Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

Witam :)
Nie wiem, czy wiecie, ale wystawiam Kastora na allegro. Istnieje szansa, że od września miałby kochający dom w Poznaniu :) Proszę trzymać kciuki.

P.S. Rozumiem, że Kastor nadal jest w schronisku? Byłabym wdzięczna za aktualne zdjęcia

Posted

Kastor nadal jest w schronisku. Postaramy się o nowe foty. Oby sie udało :p

Cały czas myślę o innym staruszku. Sami zobaczcie, jak źle wygląda:


I jeszcze tylko info od Lary, jeśli jej się uda, sama opisze dzisiejszy wyjazd do schroniska- zabrała do siebie Pikolinkę, sunia szczeniaczek pojechała do Magdarynki. Skarpeta w schronisku już się oszczeniła, przybyła nowa sunia rotweiler około 5- letnia, bardzo przyjazna.
Prace budowlane w schronisku chyba stoją, bo są tylko słupki bez siatki...
Nasz wyżełek dzięki Larze jest juz w Milanówku wraz ze swoimi nowymi właścicielami.

Posted

Kastor raz jeszcze:
ma zaklepane miejsce w Moim Psie, ale potrzebne są dobre zdjęcia. Te z moich zbiorów okazały się być niewyraźne. Dziewczyny, bardzo proszę przeszukajcie swoje zbiory i prześlijcie mi zdjęcia Kastorka w jak najlepszej rozdzielczości
klaramikolajczyk@o2.pl

Posted

Helloł wszystkim!!!:p Oto jestem po dłuugich prawie trzech tyg niebytu...i czytam od 19ej wszystkie wieści a i tak nie doczytałam, na 401 stronie stanęłam. Oj, bardzo twórczy literacko jesteście kochani :lol: i to siem chwali!;) Jutro doczytam resztę i wezmę się za maile, a tymczasem przepraszam jeśli coś walnę nie na temat lub już nieaktualne, ale piszę za pamięci bo kilka tematów szczególnie mi utkwiło w głowie i wolę na chybcika napisać niż zapomnieć:
1.Odkażanie boksów by się przydało tak w ogóle i w szczególe i pod każdym innym względem. Nawet jeśli wirus nosówy szybko ginie poza organizmem, to wiele innych świństw jest w stanie przetrwać. Choćby jaja robali i pcheł oraz bakterie czy wirusy, które atakują chore, osłabione np.nosówką psy i powodują powikłania w postaci zapalenia płuc itp. Wiem, jednorazowe odkażenie na długo nie pomoże, ale skoro nadaża się okazja, skoro będą nowe boksy, to warto skorzystać i psy poprzenosić póki i te nowe kojce nie zapełnią się po brzegi nowymi psiakami. I znowu wiem - trzeba do pomysłu przekonać właścicieli.:roll: Ale kurde, gdyby się udało...
Co do metod odkażania, musi to być sposób szybki, very skuteczny i bezpieczny dla psów, które przecież zaraz potem z powrotem wrócą do boksów (chyba że uda się, żeby nie wracały...:cool3: jeśli miejsca w nowych kojcach będzie dość). Nie wiem jak to jest z chlorem, czy nie pozostawia trujących oparów...no nic generalnie o odkażaniu na dużych powierzchniach nie wiem, ale jutro się dowiem. W stajniach itp wapnuje się podłogi i ściany i to podobno daje dobre rezultaty, ale trzeba czekać aż wapno wyschnie a i roboty jest trochę... Poza tym krat się nie wywapnuje, więc w schronie to raczej odpada. Poszukam jutro info na ten temat.
2.Bardzo mnie cieszy budowa nowych kojcy!:multi: Szkoda, że stanęła...:roll: Ale już połowa sukcesu jest, jeszcze tylko siatka tak? Mają tą siatkę?

3.Laro, ja myślę że ta Twoja piękna, wielka tablica będzie świetnie wyglądać na chodniku przed klubem Rio!:p :multi: Na noc mogą ją przecież chować do środka żeby nikt nie ukradł. Do tego w środku sztaluga Maćki - rewelacja! Na tej dużej będzie można ogłaszać terminy imprez i właśnie psiaki do adopcji. Super pomysł!:multi: :loveu: Ja mogę się podjąć aktualizji ogłoszeń, tzn jeździć do Rio np raz w tygodniu i zdejmować stare a wywieszać nowe. Mogę też robić część ogłoszeń razem z Magdarynką, możemy jakoś podzielić się pracą.

4.Na pedigripalowskie "Z psem za pan brat" musimy się załapać, działaj laro, działaj!:p Czy mogę w tym jakoś pomóc?

5.Dziś się dowiedziałam od esperanzy, że Wercię chcą z nowego domu oddać z powrotem.:angryy: Laro, Ty pewnie wiesz najwięcej, zadzwonię do Ciebie. No i jest kłopot, szykuje mi się wyjazd do chorego dziadka i swoich psinek nie mam z kim zostawić, muszę zabrać ze sobą. Szczeniaka już nie dam rady holować. Potem jedziemy na jakiś ślub. Nie mogę więc wziąć małej do siebie.:shake:

6.I na koniec małe sprostowanko: na allegro robiłam do tej pory aukcje charytatywne z symbolicznym woreczkiem karmy, od czasu do czasu wystawiałam jakiegoś psiaka. Był okres, że były też aukcje z gadżetami - obrazkami na ścianę tymi podarowanymi przez Korę, oraz z rzeczami ofiarowanymi przez Avii (Avii, gdzie jesteś, brakuje nam tu Ciebie...:-( ). Natomiast nie wystawiałam na allegro naszych gadżetów (koszulek, toreb, obrazków, smyczek itd). Chciałam to zrobić ale nikt (poza Witokretkami - zdjęcia smyczek są super!:p ) nie zrobił gadżetom porządnych zdjęć by można było je wystawić. Choć prosiłam, przed wyjazdem oferowałam,że wystawię,tylko fotki potrzebne... Felu, powiedziałaś że Ty się tym zajmiesz, przekażesz Maćce i Maćka wystawi. Czy coś w tej sprawie ruszyło? Jeśli nie, ponawiam swoją ofertę - zróbcie zdjęcia (ten kto ma rzeczy), krótki opis (rozmiar koszulki, wymiary torby czy ramki ze zdjęciem) i bardzo proszę przyślijcie do mnie na maila. Wtedy wystawię na dogo i/lub na allegro. Naprawdę nie stać nas na odwlekanie tego w nieskończoność. Ludki, pobudka! Musimy zarabiać kasę na bierząco, non stop, a nie tylko na imprezach okolicznościowych raz w miesiącu... Czy przez te 2 tyg ktokolwiek otworzył jakąś aukcję..? Cokolwiek..?
Natomiast jeśli chodzi o breloczki (za zdjęcia których bardzo dziękuję Owieczce i Kasztelance:p ) i smyczki,to sprzedaż tych gadżetów otworzyłam na osobnym wątku na dogomani. I to zapewne Lara miała na myśli pisząc, że wystawiłam gadżety. Witokretki, bardzo Wam dziękuję za przejęcie "biznesu" ;) :p , mam nadzieję że udało się cosik sprzedać?:razz:

Wszystkim życzę dobrej nocy w tym naszym pięknym kraju (oj, wiecie co...mimo wszystko jest piękny i wraca się tu z radością, przynajmniej ja, naprawdę bywa gorzej :oops: ) i obiecuję szybko nadrobić zaległości. Papa!

Posted

Witaj Asiu :lol: nie ma za co nam dziękować - niestety żadnego breloczka nie sprzedałysmy :oops: :shake: Planujemy spotkanie w najblizszym czasie więc jeśli uda Ci się dotrzeć, to Ci je przekażemy.

Esperanza - jeśli dotrzesz 24.07 do Rio - przekażemy Ci koszulki (13 sztuk) z tego, co pamiętam są jeszcze gdzieś porozrzucane...

Posted

Jedna koszulka jest u mnie.
Asiu bardzo prosze o natycmiastowe wyslanie zdjecia Tosi do Tuni, kupila je po imprezie w La Madame a jeszcze go nie ma, ile to juz miesiecy ?!

Posted

Pomocy, pomocy po trzykroć pomocy!
firma produkująca pasze dla zwierzat dała dla schroniska w Ostrowi 200 kg granulowanej karmy. Zostwili te wory u dystrybutora pasz w mojej wsi. Nie mam jak tego przewieźć do Ostrowi! A pan pytal, kiedy weźmiemy żarełko i czy damy pieczątkę czy inne pokwitowanie przekazania daru?..........

Czyli reasumując; czy ktoś jadąc z Warszawy do Ostrowi jest gotów nadrobić trochę drogi - do mnie jest 100 km, ode mnie do Ostrowi 70 km, zabrać żarcie, a ja zaplacę za paliwo? i poczęstuję dobrą kawką i ciastem?......

Posted

No nareszcie mu się udało :multi: :lol: To takie piękne i kochane psisko :loveu: Zawsze był pierwszy jak tylko otwierało się bramę schroniska. Aż dziwne, że taki przyjacielski psiunio tyle czasu musiał czekać na domek :shake: Ale widzę, że się opłacało :razz:

Posted

[quote name='Lara']No i smutna wiesc doslownie sprzed sekundy... TROLCIA jest za TM :-( :-( :-( Odeszla w niedziele, zasnela na kolanach swojej Pani, ktora ukochala ja tak, ze nie miala sily zadzwonic do mnie i mi o tym powiedziec. Rozpacza do dzis... :-( :-( :-( Surowica podana suni nie pomogla... pomogla za to pieskowi Pani i czuje sie lepiej ale jeszcze nie jest zdrowy.

:placz: :placz: :placz: o matko....

PS raz jeszcze napiszę - jak cokolwiek zaczyna dolegać psiakowi z Ostrowi - zaczyna być zasmarkany, kicha, pojawia się kaszel - to jest to poczatek NOSÓWY !!! Nie ma co wierzyć wetom, którzy twierdzą, że jest inaczej :shake: Mamy na to kolejny dowód...

Posted

[quote name='Lara']Witokret, pytasz o szczepienie Roci? Wczoraj przyjechala... ja nie szczepilam, na miejscu sa szczepionki? Jesli tak to kaze Panu Januszowi zaszczepic... ale kurcze nie wiem czy ona nie ciezarna :-( /quote]

Powinny jeszcze być jakieś w lodówce... Myślę, że w tej sytuacji nie ma nad czym się zastanawiać, tylko po prostu szczepić. Musimy przyjąć zasadę, że każda psina, która przekracza próg schroniska dostaje szczepionkę (o ile nie ma widocznych objawów, że coś może jej dolegać).

Posted

Mój Boże, biedna Trolcia [']

:-(:-(
Biedna jej pani...
To już druga sunia, którą schroniskowa nosówka zabrała z domu, z objęć wlaściciela. Wcześniej Nutka...
Trolcia była szczepiona. I teraz nie wiem, czy szczepić Calineczkę, która dzieliła z nia boks? I Pikolinkę? I inne, które mogły mieć kontakt z chorobą.

W schronisku jest jeszcze co najmniej 6 dawek szczepionki. Przydałaby się lepsza lodówka, bo ta, która jest, nie trzma chyba odpowiedniej temperatury. (Kinga W wspominała, że ma zbędną lodówkę, ale ona z kolei
za mocno chłodzi. Czy ma ktoś fachowca, który by ją gratis przykręcił?).

Lara, czy wspominałaś może właścicelom o dodatkowym, dużym kojcu dla dożycy Sofii. Bardzo się o nią martwię - taka walka o życie (sama Laro widziałaś efekty :loveu:) i miałaby być zaprzepaszczona w zgniłym boksie...

Posted

Lara napisał(a):
mala Pikolinka jest u mnie! zdjecia zaraz... wlasnie dzwonil Pan Janusz, ze byla Pani po Pikulinke ... teraz mam wyrzut sumienia... moze powinnam byla ja zostawic i juz dzis bylaby w domu, ale skad moglam wiedziec :-(

Laro, dajże spokój!:p Świetnie że ją zabrałaś, na takie szczęśliwe zbiegi okoliczności przecież nie możemy liczyć.

Lara napisał(a):
Zglosila sie pani z Ostrowi, ktora zglaszala sie do nas na dniach ostrowi aby pomagac. Byla nieco urazona, ale nie az tak aby zrezygnowac z pomocy

Świetnie że będzie przychodzić. No to mamy wreszcie kogoś na stałe na miejscu! Ja chyba właśnie z tą panią kontaktowałam się przed wyjazdem, gdy miałam z Kasztelanką jechać do schroniska to kobitka chciała z nami podjechać, już byłyśmy umówione i wyjazd niestety nie wypalił. A może to jeszcze ktoś inny jest?

Lara napisał(a):
Wercia urosla za duza i zbyt pewna siebie, Pani i jej rodzina sie jej boja i musza oddac :angryy: Musimy przyjac ten "zwrot" ale co z nim zrobic? Najlepsze byloby miejsce gdzie jest pewna siebie osoba i psy, ktore naucza sunie posluszenstwa i pokaza hierarchie.

No tak, diablica już w wieku pięciu tygodni zapowiadała się na małego potfforka.:evil_lol: Uff...Czy oni są bardzo zdesperowani, czy też mogą jeszcze poczekać pare dni? I czy mała zołza jest zaszcepiona i może już wychodzić na spacery? Pytam ze względu na TZta - o ile pod jego nieobecność Werula mogła szczochać na naszą piękną klepkę ile chciała :evil_lol: , o tyle teraz, gdy TZ wróci za pare dni, dostanie białej gorączki jak zobaczy że mała leje na parkiet.:oops: W ostateczności wezmę ją do nas, na spółę z Rudym ;) wychowam to małe diablątko tak żeby nadawała się do kolejnej adopcji.Bo teraz to marne szanse, żeby po takiej "reklamie" od tych ludzi ktoś ją wziął.:shake:

Lara napisał(a):
Kupilam i zawiozlam dla dozycy 8 wielkich puszek i wor 10kg karmy z jagniecina. Wor karmy dla Lary - tez z jagniecina oraz dwa 15 kg wory karmy dla innych potrzebujacych stalej karmy a nie breji.

Nasza złota Lara...:loveu:


Bardzo, bardzo się cieszę z Wyżełka, to był jeden z moich ulubieńców!:multi:

Maćko, ja na śmierć zapomniałam o tym obrazku!:oops: TZ wsadził mi pudło na szafę, ja mała więc sięgnąć nie mogłam więc nie zaglądałam i zapomniałam że to tam leży. A będziesz 24.07 w Rio? Jak tak to bym Tobie przekazała obrazek?Szkoda kasy na przesyłkę.

Witokretki, ja się jak najbardziej wybieram do Rio, dajcie tylko cynk o której.;) Czy to będzie jakaś impreza, czy takie nasze tylko spotkanie?

A Trolcia...[']:placz: :-(
Żal większy tym bardziej, że ta pani prawdopodobnie już nigdy więcej nie zdecyduje się na przygarnięcie psiny ze schroniska w obawie, że stanie się to samo.:oops:
Kurde...czy to się nigdy nie skończy?Co trzeba zrobić, żeby wytępić tego przeklętego wirusa na amen?!Czy jest to w ogóle możliwe..?Bo skoro wirus utrzymuje się w organizmie wyleczonego psa przez jeszcze 90 dni - a takich psów przecież jest kilka w schronisku - to dezynfekcja pomieszczeń nic tu nie pomoże, jeśli tych psów się nie odizoluje skutecznie.Załamka.

Posted

Ja nic nie wiem o zadnym spotkaniu, zreszta z tego co wiem to nie tylko ja, zadne maile do mnie nie dochodza..... no i tyle co chcialam powiedziec.
A wogole to dla Tymci chyba mam dom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...