Owieczka Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 ARKA napisał(a): Nie moznosc jedzenia-przez nadzerki, wymioty z powodu toksyn w organizmie(wlasnie ten mocznik), picie duze ilosci wody(organizm usiluje sam wyplukac toksyny), zapadanie w spiaczki... Boszeee, nie wiem, no nie wiem jak moge jemu pomoc.. Czy oni nie moga zawloc tam weta aby mu pobral krew i zobaczyc co jest? Oni palcem nie kiwna ...:angryy: Chyba że ktos tam pojedzie i ściągnie własciciela i każe pojechac z psem ewentualnie sam zabierze tam psinę do weta Albo pojedzie z wetem na miejsce :placz: do schronu. Quote
esperanza Posted June 6, 2006 Author Posted June 6, 2006 Mi też czwartek bardziej odpowiada, chociaż dołaczyć mogłabym pewnie dopiero o 20. Quote
Witokret Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Ten czarny pies nie daje mi spokoju... to straszne, jak bylysmy po Luckiego, to on wlasnie trafil do schroniska z lapanki z Ostrowii i byl CALKIEM ZDROWY!!! Strasznie rozpaczal w tym boksie. Zostal umieszczony w tych tylnych boksach obok Zyzia, ktory byl juz bardzo chory i tego duzego chudego psiaka, ktory tez przechodzil nosowke... :placz: :placz: :placz: Quote
ronja Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Agaty siostra dzwoniła dziś na sggw. Jest poprawa, albo dla pesymistów stan stabilny. Gorączkują oba - skoki temp, ale kupy ok i mają apetyt, a czarny podobno nieżle dokazuje, humor mu dopisuje, więc nie może być z nim aż tak żle. Agaty siostra chce dla rudego wykupić interferon, bo to podobno działa. Zapomniałam wczoraj napisać, że rudy zaczął kasłać, a czarny wczoraj przy mnie odkasływał białą flegmę Quote
Osiolek Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Dlaczego wet nie pobral krwi temu "sliniaczkowi" jak byl w sobote? Czy byla jakas przyczyna czy po prostu na to nie wpadl? Nie macie kogos kto ma takie paseczki do testowania moczu? Mozna kupic takie w aptece, wykrywaja bialko, leukocyty, cukier i hemoglobine w moczu, wystarczy dotknac gdzie pies siusial i daje wynik (ja tak testowalam moim krolikom). Takie paski sa napewno na peczki w kazdym laboratorium czy przychodni, gdzie badaja mocz - nie macie nikogo znajomego ktory moglby "odpalic"? To pierwsze badanie, po nim mozna zastanawiac sie co robic.... Quote
ronja Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Wetka nie pobrała krwi, bo nie było jak jej zawieźć do analizy. Podała jej steryd jednorazowo, by zmniejszyć jej cierpienie. Powiedziała, że trzeba by zrobić badania przed, ale nie bylo takiej możliwości, wiec podała jedną trzecią dawki, powiedziała, że jednorazowo to nie zaszkodzi, a przyniesie ulgę Quote
Witokret Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 To jeszcze spytam o wielkość tej bidy - taka raczej do kolana prawda ? wydaje mi się, że jak byłyśmy ostatnio to akurat niedawno trafiła i była w boksie obok Małej Mi... - podpytam moją wetkę - jak nie Czarnuszka, to może ją weźmie do swojej lecznicy na leczenie... Quote
ronja Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Ją lub jego, bo AśkaK mówi, że to pies. Ja nawet dołozę do jej leczenia, bo ona mi w sercu siedzi i nie daje spokoju Quote
KingaW Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Byłyśmy z Esperanza na SGGW i wg. b. miłego Weta (Łobaczewski) z pieskami jest nieznacznie lepiej. Facet był b. sensowny, poświęcił nam dużo czasu, przyprowadził oba choraski, żebysmy mogły obejrzeć (znowu ten zakaz wchodzenia na zakaźny). Chorasek Czarny brykał jak dzik, a Rudy merdał ogonaskiem! Ustaliłyśmy, żeby zrobić badanie krwi (60 zł od łebka minus ta 50% zniżka dla schronisk, która póki co nie jest odliczana, wiec wszsykie koszty o których mówią de facto trzeba dzlielić na pół). Tak więc, jeśli Gosia (Święta Kobita) będzie coś płacić za Rudego, to pls, pls, upewnijcie sie czy to jest już po odliczeniu tych 50% rabatu!!! Bo mamy podpisaną umowę z SGGW i wszystko powinno być dzielone na pół!!! P. Łobaczewski obiecał, że wyznaczą lekarza prowadzącego (póki co to on jest najbardziej zorientowany, ale go teraz nie będzie przez parę dni) i poinformował, ze pieczę nad Szpitalem Zakaźnym mają teraz faktycznie lekarze dyżurujący. Dowiedziałyśmy sie też jak sie babsko nazywa antypatyczne co nas przyjmowało w sobotę (i kiedyś Felę z Balbinką)... Delikatnie mówiąc, nie cieszy sie ona popularnością. Pan w recepcji kiwał głową ze zrozumieniem i nazwał ją, cytuje: 'matoł'. Koniec cytatu. Myślę, ze trzeba z tego zrobić użytek (z tego, że wiem jak sie ta pi....da nazywa i naszrajbować skargę) ale moze poczekajmy aż pieski wypiszą! A możliwe, że zrobią to już pod koniec tygodnia!!! :-) Quote
Owieczka Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 A ja trochę na poprawę chumoru i miłych wspomnień.... dyskusje w drodze do Ostrowi ... I było nas widać ...:lol: Robiło sie niebiesko... Baby z ciotką Malagos Prace początkowe ...;) Breloczki naprawdę robiły furrorę :evil_lol: Zlot ciotek Ostrowskich :eviltong: Ciotka Maćka na stanowisku w gotowości bojowej na sprzedaż :cool3: I kto tu ciasta pilnował...:mad: a było wszystko na mnie ;) I nasz wesoły doktorek... TZ ciotki Feli w akcji...:evil_lol: Oj przydał się bardzo :razz: zorganizował dzieciaki do pomocy :eviltong: Narady i porady naszych kochanych wetów :loveu: Oj niebiesko było...i miło :cool3: Quote
Owieczka Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Było nas naprwde sporo :eviltong: Narada po wizycie w schronie :-( A to ciocia Ronja z Pyzą i nasz doktorek :lol: I końcowe zdjęcia robione przez TZ-tów Feli i Maćki oraz Damianka :evil_lol: Quote
Owieczka Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 [quote name='ronja'] i jak tu przejść obojętnie Bosze jakie to psisko jest piekne !!! a jak błagalnie patrzy :placz: Quote
Osiolek Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Ja jeszcze odnosnie "Sliniaczka" - czy on cos wogole je? Moge przyslac dla niego odzywke, miesza sie z woda (pewnie w jego przypadku z bulionem), starczyloby na pare dni, ale jak poczta bedzie dobrze pracowac dojdzie nawczesniej na poczatku przyszlego tygodnia, a to moze byc za pozno. Przyslac? Jesli tak - poprosze o adres, do kogo. Ta odzywka to tylko zastapienie jedzenia, zadne inne cuda, ale jesli on nic nie je..... Quote
Witokret Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Dla porządku: Kolargol jest już na allegro: http://www.allegro.pl/item108735058_kundelek_maly_mlodziutki_kolargol_na_kolanko.html Może ktoś ma jeszcze jego zdjęcia??? Quote
Osiolek Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Kochana Laro, ja jestem w Goteborgu :-(, w Szwecji, tak to bym Ci ja sama zawiozla... :-( Papka nazywa sie Peptisorb (wytworca Nutricia), mozna ja kupic w aptece, kosztuje chyba rzedu 70zl za opakowanie, jedno opakowanie powinno zastapic jedzenie przez jakis tydzien. Jesli ma kto wylozyc to ja chetnie bede winna - narazie nie mam mozliwosci przeslania pieniedzy, moge zwrocic dopiero we wrzesniu jak przyjedziemy po naszego psiaka. Jesli by nie bylo Peptisorb (ale on jest najlatwiej przyswajalny, karmi sie nim ludzi po operacji), to sa inne odzywki, w pudeleczkach, juz rozpuszczone, nazywaja sie chyba Nutridrink, jedno pudeleczko 200ml kosztuje rzedu 8 zl, powinno starczyc na dzien (moze 2 by byly potrzebne, zalezy ile psiak wazy). Lepsze 1 niz zadne..... Ja mysle ze cokolwiek psince jest - tak czy tak trzeba go podkarmic... Quote
Osiolek Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Ronja, z tym interferonem to jest nieco obostrzen (dostawalam wiec wiem). Po pierwsze - pies musi byc swietnie nawodniony i miec zdrowe serce - bo interferon obniza cisnienie, serce moze nie wytrzymac (ludziom robi sie przedtem EKG). Tarczyca tez musi byc sprawdzona (przy niedoczynnosci nie wolno dawac). Po drugie - jest koszmarnie meczacy, po paru godzinach od zastrzyku przychodzi goraczka i dreszcze, silny bol wszystkich miesni, psu w domu mozna dac cos na zbicie goraczki i zajac sie nim, a jak ten biedak ma tam cierpiec sam.... Wierz mi, to nic przyjemnego. Poza tym mala szansa ze on wyleczy - moze skroci chorobe, jesli pies i tak ma wyzdrowiec, ale psa skazanego na smierc nie uratuje, a moze mu tylko dodac cierpien.....(organizm sam wytwarza interferon - dla zwalczania chorob wirusowych, ten podawany ekstra wzmacnia jego dzialanie, ale ja bym sie nie odwazyla dac wlasnemu psu). Jesli juz czyms wspomagac to preparatami roslinnymi, w stylu echinacei, choc podejrzewam ze sa za slabe - mysle ze trzeba stawiac na wzmocnienie samego psa... Jeszcze raz powtarzam z tym interferonem - kuracja jest paskudna, i cudow nie dokonuje :-( Quote
ronja Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Przekażę Agaty siostrze wszystko. Ona po prostu łapie się każdej nadzei, żeby Rudy wyszedł z tego:shake: Quote
ronja Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Lara napisał(a):Matko, ja tez przez tego psiaka biednego spac nie moge... Kurcze, w piatek moge do niego jechac. Zabrac go??? :placz: Osiolek, czy Ty jestes gdzies w centrum, moze bym ta papke dla psiny zabrala? Lara, jeśli możesz i będą jakieś pieniążki na ratowanie go, to pomóżmy mu. :-( Przecież to ładny pies i na pewno ma szansę na dom Quote
Osiolek Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Ronja, ja wiem... A siostra Agaty nie ma szans wziecia go do siebie? Bo mysle ze opieka w domu jest tysiac razy lepsza niz ta w szpitalu - szczegolnie ze on nie musi byc 24 godziny na dobe pod obserwacja.... W domu moze mozna by sie zastanawiac nad tym interferonem (jesli mu osluchaja serce) - bo ona by dopilnowala nawodnienia i przy goraczce dala cos na zbicie, ale w szpitalu zostawia go samego sobie.... Quote
ronja Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 ona ma 2 koty i Agate przez ścianę, która ma 2 psy ,z czego jeden to Klusio szczeniak z Ostrowii jeszcze nie szczepiony.myślę że to za duże ryzyko dla tamtych psów Quote
Osiolek Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Jesli chodzi o koty, to wlasnie sprawdzilam na stronie Szwedzkiego Panstwowego Instytutu Weterynaryjnego - koty domowe sie nie zarazaja (ale "duze koty", czyli rys, zbik itd tak), natomiast ten maluszek faktycznie bylby w niebezpieczenstwie :-( A czy psiaki dostaja oslonowo antybiotyki? Bo wg tejze strony (dla weterynarzy), najpierw jest wyciek z nosa i oczu, potem kaszel, wysoka goraczka i zapalenie pluc, problemy z trawieniem (anorexia), a dosc czesto przyplatuja sie infekcje bakteryjne, moze dobrze by przynajmniej przed tymi sie chronic..... I moze sprobowac je jakos dokarmiac, moze wlasnie taka odzywka o ktorej pisalam dla "Sliniaczka"? Ufff....... Quote
ronja Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Antybiotyk dostają oba, a apetyt im (na razie) dopisuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.