AśkaK Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 :lol: Laruś! Ta szkoła z rysunkami to u Lagunki, na Bielanach!:lol: Bo ta u p.Niny, to liceum... nawet chciałam p.Ninie jakiś konkurs zaproponować, ale ona mówi "Nie ma sensu. Toż teraz młodzież ma ważniejsze sprawy niż jakieś tam charytatywne akcje. Mi to powiedzieli, że ja idealistka jestem i że niepotrzebnie, bo świata i tak nie zmienię." Ot, nasza polska młodzież...:oops: Trzeba do maluchów uderzać, za młodu zasiać ziarko współczucia, to w dorosłym życiu wykiełkuje. Bo tak to od idealistów wyzywają i idą sobie na fajka.:roll: Rysunki odbieram w tym tyg, wstawię je tu na wątku i będziemy wszyscy razem komisyjnie oceniać!:p:cool3: A ze spacerami w schro to ja bardzo chętnie, jeśli tylko pani Wetka będzie miała tyle czasu..? Albo mogę zostać w schro jeśli wetka będzie musiała szybko wracać, jeśli tylko ktoś z festynu później po mnie podjedzie. Quote
malagos Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Więc ja oficjalnie zgłaszam się do pomocy w Ostrowi (rozmiar koszulki XXXL:cool3: ) oraz moją córkę Agnieszkę, lat 10, ale to osoba nad wiek powazna i duża, oraz mego męża, który i tak robi za kierowcę :eviltong: - rozmiar tyż XXL. San-epid mam w nosie. Już myślę, co by tu ..... Jakieś jednorazowe talerzyki chyba muszę nabyć, nie? Quote
ronja Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 AśkaK, super. Fajnie, że pojedziesz z nami. Domówimy się jeszcze co do miejsca i godz. Ja mieszkam na Bemowie, a wetka w Lipkowie, więc ma mnie po drodze. Ja też mogę póżniej jeszcze zostać na festynie i jak nikt nas nie zabierze, to najwyżej razem wrócimy autobusem - zawsze dwie to raźniej. A strzykawki i igły i szczepionki? Ty weźmiesz?Co trzeba jeszcze zabrać?Parówki? Kiedyś pisałyście o parówkach - mogę kupić z 5 kg Quote
ronja Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 :sabber: A poza tym musze kniecznie z festynu spróbować chlebka ze smalcem malagos:eviltong: . A rozmiar koszulki to S ewentualnie M:lol: Quote
AśkaK Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 ronja, to ekstra!!!Nareszcie poznam Pańcię Karmelka!:cool3: :loveu: Ja mieszkam na Powiślu, przy Moście Poniatowskiego, ale mogę gdzieś dojechać np.na Żoliborz na pl.Wilsona, z Bemowa chyba tą okolicą trzeba będzie jechać..? Strzykawki i igły mogę kupić, ew. trochę mieć gratisowo.:cool3: Tylko muszę wiedzieć ile potrzeba i jakiej wielkości. Esperanzo, ile jest tych szczepionek jeszcze? malagos, talerzyki tak, tak!Duuużo talerzyków! :sabber: Quote
AśkaK Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 hehe, za sesję zdjęciową dzieciaki na pewno się nie obrażą, ale ich rodzice mogą nas kijami pogonić.:evil_lol: Bo dzieciaki na bank nie zechcą rozstać się ze szczeniorkami, a nie każdy pewnie może przygarnąć pieska i awantura i płacz gotowe.:oops: Ale bardzo fajnie byłoby porobić zdjęcia z rozdania nagród. Fela za pierwsze miejsce zaproponowała puzzle, robione na zamówienie, z obrazkiem schroniskowych psów. Pomysł uważam za świetny! Tylko czy nie za drogo nas to wyniesie..?:oops: Jeśli drogo, to ja mam w domu nową, mała zabawkę - pluszowego pieska, do tego zdjęcie w ramce można dołączyć. A może jakieś dyplomy zrobić..? Laro, Ty masz do tego talent!:loveu: Taki dyplom przydałby się za pierwsze miejsce oraz dla klasy, która uzbierała najwięcej darów. Quote
ronja Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 UWAGA ważne pytanie: kto ma szczepionki i ile sztuk? I jakie igły i strzykawki trzeba dokupić?? Quote
wanda szostek Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 AśkaK napisał(a): A jeszcze żeby dolać oliwy ;) - słuchajcie, ja w kwestji ślepych miotów mam proste zdanie - jakim prawem mamy usypiać zdrowe, młodziutkie psiaki, najlepiej właśnie rokujące na adopcję, gdy tymczasem dajemy szansę na życie starym i/lub bardzo chorym, wręcz nie mającym szans na przeżycie? Może w takim razie należałoby te właśnie źle rokujące usypiać, a w to miejsce darować życie szczeniętom..? Nawet taniej by wyszło. Przepraszam za brutalność, ale bądźmy uczciwi. Obiektywnie tak to właśnie wygląda. Nie przemawia do mnie argument, że szczeniaki mogą trafić do złych domów - przecież to MY im te domy będziemy wybierać, to już jest jakaś gwarancja. Poza tym, tak samo starszy pies może źle trafić. Podsumowując, o ile ślepe mioty usypiane w schronisku to sprawa schroniska, o tyle uważam, że gdy my podejmujemy się opieki nad matką z nowo narodzonym miotem, powinnyśmy szczeniaki zachować przy życiu.To bezduszne zabijać suce jej maleństwa, gdy już rozbudził się w niej instynkt macierzyński, a w nich życie. Bo mimo że ślepe, to te pieski już żyją i to na tym świecie! Ktoś może argumentować, że ślepe, głuche, że usypianie nie boli... To może tak Luckiego uśpić..?Jego przecież też nie będzie bolało, to tylko mały zastrzyk. I przecież też był ślepy. Rzecz nie leży w tym, by zabijać żyjące już zwierzęta w celu zmniejszenia ich liczebności, lecz by zapobiegać dalszemu niekontrolowanemu rozrodowi. Dziękuję Ci za tą wypowiedź. Ja takiej decyzji nie umiałam i nie chcę podejmować. Gdyby to było 2-3 dni po pokryciu pewnie zdecydowałabym się na sterylkę aborcyjną , ale nie na tydzień czy dwa przed oszczenieniem. Nie podejmę też nigdy decyzji o uspaniu już narodzonych szczeniąt. Jestem za sterylizacją suczek, ale proszę nie wywierać na mnie presji, abym mordowała im dzieci. Dziękuję losowi, że Mimi ma ich tylko troje. Jest to dla mnie napewno wielki problem, ale jakoś muszę go przeżyć. Niech rosną zdrowo i może los okaże się dla nich łaskawy Quote
Legion23 Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Fela napisał(a):Ulotki o domu tymczasowym bardzo, bardzo potrzebne. Jesli byś znalazł chwilę albo dwie, super by było, jakbyś je zrobił Masz w tym doświadczenie jak mało kto :lol: ktoś tu się nabija :> jak ktoś ma jakiś tekst choćby mniej-więcej w głowie, to niech go pożeni z klawiaturą i napisze ;) aaa i poznałem Bolka :) przy okazji poznania Lary :) Quote
malagos Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Właśnie zamówiłam na piątek chleb u znajomej gospodyni! Pieczony w prawdziwym piecu chlebowym. Jeszcze tylko smalczyk i ............soboto, nadchodź! Pytam kobitkę, ile mam jej zapłacić, a ona mówi, że nic, bo to na te szczekające, a ona lubi psy. Drożdżowe ciasto upiecze inna pani, też myślę, ze za friko. Ano, wariatów widac nie brakuje. Powiedzcie, czy warto połazić po sklepach u nas na wsi (raptem dwóch) i podziadować? Ale czy makaron, ryż itp. brać, czy Ostrów ma tego dużo? Quote
esperanza Posted May 30, 2006 Author Posted May 30, 2006 Szczepionkę Nobivac HPPi- 30 sztuk, strzykawki i igły ma Ela (część igieł i strzykawek zostawiłam także w schronisku) Rozmawiałam z pracownikiem. Czarny psiak, o którym wspomina Wotokret na stronie 292- młody, nie ma roku, ma katar i jest osłabiony. Weteryanrz do dzisiejszego przedpołudnia nie rpzyjechał do sukiz pogryzionym, spuchniętym pyskiem, a ni do psa z potencjalnym świerzbem i ranami wokól oczu. (Niby miał być wczoraj :angryy:) Quote
esperanza Posted May 30, 2006 Author Posted May 30, 2006 Malagos z wypełniaczem do karmy jest kiepsko w schronisku, więc jak najbardziej dziadować :evil_lol: najlepiej o makaron lyb ryż. Wielkie dzięki :p Quote
Witokret Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 esperanza napisał(a):Rozmawiałam z pracownikiem. Czarny psiak, o którym wspomina Wotokret na stronie 292- młody, nie ma roku, ma katar i jest osłabiony.Weteryanrz do dzisiejszego przedpołudnia nie rpzyjechał do sukiz pogryzionym, spuchniętym pyskiem, a ni do psa z potencjalnym świerzbem i ranami wokól oczu. (Niby miał być wczoraj :angryy:) :angryy: no zwariowac mozna !!! Szlag czlowieka chce trafic :mad: Ten psiak niedawno trafil do schroniska i byl calkiem zdrowy i dobrze odzywiony !!! Zostal wcisniety do boksu obok psow chorych !!! Do niczego taka robota - to neverending story - do usranowa bedziemy leczyc psy a zdrowe i tak zostana wpakowane do chorych :angryy: Quote
*Gajowa* Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Kurcze wczoraj nie wyglądał wcale na chorego ten przemiły młodziak, a pracownik nie mówił nic, że coś nie tak jest z nim. Pani Joanna długo z nim się bawiła i zastanawiała się nad zabraniem go. Rozmawiałam dziś z nią, rottek jest grzeczny - zachowuje sie w domu poprawnie, jest miły ale słucha tylko męszczyzn tzn. męża i kolegi. Ma biegunkę i wymiotował w nocy ale sądzą, że to stres i schroniskowe żarełko. Pani Joanna twierdzi, że w pojemnikach na karmę były suche/niegotowane/ makaron i ryż /ja mam kiepskie oczy wiec takich szczególów nie widzę/. Czy to mozliwe ? Quote
Fela Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Oj, znowu mam kilkustronicowe zaległości :lol: . W spraie festynu najpierw. Zdecydowanie jak najwięcej osób potrzeba! KingaW nie wystarczy sama jedna biedna. Koniecznie musi nas być widać, że jest nas dużo i takie fajne dziewczyny. Żeby respektu do nas nabrali :lol: Absolutnie nie przyjmuję żadnych tłumaczeń, że przy stoisku i tak ktoś będzie!!! Tłum mamy zrobic i już. Tłum w niebieskich koszulkach. Będzie wet powiatowy i burmistrz i wszystkie świete dupki. Niech zobaczą, ile nas jest. Laro, czy naprawdę Cię nie będzie? Dlaczego? :placz: :flaming: Szczepionki mam ja. Igieł i strzykawek trochę też, ale za mało. Igieł (nr 7) ze dwadzieścia trzeba dokupić. Strzykawek tak z pięć. Kolargol jest chory? Boże, za chilę się potnę. On był szczepiony :( Gadżety bedą, trzeba jeszcze poza gadżetami jak najwięcej wyprodukowac plakatów. O sterylce zrobi esperanza. Ogólnoschroniskowe moge ja w porozumieniu z Magdarynką. Kto zrobi plakat o domach tymczasowych? I o wolontariacie? Wszyscy chętni proszeni są o ustawienie w kolejce, nie pchac się, dla każdego praca się znajdzie... I jeszcze w kwestii nagrody dla uczniów za prace plastyczne. Dzieciaki dostały za zadanie zrobić projekt kalendarza (to było już bardzo, bardzo dawno temu i strasznie już nam z tego powodu głupio - Lagunko, przepraszamy!). Uważam, że największą nagrodą będzie wykorzystanie tego projektu, czyli wydrukowanie kalendarza na przyszły rok jako cegiełki na nasze psy. Oczywiście z imieniem i nazwiskiem autora. Taki nasz mały Unicef. Dla każdego, nawet dużego autora, największą nagrodą jest publikacja jego pracy. Co o tym myślicie? PS Malagos, ja moge kupić w Makro talerzyki jednorazowe i np. sztućce. Warto by było może jakiś termosik z kawa i herbatą... Jak będzie taka zimnica, na pewno się przyda. Czy ktoś ma takie duże 10 litrowe pompowane i może pozyczyć? Quote
esperanza Posted May 30, 2006 Author Posted May 30, 2006 Pracownik wyraźnie powiedział- "ten młody pies, co nie ma jeszcze roku, co go te kobiety oglądały, co rottka wzieły" Lara, ja mam wrażenie, że Szabłowski po prostu mnie olewa, a stosuje sie tylko do wskazań Feli. Może ja po prostu smarkula według niego jestem i wystarczy mi tylko przytaknąć, a swoje robić. Prosiłam go telefonicznie o zawiezienie psiaków i obiecął to zrobić, ale ewentualnie weta przywieźć. Nie będę histeryzować, ale suce potrzebna była pomoc. Janusz twierdzi, że jest w miarę, ale to "w miare" wolałabym sama stwierdzić. Quote
ronja Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Fela napisał(a):Szczepionki mam ja. Igieł i strzykawek trochę też, ale za mało. Igieł (nr 7) ze dwadzieścia trzeba dokupić. Strzykawek tak z pięć. mogę te igły dokupić, tylko nie wiem czy sprzedają tak każdemu?a strzykawki jakie mają być?ja myślę, że z wetka wyjedziemy z w-wy o 8, żeby jak najwcześniej być w schronie. Fela podjedziesz ze szczepionkami do schroniska,cz y dasz je mi albo AśkaK przed sobotą?Wetkę mogę poprosić czy by nie wzięła jakiś dodatkowych leków, ale nie wiem czy nie będzie trzeba za to zapłacić Quote
Maćka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Puzzle jak najbardziej a jeszcze z wilkiem :razz: Mysle tak samo, ze dzieciaczkom tak do 3 miejsca przydaloby sie skombinowac jakies drobnostki, wiadomo jak to dzieci zawsze nagroda "namacalna" ma wartosc :roll: SZKODA WIELKA SZKODA ze mnie nie bedzie, kurcze wszystko mnie omija, ale nie moge zostawic TZ z dzieckiem i dwoma chorowitymi psiakami w domu, o lekach napewnoby zapomnial :roll: :oops: Ale bede cala ekipe goraco dopingowac w myslach :cool3: Quote
Maćka Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 ronja bez problemow kupisz kazda ilosc igiel w aptece, strzykawki to mysle ze 5 ml albo tak przynajmniej 2,5 ml :p Ja bez przerwy dokupuje igly dla psiakow ;) Quote
Fela Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Lara, jak ja mam huknąć, jak ja nie wiem dokładnie o co chodzi. To Wy byłyście w schronisku, to Wy prosiłyście i to Wasza prośba nie została dotrzymana. Dlaczego ja mam tylko krzyczeć? :oops: Będziemy mieli oficjalną zgodę na prowadzenie zbiórki publicznej. Ale potrzeba nas jak najwięcej ludków! Jeszcze raz pls., kto może, niech pojedzie z nami, pls.pls. Marek może zawieźć z 10 osób do Ostrowi, zabierając je z jednego miejsca (np. spod dworca W-wa Wileńska). Specjalnie pojedzietylko po to, bo zaraz musi wracać. Tylko nie wiem, czy będzie miał kogo zabierać :shake: :-( :-( Quote
AśkaK Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Felu, ja mogę huknąć!;) :lol: I to z wielką przyjemnością! :diabloti: Wprawdzie siksa jestem i mnie ze 3 miechy nie widzieli, powiedzą pewnie "Eee, gówniara i w dodatku nie przyjeżdża, to słuchać jej nie trzeba." Ale co tam, pohukać mogę.;) Ja wychodzę z założenia, że w schronisku i dla właścicieli musimy przynajmniej sprawiać wrażenie, że trzymamy się razem, że działamy razem, że myślimy razem. I jak jedna o coś prosi, to tak jakby reszta też prosiła. Niech wiedzą, że się porozumiewamy, że działamy ściśle razem, i że nawet jak ktoś, kto apelował o konkretne działanie, nie może przyjechać i dopilnować, to reszta się o to zapyta. W grupie siła! Skoro Lara mówi, że tydzień temu prosiła o weta i oni weta obiecali, to ja chętnie zapytam, dlaczego obietnicy nie dotrzymali.:angryy: Breloczki zalicytowałam i zapłaciłam, teraz wszystko w rękach sprzedawczyni, mam nadzieję że wyśle paczkę priorytetem i na piątek dojdzie. To ja zabieram się z ronją i wetami :loveu: , a wracam nie wiem z kim...To dogadamy się jeszcze.:p Jak ktoś będzie miał wolny bagażnik na powrót, to ja się piszę!;) A jak nie, to abudusem wrócę.W każdym razie na festyn też chętnie zajrzę! Pewnie, niech widzą jaka tu siła kobit i faceta!:evil_lol: Termos może ma jakiś moja mama, ale jaki i czy ma w ogóle, to nie wiem.:oops: Zapytam, a tymczasem kto ma i może pożyczyć, bardzo by się przydał.:loveu: Choćby dla nas.. dzisiaj to normalnie mrozisko, brrr... Laro, Maćko, wielka szkoda że nie możecie być, ale wiem że myślami będziecie nas wspierać (i nie tylko!to co robicie dzieczyny, jest nieocenione!:loveu: ) PS.Elu, igły nr 7. a strzykawki jakie? Mogę jedno i drugie kupić. Jak myślicie, co jeszcze psiakom trzeba będzie podać? Quote
Owieczka Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Ja mam igły ( dostałysmy w darach ) : - 5 szt nr 16 - 3 szt. nr 12 - 8 szt. nr 1 - 4 szt. nr 2 - 8 szt. nr 0 - 3 szt ale nie maja numerka więc pewnie teraz się przydadza :cool3: kto i kedy to odbierze ? Quote
Fela Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Owieczko, ale igły to 7 potrzebne, maksymalnie 8, ta numeracja, którą podajesz jest chyba jakaś inna, ja się nie znam... Strzykawki chyba 5 (5 ml), ale potrzeba ich kilka, bo preparat ten sam, wystarczy igły zmieniać. Owieczko, ale Ty będziesz w sobotę? Bo mnie czarna rozpacz zaczyna ogarniać. Powoli się okazuje, że na festynie z tłumu wolontariuszy zostaną dwie-trzy osoby! Ratunku! Jak się nie uzbiera 6 osób jadących na bank, to ja też nie jadę :(. To jest mały szantażyk - trudno :-( Legion, czy wiesz już gdzie robią nadruki na torbach? Masz zdjęcia (na każdej torbie moźe być inne zdjęcie) i kasę na to? I proszę jeszcze o konkretną informację kto chce jechać busem z Markiem. Bo musze wiedzieć, czy mam go wysyłać po nocy w pracy, żeby jechał do Ostrowi i spowrotem. Jak sie okaze, że ma zawieść jedną czy dwie osoby, to mnie normalnie zaszlachtuje. I też nie dotrę :-( Quote
Owieczka Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Felu ja i moja Baby jestesmy w gotowości bojowej !! poprosimy koszulki Baby juz ma :cool3: Jeszcze tylko ja poprosze ale może taka większa bo jak zimno ma byc to ja na bluze sobie założę ( XL) Postaram sie jakichś stadentów zwerbowac i Marek będzie musiał nas zabrać ( bo jak tam dotrzemy ...?) A jak się nie uda ich zwerbowac to z kim ja mogę sie zabrac ? :placz: Ja i moja Baby Quote
Legion23 Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 [quote name='Fela']Legion, czy wiesz już gdzie robią nadruki na torbach? Masz zdjęcia (na każdej torbie moźe być inne zdjęcie) i kasę na to? kasy mam 50 zł (z tych 200 zł od esperanzy), zaraz wydam kilka zł na nitkę i szyję; nadruki wiem gdzie robią, ale zdjęć nie mam - to chyba powinien być plik 'zdjęcie psa + napis'? torby dowiozę, tylko niech ktoś ze mną jedzie tam na Polną, kto to ostatnio załatwiał - esperanza? i pewnie ten ktoś ma pliki ze zdjęciami psów? a może nowe zdjęcia? a do Ostrowi: Owieczka i Baby koniecznie muszą jechać :D Ja raczej jadę, więc też się piszę na wesoły [auto]bus ;) tekst ulotki skleciłem taki, można poprawiać: i może ktoś umie to ładnie ułożyć na stronie? może być na 2 stronach, ze zdjęciami psów + pomocnej ludzkiej dłoni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.