idusiek Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 rozweselę Was :) jestem przeziębiona i chyba z tego wszystkiego juz mi na oczy padłooo.. Wysłałam dzis smsa z pytaniem czy Kika jest jeszcze w schronisku. Otrzymałam odpowiedz (ale uwaga: ja ją tak przeczytałam): - jest i ona taka fioletowa jest odpisałam: - czemu? ( w domyśle - fioletowa? pogryziona, po sterylce czy jak?:roll:) odpowiedz: - bo ona tylko na fotelach siedzi i sie relaksuje. odpisałam: - a co to ma wspólnego z kolorem? ( zupełnie już zdziwiona...:crazyeye:.) odpowiedz: - z jakim kolorem? FOTELOWA a nie fioletowa. Przejrzałam smsy ....tam było napisane od początku fotelowa suczka:cool3: Miłego dnia :eviltong: Quote
laikinia Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Idusiek, czy ja z toba o kika rozmawialam wczoraj przez tel., bo wlasnie zobaczylam, ze nr sie zgadzaja? :) Pytalam tez na pw o kika Ladybell. Bo moje dziewczyny w domu juz szaleja :) Zdjecia wydrukowane, przed kolezankami w szkole juz sie pochwalily i tylko sie co godz. pytaja kiedy Kika bedzie u nas. :D Ale oczywiscie cala reszte moze mama organizowac... one sa tylko od calowania. ;-) Quote
Madallena Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 A no wlasnie. Czy Kika jest jescze do adopcji? Mam dom w markach, chca sunie z bialym kolorem. czy jest szansa na wiecej jej zdjec? Quote
idusiek Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 laikinia napisał(a):Idusiek, czy ja z toba o kika rozmawialam wczoraj przez tel., bo wlasnie zobaczylam, ze nr sie zgadzaja? :) Pytalam tez na pw o kika Ladybell. Bo moje dziewczyny w domu juz szaleja :) Zdjecia wydrukowane, przed kolezankami w szkole juz sie pochwalily i tylko sie co godz. pytaja kiedy Kika bedzie u nas. :D Ale oczywiscie cala reszte moze mama organizowac... one sa tylko od calowania. ;-) ze mna gadałaś wczoraj :) no to jak z tą małą bo się kolejka robi... wiecej zdjęc nie mam a w sobotę wyjezdzam na 10 dni Quote
Madallena Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 No wlasnie, szybka decyzja bo po co kurdupel ma siedziec w schronie :) Quote
LadyBell Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Ida czy oprócz Ciebie i Eli ktoś jeszcze zajmuje się bezpośrednią adpocją i procedurami z nią związanymi? Od paru dni Pani zainteresowana Sbcią próbuje Was bezskutecznie namierzyć... Rozumiem że są sytuacje w których nie ma możliwości korzystać z komórki, więc jeżeli do kogoś jeszcze mogę podać telefon zainteresowanym to było by dobrze. Szkoda żeby zmarnowała się szansa na dom.. Quote
idusiek Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 jeszcze Ewa nam pomaga. Do mnie nikt nie dzwonił. Zapewniam, bo nawet jak nie odbieram to oddzwaniam. A wczoraj siedziałam na telefonie non stop mniej więcej od 12 do 23. - i nikt po Sabę nie dzwonił:) Quote
Fela Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 LadyBell napisał(a):Ida czy oprócz Ciebie i Eli ktoś jeszcze zajmuje się bezpośrednią adpocją i procedurami z nią związanymi? Od paru dni Pani zainteresowana Sbcią próbuje Was bezskutecznie namierzyć... Rozumiem że są sytuacje w których nie ma możliwości korzystać z komórki, więc jeżeli do kogoś jeszcze mogę podać telefon zainteresowanym to było by dobrze. Szkoda żeby zmarnowała się szansa na dom.. Już z panią rozmawiałam. Ma się jeszcze dziś do mnie odezwać i ustalić, kiedy może być przedadopcyjna. Nie odbierałam, bo tak jak mówiłam, ostatnio nie mogłam w pracy rozmawiać, w pracy - czyli 14 godz. dziennie. Niestety, do ogarniania tej masy psów zostałyśmy we dwie, pomagają nam Ludwa, Mariolka no i LadyBelll bardzo ogłoszeniami. Inni albo wyjechani, albo chorzy, albo nieczasowi. A zmotoryzowana tylko ja jestem - wożę do wetów, jeżdżę do schroniska, do hoteli, robię zdjęcia i jeszcze dość mocno pracuję w pracy. Nie wyrabiam :-( Lady Bell, jeśli możesz, w ogłoszeniach psów, które są w Otrębusach, podawaj telefon Grażyny (właścicielki hotelu): 792 537 096 Ona wie o psach najwięcej, chętnie będzie rozmawiać, a w sprawach wuzyty przedadopcyjnej i tak do nas odeśle. Quote
pumcia02 Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 ja bym mogla jakos pomoc przy telefonach, ale niewiele wiem o psach... Quote
laikinia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Dziewczyny ciezko sie do was dodzwonic, ale w koncu ostatni nr odebral- pan ze schroniska, chyba kierownik. Rozmawialam z nim - daje kike na sterylke i ja zabieramy ;-) Cala rodzina juz sie cieszy :) Quote
Madallena Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 za granice jedzie? a jak dojedzie? a wizyta była ? :P Quote
idusiek Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Kosia nadal w schronie. ja nie wiem kto do mnie dzwonił, bo do mnie nikt nie dzwonił....moze Wy na jakiś inny numer wszyscy dzwonicie? na 600 101 446 na pewno dzis do mnie nie dzwoniłaś, bo nie mam zadnych nieodebranych. A no własnie, a gdzie pojedzie Kika? ja już nic nie wiem ... Quote
LadyBell Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Kika zdaje się do Berlina ma jechać. laikinia, macie już transport obmyślany? może ktoś z dogo będzie miał akurat podróż pod granice... musiałabyś na innych wątkach popytać. Quote
laikinia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 LadyBell- z transportem kombinujemy jeszcze... Szukamy kogos, kto moglby chociaz blizej granicy dowiezc, jezeli juz nie do samego Berlina- oczywiscie za zwrot kosztow. Mozna by do mojej siostry w Poznaniu, albo rodzicow w Gorzowie Wlkp, tam bym podjechala bez problemu. Kierownik tez sprobuje pomoc. Kiki jest juz dzis po sterylce i w szpitaliku- nie bylo zadnych komplikacji. :multi: Trzymamy kciuki, zeby rybka teraz szybko wyzdrowiala. Juz nie mozemy sie doczekac, kiedy Kiki u nas bedzie... :loveu: moje corki kloca sie juz u ktorej w lozku ma Kiki spac. Znalazly rozwiazanie- jeden pokoj chca przerobic na ich sypialnie. :lol: Quote
Madallena Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 laikinia, a co z wizyta? ja przepraszam, ze tak napieram, ale nie znamy Cie, Masz malo postow (ja rozumiem, kazdy z nas zaczynal) ale..kurcze.Wizyty to nieodlaczny element adopcji. Na CzK zdarzaly sie takie sytuacje, ze ja pierdziele. Dlatego uwazam, ze wizyta jest potrzebna. Dziewczyny, Kika jest pod wasza opieka, ja tak sobie tylko pisze. Ja nawet do mojego zaprzyjaznionego sasiada wyslalam osobe postronna na wizytacje. Ufff, ze wypadla pomyslnie :D Quote
Fela Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Madallena, masz rację. Trochę mnie dziwi ta akcja. No i pobyt po sterylizacji w schronisku to naprawdę nie jest dobry pomysł w sytuacji, gdy już czeka na nią dom, w którym mołaby dojść do siebie :-/ Laikinia, jeśli do mnie dzwoniłaś (choć na wszystkie telefony nieodebrane staram się oddzwaniać), to proszę - zadzwoń jeszcze raz: 889 174 935 Quote
Fela Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 mariolka napisał(a):ja bym mogla jakos pomoc przy telefonach, ale niewiele wiem o psach... Mariola, nic prostszego. Byś się wybrała kiedyś ze mną na ten przykłąd do Otrębusów i Teresina, to byś poznała 90 proc. kundlli :-) A bardzo potrzebna pomoc, wyjście na spacerek, zrobienie fotek... Quote
laikinia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Dziewczyny... czy ja jeszcze raz to musze przerabiac... wszyscy ciagle chca wizyt, ale ja przeciez do was nie przyjade z domem - wy musicie do mnie. ;-) Szukalam bernardyna- przyslaly mi dziewczyny namiary, piesek jest u mnie i nikt nie przyjechal. Bralam starego onka Boro, byl krzyk o wizyte, zapraszalam, nikt nie przyjechal. Boro przyjechal i byl miesiac u mnie. Na watku mozna poczytac... Po miesiacu dostalam od dziewczyn tel.- odnalazla sie jego "prawdziwa" pani, przyjechala z placzem pod Berlin, wiec psiuche oddalam- wykastrowanego i wykapanego :) Teraz chce niejako na jego miejsce zabrac mala psiunie- Madallena proponowalas mi Kropke, ale moje dziewczyny chca z dluga sierscia. Zakochaly sie w Kika, wiec obdzwonilam kogo sie da z watkow kiki i str. schroniska. Rozmawialam w koncu z Ida, zrobilam potem narade rodzinna, ale na drugi dzien nie dodzwonilam sie ani do Idy, ani do Elzbiety, dopiero ostatni podany przez was nr odebral- byl to mezczyzna, wiec z nim ustalilam, ze chcemy psiunie zabrac do nas i czy mozna ja zabrac z boksu i wysterylizowac. Teraz Kika jest w szpitaliku i gdyby ktos mogl do nas ja dowiezc, to bylabym oczywiscie szczesliwa, bo sama przed swietami nie dam rady. Nie mam absolutnie nic przeciwko wizycie- zapraszalam juz kilka razy :) Quote
Madallena Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 laikinia! Boro byl z Wroclawia? Chcialas Stefana benka? ;) i pytalas mnie o kurs fizjoterapii dla zwierzakow? to Ty? :) Quote
laikinia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Tak , to ja - 17 kwietnia mam probna lekcje, a jezeli bedzie fajna, to szkola by sie miala zaczac w maju :) Quote
Madallena Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 no to bylo tak od razu ;) nie dziw nam sie, ze chcemy wizyt. nie znamy sie. Ale ja mialam przyjemnosc rozmawiac z Toba troche przez telefon ;) przyznaje, ze oddalabym Ci psiaka bez wizyty (no, tu sprawa utrudniona bo z daleka jestes). Co najwyzej wprosilabym sie na taka weekendowa z noclegiem w okresie wyprzedazy :D trzeba sie zawsze opisac i wtedy jest latwiej! :P Ale niech dziewczyny decyzje podejmuja. Ja tylko zamieszanie robie ;) skoncylam prace, moge powoli klasc sie spac! Quote
laikinia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Madallena- zeby ci sie troche podlizac- moj Bary wcina Husse Giant ;-) ... i ma fajne koopy :D Quote
laikinia Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Ja zawsze oferowalam nocleg dla "wizytatorki", jest wciaz aktualne ;-) Quote
Madallena Posted March 26, 2010 Posted March 26, 2010 Nie no! jak jeszcze husse dajesz psom to GIT ! Moja nana (mniejszy kundel bernardyna) tez wcina husse i ... kupy sa pewnie tak samo piene jak i Twojego :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.