psy, kozy, masę drobiowatych - kury kaczki gęsi przepiórki, dokarmiają też bezpańskie koty błakające się w pobliżu i niedawno zgarnęli z terenu firmy małego kocurka do domu oraz kotkę do zakładu - ich matkę i brata rozjechał jakiś samochód ) i o nie dbają. nie musi być koniecznie dużym psem, może być z tych średnich, byle umiał narobić hałasu. psiak musi byc przyzwyczajony do życia na podwórku, mieć futerko, żeby nie marzł w zimie, być czujny i mieć szczekliwy i hałaśliwy charakter i żeby nie bał się ludzi, jak Bazyl... jestesmy w stanie odebrac psa z Poznania, Łodzi, ewentualnie Warszawy... domek docelowy czeka w Wągrowcu, ok 60km za Poznaniem. Mamy cos w tym guscie? Moze na tymczasie jest jakis psiak? :razz: Kolezanka studiuje w Łodzi i napisala mi ze jesli bylby transport do Łodzi, to ona dalej dowiezie go do domu docelowego. Quote
beka Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Znalazłam zdjęcie Rosy. Chodzi mi o tę suczkę. Czy ona jest jeszcze w schronisku? Sunia jest chudzitka i to spojrzenie :( Mogłabym ja wziąc i podkarmić... Pani, kóra chciała suczke już ja znalazła, a pani co chciąła owczarka psa jeszcze nie odpisała:(.. Quote
jayo Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 OlimpiaK napisał(a):Pisze specjalnie nowy post - mam chetny domek na psa strozujacego. To jest od mojej kolezanki szczuromaniaczki. ;) Mamy cos w tym guscie? Moze na tymczasie jest jakis psiak? :razz: Kolezanka studiuje w Łodzi i napisala mi ze jesli bylby transport do Łodzi, to ona dalej dowiezie go do domu docelowego. Jest Kora, starsza suka u Gajowej w hoteliku (http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77475) i dwie sunie w Teresinie (http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65951). Na pewno przyzwyczajone juz troche do zycia na zewnatrz. Ew. Lejla u nas (szczekliwa), ale ona ma jechac do domku pod Sierpcem - moge w zamian za nia zaproponowac Panstwu obydwie sunie z Teresina (juz to zreszta zrobilam i czekam na odpowiedz), ale Lejla musi tez wtedy znalezc dom (http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=89776&page=11 - zdjecia post 109). Quote
Wilejkaros Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Beka, z jakiego okresu pochodzi zdjęcie Rosy w Twoim poście? Było robione przy ostatniej wizycie Owieczki w schronie? Pytam, bo przez dziwnie działające dogo nie przekopię się przez wątek. Jayo, moi rodzice być może i w tą sobotę będą jechali na działkę. Może Sierpc się określi? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.