ronja Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 moze ktoś ma samochodową lodówkę?widziałam jak na filmach tak wozili Quote
ronja Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 ronja napisał(a):moze ktoś ma samochodową lodówkę?widziałam jak na filmach tak wozili dzięki Lara, bo już myślałam, że głupotę palnęłam z tą lodówką:eviltong: Quote
Maćka Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Tak, trzyma sie w lodowkach, ale przed podaniem musza miec temperature pokojowa co by pies szoku nie doznal dostajac lodowaty zastrzyk :cool3: Quote
Legion23 Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 ronja i wszyscy - please niech ta wetka jedzie szczepić psy, zdrowie ważniejsze (psów); bo padła wyżej propozycja żeby wetkę na festyn, ale to jak zdąży, najpierw niech szczepi a jak będzie jeszcze mieć czas i siły, to może odwiedzić stoisko na Dniach Ostrowi... ale najpierw niech zrobi koło psów ile tylko bedzie mogła... to okazja! i niech wskaże, które psy zdrowe, które chore, nie na laickie oko tylko wprawione i wyuczone ;) żeby było wiadomo, którego psa leczyć jak tylko się choroba zaczyna rozwijać, a nie jak pies już się słania czy wręcz nie wstaje, i dopiero zaskoczenie "ooo jaki ten biedny, no nie można go przecież zostawić" i jedzie na tymczas ten chory, żyjący ostatkiem sił, zamiast zdrowego zaplanowanego do adopcji... i dopiero wtedy wielka kasa na leczenie i dramatyczny alarm i zbiórka i długi w lecznicach :> i błaganie o szpitalik i o niezapsiony tymczas i w ogóle kłopot. więc niech wskaże psy, które zaczynają chorować, to się je wyleczy zawczasu i taniej, niż jak już będą poważnie chore, czy wręcz nie do uratowania, albo cudem... i Lara, i esperanza mają rację, czyli ostatecznie rację ma KingaW, która podsumowała projekt ;) ja też czytając wątek Jaśminki miałem mieszane uczucia, czy powinno się ratować psy w krytycznym stanie, czy te zdrowe... bo gdyby Jaśminkę wzięło się wcześniej... a z kolei - jak nie wziąć chorego psa... ...a "na budę" trzeba zbierać skuteczniej - czyli zarejestrować się w końcu formalnie i nie prosić Vivy! czy innych organizacji o pośrednictwo w załatwieniu możliwości wzięcia udziału w festynie itp. Bo rozumiem, że teraz chodzi o to, że organizatorzy festynu/imprezy muszą z kimś podpisać jakiś papier, że ktoś konkretny reprezentuje schronisko... zbiera kasę... itp.? malagos - jak się sanepid nie przyczepi :> wiem, kraczę, ale... bo mi osobiście się propozycja bardzo podoba - wszystko zjem :D ja jestem ciastożerny :D Quote
Legion23 Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Lara napisał(a):Z tego co wiem poprzednio igly i strzykawki same kupowaly dziewczyny. igły i strzykawki to koszt ok. 5-10 groszy za sztukę. Quote
Fela Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 [quote name='Lara'] Ja mam nadzieje, ze juz po epidemii i ze ruszymy w koncu z pracami takimi jak poprawa zywota psiego tam, na miejscu :p Niestety, jest to zdecydowanie optymistyczny wariant, ale zdecydowanie nierealny. Psy, które wcześniej wet Tomek uznał za zdrowe, zachorowały (i nie dla tego, że się pomylił, po prostu wirus tam ciągle jest). Na przykład Myszka. To jest wirus, który ot tak nie zniknie, nawet po jednorazowym szczepieniu. Gras Maćki jest najlepszym dowodem. I jeszcze moje 3 grosze w sprawie dyskusji, które psy zabierać, a które zostawiać. Przyznając wszystkim rację, powiem tylko, że ja nie chcę się bawić w Pana Boga. Gdyby nie było psów, które potrzebują natychmiastowej pomocy, być może zastanawiałabym się, czy ratować ładniejszego i młodszego czy brzydszego i starszego, bo jak my go nie weźmiemy, to szans nie ma. Ale są sytuacje takie, gdy potrzebna jest NATYCHMIASTOWA pomoc, bo bez niej pies nie przeżyje. Nie pomagając mu, skazujemy na śmierć. Tak było w przypadku Toffika, Lucky'ego, Myszki, Jaśminki. Być może decyzje o ich zabraniu były nieprzemyślane, ale ja w takiej sytuacji nie mogę zostawić psa bez pomocy i zabrać zdrowego. Popatrzcie na przypadek Luckyego - prawie beznadziejny, nie dość że pies stary, to jeszcze ślepy. Tymczasem okazuje się, że niestary i nieślepy, tylko chory na babesziozę, z której pięknie wyszedł. Zostawiony w schronisku już by był w drodze do zakładów utylizacyjnych. Dlatego ja chyba nie będę się a priori wypowiadać, które psy bierzemy, a które nie. Choć pewnie do tego tematu wrócimy jeszcze kilka razy ;) A teraz o rzeczach przyjemniejszych. Czyli o naszym udziale w Dniach Ostrowi. Dziś byłam z p. Olszewskim (naszym niedogomanickim miejscowym sympatykiem i pomocnikiem) w biurze promocji miasta. Pogadaliśmy, złożyliśmy wniosek o zezwolenie na organizację stoiska, dołączyliśmy na wzór koszulke i torbę. Mamy zdecydowanie po swojej stronie panie z działu promocji (w tym główną szfową), możemy więc chyba uznać, że zgodę mamy. To teraz w punktach. Po co nam to? Nie nastawiałabym się na wielki zarobek, ale głównym celem będzie pokazanie ostrowiakom, że jesteśmy, działamy, i to całkiem prężnie. Zwłaszcza jeśli się przy okazji pokażemy "odnośnym władzom" nabiorą do nas szacunku. To bardzo ważne. Poza tym może uda się pozyskać wolontariuszy i sprzymierzeńców na miejscu. Tam na prawdę jest sporo dobrych ludzi. A jeśli uda się przy okazji coś utargować, nie będzie źle. Kiedy? Dni Ostrowi zaczynają się w piątek 2 czerwca, kończą w niedzielę 4 czerwca. Dla nas najlepsza jest sobota 3 czerwca - wtedy będzie zdecydowanie największy ruch, będą kiermasze, pokazy itepe. Jak? Postawimy namiocik, taki jak na Podzamczu (Kingo, pls, zarezerwuj namiot i stół). Będziemy mieć dobrą lokalizację, na trawce koło ratusza. Ewentualną bazę (np. na zostawienie rzeczy) też mamy, w biurze u p. Olszewskiego, które jest bardzo blisko ratusza. Jakie atrakcje planujemy? Aukcję na pewno, coś w rodzaju tego, co było na Podzamczu, tylko towaru więcej. ;) Jayo i Gemsi zamówili sporo koszulek (zamiast zdjęć będzie na nich nadruk jednokolorowy, ale też fajny), a także superowe plecaki (trzeba będzie szybko na nich nadruki zrobić), będą też witokretkowe smyczki oraz breloczki z psiakami, które zamówiła Aśka. Myślę, że warto też trochę kubków zrobić. Jeśli Legion da radę, fajnie by było torby ze zdjeciami wyprodukować. Ale żeby Legion mógł torby uszyć, musi dostać materiał. Czy ktoś jest czasowy na tyle, żeby poszukać w hurtowni fajnej surówki, kupić jej z 15 metrów (tak na 30 toreb, jesli szerokość 1,40 - Legion, zobacz, czy bzdur nie gadam) i dostarczyć Legionowi? Nadruk zdjęć odbywa się praktycznie w ciągu jednego dnia, firma, która to robi, jest w Wawie na Polnej koło straży pożarnej i nazywa się Orfi (www.orfi.com.pl). Dodatkowo dla wszystkich, którzy dadzą grosik (ale nie mniej niż 1 zł) będziemy mieć znaczki - przypinki, a dla dzieci baloniki i cukierki. Były też plany takie, żeby lekarza weterynarii na jakieś 2 godziny zaangażować do udzielania porad. Bardzo ten pomysł się spodobał w urzędzie gminy, może więc wetka Ronji da się namówić na 2 godzinki w miłym towarzystwie i przy ciasteczkach Malagos? :razz: To by było bardzo poważne, tabliczka "lekarz weterynarii" stolik, poważna pani wetka. Jak nie będzie zainteresowania, to się zwinie tabliczkę. Mam nadzieję, że będzie Aneta ze swoją gwiazdą berbardynką Baby ubraną w strój organizacyjny. A propos stroju organizacyjnego, będziemy mieć na sobie błekitne koszulki z nadrukiem, że to my (zajmę się ich przygotowaniem). Oczywiście będa też albumy, ulotki (w tym propoagujące sterylizacje). Jest też pomysł, aby wziąć ze schroniska choć na krótki czas ze dwa psiaki. To dla nich szansa na adopcję. Ja się do tego, przyznam szczerze, odnoszę sceptycznie, ale przychylę się do opinii większości. Zbiórka Startujemy w Ostrowi o 9.30 w sobotę. Im więcej osób będzie, tym lepiej! Koniecznie trzeba się poumawiać na transport, a najlepiej zamówić autobus ;) Koniecznie trzeba panią doktor zabrać! Ja niestety wyjeżdżam do Ostrowi (w okolice właściwie) już w czwartek wieczorem. Mogę wziąć namiot, ale stołu już nie dam rady :( Kto będzie zmotoryzowany? Być może mój TZ będzie jechał busem w sobotę rano, więc zmoże zabrać kilka osób, ale z jednego miejsca zbiorczego (np. spod dworca W-wa Wileńska). To jeszcze potwierdzę jutro. A jakby co, to do Ostrowi kursują średnio co 20 minut z dworca W-wa Stadion wygodne autobusy. Cena biletu w jedną stronę ok. 12 zł-15zł (nie pamiętam dokładnie). Mam prośbę o kontakt wszystkie osoby chętne do udziału i pomocy (a pomoc potrzebna, musimy np. dmuchać baloniki), cobyśmy się rozeznali, ile nas będzie (czy mam robić 100 koszulek organizacyjnych czy tylko 20?) I kolejna dobra informacja na marginesie: siedziba stowarzyszenia w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii zaklepana. Quote
Legion23 Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 [quote name='Fela']Jeśli Legion da radę, fajnie by było torby ze zdjeciami wyprodukować. Ale żeby Legion mógł torby uszyć, musi dostać materiał. Czy ktoś jest czasowy na tyle, żeby poszukać w hurtowni fajnej surówki, kupić jej z 15 metrów (tak na 30 toreb, jesli szerokość 1,40 - Legion, zobacz, czy bzdur nie gadam) i dostarczyć Legionowi? Nadruk zdjęć odbywa się praktycznie w ciągu jednego dnia, firma, która to robi, jest w Wawie na Polnej koło straży pożarnej i nazywa się Orfi (www.orfi.com.pl). proszę żeby osoba która posiada taką torbę, zmierzyła ją i podała mi wymiary - ile ta torba docelowo ma mieć wzrostu i szerokości ;) i jaka długość i szerokość uszu. to sobie policzę ile trzeba materiału :) surówka bawełniana... nie szukalem nigdy, bo tylko z czarnego szyję ;) i ten czarny, z którego robiłem te torby na zdjęciach ileś stron wcześniej, ma 90 cm szerokości, po 3 zł za metr. ul. Grochowska przy bazarku. z szerokości ładnie wychodzą uszy (1 szerokość = 1 ucho), a torbę ciąłem 46x70, czyli są 2 obok siebie na długości 70 cm, czyli 2 torby to: 70 cm torba + 4 x ucho po 10 cm czyli 40 cm, czyli 110 cm to dwie torby, ufff, kto przebrnął i coś z tego wie? :D taka torba ma 32x39 (pionowa) i 43x29 (pozioma) uszy mają 2,5 cm szerokości (w sumie mogłyby mieć 3 cm... to wtedy 12 cm bieżących 1 ucho, czyli 24 cm 2 ucha, czyli 48 4 ucha na 2 torby, czyli 70+48=118 cm 2 torby) (obie wychodzą z identycznej ilości materiału, wymiary docelowe się różnią, bo są ciut inaczej szyte) ewentualnie może być nieco inny krój; podajcie wymiary tej torby co były na Podzamczu, to policzę ile na takie trzeba materiału szerokość materiału nieważna, można brać jaka będzie - ułoży się tak elementy (body toreb + uszy) żeby wykorzystać cały materiał. [quote name='Fela']Mam prośbę o kontakt wszystkie osoby chętne do udziału i pomocy (a pomoc potrzebna, musimy np. dmuchać baloniki), cobyśmy się rozeznali, ile nas będzie (czy mam robić 100 koszulek organizacyjnych czy tylko 20?) a czy baloniki można dmuchać pompką rowerową? a może ktoś ma specjalną pompkę balonikową? :) Quote
Fela Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Pompkę rowerową mam, ale nią baloników nie dmuchałam. Otóż torby, które mieliśmy, mają wymiary 37 cm x 40 cm, uszy ok. 34 cm szerokość 2,5 cm. Myślę jednak, że mogłaby być troche większa, podoba mi się pozioma . 43x29 wydaje mi się optymalne :) Quote
Legion23 Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 dziękuję za wymiary :) a czy mozna porobić różne wielkości toreb? czy przy robieniu tych nadruków muszą być wszystkie torby jednakowe, czy to wszystko jedno? bo można zrobić kilka wersji - czy lepiej zrobić jeden rodzaj? aha, i oprócz materiału potrzebne są nici :) na 30 toreb to pewnie 1 szpulka, nawet niecała ;) jak już będzie materiał to będę wiedział jakiego koloru nici szukać w domu, bo może mam ;) Quote
Maćka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Legion, poniewaz ja lubie szyc i wymyslac takie tam sobie rozne rzeczy ale teraz rozkraczyla mi sie maszyna to mam malutka sugestie :p Mi sie osobiscie te czarne torby bardzo podobaja, co sadzisz o tym, aby uszyc takich pare ale np. z bialym podwojnym szwem ?? Quote
Legion23 Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 spróbować mogę, ale oficjalnie odmawiam :) chyba że ktoś coś wie o podwójnych igłach do Łucznika 466 :> bo ja jeszcze nie próbowałem ;) a tak się chyba robi równoległe szwy... Quote
Owieczka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 A ja ma wieści takie: Mała Myszka która jest teraz w klinice na SGGW ma sie coraz lepiej !! Jest poprawa w stanie jej zdrowia :razz: W sobotę jak Fela dostarczyła surowicę to na nocnej zmianie został podany lek i jedzonko osobiście ugotowane przez kochana ciotke Felę :loveu: z dnia na dzień temperatura zaczęła spadac :roll: a dziś już nie wa wysięku z noska i zaropiałych oczków ;) czyli jest znaczna poprawa. Niestety stan jej psychiki jest zły , Myszka strasznie sie boi :shake: Jestem u niej codziennie i staram sie do niej dotrzeć ( zaczęła sie nawet interesowac moją osobą ale to bardzo nieśmiałe sygnały) Potrzebny dom tymczasowy !!! bo jak tak dalej mała będzie zdrowiec to jak najszybciej ją trzeba do domku gdzieś :placz: :placz: :placz: Quote
Owieczka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 A druga sprawa to taka zę potrzebujemy jakies plakaty i ulotki odnosnie domów tymczasowych :roll: np. pt. Potrzebne domy tymczasowe i co to jest dom tymczasowy i jak bardzo to pomaga w ratowaniu psiaków itp. czy mozę ktos zrobic takie cos ?? Ja to chętnie porozwieszam na SGGW i w lecznicach i napewno nam sie przydadza na imprezy Quote
Witokret Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Uff... no to miejmy nadzieje, ze tym razem uda sie jakiegos psiaka uratowac na SGGW ;) - oby to juz byl koniec zlej passy :mad: Quote
Legion23 Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 surówka kupiona, trochę grubsza niż poprzednia (chyba), 26 metrów po 6 zł, szerokość 160? 140?... jakaś taka (jeszcze nie zajrzałem :>) o ulotkach "co to jest dom tymczasowy" też myślałem, tzn. czy ktoś napisze tekst? czy mam zrobić z głowy? :) to wieczorem ewentualnie. czy na ulotkach może być link do tego wątku, czy lepiej żeby nie było? :> teraz wychodzę na ze 4 h jak nic, jadę psa pstrykać na drugi koniec świata ;) jak coś to SMS. Quote
Fela Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Legion, zanim wyjdziesz :) Torby mogą być absolutnie dowolnych wymiarów, tylko koniecznie płaskie, żeby prasowalnicą przyprasować zdjęcie. Zdjęcia wprasowywane mogą być dowolnych wymiarów, byle format był podzielny przez a4. Ulotki o domu tymczasowym bardzo, bardzo potrzebne. Jesli byś znalazł chwilę albo dwie, super by było, jakbyś je zrobił Masz w tym doświadczenie jak mało kto :lol: Jeśli chodzi o transport busem mojego TZ do Ostrowi: może zabrać 7 osób plus jakieś większe gabaryty, najlepiej z jednego miejsca w Wawie, ale po gabaryty podjedzie. Żeby być w Ostrowi ok. 10 trzeba wyjechać ok 8-8,30. Jest tylko jedno ale: nie wiem, czy na sobotę nie wypadnie mu praca. Będe wiedziała dziś wieczorem. Quote
ronja Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 ja dziś cały dzień próbuje złapać moją wetkę ,ale jest w lecznicy od 10-22, więc pewnie nie ma przy sobie telefonu. Tak sobie pomyślałam, bo ona ma swój samochód, że ja jej zwróce za benzynę i z nią przyjadę (jeśli się na to zgodzi, to będziemy mogły zabrać 2-3 osoby). Jeszcze nie wiem ile czasu będzie mogła nam poświęcić,dziś ustalę szczególy Quote
KingaW Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Fela-Samodziela, z oczu Cię spuścić na chwilę i już wszysto porobisz, poorganizujesz i dla człowieka nic nie zostanie, żeby się wykazać... ;-)Mam nadzieję, że nie macie mi za złe, że zaprosiłam do Ostrowi Anię z Vivy! - oczywiście tylko jeśli znajdzie się dla niej miejsce w samochodzie, bądź jeśli znajdzie sobie dojazd własny (faux-pas takie drobne, ale cóż...). Ania napisała do mnie dzisiaj mail, zamieszczam fragment:'Wczoraj bylam w Galerii Rio o ktorej Wam opowiadalam ze jest bardzo przychylnie nastwiona i chetnie wezmie udzial w roznych prozwierzecych akcjach. Pierwsza akcja moglaby dotyczyc slajdowiska polaczonego z wirtualna adopcja waszych psiakow. Co Wy na to? Jestescie chetne? Na kiedy moglibysmy rezerwowac termin?Co do imprezki zamiast Le Madame to wstepnie z Indeksem ustalilam termin na 22.06. Mamy juz 2 DJow ktorzy mogliby zagrac. Czy bedziemy robily prezentacje z Waszego schroniska? Rozumiem ze sprzedaż gadzetow jak najbardziej? Impreza nie bedzie biletowana ale na wejsciu mozemy sprzedawac cegielki na rzecz zwierzat. Tutaj uklad bylby taki jak wczesniej - przychodami z cegielek dzielimy sie po polowie - czy to Was satysfakcjonuje? Czy chcemy dolaczyc do tego catering wegetarianski? Macie jakies inne pomysly? Czekam pilnie na info bo za chwile trzeba zaczac tworzyc plakat na imprezke.'Co my na to?Bo ja wstępnie krzyknęłam, że tak, ale czekam na Wasze opinie.No i na kiedy w tej galerii termin rezerwować? I zostajemy póki co przy slajdowisku czy czekamy na nakręcenie filmu i wtedy się pokazujemy?I powedzcie mi, na miłość boską, czy mam coś drukować, bo się czuję bezużytecznym obibokiem... Może spłodzę jakieś ulotki o zaletach sterylizacji, albo co? Bo tych ulotek o adopcjach to chyba zbyt wielu nie ma co do Ostr. Maz. taszczyć... Tak mi się zdaje. A jak w Pani Wet mi powie komu i czy podskórne czy domięśniowe robić to mogę szczepić czy co tam trzeba - już się naumiałam i tych podskórnych... A, no i na namiot i stół i banery i co tam jeszcze oczywiście możecie liczyć.Mogę nawet wziąć stół i namiot z pracy i wywlec od siebie do domu, żeby z jednego miejsca zabrać wszystko (i moją skromną osobę w pakiecie). Tylko mi dajcie cynk czy mam to robić czy nie... Quote
ronja Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 rozmawiałam przed chwilą z wetką: zaszczpi psy, pobierze krew, zawiezie ją do analizy Niestety nie będzie miała za wiele czasu, więc festyn raczej odpada:-( . Ale na pocieszenie obiecała, że weźmie jeszcze jednego weta do pomocy, więc fachowych rąk przybędzie. pojedzie swoim samochodem, ja się z nią rozliczę, więc możemy zabrać jeszcze 2 osoby. Quote
ronja Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Nie wiem któremu - nie byłam jeszcze w schronisku w ostrowii Quote
ronja Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 A Ciebie nie będzie w sob? A ktoś jest jeszcze kto będzie wiedział który to pies? Quote
AśkaK Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Jeśli Felu Twój TZ będzie miał wolne, to ja się zabieram! Chyba że ktoś jedzie Wisłostradą, to chętnie się doczepię na wysokości Mostu Poniatowskiego. Kasztelanka, witaj!!!:loveu: Serdeczne dzięki za pomoc, za pomysł, za czas jaki poświęcisz na to niemałe w końcu przedsięwzięcie!:p :Rose: :Rose: Twoje filmy bardzo, bardzo pomogą w promowaniu schroniska, w zachęcaniu ludzi do adopcji. Twoja pomoc jest nieoceniona!:multi: :B-fly: Laro, dzięki za Polną!!!:calus: :Rose: Kurcze, szkoda z Klusiem. Mi kom w sobotę padła i do dziś leży, bo nie mam ładowarki, dopiero jutro będę miała. Więc nic nie wiem od Kamili. Rewelacja z siedzibą stowarzyszenia!!!:multi: Nareszcie!!!:Cool!: :laugh2_2: A festyn zapowiada się zaje...fajnie!;) :lol: malagos, czekamy na ciacho, na smalczyk, na wszystko co przyniesiesz!:loveu: Coś czuję, że z sanepidem kłopotów nie będzie, bo same wszystko zjemy!;) :evil_lol: Świetny pomysł ze smakołykami, wszystkie łasuchy zlecą się do stoiska, powodzenie murowane! Ja też mam pompkę do roweru, zabiorę. Ludki, deklarujcie się kto jedzie do Ostrowi, żeby Fela wiedziała ile koszulek zrobić. A moje trzy grosze w kwestji ratowania/nie ratowania psiaków są takie: na zdrowy rozsądek, tak jak siedzę sobie spokojnie w domu popijając herbatkę i wygrzewając się pod kocem, to oczywiście zgrywam twardzielkę i myślę sobie jak Lara "Life is brutal, a długi rosną, trzeba przystopować i zająć się psiakami o największych szansach na adopcję." I taką opinię jestem w stanie w sobie podtrzymać do czasu, aż zajrzę na któryś wątek kolejnego pokrzywdzonego, ledwo żywego psiaka, wyciągniętego z Ostrowi (choćby Luckiego)...i wtedy nie mam najmniejszych wątpliwości, że dziewczyny postąpiły słusznie, że tego psa trzeba było ratować! I wiem doskonale, że sama będąc na ich miejscu, mimo swoich twardych postanowień, zrobiłabym to samo.:oops: I nie ma na to rady... póki na miejscu nie będzie stałego weta, póki nie będziemy mieli pewności, że chory/pogryziony pies otrzyma właściwą opiekę lekarską oraz osobny ciepły kojec, póty trzeba będzie te wszystkie największe bidy ratować na własną rękę. :oops: Gdyby na miejscu był wet...eh, wtedy to co innego. Faktycznie możnaby zająć się tylko zdrowymi, ślicznymi psinkami... A jeszcze żeby dolać oliwy ;) - słuchajcie, ja w kwestji ślepych miotów mam proste zdanie - jakim prawem mamy usypiać zdrowe, młodziutkie psiaki, najlepiej właśnie rokujące na adopcję, gdy tymczasem dajemy szansę na życie starym i/lub bardzo chorym, wręcz nie mającym szans na przeżycie? Może w takim razie należałoby te właśnie źle rokujące usypiać, a w to miejsce darować życie szczeniętom..? Nawet taniej by wyszło. Przepraszam za brutalność, ale bądźmy uczciwi. Obiektywnie tak to właśnie wygląda. Nie przemawia do mnie argument, że szczeniaki mogą trafić do złych domów - przecież to MY im te domy będziemy wybierać, to już jest jakaś gwarancja. Poza tym, tak samo starszy pies może źle trafić. Podsumowując, o ile ślepe mioty usypiane w schronisku to sprawa schroniska, o tyle uważam, że gdy my podejmujemy się opieki nad matką z nowo narodzonym miotem, powinnyśmy szczeniaki zachować przy życiu.To bezduszne zabijać suce jej maleństwa, gdy już rozbudził się w niej instynkt macierzyński, a w nich życie. Bo mimo że ślepe, to te pieski już żyją i to na tym świecie! Ktoś może argumentować, że ślepe, głuche, że usypianie nie boli... To może tak Luckiego uśpić..?Jego przecież też nie będzie bolało, to tylko mały zastrzyk. I przecież też był ślepy. Rzecz nie leży w tym, by zabijać żyjące już zwierzęta w celu zmniejszenia ich liczebności, lecz by zapobiegać dalszemu niekontrolowanemu rozrodowi. Quote
AśkaK Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 ronja, jesteś bossska! I Twoja wetka też!!!:loveu: Ja mam przewoźną lodówkę, tzn lodówka to będzie o tyle, o ile nasypię do niej lodu.:p Bo to jest po prostu termoizolacyjny kuferek, czy ciepłego się wleje czy zimny lód wsadzi, utrzyma temperaturę przez pare godzin. Więc jeśli takie coś się przyda, to może zabrałabym się z Tobą ronja i z wetami..?:cool3: No i wiem który to psiak wymaga pobrania krwi.:razz: (ten staruszek ONek z dysplazją, co ma wątek na Owczarkach Laro, tak? A właśnie, to Ciebie nie będzie?) Quote
AśkaK Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Acha, razem pisałyśmy:lol: ,no własnie o tym ONku myślałam. Mi bardzie zależy na odwiedzinach w schronisku właśnie, mogę pomagać przy oględzinach psów, oprowadzić Was ronja, wreszcie jak pisze Lara wyczesać co się da itp. Na festynie będzie przecież niezastąpiona KingaW, (ta to ma dziewczyna gadane!:evil_lol: ) ja już przecież na stoisku być nie muszę, podrzucę tylko breloczki.Jak myślisz ronja, mogę się z Wami zabrać..? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.