Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

Na eurocity było dzis takie ogłoszenie - dotarło do mnie. Może jest u Was taki psiak w potrzebie, bo ogłoszenie z warszawy. Pewnie w domu dziecko, to lepiej nie zarażony lub już zdrowy. Jeśli jakieś bzdury pisze wybaczcie, bom już zmęczona nieco. Ale pomyślałam, że wstawię bo a nóż.



Przyjmę szczeniaczka od 2 do 4 miesięcy,nie musi to być pies rasowy bo i tak będzie bardzo kochany,najlepiej jakby był nieduży.Niestety nie stać mnie na kupno psa a dzieci bardzo by chciały mieć przyjaciela. Proszę o kontakt:Ewa Zellah nr telefonu 0 604 872 804. Bardzo dziękuję.

Nr 77752 Zellah Tel.: 0 604 872 804 Mail: martyna31@buziaczek.pl

Posted

No wreszcie dotarłam... Maćka - z tym panem ze Zduńskiej Woli, to trochę inaczej miało być załatwiane (bez kasy), tylko dopiero za jakiś czas (może tydzień, dwa)... a my niestety nie mamy tyle czasu. Chociaż oczywiście jak najbardziej będę pana cały czas molestować :cool3: bo w przyszłości na pewno warto skorzystać...

Posted

No wlasnie bo ja juz sie niecio pogubilam, dzisiaj sie dowiem jeszcze z 2 miejsc czy weci maja jakis ostep do surowicy i zaraz dam znac. Szkoda, ze tak malo moge robic i pomagac :(

Trzymam za to kciuki, ogromne kciuki za Balbineczke i reszte psiakow zeby juz nie bylo tragicznych zakonczen.

Posted

Ja szykuję już banerek (albo nawet 2 banerki) na Dni Ziemi... Wywiesimy go (albo je) i w ten sposób uwiarygodnimy naszą działalność... Żeby te kasę na surowice było łatwiej wysępić.A co najlepsze, banerki będą za friko.... :-)I może jeszcze jakieś ulotki? Chociaż na zwykłej drukarce podrukować? W każdym razie skoro nie udaje mi się być użyteczną w innych dziedzinach, to może tak się nadam....

Posted

Dziewczyny! Wszystkie jesteście (śmy:p ) użyteczne! Każa robi co może, a robicie bardzo, bardzo dużo!
Lara i joyo założyły kasę na surowicę :loveu: :loveu: :loveu:
Bardzo dużo kasy, ponad dwa tysiące złotych.

Surowica już - od kwadransa - jedzie pociągiem z Krakowa do Warszawy. Będzie ok. 15. :multi: :multi:
Mamy 40 ampułek (miało być 50, ale doktor, który nam ją odstąpił, musiał zatrzymać coś dla swoich pacjentów na wszelki wypadek) plus 3 ampułki, które przyjdą od pajuni, plus jedna niecała, którą zdobyły Witokretki.
Ksera, AgnieszkoP, doktorze Wojtku z Krakowa,z lecznicy przy Piłsudskiego (nie wiem, czy mogę z nazwiska wymieniać). Wielkie, serdeczne dzięki za pomoc.

O 14.45 melduję się na dworcu po odbiór, a już teraz ogłaszam wielką zbiórke pieniędzy na surowicę. Musimy oddać dziewczynom kasę.

Posted

Dziewczyny, spadam na razie z netu, wciaz czekam na info jak i z kim sie umawiac na jutro na wyjazd do schronu.
Przy okazji, mamy aparat, mozemy robic zdjecia przy okazji podawania surowicy.
Czy cos tam jeszcze trzeba zawiezc, cos od kogos odebrac, przywiezc jakies psie nieszczescie?

Bede popoludniem/wieczorkiem.

Posted

Skoro szykujemy się na Dzień Ziemi, trezba dac koniecznie ogłoszenie do przyszłej GW z zaproszeniem, najlepiej takie w ramce (to będzie niestety płatne). Napiszmy, że serdecznie zapraszamy na spotkanie z naszymi psami, które szukają domków...

Posted

Bono lepiej goni koty "doktorka:evil_lol:
'( dla niewtajemniczonych naszego weta u którego zamieszkał tymczasowo) , ksera biega z jedzeniem i zakupami :evil_lol: a doktorek karmi go z reki mieskiem bo nic innego mu nie smakuje:-o
Załatwiłyśmy mu szwajcarski interferon..najlepszy za jedyne 1.200 zł:crazyeye:

A co musimy chłopaka postawic na nogi

Posted

Balbinka, słodka, kochana sunia, zabrana dokładnie dwa tygodnie temu ze schroniska..
Balbinka chora na nosówkę...
Już nie ma Balbinki. Odeszła. Godzinę, może dwie godziny temu. Nikogo przy niej nie było, umierała zupełnie sama.
Byłam u niej wczoraj i dzisiaj - od 8 do 10, ale musiałam iść. Został weterynarz tak zajęty, że nie miał czasu do zajrzeć do konającego pacjenta.
Pręty klatki na SGGW były ostatnią rzeczą, jaką widziała. Głucha cisza pustych korytarzy była ostatnią rzeczą, jaką słyszała.
Miała 14 tygodni. W tym 2 tygodnie potwornego cierpienia.
Śpij spokojnie, maleńka
[']

Posted

['] ['] ['] dla Balbinki
Psiaki - trzymajcie się - dacie radę. Wspaniałe dziewczyny Wam pomagają. Ja moge jedynie być z Wami myślami - to bardzo mało. Prosze o konto, postaram sie troche pomóc choc kasą.

Posted

Serdecznie dziekuję dr. Tomkowi za przyjazd do naszego schroniska, który mimo zmęczenia po dyżurze i okresu światecznych przygotowań,mało sprzyjającego wyprawom, wykonał szczegołowe oględziny naszych psiaków i cierpliwe odpowiedział na dziesiątki pytań. Mając osobę tak dobrze zorientowaną w sprawie realiów schroniskowych, chciałam wyciągnać możliwie najwięcej informacji :cool3: i otrzymałam ich bardzo wiele :p
Dziekuję TZ Jayo Tomkowi za przyjazd do schroniska i umożliwienie dr. Tomkowi i mnie dzisiejszej wizyty.
Jayo serdecznie Ci dziękuję za pożyczenie tak dużej sumy na zakup Bodyglobu- surowicy, ktora została podana chorym psiakom. :Rose:
Zużyliśmy dziś 11 buteleczek surowicy na łączną sumę 605zł. Reszta preparatu spoczywa bezpiecznie w mojej lodówce. Pełną parą szukamy funduszy, na zwrot pozyczonych pieniędzy.
Felu, Witokrety, kochane Krakowianki i wszyscy, ktorzy przyczynili się do pomocy naszym schroniskowcom serdecznie Wam dziękuję.
:thumbs::klacz:

Posted

Miejmy nadzieję, że psiaki bedą zdrowe, a sytuacja w schronisku z dnia na dzień będzie lepsza... Chyba po raz pierwszy wszystkie psiulki zostały porządnie obejrzane przez dobrego weterynarza - :Rose:
Teraz musimy zająć się zbiórką pieniędzy dla pożyczkodawców :loveu:
Jednak PRIORYTETEM jest zdobycie środków na szczepionki dla wszystkich futrzaków w schronisku. Bez tego będziemy molestować i ciągać tam pana Tomka co tydzień ;) (przynajmniej żadna psina więcej nie podzieliła by losu Balbineczki :placz: )

Posted

Kilka informacji z wyjazdu:
Obecnie podejrzenie nosówki można stwierdzić u 2 psiaków jedna z suczek ma prawie 40 stopni gorączki. Reszta zasmarkanych ma po prostu kaszel kenelowy. Wszystkie gorzej wyglądające dostały Bodyglob. Dr. Tomek wypisał receptę na antybiotyk dla psiaków. Wierzymy, że to im pomoże.
Faktem niestety jest, ze nawet najzdrowszy pies po 2 tygodniach siedzenia w ciemnych, mokrych i koszmarnie zimnych murach może się rozchorować.
Niektóre z psiaków trzeba było wyprowadzać siłą w pętli, bo bardzo się bały.

Nie ma ON-ka, kaukaza z obciętym uszami, jednego z dużych- czarnego psa,
Młodego i Dragona :crazyeye:
Nie było pracownika, więc nie wiem co z Dragusiem się stało.
Rudka, której nikt o to nie podejrzewał dzisiaj urodziła :-o

Kędzior ma nowotwór na karku, ktory pękł i należałoby to jak najszybciej operować, zanim jak stwierdził dr. Tomek dojdzie do przerzutów.

ON- ka Lolka bis kuleje, ale nic konkretnego nie udało się stwierdzić.
Nasza prawie jamniczka jest w bardzo złym stanie. Malutka bardzo boi się kontaktu z czlowiekiem, a jeszcze 2 tygodnie temu wspinała się po ubraniu, byle tylko być na szyi. Teraz to już skóra i kości :-(
Nie wiem, czy wogóle je, tak koszmarnie wygląda.

Klusek walczy z parwowirozą u właścicielki naszej Nitki, a jego brat zszedł w schronisku :-(

Posted

załamująca sytuacja.
dziś okazało się, że choroby zakaźne to zmora także najbardziej znanego schroniska: palucha. Zula oddawała krew dla jednego paluchowego szczeniaka. NIe chcę myśleć, jak wielkie ryzyko zarażenia panuje w ostrowii.
trzymam kciuki za maluchy i choraki.

Posted

Wiecie co... TO SKANDAL ŻEBY NA PALUCHU NIE SZCZEPIONO PSÓW !!! a tak chwalą się nowymi inwestycjami... ????? dla kogo niby te inwestycje :crazyeye:

przepraszam bardzo, że nie na temat... ale trudno się powstrzymać :shake:

Posted

Ten psiak potrzebuje pilnej operacji nowotworu,znajdującego się na karku, a który ostatnio pękł.


Ta sunia jest najprawdopodobniej w ciąży


Jamnisia wygląda o wiele gorzej, niż na tym zdjęciu :-( Trzeba ją leczyć z kaszlu kenelowego, co jest praktycznie niemożliwe w warunkach schroniska. Nie ma gdzie jej przenieść, by nie siedziała w zimnie.

Posted

Wlasciwie dla Lolki bis mam domek w Markach ale
sunka bedzie mieszkala w ocieplanej budzie, niestety nie bedzie miala wstepu do domu (bo dzieci maja alergie)

Rodzina bardzo rozsadna z dobrym podejsciem do adopcji
(sterylke suni tez chca zrobic).

Tylko jest jeden problem bo oni w czerwcu rozpoczynaja budowe domu i jak tylko bedzie zrobione ogrodzenie to by ja zabrali i zapytali mnie czy ewentualnie mozna by ja przniesc gdzie blizej wawy bo oni beda przez ten caly czas do niej jezdzic, karmic i wychodzic na sparcery.
Do Ostrowi to im troche daleko bo maja malutkie dzieci.

Mowili mi o schronisku na paluchu ale ja wiem, ze tamte pieski maja wieksze szanse na adopcje i zaproponowalam im Lolke.

Calej rodzinie sie bardzo pobobala i pytaja czy nie ma wiecej zdjec Lolki.
Oczywiscie jak bedzie mozna Lolke przeniesc gdzie blizej to oni pojada do ostrowi zapoznac sie z nia i ..happy end.

Ciotki dajcie znac czy jest taka mozliwosc.

Posted

Biedna Majeczka prawdopodobnie ze względu na chorobę znalazła się w schronie. Teraz też jej los jest niepewny.
Ja miałam wiele lat temu sunię chorą na padaczkę /pourazową/ wpadła
pod karetkę na sygnale. Leczyliśmy ją cztery lata, ataki były straszne
i początkowo występowały rzadko, a pod koniec nawet parę razy na dobę.
W czasie jednego z nich sunia umarła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...