ludwa Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Nie jest fajnie. Jeszcze wczoraj lekarz miał nadzieję, że to może nie parwo, ale dzisiaj, po nocy i bez testów twierdzi, że parwo. Niestety jest krew. Sytuacja trudna. 2 z piątki rodzeństwa jeszcze wczoraj była ok, co będzie dzisiaj? Za siatką kolejne maluchy (mało prawdopodobne żeby się nie zaraziły). trójka w lecznicy całodobowej (w nocy Fela zawiozła, całe szczęście, że przyjęli wszystkie...) POMOCY:shake:!!! Quote
idusiek Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 ONE JUZ NA PEWNO WSZYSTKIE ZARAZONE ...:placz: Skąd to parwo tam ????? Quote
jayo Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Jak ratowalismy szczeniaki z parwo - to wetki poza podawaniem lekow, surowicy i kroplowek - robily lewatywe, zeby wyplukac wirusa z jelit... Czy mozna delikatnie w lecznicy to podpowiedziec? U naszych pomoglo, bo udalo sie je wyciagnac. [SIZE="1"]Ale nie chce sie madrzyc :( Quote
Fela Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Kolejna prośba transportowa: Suczka ze schroniska, w typie podhalana, straszna bieda, ma zapewniony tymczas i odchuchanie u ElzyMilicz (za wstawiennictwem Camary). Jednak ktoś ją musi przewieźć z Warszawy do Słomczyna w niedzielę. Bardzo proszę o pomoc, to dla suki wielka szansa. Quote
idusiek Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Prośba pilna i dodatkowo na niedzielę, ale w schronisku samochód zepsuty i nikt jej nie przywiezie....:shake: suka ma szansę na dom- nie możemy jej zaprzepaścić :( Quote
jayo Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Czy to "nasz" Teresin http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117785 ? Z parwo w kojcach? Quote
reksio50 Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 Poszukuje osób/ wolontariuszy którzy bywają w schronisku i które pomogły by nam w sprawdzeniu czy do schroniska trafił taki oto psiak: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110150 Misio jeżeli trafił do schroniska może być prawdopodobnie pobity. Jeżeli jakimś cudem udało mu się dojechać do schroniska to było to w tym tygodniu, przyjechał z Siedlec. Bardzo prosimy o pomoc te psisko już za dużo przeszło, chcemy mu poszukać jakiegoś domu ale nie wiemy czy przeżył i w jakim jest stanie. Dodam jeszcze że mógł tam trafić z koleżanką ONkowatą suczką, młodą, dosyć sporą, niestety nie mamy zdjęć. Quote
idusiek Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 reksio50 - bylam w piatek w schronie i nie kojarze psiaka- ale popytam jeszcze Quote
reksio50 Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 Bardzo proszę sprawdź to mamy pewne podejrzenia że mogła mu się stać krzywda, Szukamy go, psiak miał szansę na dom, niestety stracił ją… Quote
idusiek Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 reksio50 - ale co miało mu się stać ...? Dobra wiadomości wczoraj do domku pojechał Klif :multi: a dzisiaj baaardzo, bardzoo daleko do nowego domku pojechała nasza kolejna schroniskowa podhalanka, która w międzyczasie została dokladnie obejrzana, wykąpana i ostrzyżona :multi: Quote
Ewusek Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 [quote name='ludwa']A może ktoś wybiera się w najbliższym czasie do Tersina? Sprawa pilna, trzeba zawieźć karmę szczeniakom, bo się skończyła...Miałam jutro wziąć wolne o ile by mi wypaliły inne sprawy ale niestety nie wypaliły i wolnego nie będzie...:roll: jaki jest sens kupowac karme, jechac szmat drogi, skoro mozna zamowic duzo taniej w telekarmie z dostawa gratis. Jak to sie stalo, ze szczeniory maja parwo ? Czy inne psy tez podlapaly ? Quote
jayo Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 idusiek napisał(a):reksio50 - ale co miało mu się stać ...? Dobra wiadomości wczoraj do domku pojechał Klif :multi: a dzisiaj baaardzo, bardzoo daleko do nowego domku pojechała nasza kolejna schroniskowa podhalanka, która w międzyczasie została dokladnie obejrzana, wykąpana i ostrzyżona :multi: a kto to Klif? Quote
idusiek Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 taki duuuuży czarno - brązowy ze schroniska :lol: Obecnie nazywa się już Rubin.:loveu: Piesio wzrostem niczym kaukaz tyle, że czarny. Bardzo kochany i uczuciowy :cool3: Quote
idusiek Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 [quote name='Ewusek']jaki jest sens kupowac karme, jechac szmat drogi, skoro mozna zamowic duzo taniej w telekarmie z dostawa gratis. Jak to sie stalo, ze szczeniory maja parwo ? Czy inne psy tez podlapaly ? Sens taki, że przy okazji zobaczy się psiaki, jakie tam hotelikujemy, a wiadomo, żę warto im się przyjżeć i warto z nimi pobyć;) Nie wiemy skąd parwo i czy to parwo. Test wyszedł " słabo pozytywny". Cholerstwo jakieś:shake:Szczeniaki na razie ok. Tylko Wskazówka bardzo powoli podnosi się na nogi, ale jest codziennie wożony na kroplowkowanie przez Felę i stale monitorowany przez nią u niej w domku. Quote
reksio50 Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 [quote name='idusiek']reksio50 - ale co miało mu się stać ...? Nie chce pisać tutaj tego co wiem, bo być może sprawa zostanie pchnięta dalej, więc nie będę dyskutowała. Ot dałam znać i proszę o pomoc. Quote
kiiniaa Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Klif-Rubin super dogadał się z nową wspaniałą rodziną. Podchalankę Tatrę wypięknioną i wypachnioną razem z jedną superciotką zawiozłyśmy pod słomczyn. W piątek będę w schronisku rozpytam o Misia Quote
idusiek Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 To znaczy, że Rubin nie pognał przez płot, jak to ponoć zazwyczaj robil? :) Quote
kiiniaa Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Nie wyglądał na chętnego do ucieczki:evil_lol: Quote
ludwa Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 a ja mam pytanie. W związku z alarmem parwo poszukiwałam lecznicy do której by zotały przyjęte pozostałe szczeniaki. I znalazłam w Konstancinie. Szczeniaki na szczęści nie musiały tam jechać, niemniej jednak dowiedziałam się, że nas "Niczyje" już tam znają. MAMY NIE ZPAŁACONY RACHUNEK Z UBIEGŁRGO ROKU!!!!! Czy ktoś coś wie na ten temat????Pierwszy raz miałam do czynienie z tą lecznicą i na dzień dobry cho;ernie miła sytuacja. poprosiłam aby ustalono chociaż z jakiego jest okresu...Może ktoś coś kojarzy???@!!! Quote
Fela Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Nie znam lecznicy w Konstancinie, miałam tam po raz pierwszy jechać ze szczeniakami z Teresina, ale ich stan na szczęście nie wymagał szpitala. Nic nie wiedziałam o niezapłaconym rachunku, ani nawet, że nasze psy (pies) były tam leczone :shake: Wszystkie szczeniaki z Teresina dostały w czwartek surowicę i zostały obejrzane przez lekarza, u mnie zostały dwa maluchy: Pan Wskazówka i Cukierek. Cukierek w lepszym stanie, Pan Wskazówka ledwo, ledwo. W czwartek miał torsje, zwymiotował potwornego tasiemca, większego niż on sam - to mogła być przyczyna. Po codziennych kroplówkach i lekach jest już lepiej, znacznie lepiej. Wrócił nawet apetyt. Biegunki w ogóle nie było - żaden z maluchów u mnie nie miał ani staki ani wymiotów. W Teresinie też sytuacja opanowana, z relacji p. Marii wiem, że małe są dziarskie. Czyto było parwo?? A jeśli, to skąd?? ps: oczywiście karmy wozić już nie trzeba. Zawiozłam ją przy okazji, gdy dostałam telefon alarmowy, że małe chore. Jadąc do Teresina, a potem na Tarchomin i do domu (dobrze ponad 100 km) modliłam się, żeby mi silnik nie wybuchł i samochód po drodze nie stanął. Niestety, nikt inny nie mógł pojechać, a jechać trzeba było NATYCHMIAST, a nie za dzień czy dwa. A i tak dla trójki maluchów okazało się za późno :-( Quote
idusiek Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Skąd? - ktoś przywiózł "przy okazji" wirusa jakiegoś..:shake: no bo jak inaczej ? Dziarska ta Fela nasza, cooo ? :cool3: Przekaż buziaki mojej kochanej Wskazowce za jego dzielność przy codziennym podawaniu kroplówek:loveu: Quote
beka Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 W konstancinie w lecznicy ANda była kiedys sunia owczrkowa która przebywała u Gajowej. Coś tak żle się działo po sterylce sunia krwawiła i trafiła do ANdy... Marta napewno pamiąta jaj miała na imie ta sunia. Quote
ludwa Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 No to wydaje mi się, że to była Kora. czy ktoś wie coś o płatnościach? czemu nikt nic nie przekazał? Pani z lecznicy twierdzi, że dzwoniła do kogoś w tej sprawie ale uslyszała, że jesteśmy w trakcie "reorganizacji"... A co do reorganizacji mają płatności? Quote
jayo Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 beka napisał(a):W konstancinie w lecznicy ANda była kiedys sunia owczrkowa która przebywała u Gajowej. Coś tak żle się działo po sterylce sunia krwawiła i trafiła do ANdy... Marta napewno pamiąta jaj miała na imie ta sunia. Kora byla w jakiejs lecznicy w Konstancinie z Gajową. Ale nie wiem, w ktorej, i nie pamietam, kto placil i czy placil. Na watku Gajowa napisala, ze zaplacila (m.in. za jakies leki). Najlepiej pewnie ja spytac. Ludwa i KingaW moga jeszcze cos pamietac poza mna. Na szczescie dla mnie Kwiatek zdrowy - czyli parwo z moich butow po paru tygodniach juz zeszlo .. :roll: Ale moglo przyjechac i przyjsc na butach kazdego, z wlascicielami wlacznie niestety.. Quote
ludwa Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 czekam aż lecznica się odezwie i może ustali coś więcej. W każdym razie głupia sytuacja i nie lubię "strugać wariata z siebie" a przecież zależy nam na lecznicach całodobowych, tym bardziej, że mieli przyjąć szczeniaki z parwo a jak wiemy nie jest łatwo takie lecznice znaleźć:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.