Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

namawiam TZ, może się uda.jeśli się zgodzi, załatwilibyśmy to jadąc po Sombrę w sobotę.
mam jeszcze takie nieśmiałe pytanie. mam na sterylkę Sombry uzbierane 300zł, czy jeśli okaże się, że sterylka kosztuje więcej, czy ktoś mnie wtedy wspomoże?inaczej TZ mnie zabije:agrue: :huh: :x :2gunfire: :zly7: :-x :chainsaw: :olympic: :snipersm: :grab:

Posted

Ronja, nie powinno więcej kosztować, a jeśli nawet, to będziemy się martwić i na raty rozpiszemy.
W telegraficznym skrócie info z dzisiejszej wizyty w schronisku.

Sombra ma się ok. Rana na pysku zagojona, bąbla też nie ma. Zmienia sierść na trochę ładniejszą. Poznaje mnie. Jest kochana.

Nowych ON-ków, o których pisała esperanza, już nie ma, wydane wczoraj.

Lena poszła do policjanta z Ugniewa, podobno b. dobrze trafiła.

Rottka jest słodka. Z Klaudyną pojechała do Gdańska dziś o 10.

Mała sunia onkowata rozpacza w boksie. Nie udało się dziś jej zabrać do Irmy (razem z Rotką), kiedy przyszło potwierdzenie, Klaudyna już była tak daleko, że nie było sensu wracać. Kolejny transport Wawa-Gdańsk za tydzień. Kto ją do tego czasu przywiezie do Wawy i przechowa?

Sofia ma się dobrze. Do tgo stopnia, że w pierwszej chwili jej nie poznałam. Aż podskoczyłam z radości. Ze stanem sprzed 3 tygodni nie ma w ogóle porównania.

Przybyła wczoraj nowa suczka z dziećmi - 5 szczeniąt, maleństwa mają ok. 1,5 tygodnia. Jedna suczka, cztery pieski. Są tam, gdzie wczesniej były szczeniaki (czyli w zielonym budynku). Suczka trochę onkowata, bardzo przyjazna.

Szęść nowych boksów kwarantanny w trakcie budowy. Siatki rozciągnięte. Wylewka będzie, jak się troche ochłodzi. Będzie też pas izolujący te boksy od reszty towarzystwa. Mam wrażenie, że to efekt wizyty powiatowego lekweta, o którą prosiłam (wizyta faktycznie miała miejsce w ubiegłym tygodniu). Wygląda dość solidnie, siatka wysoka

Miś - biały piesek, stareńki bardzo, bez zębów już, dostał dziś dwie puchy miękkiej karmy. Zjadł półtorej, jak już nie miał chęci, resztę oddał Dropsowi. Miś jest pod specjalnym nadzorem, bo ma już swoją wirtualną opiekunkę.
Donosze uprzejmie, że 3 nasze psiaki mają już wirtualnych opiekunów: Babcia, Miś, Wąska (zaadoptowana netowo przez Igusię).

Fotorelacja będzie wieczorem, bo sie gdzieś kabelek od aparatu zapodział, muszę iść w las szukać. Tymczasem proszę o pytania wszelkie :-)dotyczące innych psiaków, chętnie odpowiem.

Posted

Kasorek wczoraj schował się w jamie, którą pracowicie wykopał pod budą i nie chciał nawet nosa wystawić. Bo gorąco było że nie wiem.

Szczeniąt z matkami jest w tej chwili aż 11: piąteczka Skarpety - czy wiecie że 3 niektóre małe też mają skarpetki? Małe skarpeteczki, piątka nowoprzybyła (dwa czarne podpalane, dwa czarne i jedno maleństwo łaciate) oraz sunia onkowata, która strasznie rozpacza.

Uwaga! jest dla małej suni onkowatej domek tymczasowy w Gdańsku i Irmy, jest transport w przyszłą sobotę, jest dom do soboty - może ją wziąć do siebie i zawieźć Klaudyna, ktora Rottkę wiozła wczoraj do Gdańska. Kto może małą przywieźć do Warszawy? Pls., pomocy, ona sama siedzi w śmierdzielu!

I jeszcze nowe info na temat Rottki: dojechała szczęśliwie i bardzo grzecznie, w Gdańsku przyjęli ją super fajni państwo na tymczas. Ma tam kolegę, także rottka. Jest kochana, grzeczna i całuśna.

Sunia nowa z małymi jest w zielonym budynku, dobre to o tyle, że trochę choć odizowlowana od reszty. Ale tam kompletnie nie ma warunków - zamiast drzwi paleta podparta dragiem, boję się, że suka wyskoczy przez okno (a właściwie otwór okienny) i zrobi sobie krzywdę, bo pod oknem kamienie, dziury i chaszcze. Choć chyba lepsze to niż smierdziel.

PS Zdjęcia wieczorem, bo kabelek od aparatu poszedł do lasu i dotąd nie wrócił, muszę znaleźć drugi :oops:

Posted

Ta oto rodzinka przybyła do schroniska w sobotę


oraz pięć takich kluseczek. Oczka prawie prawie się otwierają, a głosiki to mają że chocho


Posted

Cioteczki spróbuję jutro z moim szefem pogadać, żeby przekazał jakąś darowiznę na psiaki, może uda mi się wysępić około 2 tysi, powiem mu, że zawsze może sobie odliczyć od podatku :)

Posted

Kacha, dzięki! :loveu: To mnóstwo pieniędzy. Szef faktycznie będzie mógł odliczyć darowiznę od podatku (tak na 100 procent jeszcze potwierdzę), jak przekaże darowiznę na rzecz Stowarzyszenia (bo niestety, przekazanie kasy na rzecz schroniska nie uprawnia do odliczeń). Stowarzyszenie jeszcze z miesiąc-dwa i powinno już być zarejestrowane . Możesz więc zacząć już podchody :lol:

Posted

Rottka - wspaniała, niezwykle przyjazna sunia. Urocze stworzenie (wykapany, niezepsuty przez człowieka rottkowy charaktr kanapowca). W niedzielę pojechała do Gdańska do domu tymczasowego.
Tu przywitanie radosne z Klaudyną, która zawiozła ją do Gdańska. (Ona i jej TZ spędzili tego dnia prawie 20 godzin w samochodzie: Warszwa-Ostrów-Gdańsk-Warszawa; dzięki :loveu: :loveu: :loveu: )



Grzecznie wchodzimy do samochodu i... pa pa schronisko!


Rottka czeka teraz na swój prawdziwy dom w domu tymczasowym w Gdańsku. Jest bardzo kochana.

Posted

To znowu ja. Skoro nikt tu nie zagląda to muszę normę dzienną sama wyrobić :razz:
Donoszę uprzejmie, że sunia ze zdjęć poniżej










właśnie jedzie do tymczasowo-tymczasowego domku, do Klaudyny. Zabrała ją dziś Ania-Sonia. Dziewczyny kochane :loveu:

Posted

Ha, tak szybko się nie zamknę, swoją normę roczną na dogo wyrobię :eviltong:

Donoszę również uprzejmie, że dwa kolejne nasze pieski mają wirtualnych opiekunów - takich czysto netowych (bo Lara, Sombra i Wąska mają opiekunki takie nie tylko netowe :loveu:).

Tak, Rebelia, żeby nie robić zamieszania, kwota dla wszystkich psiaków jest taka sama - 30 zł.

Posted

A ja uprzejmie donoszę, ze już jestem umówiona na sobotę z Ronją, zahaczy o mój domek w drodze do schroniska i weźmie żarcie dla piesków.
Aha, bardzo się z tego cieszę! Te worki mam już w domku, bo pan od sprzedaży pasz, który w sumie załatwił jedzonko, nie miał jak tego dłużej przechować i "kazał spadać" jak najszybciej. Firma -producent prosi o pisemne podziekowanie i pokwitowanie odbioru 200 kg karmy. Powinna być pieczątka schroniska, adres itp. Czy ja mam to napisać, a Ronja weźmie, podstępluje i odeśle do mnie? Czy jak to zalatwić?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...