Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

Posted

KingaW napisał(a):
Mamy! Zadwoniła do lecznicy na Tatarkiewicza, byłą tam akurat Pani, która opiekuje sie kotami w okolicy i ma jednego nieboraka na zbyciu: pięknego 1,5 rocznego kocurka, burego z pieknymi złoto zileonymi oczami. Kot nie jest kastrowany, ale tylko dlatego, ze jest spokojny, 'przytulajny' i nie znaczy terenu...Gdyby jednak zaczął znaczyc, to coś pokombinujemy, zrobimy zbiórkę i ciachniemy.... Namiarna Panią od kota, pzresyłam Ci Haniu na PW.


Ciachniemy... :niedowia: no ładnie...:lol:
Dobra jutro muszę podać komuś kubeczki na imprezkę bo niestety nie posiadam auta na niedzielę a autobusem bedzie ciężko dotrzeć. Byłbym w Ostrowi koło godz. 14 mniej więcej. Kto będzie??

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

Przekazałam tel. pani zajmujacej sie kotkami Iwonie bedzie działać , chciałam zaskoczyc ją informacją o imprezce ....:evil_lol: a ona ze wie ....bo Wasz plakacik wisi u niej w sklepiku....ktos jej przyniósł .... :loveu:

Posted

Nie wiem, o której będe wracała z Ostrowii niestety. Wykładziny zabiorę, najchętniej dzisiaj wieczorem. Mój numer tel. 0 504 059 860

Wezmę Seda i tego maluszka, Kubki mogłyby zostać w schronisku, to wezme, ale moze sięokazać, ze bedę tam przed 14:00 i przykro mi bardzo ale nie moge się umówić na zaden godzinowy konret jutro.

Posted

hankag napisał(a):
Przekazałam tel. pani zajmujacej sie kotkami Iwonie bedzie działać , chciałam zaskoczyc ją informacją o imprezce ....:evil_lol: a ona ze wie ....bo Wasz plakacik wisi u niej w sklepiku....ktos jej przyniósł .... :loveu:


Nie 'ktoś', nie 'ktoś', tylko ...............moja mama! :-) ...Wszak, my stałe bywalczynie....

Posted

czy ktoś ma nazbyciu wełne mineralna albo styropian?u mnie w szkole już jedna ogromna buda gotowa (1m/1m) tylko ocieplic nie ma czym. no i na 10 grudnia będzie potrzebny transport bud - niestety nie bedą one mogły długo lezeć u mnie w szkole, bo nie ma miejsca na nie

Posted

Ronja, ja mam styropianu troszkę!Jeśli moja mama wyrazi ochotę na udział w naszej niedzielnej imprezie upchnę do jej auta... Co? Chyba zaprosiłaś swojego TŻ z Waszą fantastyczną bryką? ;-).Mam chyba z 5 kawałków jakieś 50x70 cm b. grubego styropianu (jakieś 10 cm, jak nie więcej, grubości).Pewnie ogólnie będzie go za mało na całą budę ale zawsze to coś... A w ogóle to styropian nie jest drogi, wiec dam co mam, a reszte moge dokupić, jeśli będzie taka potrzeba...

Posted

Moi drodzy przepraszam, że się nie odzywam, ale kupiliśmy z TZ nowy komputer i okazało sie, że jest zepsuty, dzisiaj wymienili nam procsor i pamięć, ale komp nadal się co chwilke restartuje. W poniedziałek wymienia nam płytę główną, może to jej wina. W zwiążku z ograniczonymi możliwościami wypowiadania się na form bo nie wiem nigdy czy mi komp nie padnie pod koniec pisania, proszę kogos kto ma możliwość przwiezienia mi w dowolnym czasie małej od Magdarynki jak tylko nałapie troszkę odporności.
Przepraszam Magdarynko że mała trafiła do Ciebie, ale Gras naprawdę może jeszcze być nosicielem nosówki, lepiej dmuchć na zimne a ja naprawdę cudem załatwiłam u siebie dom tymczsowy dla małej, TZ nawet tego nie komentuje, poprostu wyraził zgodę i już :roll:
Jakby co, będę zaglądać w miare możliwości mojego kompa i jak się uda cosik pisać.

Posted

KingaW napisał(a):
Ronja, ja mam styropianu troszkę!Jeśli moja mama wyrazi ochotę na udział w naszej niedzielnej imprezie upchnę do jej auta... Co? Chyba zaprosiłaś swojego TŻ z Waszą fantastyczną bryką? ;-).Mam chyba z 5 kawałków jakieś 50x70 cm b. grubego styropianu (jakieś 10 cm, jak nie więcej, grubości).Pewnie ogólnie będzie go za mało na całą budę ale zawsze to coś... A w ogóle to styropian nie jest drogi, wiec dam co mam, a reszte moge dokupić, jeśli będzie taka potrzeba...

nasza fantastyczna bryka jest w lekkiej rozsypce:-( , ale mam nadzieje, ze TZ przywiezie mnie w niedziele, bo mam masę tobołów i Łapke chcę zabrać

Posted

malagos napisał(a):
KingaW, mama jak najbardziej wskazana, bym miała z kim wypić piwo, bo Wam, młodziezy młodszej, zezwalam na sok jabłkowy :evil_lol:


Moja mama lubi piwo, ale wszak kierowcą jest!

Posted

Byłam, zobaczyłam, zawiozłam, przywiozłam, zrobiłam kilka fotek....

1) Bez zdjęcia - jest pies w śmierdzielu w drugim boksie po lewej stronie. Wygląda jak rudy owczarek niemiecki. Baaaaaaaaaaardzo chudy. Kiedy mu dałam parówkę rzucił się na nią tak łapczywie, jakby nie jadł od dawna. Dostał ode mnie dwie parówy tylko. Wymaga dobrego karmienia. Wygląda na zagłodzonego! Może powinien być karmiony karmą dla szczeniaków 5 razy dziennie!?

2) Kolejny chudy bardzo. Biega w sforze i jest pogryziony:








3) Śliczna sunia, nowa w schronisku, malutka z wielkim guzem na sutku. Przerażona, ale drepatała za nami krok w krok podczas całej wizyty i z nami chciała wyjść ze schronu. Słodka, milunia i zagubiona bardzo. Jest w boksie, ale tym razem biegała ze sforą





A tu widać jaka jest malutka


A w śmierdzielu siedzi jej "bliźniaczka"

4) Małe przerażone, zwinięte w kłębuszek na betonie :-(






5) Z pozytywnych wieści Sed jest w hotelu. Zapraszam na watek :)

6) Gigancik jest w domku :multi: Szczegóły równez w jego watku

Posted

Bardzo mi się to nie podoba. Sfora w czwartek była zbyt liczna, a teraz wypuszczono jeszcze Miecię (ta z guzem) i rudego Gryfa. Gryf w czwartek był zamknięty, więc widać, co sprawiły zaledwie 2 dni. On jest zbyt słaby, by poradził sobie w walce. Bardzo się niepokoję.

Posted

Matko jaki duzy jest ten guz Mieci :shake: w czwartek jak byłyśmy siedziała w pomieszczeniu socjalnym i nie ogladałyśmy jej dokładnie...
Milady w którym boksie siedziała Miecia ???
Qrcze wiem, że 100 psów mamy wyciągniętych i to nierozsądne, ale z takim guzem, to ona nie powinna tam zostawać :placz: Ludziki błagamy o jakiś tymczas dla niej - zabierzemy ją i załatwimy jej sterylkę z operację tego świństwa - tylko domek tymczasowy plizzzz... :modla: :modla: :modla:

Posted

Milady, dzięki za fotorelację i za Sedka wielka buźka!:p :klacz:
Fatalnie że sfora jest tak liczna, do tego maleńkie suczki biegają z wielkimi samcami, wiadomo co z tego niedługo będzie!:angryy: :placz:

Posted

Jak tylko obrobimy nasze zdjęcia z czwartku wrzucimy je - wśród nich jest siostra bliźniaczka Mieci :shake: tylko z jasna mordką i Supełeczek, który straaasznie płakał jak od niego odchodziłyśmy :-( Wrzucimy tez zdjęcia pełnego bagażnika karmy przekazanego przez dzieciaki ze szkoły w Ostrowi :lol: Ale ta karma to tylko kropla w morzu potrzeb - psy wyglądaja jakby były głodzone...

Posted

Wiktoret, zajrzyj do tej psinki, co taka zwinięta na betonie leży :( nawet do budy nie wchodzi :( Nie daje mi spokoju ...

Aha, jeszcze jedna suka była bardzo chuda. Bała się wyjść z budy, ale woń parówek ją skusiła. Taka średnio - duża z długim wąskim pyskiem, czarna podpalana. Przerażona - chyba suczka. Też wymaga podkarmienia. Mieszka w boksie obok tej zrezygnowanej z betonu.

Pogryzionego rudego p. Janusz mówił, że zamknie do boksu, ale on ten pysk miał spuchnięty a nie wyszło to na zdjęciu. Jest bardzo chudy. Ja tuczyłam Bajkę karmą dla szczeniaków (przecież też miesiąc w śmierdzielu siedziała i nic nie przytyła, a u mnie w tydzień było widać różnicę). Oni powinni te wychudzone karmić inaczej niż poszostałe psy i częściej. Więcej jest chudzielców tam. Zima idzie a one nie mają tkanki tłuszczowej, by chronila przed zimnem :shake:

W budach nie ma słomy wcale!

Posted

Ta zwinieta psina, ktora lezy na betonie i nie wchodzi do budy bardzo przypomina mi Zyzia... Esperanza moze Ty wiesz co to za psiak???

A oto Supelek. Supelek niedlugo skreci sie z glodu, taki jest chudziutki :placz: . Jeszcze nie slyszalam psa, ktory tak plakal jak Supelek kiedy od niego odchodzilysmy. To byla straszna rozpacz :-( :-( :-( . Ten psiak az rwie sie do czlowieka. Jest bardzo nieszczesliwy...





Taki przerazliwie chudy jestem....


Wątek Supełka:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2505131#post2505131

Posted

Witokret napisał(a):
Ta zwinieta psina, ktora lezy na betonie i nie wchodzi do budy bardzo przypomina mi Zyzia... Esperanza moze Ty wiesz co to za psiak???

To na pewno Zyzio!:oops: Bidulek mały.:-(

A Supełek, matko :shake: ...Oni naprawdę tych psów nie karmią!:angryy: :placz:

Posted

To nie Zyzio. Ten psiak przyjechał w czwartek do schroniska razem z połrocznym wilczkowatym. W samochodzie lezał dokładnie tak samo zwinięty w kłębek. Albo jest chory, albo bardzo się boi. Oceniono go na 1,5 roku, ale sadzę że ma mniej.

Posted

Po ostatniej wizycie w schronisku i widoku przeraźliwie chudych psów postanowiłyśmy część wpływów ze smyczek przeznaczyć na zakup 46 kg dobrej suchej karmy.
Zamówiłyśmy 23 kg bardzo dobrej karmy hodowlanej dla aktywnych psów i 23 kg karmy dla szczeniąt i karmiących suk - z dużą zawartością białka. Na tych karmach psy szybko powinny dojść do siebie - pod warunkiem, żę bedą ją dostawać (musimy tylko opracować "system kontroli", czy psy faktycznie ją dostają). Chodzi nam o odkarmienie najchudszych psów bo karma jest bardzo droga i niestety nie damy rady kupić dla całego schroniska :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...