Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

Posted

kochane dziewczyny ze Stowarzyszenia, jak i z kim mogę pogadać nt. zaproszenia Stowarzyszenia do nas na wieś, na festyn, by propagować pewne psie sprawyi pokazać, jak mozna opiekowac sie psami - sprawa do obgadania, czy w ogole mozna Was prosić o taką przysługę? Fela mi nie odpowiada na pw, wiec z kim mogę porozmwiac? Moze na gg?

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

No to trza będzie się rozedrzeć na dwie ekipy :evil_lol:
Zostałyśmy zaproszone na Dzień Dziecka przez władze Dzielnicy Wilanów na festyn pod Pałacem Wilanowskim i wstępnie potwierdziłyśmy przybycie :lol:. Jesteśmy w trakcie dogadywania szczegółów ale już wiemy, że dostaniemy za frico miejscówkę na głównej alei od ulicy do Pałacu i wszelką pomoc więc szkoda by było zrezygnować :shake:

Nic to - musimy coś wymyśleć, całe szczęście jest jeszcze chwila czasu :razz:

Posted

[quote name='esperanza']

Zolka (dt w Sulejówku)


czy Zolka ma swój wątek ?

Nie wiem gdzie mam napisać, to napiszę tutaj.
Dzisiaj zawiozłam Zolkę do lecznicy na Kosiarzy, bo łapka zaczęła jej coraz bardziej puchnąć. Zdjęcie rtg zrobione 9 lutego wykazało ewidentne złamanie i każda kosteczka jest osobno...
Przez prawie 2 tygodnie nikt nie podjął decyzji co dalej z ta nogą zrobić - czy składać czy amputować. Suka opiera się na tej nodze więc dochodzi do przemieszczania kości. Strasznie ją to boli - zresztą jak każde złamanie.
Dodatkowo nie miała podawanych żadnych antybiotyków, które przechodzą do kości :-( Dostała teraz ceporex.
Nifruksazyd, który dostawała na sraczke powinien być stosowany max. przez 4 dni a ona dostaje go tydzień...

Krotko mowiąc - masakra. Nie wiem czy ortopeda podejmie sie teraz nastawienia tych kostek... z każdym dniem są coraz mniejsze szanse na uratowanie tej nogi...'

Dzisiaj zostawiłam Zolkę w lecznicy, jutro skonsultuje ja Bissenik i podejmie decyzje.
Mam nadzije, ze podejmie się skoładania, bo suczka jest kochana, słodka i piekna !
Plusem jest to, ze ma czucie w paluchach :-)

Posted

Bynajmniej nie jest tak, że bez sensu zwlekaliśmy z decyzją i leczeniem przez dwa tygodnie.
Prześwietlenie zrobiliśmy natychmiast po przywiezieniu jej do Warszawy (w schronisku była zresztą zaledwie 4 dni), 3 lekarzy ją oglądało w Warszawie, jeden w Ostrowi. W tym jeden chirurg i jeden ortopeda. Wszyscy orzekli, że złamanie jest bardzo stare, kości nie są ruchome, łapa nie boli (co zresztą widać było gołym okiem). Można próbować rekonstrukcję łapy, ale sprawa nie jest super pilna (amputować można zawsze i to w ostateczności).
Łapę miał ratować dr Janicki (chyba najlepszy w Warszawie ortopeda). Nie jest to tylko zwykłe składanie! Tam nie ma dużych fragmentów kości.

Prawdopodobnie wyniku jakiegoś urazu wczoraj stan łapy gwałtownie się pogorszył i spuchła. Wcześniej w ogóle łapa nie była spuchnięta.

Posted

Wyjaśniam: Suńka oglądana w Ostrowii, na Gagarina, na potockich, na Śreniawitów. Nie siedziałam i nie czekałam aż łapa jej odpadnie. Zabrałyśmy ją ze schroniska decydując, ze inny szczeniak nie pojedzie po dom.... Jej zachowanie po naszym wejściu na teren schroniska absolutnie nie wskazywało na to, że cokolwiek dzieje się z łapą...Skakała, normalnie się na niej opierała, dopiero właściewie kątem oka zauważyłam że coś jest nie tak, dlatego ją zabrałyśmy. Mam na mailu opinię lekarza, który twierdził, że można spróbować coś z łapą zrobić (jeden na czterech weterynarzy,zresztą ani na wizycie ani w mailu nie było doisku: sprawa pilna). Inni lekarze twierdzili, że lepiej to zostawić, suńka radzi sobie świetnie a łapa, jeśli już zacznie się coś dziać, to do amputacji wysokiej!!! Dlatego zwlekałyśmy z decyzją i szukałyśmy innych możliwości. Zresztą, we wtorek była na ostatniej konsultacji i wszystko było bez zmian!!! Nie przywiozłyśmy jej do Wawy po to żeby zostawić samą sobie. A ja nie jestem specjalistą chirurgiem, ani wróżką. Opieram się na opinii lekarzy (nie pierwszych lepszych napotkanych na drodze, tylko sprawdzonych)

Posted

Ludwa nie złość się ale to przeczyłam w poście Ewusek zabrzmiało złowieszczo
cyt "
Zdjęcie rtg zrobione 9 lutego wykazało ewidentne złamanie i każda kosteczka jest osobno...
Przez prawie 2 tygodnie nikt nie podjął decyzji co dalej z ta nogą zrobić - czy składać czy amputować."

Posted

Wiem, ze tak zabrzmiało. Ale nie po to przywozimy tutaj psy żeby je zaniedbywać, gdyby działo się coś pilnego, to przecież nie siedziałybyśmy z założonymi rękami... Dobra. Zostawmy ten temat. Szkoda na to czasu. Pozdrawiam

Posted

Nie chodzi mi o Was ale o lekarzy - ilu specjalistow tyle opinii, dziwne...

Dzisiaj bylam u suni, nadal ma sraczke, dzisiaj zostala wykapana.
Ok. 20 mam dzwonic i dowiem sie czegos wiecej.

Posted

tak, Monika nie mogla rozmawiac, ma do mnie zadzwonic jak bedzie po konsultacji z Igorem... on niestety jest tam w soboty a w dnie powszednie czasami nie jest w stanie tam doterzec, moze byc pozno...
zaraz wstawie zdjecia suni.

Czy ona ma watek ?

Zolka z Bisiem z Krzyczek:










co moge o suni powiedziec... ma napewno ADHD :-) nawet jak jest na smyczy to nie jestem jej w stanie zrobic fotki :-(

W lecznicy zostala z moją syczą !!!

Posted

To co robimy?
Suczka zostaje tam do soboty?

Dziewczyny, a może któraś mogłaby pojechać do schroniska w ten wekend, by obejrzeć sukę z guzem, zrobić więcej zdjęć szczeniakom i może dobkę Bonę do W-wy przywieźć?

Posted

beam6 napisał(a):
No to trza będzie się rozedrzeć na dwie ekipy :evil_lol:
Zostałyśmy zaproszone na Dzień Dziecka przez władze Dzielnicy Wilanów na festyn pod Pałacem Wilanowskim i wstępnie potwierdziłyśmy przybycie :lol:. Jesteśmy w trakcie dogadywania szczegółów ale już wiemy, że dostaniemy za frico miejscówkę na głównej alei od ulicy do Pałacu i wszelką pomoc więc szkoda by było zrezygnować :shake:

Nic to - musimy coś wymyśleć, całe szczęście jest jeszcze chwila czasu :razz:

u nas o tyle gorzej, ze na wsi nikt sie niezainteresuje adopcją psa, ale o tyle lepiej, ze uswiadomi się ludziom potrzebę dbania o psy, zrobimy loterię, rozdamy ulotki o sterylizacji... Ja o tym mówie, ale jak ktoś z Warszawy przykedzie, to inaczej wyglada. Tym bardziej, ze wiem, ze dziewczyny mają ulotki, zdjecia i gadżety do sprzedania. U nas nigdy jeszcze takiego festynu nie było i nie wiem, jak i czy wypali, ale trzeba sprobować. Damy jedzonko i stoisko, i piekne mazowieckie krajobrazy :cool3:

Posted

[quote name='malagos']u Tym bardziej, ze wiem, ze dziewczyny mają ulotki, zdjecia i gadżety do sprzedania.
Tiiia, nawet wiem ile - są u mnie w piwnicy :evil_lol:

U nas nigdy jeszcze takiego festynu nie było i nie wiem, jak i czy wypali, ale trzeba sprobować.
Damy jedzonko i stoisko, i piekne mazowieckie krajobrazy :cool3:
Brzmi baaardzo zachęcająco - szczególnie jestem ciekawa tych krajobrazów :razz:


A tak na serio - planujemy niedługo spotkanie robocze i temat przegadamy :lol:. Myślę, że naprawdę warto spróbować - choćby tylko ktoś jeden zdecydował się wysterylizować 1 suczkę to warto :lol:

Posted

Dziekuję w imieniu organizatorów (czyli w 1/3 mnie samej).
nasz Krasnosielc leży 100 km od Warszawy, za Makowem Maz.
Czy jest ładnie, zapytajcie TŻ Feli :cool3:

postaram sie choć o zwrot kosztów przyjazdu.

a tak przypadkiem wspmnę, ze obok będzie degustacja dań przygotowanych przez kobiet na konkurs kulinarny :cool3:

Posted

Bez rezultatów jak na razie, ale wytrwale poszukuje imprez w W-wie i nie tylko, w których moglibyśmy wziąć udział wiosną i latem.
Jeśli wiecie coś o takich imprezach (Dzień Dziecka w Wilanowie i Krasnosielcu mam w pamięci) dajcie mi znać.
Czekam teraz na odpowiedź organizatorów "Dnia Ziemi"

Posted

Dzwonił do mnie wet Bissenik, jutro dokładnie zdiagnozuje suczkę - on jest tam w soboty.
Na razie Zolka jest na antybiotykach i straja sie opanowac sraczke.
Jutro po dokladnej diagnozie wet do mnie zadrynda i da mi znac.

Posted

Przedstawiam Wam Larego, adoptowanego przez p.Martę dwa tygodnie temu z ostrowskiego schroniska :p




Pani Marta napisała:
"Już lepiej. Został zaszczepiony i odrobaczony, wygląd sierści poprawia się z każdym dniem, i problemy z brzuszkiem juz minęły.Sam Lary niesamowicie sie ośmielił :) nadal uwielbia wylegiwać się, ale w drugim tygodniu zaczął wreszcie zachowywać się jak szczeniak - biega radośnie po całym domu i zaczepia domowników :)mMło patrzeć jak gania za piłką, kiedy jeszcze tydzień temu nie wiedział do czego służy. Zrobił się strasznie ciekawski i jest ciągle głodny - powoli przybiera na wadze choć nadal jest chudzinką."


Kolejnych 5 maluchów w wieku 6-7 tygodni mieszka w małym pomieszczeniu przy toalecie. gdyby tylko było gdzie je zabrać, nie musiałyby tam przebywać. :roll:

Posted

esperanza napisał(a):

Jeśli wiecie coś o takich imprezach (Dzień Dziecka w Wilanowie i Krasnosielcu mam w pamięci) dajcie mi znać.

Melduję skompletowaną ekipę do Krasnosielska ( o ile ktoś przejmie Wilanów). Ja mogę pojechać (moim TZ-em) z Agnieszkadoyl i Jej koleżanką - zadeklarowały pomoc :multi:. Jeżeli Malagos zabezpieczy stoisko to w czwórkę damy radę.
Do Wilanowa łatwiej będzie dojechać - wystarczy jeden samochód do przewiezienia stolika, daszku i fantów a niezmotoryzowani mogą użyć komunikacji miejscowej :lol:.
Kiedy jest planowany Dzień Ziemi ? I Dzień Ostrowii ?- tu musimy być KONIECZNIE !!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...