supergoga Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Lusiu - masz szanse na nowe zycie - walcz kruszynko mała, walcz. Tyle osób sie martwi o ciebie. Trzymaj się a my myślimy o suni i trzymamy paluchy. Na Moreska - z kasa pomożemy. Jeśli Iwa dzis zostanie w Rudzie - czyli domku - odetchne troche i moge pomóc Moreskowi. Quote
supergoga Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Bardzo mi się ta Rolka podoba. Ślicznota - zresztą, nie ma tu brzydkich. Jakiej jest wielkości - bo z fotki wygląda spora, ale kaja jest tak naprawdę. Jaki jest jej stosunek do innych psów, suczek i do kotów. To może być ważne. Quote
Maćka Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Jestem podlamana, a moze tylko panikuje. Kazdy wie, ze wzielam w sobote ze schronu Kobre, ma juz dzisiaj nowy domek, est po konsultacji weterynaryjnej, ma podwyzszona temperature, ale wetka powiedziala ze to pewnie ze stresow. Za to wystraszylam sie moim Grasem, w nocy o 3:00 mnie zbudzil bo musial wyjsc za potrzeba, kupke zrobil normalna, teraz wlasnie wrocilam z nim ze spaceru, pierwsza kupke zrobil normalna, po kilku krokach znowu zrobil kangurka, jeszcze odrobinke kupki polecialo i kilka kropel KRWI !!! Nie widzialam dokladnie wiec poswiecilam sobie jeszcze zapalniczka zeby byc pewna, tak to byla krew, wrocilam do poprzedniej koopki i tez zrobilam ogledziny, krwi nie bylo. Po przyjsciu do domu zaraz zmierzylam mu temperature, ma 38,5 wiec nie jest to chyba z tego co wiem wysoko. Martwie sie, bede go obserwowac i jakby co to zaraz lece do weta, ale Grasik jest wesoly, zywy i ma apetyt. Czy to moze byc nadwyrezenie "kiszki stolcowej" ?? moze stad ta krew ?? Quote
Maćka Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Pocztalam, jeden artykul mnie zmarwtil doszczenie a drugi pocieszyl :roll: Potem sobie przypomnialam jak na podkarpaciu byla rzez parwo i moja sunia zachorowala a choroba zjadla ja szybko. Gras mial krew czysto czerwona, taka karminowa a tam pisalo i moja sunia tez tak miala, ze ta krew jest przetrawiona, brunatna, wiec to mnie uspokoilo troche, Grasika oczywiscie bede obserwowac i jakby co to lece na skrzydlach do weta. Quote
Fela Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Maćka, myślę, że nie ma powodu do nerwów. Pierwsze objawy, które byś na pewno zauważyła, to apatia, brak apetytu itp. Widać by było, że pies jest chory! A dopiero potem pojawiłaby się krwista biegunka. Ale skoro gras ma apetyt i zachowuje się normalnie, to dobry znak. A jak tam nowy domek Kobry? Napisz coś więcej, pls. :multi: Quote
supergoga Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Wracam do Rolki jeszcze - czy możecie przy okazji zrobic jeszcze fotki, takie jak stoi, może z człowiekiem. I popytać, jak z tymi kotami jest? Sorry, ale staram się coś znaleźć - tak mi się podoba. Quote
ewa_m Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Potwierdzam, ze Rolka to sama rozkosz, bardzo przymilna, spragniona czulosci. A ten kudlady duzy pies to tak mnie za serce scisnal, ze nie mogala od niego oczu oderwac. Az plakac mi sie chcialo z bezradnosci. Te dwa psiaki zapamietalam najbardziej. Sa takie cudowne, ze musimy im znalezc dobre domki i powolutku calej reszcie tez. Quote
Fela Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Dotąd Rolka nie była aż tak bardzo przyjazna. Cieszę się niebywale z tej zmiany! Myślę, że najpierw był to stres, a potem ciąża... Ale to takie zdanie raczej laika. Rolka jest zmieszanym rotkiem, raczej z tych mniejszych rotków. Mordkę ma nieco inną, ale reszta całkim rotkowata. Jej zdjęcia (ale tylko w boksie) są na stronie schroniska. O kotach, a właściwie jej stosunku do kotów, niestety, niczego się nie dowiemy - w schronisku kotów nie ma, a Rolkę zabrano z ulicy, błąkającą sie... Quote
ewa_m Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Rolka byla wypuszczona z boksu. Ocierala sie o nogi jak kot. Chciala, zeby ja caly czas glaskac. Taka dobra psia mama. Quote
AśkaK Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 To wspaniale że Roleczka tak wypogodniała!:p Do tej pory tylko siedziała cichutko, skulona, płochliwa. Super Laro, że zrobiłaś psiakom takie dobre zdjęcia! Z soboty mam kilka fotek ale takie kiepskie :oops: , zaraz powstawiam wszystkich tych psiaczków które wstawiłaś to porównacie!;) W sob. wszystkie psiaki kuliły się zwinięte w kłębki, widzę poprawę!:-) Czy oni tam grzeją porządnie piecykiem? Quote
AśkaK Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Rolka i...kraty.:oops: I z koleżanką Borderką - Roleczka nie jest wiele większa od niej, a tamtą można nosić na rękach. Nie jest więc wielka.Tylko łapy zdecydowanie wyższe od Borderki. Quote
AśkaK Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Rudy, wielki pies z dużymi uszkami...Spał gdy do niego zajrzałam, nawet oczu nie podniósł... Jest też w boksie duży, masywny pies. Mordka prześliczna i białe eleganckie skarpety! Miód! A to też duży, bardzo nieśmiały a tak słodki nowy pies. Jest podobny do tego wyżej psiaka,ale nie ma białych skarpetek. Był tak przestraszony że większość czasu spędził na zewnątrz boksu mimo takiego mrozu...bał się po prostu być w środku gdy na korytarzu byli ludzie.:-( Złapałyśmy jednak z Maćką okazję i udało się uchwycić ten piękny, smutny pyszczek: Tutaj, mimo starań dzielnej Maćki, już zmykał na dwór.:roll: Quote
AśkaK Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Jest jeszcze taka psinka, drobniejsza od tych wyżej olbrzymów, chyba sunia. I to też chyba nowy piesek. Korpusik całkiem spory, ale łapki króciutkie. Nie sięga wyżej niż do damskich kolan. Quote
AśkaK Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Maćko, a z Grasikiem to wygląda raczej na jakiś uraz mechaniczny w kiszce stolcowej. U Lusi nie ma typowych objawów parwo ani nosówki więc mam nadzieję, że niczego nie przyniosłyśmy z suniami do domów i Twój Grasik jest bezpieczny. Quote
avii Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 mam nadzieję, że niczego nie przyniosłyśmy z suniami do domów i Twój Grasik jest bezpieczny. Jak zaszczepiliście wasze psiaki ( wszystkie wymagane szczepienia ) to nie powinno byc obawy :roll: Quote
Owieczka Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 :crazyeye: Piekna suka !! Faktycznie podobna do Pressa Canario ( może gdzieś jakaś mamusi lub tatuś ?? :cool3: ) Echhh oby nie na łańcuch ....:placz: Quote
Maćka Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 No to ja powiem co wiem :) Moze zaczne od schroniska, ten rudy pies pokazany przez Asie z duzymi uszkami to pracownik okreslil go jako wariat, bo musielismy gdzies jakiegos psa umiescic ( chyba Moreska ) no wiec wnioskuje, ze nie toleruje innych psow, ten kolejny piesek ktoremu cudem udalo nam sie zrobic zdjecie bo wolal ze strachu siedziec na mrozie jest w jeszcze gorszym stanie niz ta borderka zabrana przez Lare, tamta sunia nie uciakala przed nami a ten bal sie panicznie tak jak Gras, potem obeszlam boks i jako jedyny siedzial na sniegu ze strachu poza budynkiem, przegonilam go zeby sie grzal i jakos skulony w boksie juz siedzial, ten psiak jest w bardzo pilnej potrzebie, potulny nie reaguje agresja w chwilach zagrozenia, pozwala bez warkniec itp. zrobic sobie "pozowane" fotki, ale po chwili stara sie jakos wywinac i uciec. Ta ostatnia sunia, chyba Lara ja wstawila, z Asia smielysmy sie, ze jest mieszanka kota, jest przepiekna, toleruje psy ale jest z gatunku dominatorow, jak jakis pies zabiega w jej towarzystwie o wzgledy czlowieka to Ona powarkuje na tego psiaka, poza tym nie robi zadnej krzywdy, jest tulasna i przyjemna :) Teraz o Kobrze teraz Tosi i Grasie. Tosia bedzie miala bardzo przyjemny domek a w zasadzie to juz ma, nowi Panstwo maja ja obserowowac bo mala zwracala i miala goraczke, ma chwilami okresy kiedy jest senna a i okresy w ciagu dnia kiedy to zywe srebro ktore uwielbia sie bawic. Gras, no coz, Gras nie byl szczepiony, ja poprostu nie mialam ostatnio na to pieniazkow, drogie sa leki mojego dziecka a i teraz ( Fela wie ) moj maz ma dosc powazne problemy zdrowotne i znowu kasa na leki, zalozylismy, ze z pensji meza bedzie pies szczepiony. No wiec, Gras robi rzadkie krwiste kupiki i czescie je robi niz zwykle, dzisiaj ide z nim do weterynarza niech mi zapisuje wizyte i leki ale musi go zbadac, na szczescie u nas jest taka opcja, drogi bo drogi wet ale nie obojetny na psie cierpienie, to jest tez dla mnie szok, bo Gras ma duzy apetyt, wczoraj o polnocy musialam mu robic na szybcik jedzenie bo sie upominal, byla w szoku ze dostal takiego apetytu, nie chcial mi nigdy wchodzic do kuchni a jak zobaczyl, ze grzebie w lodowce to podszedl do mnie, zrobilam mu wiec jedzenie i pol miski opylil, wczesniej podjadl suchej karmy i jeszcze zebral jak ja jadlam, jest taki zywy, chce sie bawic nie widac po nim wogole zadnej choroby, wlasnie spi z mezem na lozku :P Poczekam do kolejnego spaceru, wezme ze soba pojemniczek na kal i zbiore probke a nastepnie pobiegne z psem i probka do weta tak chyba bedzie najlepiej, niech przebadaja kupke to sie wszystko wyjasni. Nie zwraca, nie goraczkuje tylko ta kupka, dzisiaj bylo duzo wiecej tej krwi niz wczoraj. Nie nalega na spacery tak jak ma to w zwyczaju jak ma biegunke, czyli to moze byc poprostu cos na wpol biegunkowego co go nie goni, martwie sie a jednoczesnie staram sie zachowac spokoj. Quote
ewa_m Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Prega jest cudowna, taka przymilna i spragniona czlowieka. Nawet ladnie z nia wyszlam na zdjeciu. Oby jej sie poszczescilo i szybko znalazla domek. Quote
avii Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 dzisiaj bylo duzo wiecej tej krwi niz wczoraj :shake: :shake: Maćka >> śmigaj do lekarza , z tym nie ma żartów . Masz pv Quote
Owieczka Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Maćka a czy Gras nie kicha i nie ma wydzieliny z nosa?? nawet minimalnej ?? Bo moja tak własnie się załatwiała i kichała i smarkała okazało sie że ma zpalenie górnych dróg oddechowych ... Ale bez Weta ani rusz ..niestety a jak będziesz zwlekac to może byc jeszcze gorzej . Quote
Owieczka Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Widomośc z ostatniej chwili ...bo dzwoniłam do Weta powiedział że zagrozenie parwowirozą jest bardzo duże ponieważ te wiruski są w środowisku naturalnym !! Czyli wszędzie ... niestety ... ( dlatego koniecznie trzeba zaszczepić psa bo można parwo przynieśc na butach do domu !):crazyeye: Ale duże psy przechodza ją o wiele łagodniej niż szczeniaki i są w stanie ją zwalczyc. Przeważnie objawia sie lekka biegunką czasem z krwią ... oczywiście ile wetów tyle różnych opinii ale...:shake: Myslę Maćka że nie masz na co czekać ...gnaj do Weta !! Quote
Maćka Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Nie, nie ma zadnej wydzieliny, nic po nim nie widac, nie kicha nie psycha, jest okazem zdrowia poza tymi kupkami, poczek jeszcze godzinke i lece z psem, mam nadzieje, ze sie wykupka i bede mogla zebrac probke kalu do badania, dlatego chce jeszcze godzinke poczekac. Quote
Owieczka Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Maćka napisał(a):Nie, nie ma zadnej wydzieliny, nic po nim nie widac, nie kicha nie psycha, jest okazem zdrowia poza tymi kupkami, poczek jeszcze godzinke i lece z psem, mam nadzieje, ze sie wykupka i bede mogla zebrac probke kalu do badania, dlatego chce jeszcze godzinke poczekac. Taka próbka bardzo sie przyda ... mam jednak nadzieję żę to nic poważnego :shake: Quote
Maćka Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Ja tez mam nadzieje, ze to nic powaznego, ale zrobie wszystko, zeby pies wyzdrowial, nawet sie pozdluzam Oni musi byc zdrowy !!! Quote
supergoga Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Grasik - bez wygłupów. Musisz być zdrów jak ryba. Czekam też z niepokojem na wieści o psiaku. I obserwuje Rolke bo cudo. A ta wielka suka - też rewelacja. I macie rację, cholera, tego łańcucha sie boję. :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.