esperanza Posted May 15, 2006 Author Posted May 15, 2006 Dokładnie o Lusię chodzi, ale niestety suki zostały pomylone. Czarne psy to "zmora schroniska" :evil_lol: wszystkie do siebie podobne i tylko nieznacznie się rożnią. Wcześniej był wysyp psów w łatki :cool3: chyba pomoc przy aktualizacji się przyda :p Quote
AśkaK Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 espercia, trzeba było tak od razu! Ja z przyjemnością też pomogę w aktualizacji i mogę czuwać nad stroną.:p Do schro żadko jeżdżę, ale z domu mogę cosik robić.;) Tylko potrzebne są instrukcje, jak i co na stronie się robi. Quote
Magdarynka Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 No prosze, jak się zespół aktualizacji strony powiększa :cool3: W takim razie czekamy na informacje :) Quote
kacha_wawa Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 To ja w niedzielę się pokażę z moją małą bidą na Podzamczu :evil_lol: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19190 Niech każdy zobaczy jakie cuda wyrastają z ostrowskich psiaków:evil_lol: Quote
Fela Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 kacha_wawa, super! czekam z niecierpliwością, by Was poznać - Tygrysice. :multi: :multi: Ale tymczasem wrócę jeszcze do weekendu i do psich sierot zabranych w sobote i niedzielę ze schroniska. Zacznę od niedzieli. Kochane Witokretki :loveu: przywiozły takie oto cudo. Proszę Państwa, oto Lucky Gdyby został w schronisku, nie przeżyłby na 100, a nawet na 200 procent. Podrzucony w sobotę pod bramę schroniska. Nie jadł, nie pił, nie podnosił się. Okazało się, że ma babesziozę. Teraz lekarze w przychodni na Gagarina walczą o niego. Jest szansa, że przeżyje. Poza babesziozą ma zranione poważnie oko, na które najprawdopodobniej nie widzi. Nie jest bardzo młody, ale i nie bardzo stary (ma ok. 5 lat). Jak myślicie, jest szansa na dom - chociaż tymczasowy, czy trzeba go będzie odwieźć do schronu po wyleczeniu? :placz: To słodki psiak, Witokretki niech potwierdzą :) Ale jest jedno ale: potrzebujemy wsparcia w organizacji małego skoku na bank :razz: oczywiście celem pokrycia kosztów leczenia naszych sierot (choć i tak na Gagarina lekarze traktują nas bardzo, bardzo łagodnie!). Quote
Fela Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 W sobotę natomiast wraz z Jayo przywiozłyśmy taką oto psią rodzinkę: MamaMisia ma piątkę dzieci. Sama jest prawie dzieckiem (ma ok. roku albo i mniej). Oczywiście, można było zostawić, nie ratować. Ale znów - w ich przypadku to znaczyło tyle co skazać :-( To samo z Tofikiem, który zabrany został w ostatniej chwili. Lekarze rwali włosy z głowy, gdy zobaczyli jego potorne rany. Na zdjęciu Tofik odpoczywa na chwilę przed wejściem do lecznicy. Biedak nie miał siły stać na łapkach :placz: Quote
Magdarynka Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Fela, żadnego psiaka nie oddajemy do schroniska... Dasz znać, to zaczniemy szukać domków. A Luckiego chętnie wymienię na mojego Chestera ;) :evil_lol: Quote
Witokret Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Szanowne Panie, zapraszamy na wątek Luckusia :loveu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25687&highlight=chory+lucky Quote
Owieczka Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Własnie Jayo odebrała dary z SGGW dzieki wielkie.:Rose: Quote
Maćka Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Felcia ta sunia ze szczeniakami jest poprostu piekna !!!! Szybko znajdzie domek, a rezerwuje szczeniaka jak juz bedzie mozna odebrac i bede mu szukac domu, zreszta to bardzo krzyczal moj maz ze szczeniaka bierzemy a jak sie tak strasznie wyrywal ( bo ja tak niesmialo co by mnie patelnia po glowie nie walil ) to moze uda sie go przekonac do 2 szczeniakow :razz: No, ale poki co to jeden ma u nas miejsce i mam nadzieje ze pokaze troche Grasowi gdzie jego miejsce, Gras to taka ciapa przy innych psach heheh wiec szczeniak go troche do pionu postawi :) Quote
Maćka Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Bardzo mnie martwia psiaki, znaczy sie psiaki a nie suczki, kurcze, ich nie mam jak brac do siebie, Gras sie robi coraz odwazniejszy i bywaja z nim male problemy czasem, wiec na bank bedzie chcial sobie ustawiac wieksze psy, suki sa dla niego rajem bo otacza je opieka tak jak Jasminke, wiec psiakow nie moge brac a tak sie martwie, ze to domy tymczasowe sa potrzebne a z nimi problemy. Quote
Witokret Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Qrcze a nam sie same psiaczki szykują :shake: Jest taki maluszek, który nie daje nam spokoju :-( bidulek z nosówy wychodzi - kombinujemy, czy nie zabrać go jednak jakoś... Śliczny psiulek - no i jeszcze szczeniak :placz: - wieczorkiem wrzucimy zdjątka - bo są w domu w laptopie. Quote
Owieczka Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Witokret napisał(a):Qrcze a nam sie same psiaczki szykują :shake: Jest taki maluszek, który nie daje nam spokoju :-( bidulek z nosówy wychodzi - kombinujemy, czy nie zabrać go jednak jakoś... Śliczny psiulek - no i jeszcze szczeniak :placz: - wieczorkiem wrzucimy zdjątka - bo są w domu w laptopie. Koniecznie zdjęcia bardzo prosimy !! szybciutko domki konieczne !! Quote
Witokret Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Jest jeszcze kolejna Fifcia w schronie :shake: Też nie wygląda najlepiej - miała cały czas mocno zmrużone oczki i suchawy nochal - podejrzewam, że jest po nosówie - dobrze byłoby żeby obejrzał ją wet (zdjatka wieczorem). O innych nie wspomnę :-( PS z naszą wetką szykujemy się na 27.05 (mam nadzieję, że nic jej nie wypadnie) Quote
Witokret Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Oto ten psiaczek, ktory przechodzi nosowke. Na szczescie podobno zaczal juz jesc, wiec jest nadzieja jest jednak bardzo slaby i caly czas kaszle :(. Jego brat nie przezyl :-( Psiak ma okolo 5 miesiecy. Nazwalysmy go Zyzio :lol: A to Fifciopodobna mlodziutka suczka, ktora wyglada na chora. Bardzo mruzy oczy i ma suchego nochala :shake:, pocieszajacy jest jednak fakt, ze sunia jest wesola i zwawa, wiec moze to byla tylko lekka forma nosowki i sunia juz z niej wychodzi. Funia (moze byc?;) ) Quote
*Gajowa* Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Biedne psiaki, nawet na zdjęciach widać, że mają suche, zaskorupiałe noski. Czy one dostają jakieś leki? Quote
Witokret Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Zyziek dostał surowicę i antybiotyk, a Funia została jedynie zaszczepiona - dlatego podejrzewamy, że to delikatna forma nosówki... Quote
Owieczka Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Bosze jak sie umęcza biedaki :-( w tym ....:angryy: schronie !! A tu jest aukcja na rzecz mamuśki Misi i jej maluchów: ( jesli są jakieś zastrzeżenia to prosze walić jak w dym to pozmieniam ;) ) http://www.allegro.pl/show_item.php?item=104709638 Quote
Maćka Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Funia :multi: Moja jedna sunia sie tak nazywala :) Mam nadzieje, ze psiaki wkoncu skoncza ta meczarnie szczesliwie dla siebie, niech ta nosowka juz przepadnie !!! Jasminka ma spadek formy, od wczoraj goraczkuje i jest na pyralginie, kombinujemy wypad na Gagarina sprawdzic co sie dzieje, sunia ma apetyt i pije, kupi ma rozne wiec moze to przejsciowe problemy. Quote
Owieczka Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 [quote name='Witokret']Oto ten psiaczek, ktory przechodzi nosowke. Na szczescie podobno zaczal juz jesc, wiec jest nadzieja jest jednak bardzo slaby i caly czas kaszle :(. Jego brat nie przezyl :-( Psiak ma okolo 5 miesiecy. Nazwalysmy go Zyzio :lol: A jak duży jest ten Zyzio ?? bo łapki to ma takie całkiem spore ...? I czy sie garnie do ludzi ?? napiszcie coś o nim ...:placz: Quote
Witokret Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Zyzio jest niewielki, taki przed kolanko. Niestety jest troche bojazliwy. W niedziele byl wypuszczony z boksu i chodzil sobie w tej zagrodzie z tylu boksow. Nie ucieka na widok czlowieka, ale tez do niego nie podchodzi. Widocznie nie wie czego sie moze od ludzi spodziewac... Mysle, ze gdyby udalo sie go wyciagnac i dac np na Gagarina, jest szansa, ze przyzwyczailby sie do czlowieka i nabral do niego zaufania... Jesli zostanie w schronisku, to moze zdziczec do konca. Poza tym te cholerne boksy sa wilgotne, wiec w koncu moze zlapac zapalenie pluc :shake: . Pytanie tylko co z nim zrobimy jak juz wyzdrowieje i trzeba go bedzie wziac z Gagarina... :shake: Quote
AśkaK Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 kacha wawa, do zobaczenia w niedzielę!:multi: Kurka, kurka, znowu zapsienie sięga zenitu.:oops: I jeszcze psiaki chore... nie zabierzemy ich ani na SGGW, ani na Podzamcze. :-( Misia też nie może szczeniorków zostawić. :oops: Ale nic to ;) , zawsze możemy pokazywać foty naszych ślicznych sierotek.:p Lucky ma wątek, a Tofik ma..? A tak w ogóle byłam wczoraj u oby dżentelmanów w odwiedziny.:cool3: Naczekałam się godzinę, bo akurat jakiemuś kotkowi robili lewatywę :lol: . Ale warto było czekać - oni są obaj cudowni!!! I obaj równie wycieńczeni.:-( Toficzek nie wstawał przy mnie, leżał sobie tylko na boku w swoim "kapeluszu" i przymykał z zadowoleniem swoje zdrowe oczko, gdy go miziałam pod brodą. Jest przekochany, przesłodki, taki misio do misiania. Wyleczyć, wykąpać i potem już tylko tulić i całować!:loveu: A Luckuś...Luckuś trochę nie wie co się wokól niego dzieje, a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Być może widzi bardzo słabo, oczy takie zamglone nieco...A może to skutek choroby. Nie wiem, na szczegółowe badania pewnie przyjdzie jeszcze pora, teraz grunt żeby się z babeszy wykurował. Fajniusi jest, łąpie za rękaw łapką i nie chce puścić, więc głaskałam go po tej łapie z 10 minut.:loveu: Dostaje kroplówy i wszystkie niezbędne leki, a do oczu kropelki - co jak co, ale chłopaki na Gagarina mają dobrą opiekę.;) Niemniej wizyty (również w celach spacerowych!:cool3: Panowie mogą wychodzić, o ile nie są podłączeni do kroplówy) miłych Pań są na pewno mile widziane i wyczekiwane przez tych dwóch niesamowitych facecików.:p Quote
KingaW Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 A dlaczego miłych Pań tylko? No, powiedzcie mi dlaczego, jak coś trzeba dobrego zrobić, zbożny uczynek jakiś, czy komu nerkę czy wątrobę dać to Panie? A jak podwyżkę w pracy dostać, to Panowie.... ;-)Halo, czy naprawdę na tym forum nie ma żadnych mężczyzn????? No pytam się po dobroci?;-) Quote
AśkaK Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Są Kinga, są!:lol: Jest niezastąpiony Legion36, który nie jedną sierotę już z opresji uratował i reklamę nam teraz robi.:p (Legion36, DZIĘKI!:loveu: )Jest Emil, który Sabcię do nowego domu zawiózł przez pół Polski.:loveu: I jest jeszcze paru :cool3: ...ale to takie rodzyneczki, gdzieś się pochowali, na innych wątkach urzędują.:oops: A że Tofik i Lucky to faceci jak się patrzy, to i pewnie - tak między nami ;) - towarzystwo kobitek by woleli.:lol: A tak na poważnie - pieski czekają na odwiedziny, płeć nieistotna, Panie i Panowie odwiedzajcie Tofika i Luckiego! Kwiaty niekoniecznie ;) , za to aromatyczne psie ciasteczko na pewno spotka się z aprobatą.:p A co do dni SGGW i niedzieli na Podzamczu, proponuję jakieś małe podsumowanie zrobić - co, jak i kiedy robimy. Czy ktoś to ogarnia? Bo ja ni w ząb.:oops: :evil_lol: A to już tuż tuż!:multi: Quote
Magdarynka Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Byłyśmy dziś w lecznicy, ale akurat psiaki dostały kroplówki i nici ze spacerku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.