Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

Posted

Pamiętajcie, ze mamy jeszcze pastę odrobaczającą- Vetminth u Feli i u Moniki J, więc przy najbliższym wyjeżdzie do schroniska (ja się piszę, niezależnie kiedy by to było)trzeba będzie małym podać.

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

A nie ma mozliwosci zeby np. pracownik przy przyjmowaniu psiakow dawal im dawke odrobaczenia? Wtedy jak Wy po paru dniach przyjedziecie, to psiak bedzie juz odrobaczony.
Ale zgadzam sie, ze jesli jestescie tam raz w tygodniu, to wazniejsze jest zebyscie najpierw zaszczepily, a nie czekaly ten tydzien....

Nie ma potrzeby po nich specjalnie jakos sprzatac, bo te robale ktore wychodza po chemikaliach i tak nie zyja, wiec zadnego innego psa nie zaraza. Jesli psiaki sa zarobaczone to robaki caly czas i tak wychodza - tyle ze zywe, i te zarazaja.

Czym odrobaczacie szczeniaki?
Mam kupic srodek na odrobaczenie dla owiec, moge kupic wiecej i Wam przyslac, czy febantel w granulacie przyda sie? Czy jestescie w stanie (Wy lub pracownik) podac szczeniakom granulat?

Posted

Jutro zamowimy dwie dziesiatki Canivacu FH (kazda na zaszczepienie 10 psiakow) - we wtorek pewnie beda do odbioru. Podjade po nie i beda czekaly u mnie w lodowce - jak ktos bedzie jechal (moze w tygodniu do schronu), to jakos to przekaze...

Osiolek masz racje - martwe robale nie zarazaja, ale jaja pasozytow sa nawet przez jakis czas po odrobaczeniu w odchodach, a te nie sa az tak znowu regularnie sprzatane :shake: Poza tym musimy pamietac tez o tym, ze odrobaczanie rowniez oslabia psiaki i od odrobaczenia do zaszczepienia powinny uplynac ze dwa tygodnie.

Posted

Szczepienie psow po kilku dniach i wiecej, po trafieniu do schroniska, to moze byc dla nich 'wilcza przysluga'. Jesli zdrowy pies, szczepi sie od reki albo wcale...albo liczymy sie z tym, ze czesc ta szczepionka zabijemy bo JUŻ zlapaly wirusa,w schronisku przez ten czas.
No chyba ze, nowo przybyle sa w izolatkach a chyba takich luksusow tam nie ma:shake:

Posted

ARKA, my to wszystko wiemy i jeśli byś prześledziła posty kilkanaście stron wcześniej (czego nie wymagam oczywiście bo to kupa szukania i czasu), gdy nosówa dopiero zaczynała zbierać żniwo, widziałabyś z jakimi dylematami się borykaliśmy, ile dyskusji na ten temat przeprowadziliśmy i jak staraliśmy się znaleźć najlepsze wyjście. W sytuacji tego schroniska jedynym możliwym i jednocześnie najmniej szkodliwym działaniem jest jak najszybsze szczepienie psów nowo przybyłych. "Jak najszybsze", czyli wtedy kiedy ktoś z nas może pojechać - a dzieje się to często, zwykle 2 razy w tyg. lub przy dobrych wiatrach częściej. Jeśli z czasem uda się wstawić tam lodówkę (na to potrzeba zgody włascicieli i transportu dla lodówy) i uda się wydębić od nich uczciwe oświadczenie (a o uczciwość tam trudno:angryy: ), że wszystkie psy nowo przybyłe będą od razu szczepione przez pracownika, wówczas będziemy mogli zostawiać im zapas szczepionek. Jak na razie nie ma na to warunków.

Witokretki, do Was szczególna prośba.:p Założyłam wątek breloczkowy i dołożyłam tam też zdjęcia smyczek, są już pierwsi chętni.:cool3: Czy macie czas i ochotę na to by pod moją nieobecność "zarządzać" tam:razz: i sprzedawać ludziom smyczki i breloczki? Mogę breloczki jutro przynieść do Lolka i Wam przekazać.A smyczki to przecież Wy macie.:p Ludkom zgłaszającym się na wątku wystarczy podać nr konta by przesłali kaskę, a potem -to już mniej przyjemna część :evil_lol: - zanieść towar na pocztę i wysłać w bąbelkowej. Cały dochód na psiaki, mi się nic nie należy.;)

A to link do wątku:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26847

Posted

Acha, jeszcze jedna prośba zanim wyjadę, tym razem do wszystkich. Plissss, zagladajcie na watek małej Werci (która robi się coraz większa i chyba mamę przerośnie :evil_lol: ), oto link:

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1835828

Wercia jest teraz u Maji (nick kora) na tymczasie, ma tam superancko i 2-mies. "braciszka" do zabawy, niemniej pilnie szuka stałego domu.Na pewno Maji przyda się pomoc w szukaniu tego jedynego.;) Dzięki!!!:loveu:

Posted

Ja też chetnie sie wybiorę do schronu na strzyżenie sznaucerki
i ewentualna kąpiel psiaków ( chociaz prysznic...)
mogę się tego podjąć... tylko potrzebuję pomocy :evil_lol:
Psiaki teraz mają ochydną i lepka sierść trzeba by ich troszkę zlać wodą
a niektóre przekąpać ( jesli to możliwe)
Przy tych upałach to jeden wielki koszmar dla tych psiaków :shake:
juz nie wspomne o meszkach które tną jak najete...
psiaki sie drapia i nie wiedza gdzie mają się schować :-(
a chociażby zlanie wodą to wielka ulga dla naszych czworonogów

Co do szczepień i odrobaczania
Można by poprosić pracownika zeby chociaż u maluchów sprzątał codziennie , to naprawdę mały kawałek powierzchni a można by mu np. trocin przywieźć żeby codziennie im ten beton wysypał a potem to zgarnać, to nie problem ( teraz miały troszkę słomy)
A wtedy można by je odrobaczać ...? a potem szczepić :roll:
Nie wiem na ile dałoby się to wcielić w życie ale może spróbujmy
ja mogę do pracownika dzwonić nawet codziennie :mad:

Co do szczepionek to najlepiej jakby były na miejscu i tam każdego nowego szczepić na wejściu ostatecznie lodówkę mogę odstąpić ...
Jest taka średnia z małym zamrażalnikiem ...tylko ten transport :angryy:
Ja wiem że już maglowałyśmy ten temat ale może tym razem się uda ...

Posted

[quote name='ARKA']Szczepienie psow po kilku dniach i wiecej, po trafieniu do schroniska, to moze byc dla nich 'wilcza przysluga'. Jesli zdrowy pies, szczepi sie od reki albo wcale...albo liczymy sie z tym, ze czesc ta szczepionka zabijemy bo JUŻ zlapaly wirusa,w schronisku przez ten czas.
No chyba ze, nowo przybyle sa w izolatkach a chyba takich luksusow tam nie ma:shake:

Arka ja nie mądrzę się na temat szczepień sama z siebie - tylko po licznych konsultacjach z wetką działającą przez wiele lat w różnych schroniskach (zresztą nie tylką z nią jedną) i dokształcającą się na bieżąco (nie tylko w Polsce) i to jest stanowisko mądrzejszych w tej kwestii ode mnie... (to ludzie, którzy zwalczają wszelkigo rodzaju wirusówki w schroniskach - w tym nosówkę - od lat)- wszyscy zgodnie twierdzą, że dla psów w warunkach schroniskowych (w naszych polskich realiach) to najlepsze wyjście :shake: Zaszczepienie psiaka (oczywiście takiego, który nie ma w danym momencie żadnych objawów choroby) spowoduje, że nawet jeżeli złapie wirusa, to przejdzie to zdecydowanie łagodniej, a późniejsze powikłania są w przeważającej ilości przypadków do całkowitego wyleczenia.

Posted

[quote name='AśkaK']Witokretki, do Was szczególna prośba.:p Założyłam wątek breloczkowy i dołożyłam tam też zdjęcia smyczek, są już pierwsi chętni.:cool3: Czy macie czas i ochotę na to by pod moją nieobecność "zarządzać" tam:razz: i sprzedawać ludziom smyczki i breloczki? Mogę breloczki jutro przynieść do Lolka i Wam przekazać.A smyczki to przecież Wy macie.:p Ludkom zgłaszającym się na wątku wystarczy podać nr konta by przesłali kaskę, a potem -to już mniej przyjemna część :evil_lol: - zanieść towar na pocztę i wysłać w bąbelkowej. Cały dochód na psiaki, mi się nic nie należy.;)

Asiu - oczywiście -nie ma sprawy, tylko zanim "przejmiemy od Ciebie" breloczki musimy dogadać parę szczegółów ;)

Posted

Jutro będę miała szczepionki, o których pisałam wcześniej - będę mogła je komuś podrzucić...

PS rozmawiałam jeszcze przed chwilą z wetką na temat szczepienia, odrobaczania i toksyn - optymalnie dla nas w tej chwili wyglada to tak: szczepić, a na następny dzień (w miarę możliwości) odrobaczać.

Posted

Mam prośbę do wszystkich, którzy nigdy nie byli w tym konkretnym schronisku i się, z przeproszeniem, wymądrzają.Ja wiem, zaraz się pojawią głosy; 'jak bym tylko mogła to bym pojechała, jakbym nie mieszkała w Zadoopiskach Dolnych, to bym tam siedziała kołem' itp, itd...Nikt kto tam nie był nie ma prawa pouczać mentorskim tonem Moich Koleżanek. Większość z nich prawie dosłownie flaki sobie wypruwa, zeby pomóc psom, a ktoś (jest kilku takich 'ktosi') nudzi się i z braku lepszej roboty pisze tak oczywiste rzeczy (a wystarczy przejrzeć wątek, zeby zobaczyć że wszystko juz było rozpatrywane i rozważane ze 100 razy), że aż mi się słabo robi. Wszystko wiemy, że odrobaczać, że szczepić, że zaraz 'na wejściu', że 'trzeba by' to czy tamto.Ludzie, to schronisko jest ponad 80 km od Warszawy! Większość z nas nie jest zmotoryzowana, więc w praktyce do schroniska jeżdżą cały czas te same 3 osoby na krzyż, te które mają auta. Szczepionki i środki na odrobaczenie strach zostawić w schroniksu (akurat dostarczenie lodówki to najmniejszy problem), bo jeden z właścicieli ma lewą hodowlę psów... Czyli nigdy nie będzie pewnosci jakie psy zostały zaszczepione. Jest tam, na miejscu tylko jeden 'Pan Gospodarczy' . Jeden na 100 psów! To nie jest zły człowek ale ma full roboty i jest prostym gościem... Jak sie go nie przypilnuje to wielce pradwopodobne, ze nic nie zrobi...A weź i pilnuj z odległości 80 km.... Mam nadzieję, ze wystraczająco jasno się wyraziłam. I mam nadzieję, ze nikt nie poczuł się urażony i nie zniechęce nikogo do pomocy psom z 'naszego schroniska'......

Posted

KingaW napisał(a):
Tak właśnie 'zamiaruję'... Aż mnie wszyscy znienawidzą... ;-)

Niekt cię nie znienawidzi tylko...to trochę dup...o ścianę ... że tak to napisze.
Bo i tak nikt nie jeździ regularnie a psiaków przybywa czasem codziennie
i jak trafi się chory to zaraz znowu :shake: ...
z drugiej strony to niestety nie do upilnowania czy szczepienia dostana nasze schroniskowce czy ten ...:angryy: weźmie dla swoich ...

KingaW mam nadzieję że wypowiadając sie nie miałaś mnie na mysli bo ja jestem od samego poczatku w tym schronie :mad: więc aluzje o czytaniu watku chyba były nie do mnie ;) . Ja chciałam wznowić ten temat żeby znaleźć lepsze rozwiązanie którego szukamy.:eviltong:

Posted

Owieczka - dopilnujemy, dopilnujemy - nie ma zostawiania w schronie czegokolwiek... wszystko jeździ z nami - szczepionki, surowice (mamy wkłady do zamrożenia) i odrobaczacze ;) - znasz to powiedzenie - licz sam na siebie...? ;)

Dziękujemy bardzo Magdarynce za termometr (taki elektroniczny, elastyczny co pika jak zmierzy temperaturę) :loveu: i za 10 książeczek zdrowia psiaka (zapłaciłysmy za nie 15 zł) :loveu:

Posted

Poproszę odrobinę spokoju :lol: dla dobra milusińskich!

ARKA chciała tylko zwrócić uwagę na to, czy tamto... Nie jest zorientowana jak wyglądają realia w schronisku :razz:

Może lepiej kilka razy zwrócić na coś uwagę niż zapomnieć o tym. Może pomysł czyjś zrodzi inny pomysł, realniejszy do wykonania! Z autopsji widać, że może np. upierdliwe namawianie do rtg, czy zmiany antybiotyku dla Czarusia :-( ..........

Jest źle i szczepionek ani leków nie możecie zostawiać - muszą dostawać je w Waszej obecności. Tak myślę. Wtedy będzie pewność, że je dostały.

Posted

paros napisał(a):
Jest źle i szczepionek ani leków nie możecie zostawiać - muszą dostawać je w Waszej obecności. Tak myślę. Wtedy będzie pewność, że je dostały.


I tak będzie Paros - święte słowa :lol:

Posted

No to kiedy jedziemy do schronu ?? :razz:
mamy szampny i szczotki i szczepionki i książeczki i co tam jeszcze...
aa i dom tymczasowy dla Almerki !!
Trzeba jechac do schronu kto się pisze ??
Ja i esperanza napewno a może ktoś zmotoryzowany ...?? :cool3:

Co mamy do zaszczepienia ...?
Larę - dobcie
Kolo- mix Kaukazo-Collie
Rudy - na wybiegu u małych psiaków
co jeszcze przybyło ...
A szczeniaki ?

Posted

Moja koleżanka pyta w imieniu swojej kolezanki:Czy mamy jakąś dużą sunię? Albo wyżłowatą albo labkowatą?No w każdym razie uszy mają być klapnięte, no i oczywiście ma być młoda (do roku)... Wrrrrr......No ale z drugiej strony jak ktoś dopiero co stracił psa trudno się dziwić, że następne takie przeżycia chce odłożyć na później... Np. na jakieś 12 lat później.Może być też szczeniak, ale koniecznie płci żeńskiej...No i jak zagwarantować, że szczeniak wyrośnie na labkowatą albo wyżlowatą sunię... To już dla mnie pozostanie tajemnicą niezgłębioną...W każdym razie jak tylko będę miała mail do tej kobitki wyślę jej wszystkie duże suki jakie mamy - niech sobie wybierze...Te 3 nowe: dobkę, dożycę i onkę (chociaż tylko onka młoda) wyślę na pewno. Ale jakieś jeszcze inne typy? Takie co to na bank jeszcze są w schronie. Oczywiście sprawa jak zwykle w takich przypadkach 'patykiem na wodzie pisana', ale spróbować zawsze warto.

Posted

[quote name='ewa_m']Czy ten psiak ze strony internetowej jeszcze jest?
Nazywa sie Cywil


Ja go nie widziałam :shake: ale nie było czasu dokładnie sie rozglądać po terenie , większość psiaków pochowała się po dziurach w ten skwar

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...