Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Magdarynka']Cały czas mam na aukcji Budrysa...
Zostało 8 dni do końca aukcji.
Może podmienić go na innego psiaka szukającego domku?
Tak, zmień go na innego psiaka jeśli możesz ;) może coś sie ruszy ...?

Trolcia znalazła domek dzięki allegro :evil_lol: wystawiłam jej aukcję :
http://www.allegro.pl/item112600193_malenka_sunia_mix_sznaucerka_miniaturki_oddam_.html
a potem zadzwoniła jeszcze pani z Krakowa :loveu:
Lara zostawiam ją dla ciebie więc przeslij jej fotki tej maniuniej suni ( Trolci bis) , ja już się nie będę ;) wtrącać

Posted

No i co mam zrobic ?? Wlasnie czytam na temat nosowki, dzisiaj jest dokladnie miesiac od smierci Jasminki, w domu popralam wszystkie koce, reczniki i rzeczy z ktorymi Jasminka miala bezposredni kontakt tak samo jak Gras, podloga co drugi dzien myta detergentami, dywaniki czesc wyrzucona na smietnik a to co zostalo to poprane.

Cytuje fragment artykulu o nosowce zaciagniety z klubu molosa:

"Czasami pies intensywnie leczony wraca do zdrowia, jednak czasami przez wiele lat zostają tiki nerwowe. Jednak ta choroba przebiega z dużą śmiertelnością.
Wirus nosówki psów jest bardzo wrażliwy na czynniki środowiska zewnętrznego. Szybko niszczą go rozpuszczalniki organiczne, również promieniowanie słoneczne i wysoka temperatura, w temp 4st C wytrzyma 9-11 dni a w temp pokojowej ok 2 dni. [SIZE=2]"

[SIZE=2]Teraz byly upaly, poradzcie co robic z Zulka od Ronji, wziac czy jednak nie ??


Posted

Macka, mialam kiedys zaraze wsrod papuzek. pytalam weterynarza czym odkazic - powiedzial ze najlepszym srodkiem jest chlor - ponoc zabija wszystko (pewnie dlatego chloruje sie wode w basenie ;-) ).

Sprawdzilam informacje na temat wirusa na stronie Szwedzkiego Panstwowego Zakladu Weterynari:
"W optymalnej temperaturze 0-4stopni wirus moze przezyc do kilku tygodni poza zwierzeciem.
Promienie sloneczne, cieplo i susza inaktywuja wirusa, w temperaturze pokojowej nie przezywa szczegolnie dlugo.
Wirus jest wrazliwy na wiele srodkow dezynfekcyjnych, a szczegolnie na preparaty rozpuszczajace tluszcz"
Dodatkowa informacja - pies ktory zachorowal na nosowke zaraza do 90 dni od zachorowania (wirus jest we wszystkich wydzielinach, tzn moczu, lzach, kale itd).

Posted

No ja wlasnie kilka razy juz mylam podloge srodkami zawierajacymi chlor, czesto tak robie ze wzgledu na male dziecko w domu ktore wszystko pcha do ust z podlogi. Dywany ktore mialam w domu powyrzucalam, zostawilam tylko z lazienki a i te wsadzilam do wanny i wymoczylam w waniszu a potem proszkiem do prania wyszorowalam, ubrania, koce itp. wszystko pralam w pralce i szuszylam w suszarce wiec tak wysoka temperatura z tych rzeczy juz napewno "wypalila" wirusa, zmienilam nawet firanki, wypralam kanape, naroznik przetarlam wilgotna gabka nasaczona waniszem.

Gras to nie wiadomo czy on wkoncu mial ta nosowke, niby kaszlal, niby mial wodnisty i jajkowaty katarek, goraczkowal tylko w gabinecie lekarskim a w domu bez goraczki, pieron wie co mu bylo, po antybiotyku szybciutko przeszlo.

Czekam na wiesci od Witokreci ktora jutro sie dopyta u dr. Wojciechowskiej.

Posted

Zaraz skontaktuje się z Maćką. Niestety ja też jestem już u kresu wytrzymałości. Karmel wczoraj nawet Pysie obsikał. U nas w domu śmierdzi jak w szalecie publicznym, to chyba ściasny, bo podłogi myję prawie co chwila. Dziś rano próbowałam Karmelka przekonać do malutkiej i tak na nią warko-szczeknął, że sama się wystraszyłam:shake: Nie wiem o co chodzi Karmelkowi. A mała Zulka jest urocza. Bardzo grzeczna, nic nie niszczy i nie gryzie. Poleguje w łazience i na kocyku w sypialni. Nawet teraz tam leży. Jak my jesteśmy w drugim pokoju, to ona tu nie przychodzi. Nie wiem czy nie boi się trochę Karmelka.A jak się do niej mówi, jest tak wpatrzona, że serce rozdziera się na drobne kawałeczki. Jak myślę co przeszła, jak jej samej musiało być źle, to :placz: .
Przepraszam ,że tak wyszło.:-( Chciałam dobrze

Posted

Ronju ja Ciebie przepraszam, ale dopiero teraz wrocilam do domu bo bylam w Jankach z tesciowa a telefon wzielam meza bo ma jeszcze pare groszy na karcie.

Ja tez uwazam, ze wirusa juz w domu nie mam, postaralam sie o najlepsze odkazenie jakie mialam do dyspozycji, Witokrecia jeszcze jutro dokladnie skonsultuje sie z dr.Wojciechowska choc pwnie i tak znam odpowiedz, bo kiedys sie pytalam ile czasu trwa skazenie mieszkania po nosowce i dr.Wojciechowska powiedzila, ze nosowka jest o wiele mniej odporna od parwowirozy i znika szybciutko bez organizmu, Gras jeszcze w tym samym tygodniu w ktorym uspilismy Jasminke przestal miec jakiekolwiek objawy choroby.

Ronju ja jutro i wogole caly tydzien jestem caly czas w domu, nie uszam sie na krok ( nie liczac spacerow z psem ale zawsze ktos w mieszkaniu bedzie ) wiec jak tylko Witokrecia da mi znac to wysylam do Ciebie smska i umawiamy sie.

Posted

Nosówka jak jest wredna, widzimy na co dzień. Ja teraz widzę to dosłownie na co dzień, bo każdego dnia spędzam w schronisku po kilka godzin.
Psiak, który wczoraj jeszcze chodził i zachowywał się normalnie (choć był trochę osowiały), dziś już nie żył. Znalazłam go martwego w jamie, którą psy wykopały pod budą. :placz: :placz: Młody, serdeczny psiak. Wczoraj nic nie wskazywało na to, że widzę go ostatni raz żywego. Nosówka - wczesniej miał typowe objawy.
Dlatego, dziewczyny, proszę: UWAŻAJCIE.
Jestem pewna, że Maćka odkaziła wszystko, ale Gras może być nosicielem wirusa. Naprawdę bardzo prawdopodobne jest, że to co złapał podczas pobytu Jaśminki, to nosówka. Tylko jej przebieg był b. łagodny, bo Gras jest dorosły, miał pewnie własną odporność i był zaszczepiony.
A mała Zulka jest szczeniakiem. Ona teraz nie ma żadnej odporności, to dla niej najgorszy czas - jest najbardziej podatna. A jeśli nie daj Boże zachoruje, szanse ma żadne.

Dlatego moim zdaniem (i Esperanzy, która to rozwiązanie podpowiedziała)Zula może iść do Maćki, ale jeśli dostanie surowicę profilaktycznie.
Pytałam o to ciocię wetkę Rybon36, potwierdziła: szansa, że wirus się utrzymuje, jest spora, podanie surowicy uodporni małą na 2 tygodnie, wprawdzie istnieje ryzyko wstrząsu (jeśli jest uczulona na obce białko), ale dużo, dużo mniejsze niż ryzyko, że zarazi się nosówką.
Nasze 2 fiolki surowicy są na SGGW - zostawiła je KingaW dla Rudego lub Czarusia, ale nie zostały podane.

Posted

Felu czy czytałaś post nr 3728 na str. 373. ?
Trzeba koniecznie sprawdzic te informację. My sie cieszymy, ze psiaki ida do domków w Ostrowi i mamy nadzieje, że w dobre ręce...

Posted

Gajowa, czytałam. Podjadę tam i postaram się sprawdzić, o ile mnie wpuszczą na posesję. Od razu dodam: te 92 domy to domy przez nas dokładnie sprawdzane, bardzo dobre domy - utrzymujemy kontakt z nimi wszystkimi. 92 psy poszły do domów przez nasze ręce. NIE WLICZAŁAM w tę sumę adopcji, czyli wydań psów wprost ze schroniska, kiedy psa oddaje właścicielowi pracownik.
Niestety nie możemy kontrolować wszystkich wydań psów ze schroniska - to jest fizycznie niemożliwe. Nie możemy też zakazać w schronisku wydawania psów bez naszego pośrednictwa - stąd takie kwiatki.
Gajowa - te, z których adopcji się cieszymy idą naprawdę w dobre ręce.
A ja zawsze pisałam, że jak któryś pies poszedł do domu bez nas to z tą radością ostrożnie. Niestety

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...