AśkaK Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Tak, jest jakaś sunia chyba nie do końca rasowa, ale zdecydowanie jamniorkowata. Tylko tyle wiem na razie, dziewczyny na pewno zdadzą całą relację i powklejają zdjęcia ale to pewnie już jutro, bo teraz Fela jeszcze jeździ z tym zabranym szczeniorkiem po lecznicach.:oops: Quote
AśkaK Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 shirrapeira, dzięki serdeczne! Niestety ani ja, ani esperanza, Maćka czy Owieczka nie jesteśmy zmotoryzowane.:shake: Więc po dary moze przyjechać tylko Lara lub Fela, chyba że Witokretki się piszą..?:cool3: Są znowu dary do odebrania w szkole u Lagunki oraz w szkole na Mokotowie i u jednej pani (również Mokotów). Ale dziewczyny są zaganiane, Lara nie mieszka w W-wie, Fela na obrzeżach, nie możemy tak dziewczyn eksploatować bo nam padną!;) Czy te rzeczy mogą jeszcze trochę u Ciebie poczekać? Quote
esperanza Posted April 1, 2006 Author Posted April 1, 2006 Biedna ciotka Fela dopiero pojechała do domu wielkie :klacz: dla niej, bo na nogach w psich spraw zasuwała od 8 rano. Do swojego domu pojechała dziś Hela- sunia Kasi złapana w Czerwonym Borze, którą zajmowali się jej znajomi. Mala wyszła poza teren i pojechaal do schroniska. Kasia znalazla w necie naszą stronę i sie ze mną skontaktowała. Hela, to mala sunia troszke podobna do Tajgi, jej zdjęcie kilka stron wcześniej zamieściła Lara. Oczywiście niunia bardzo się ucieszyla na widok pani, która zabrała ją do domku do Pruszkowa :p Fela zawiozła Czarnuszkę na Tatarkiewicza, wkrótce sunia będzie miała sterylkę. Psina przeszła dziś bardzo pozytywnie test z moim Lucyfixem, to jest kotem Lucyferem, zupełnie olewając jego obecność, bez vice versa :evil_lol: bo tenże się mocno najeżył. Sunia ładnie chodzi na smyczy i pogodna z niej dziewczyna. Sterylka w jej przypadku jest konieczna, bo została pokryta przez dużo wiekszego Sabara, a poród w schronisku mógłby się dla niej źle zakończyć, jak wiadomo maluchy byłyby i tak uśpione. Słodka, mała sunieczka, ktorą Fela zabrała w keneliku, ma nosówkę. Po wielu problemach trafiła na SGGW i miejmy nadzieję, że mimo wekendu zajmą się nią we właściwy sposób. Więcej na pewno napisze Fela, gdy troche ochłonie. W związku z pojawieniem się choroby należy przyjąć, ze istnieje zagrożenie dla innych psiaków w schronisku. Razem z małą przebywała malutka szczotkowata sunia, ktorą Lara przyniosła do budynku. Maleństwo bylo w dobrym stanie, ale nie wiadomo, czy choroba się u niej rozwinie, czy też jest na nią odporna. Quote
esperanza Posted April 1, 2006 Author Posted April 1, 2006 Jeszcze raz apeluję o pomoc dla (prawdopodobnie) połamanej suczki, ktora dziś trafiła do schroniska :placz:Mała nie używa przedniej łapki i nosi ją cały czas podkuloną. Sznaucerka czarna oszczeniła się 10 dni temu i ma okropne łyse place na grzbiecie. Do tego leje sie z niej krew ze śluzem, ale ciotka Rybon36 mowi, że tak może się dziać po porodzie nawet przez kilka tygodni. Sunia wymaga jednak dobrej opieki i zgolenia strasznych filców. Boksy są przepełnione :-( Quote
supergoga Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Czy macie u siebie jakieś szczeniaczki, takie które nie urosną duże. Dostałam przed chwilą oferte na takiego malca - z Warszawy. Dotyczyła wprawdzie śląskiego Lolka, ale o Lolka juz ktos dzis sie umawiał, a poza tym to odległość. Dziewczyna chce adoptować - pomóc jakiemus psiakowi maleńkiemu ze schroniska. Czy mamy cos, co mogłabym jej zaproponować, jakies nieduże szczeniolki. Quote
Witokret Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Superciocia :) w Ostrowii sa m.in. 2 bardzo mlode psiaki (ok.6 m-cy, albo i mniej) na pewno nie urosna duze. Sa to: suczka Milka i psiak Nonio. Tutaj ich watek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1437280#post1437280 Szkoda ich, bo niedlugo sunieczka bedzie miala pierwsza cieczke i bedzie katastrofa :placz: . Z kolei Nonio to taki slodziaczek, co z tesknoty za ludzmi juz siatke w boksie gryzie :( Shirrapeira, dzisiaj (w niedziele) bedziemy przejezdzaly przez Marki miedzy 15-16, wiec moze jakos bysmy te dary odebraly? Duzo ich? :lol: Quote
supergoga Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Wysłałam link do ich strony osobie zainteresowanej maluchem. Miałam sporo pytań o szczeniaki z eurocity. Może je tam wstawic jutro rano - bo juz padam. Dzis po powrocie ze schroniska cały czas w necie, w sprawach domków. TZ i mała spią, pies spi , reszta zwierzyńca też, a my z papugą, której nie daje spac moje światło jeszcze nie. To jak wstawić maluchy - naprawdę to nieraz działa. Quote
Witokret Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 A pewnie, ze tak! Kochana ciocia z Ciebie :loveu: Quote
supergoga Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 W takim razie jesli się obudze ;) to zaraz do roboty. Tylko prosze mi napisać jakis adres emailowy i TELEFON kontaktowy dla psiulków. Bo czasem potrzeba szybki kontakt. Quote
shirrrapeira Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Moga poczekac. Witokretki niestety tylko dwie dosc duze torby Quote
supergoga Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Halo, halo - pobudka. Potrzebny telefon kontaktowy w sprawie tych szczeniaków. Jaki podawać. Quote
Beata J. Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Supergoga, porządzę sie trochę ale myślę że nikt nie będzie miał mi tego za złe. Najlepiej podaj namiary telef. na wolontariuszki Elżbieta 889 174 935, Justyna 600 964 797. Te telony są na stronie www schroniska w Ostrowii Quote
esperanza Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 Tak supergoga podaj proszę namiary z postu Beaty J. E- mail ostrow@schronisko.net Ja odam jeszcze tylko, że obecnie w schronisku liczba psów przebywających w boksach kwarantanny jest stanowczo zbyt duża- w większości siedzi po 2-3 psy, jedynym wyjątkiem jest Amsti, ktory wspina się po siatce, by dosięgnąć zębami kumpli z sąsiednich boksów. :crazyeye: Wszystkie zdjęcia ma fela i jak będzie mogła, zapewne wstawi je tu. Mamy w Ostrowi pięknego, około 3 letniego ON, ale nie sprawdziłam, czy ma tatuaż. Pilnie potrzebny jest dom dla małej jamniczki i sznaucerki, która wygląda tragicznie. Quote
shirrrapeira Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Chcialabym bardzo podziekowac Witokretkom za zabranie tych drobnych darow dla Ostrowii. Mam nadzieje, ze sie Wam przyda nawet takie drobne dary, jakie przekazalam Quote
esperanza Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 Jeśli się uda, to spotkamy się Laro jutro w schronisku i wrócę z Tobą do W- wy, jeśli będziesz oczywiście miała ochotę mnie zabrać :oops: Quote
esperanza Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 Dobra, wszystko jutro ustalimy :p Wielkie dzięki, że jutro po nią pojedziesz, bo niestety mimo apeli i oddzielngo dla suni wątku, nikt się nią nie zainteresował. Psiaki nam się ustawią w kolejce na kolejne wyciąganie. Kędzior ma sporego guza na grzebiecie, jeden mały psiak ma problem chyba z wystającym gruczołem trzeciej powieki, sznaucerka jest mocno łysawa, rotweiler jest coraz słabszy, a oko tofika bis nadal mocno zapuchnięte i chyba potrzebna jest specjalisty. A tu w skarbonce dno coraz bardziej widoczne... Ale razem sobie poradzimy. Wierzę w nas, tym bardziej że w zeszlym tygodniu miałyśmy aż 3 adopcje z domów tymczasowych dodając do tego happy end dla Hali ze schroniska i praktycznie pewną adopcję Hovki :multi: Quote
Fela Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Lepiej późno niż wcale, prawda? :oops: . Wreszcie więc dorzucę swoje trzy grosze i trochę zdjęć do relacji z sobotniego pobytu w schronisku. W krótkich żołnierskich słowach: tak jak dziewczyny już pisały, przybyło mnóstwo nowych psów. Trudno ogarnąć całe towarzystwo, jeszcze trudniej sfotografować. Jest mnóstwo bardzo sympatycznych, małych psinek. Będę je wszystkie - małe i duże - sukcesywnie tu wklejać. Śnieg stopniał i wychodzi teraz cała nędza tego miejsca. Przede wszytkim jest potwornie mokro. Psy, które są w tzw. zagrodach (kojcach), urzędują w błocie złożonym z... błota i odchodów. Te w betonowych boksach z kolei stoją w kałużach złożonych z wody i odchodów. Problem z błotem jest tym większy, że to doskonałe środowisko dla psich robali. No i jak to posprzątać? :shake: A przechodząc do szczegółów: Ja dodam, że bardzo zaniepokoił nas stan Zorra. Wprawdzie już biega luzem (został wypuszczony z boksu, w którym "aresztowano" go z powodu agresji w stosunku do innych psów w okresie cieczkowym), ale jest ogromnie wychudzony i zaropiały. Nie ten sam pies, niestety. Te kilka tygodni więzieniu potwornie go wycięczyło. Oto wspomnienie po tamtym pięknym psie :placz: Więcej zdjęć wkleję na jego wątku. Niestety, musiałyśmy zostawić w schronisku tę młodziutką sunię z łapką całkowicie wybitą ze stawu lub/i złamaną. Kiedy odkryłyśmy problem z łapą, było tak późno, że o pomocy weterynarza na miejscu w Ostrowi już nie było mowy. Zresztą ta pomoc często okazuje się zawodna. Doświadczenie nam mówi, że w takich sprawach czas gra ogromną rolę. A oto ona. Przedstawiam Wam Tonię: Tonia bardzo cierpi, łapki w ogóle nie stawia. Już jutro będzie Warszawie u doktora, a potem w tymczasowym domku. Więcej zdjęć wkleję na wątku suńki. Proszę o kciuki tymczasem. Tak jak pisały już dziewczyny, do Warszawy w sobotę zabrałyśmy 3 pieski. Halę, której szukała jej pani (właśnie miała ją zabrać do domu, gdy Hala - zostawiona pod opieką znajomych - została złapana i odwieziona do schroniska). A oto szczęśliwe dziewczyny podczas krótkiej przerwy na siku (jednak żadna z nich nie siusiała, obie były w stresie :p ) Czarnuszka zwana Fifi (kolejna zabrana ze schronu w sobotę) jest w ciąży prawdopodobnie z Sabarem, a różnica wielkości między nimi to jakieś 4 razy, na korzyść Sabara oczywiśce. :-o Sunia miałaby wieeelkie problemy z porodem, tym bardziej zdana sama na siebie. Dla niej zabranie na sterylkę oznacza uratowanie życia i uchronienie przed śmiercią w męce. Oto Fifi podczas tej samej przerwy na siusiu połączonej z konfrontacją z kocurem Lucyferiuszem (test na kotoodporność zdany :razz: ). I wreszcie ostatnia sierotka: szczęnię ok. 4 miesięczna sunia. Dla mnie prywatnie Balbinka (może się komuś nie podoba imię?:mad: ). Była w bardzo ciężkim stanie, praktycznie krytycznym. Wielkie osłabienie, biegunka, ropiejące oczy i nos, potworne odwodninie. Udało się (nie bez walki) umieścić ją w klinice małych zwierząt na SGGW. Byłam dziś u niej i mam uper wieści - stan małej nie tylko się nie pogorszył, ale wręcz poprawił. Student, który do niej zszedł (mnie nie pozwolili :( ) mówił, że bardzo się ucieszyła na jego widok, podeszła i pomerdała ogonkiem. :multi: Wczoraj jeszcze nie była w stanie utrzymac się na nogach. Kupa też normalna. Jeszcze za wcześnie, żeby się cieszyć, ale jest szansa na ratunek. Jutro będę rozmawiała z wetem od zakaźnych, dowiem się, czy można jej podać krew ozdrowieńca (psiaka, który przeszedł nosówkę). Jeśli tak, będziemy poszukiwac dawcy. Oto suńka jeszcze jak była zdrowa. Wczoraj nie chciałam jej męczyć lampą błyskową. Oczywiście c.d.n. Quote
Witokret Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Bosheee... jaka ta sunieczka biedna :shake: Gdyby nie szybka decyzja o zabraniu suńki - już pewnie by jej nie było :-( Ciocia Fela - uratowałaś jej życie :cool2: - z takim "stanem zaropienia" długo by nie pożyła... Mocno trzymamy kciuki za to małe cudeńko :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
KingaW Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Felu i Esperanzo, raz jeszcze przepraszam, że wystawiłam Was do wiatru i nie byłam z Wami w sobotę w Ostrowii.Na prawdę nie mogłam inaczej - ze względu na dobro Brave'a przede wszsytkim... Mama miała do mnie straszne pretensje (częściowo słuszne) o brak zaangażowania w sprawy domowe (chodzio też o Brave'a i kupska, które sadzi w ogródku, a także o gotowanie dla całej ferajny).Doszło także do małej domowej kłótni o zdejmowanie Brave'owi kołnierza (rozlizał sobie troszkę ranę jak mama zdjęłą mu kołnierz, żeby sobie pogryzł kość)... Tak czy siak, musiałam Brave'a targać na sygnale na zmianę, a raczej założenie opatrunku, a moją rodzicielkę udało mi się troszkę przez weekend udobruchać... Ale starsznie mi wstyd i przykro, że zostawiłam Was same z tymi przeżyciami związanymi z wizytą w schronisku... Wiem jaki to stres... I wiem, że z im większą ilością osób dzielony, tym łatwiej go przełknąć... Będę dzisiaj na Tatarkiewicza z Brave'em na opatrunek i odwiedzić i podkarmić obie sterylne damy........Buziaczki... Quote
esperanza Posted April 3, 2006 Author Posted April 3, 2006 KingaW nie przejmuj się :p Przydasz się bardzo przy kolejnym wyjeździe, gdy zrobimy akcję odrobaczającą. Quote
Limonka Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Nie chcę się wtrącać, ale wcześniej pokazywałyście takiego fajnego foksika. Ostatnio przeglądałam ogłoszenia i trafiłam na takie: [SIZE=+1]Foksterier 2006-03-20 Chętnie przyjmę lub kupię FOKSTERIERA.Posiadam ogród,w którym wybiega się do woli.Może być szczeniak. Kontakt: Skoczów woj. śląskie tel: 504159593 email: t.nowrotek@op.pl Może warto chociaż sprawdzić... Quote
supergoga Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Poszukuje małego pieska lub suni, w wieku maksymalnie do 2-3 lat. Jest domek dla takiego psiaka w Gdyni - sądzę, że przyjechaliby po psa, gdyby to był ten własnie wybrany. Wstawiłam watek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1531961#post1531961 Ale chyba nie ma psów w potrzebie, bo cisza. Może u Was znajdę takie psiaki. Gdzie szukać. Choc kilka Quote
AśkaK Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 [quote name='Fela'] bardzo zaniepokoił nas stan Zorra. Wprawdzie już biega luzem (został wypuszczony z boksu, w którym "aresztowano" go z powodu agresji w stosunku do innych psów w okresie cieczkowym), ale jest ogromnie wychudzony i zaropiały. Nie ten sam pies, niestety. Te kilka tygodni więzieniu potwornie go wycięczyło. Oto wspomnienie po tamtym pięknym psie :placz: :placz: Ja go nie poznałam na tym zdjęciu!:-( Wygląda jakby był o połowę mniejszy...:oops: I to "zaropienie" mnie zaniepokoiło, pewnie nie był szczepiony, może to nosówka.:-( A Tonia rzeczywiście wygląda jak młodsza siostrzyczka Malutka.:p Dobrze, oj jak dobrze że ją zabrałaś Laro!:loveu: Łapka się zagoi i maleńka odzyska sprawność. A tak, gdyby tam została, jeszcze wdałoby się zakażenie i wolę nie myśleć co dalej.:shake: [quote name='Fela']Czarnuszka zwana Fifi jest w ciąży prawdopodobnie z Sabarem :crazyeye: Toż to ta słodka "Lusia 2" (do Luśki bardzo podobna, nawet ogonek tak samo w połowie ucięty tylko ciut wyższa od Luśki). Może po zabiegu wezmę ją do siebie, może TZ się nie kapnie.;) Powiem że widocznie widzi podwójnie i wyślę do okulisty!:evil_lol: Quote
AśkaK Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Supergoga, dzięki serdeczne! Z tego co piszą dziewczyny teraz małych psinek jest bardzo dużo i młodych wśród nich sporo, nawet dwa szczeniaczki jeszcze zostały w schronisku, a sunia szczeniorka na SGGW walczy z nosówką. Ja też zajrzę na ten wątek zaraz, może coś podsunę. Laro, oto link do wątku Tuni: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1523770#post1523770 Quote
supergoga Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Napiałam do Pani, że jutro jej wyśle psiaki od was - może... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.