esperanza Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 :loveu: Co do Tiny, to ona jest u behawiorystki od ponad 3 miesięcy i niestety postępów nie ma. W poprzednich domach niszczyła rzeczy, gdy zostawała sama. Chcę Wam pokazać kilka psiaków, które zamieściłam dzięki Kanzaj na stronie. Dzieci Selvy Okruszek Kruszynka Chudziutka, młoda Wiórka reszta jest na www.ostrow.schronisko.net Quote
OlimpiaK Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Dziewczyny potrzebuję suczki ok. 8-10 letniej. Chodzi o to żeby była starsza i spokojna. Domek u babci mojej wetki, więc dobry. :razz: Kandydatki potrzebne na wczoraj. ;) Quote
Maćka Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 [quote name='OlimpiaK']Dziewczyny potrzebuję suczki ok. 8-10 letniej. Chodzi o to żeby była starsza i spokojna. Domek u babci mojej wetki, więc dobry. :razz: Kandydatki potrzebne na wczoraj. ;) W wątku yorkowatych jest spokojna suczka yoreczka, 10 letnia szukają dla nie własnie starszej Pani bo właścicielka zmarła. Quote
Kanzaj Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 [quote name='OlimpiaK']Dziewczyny potrzebuję suczki ok. 8-10 letniej. Chodzi o to żeby była starsza i spokojna. Domek u babci mojej wetki, więc dobry. :razz: Kandydatki potrzebne na wczoraj. ;) Jaka wielkość??? Quote
esperanza Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 Pajda Transport możliwy prawdopodobnie nawet dziś, bo do schroniska ma pojechać osoba, która chce wziąć na dt mieszańca amstaffa. Wczoraj do adopcji poszedł Pinio. Quote
gdgt Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 [quote name='OlimpiaK']Dziewczyny potrzebuję suczki ok. 8-10 letniej. Chodzi o to żeby była starsza i spokojna. Domek u babci mojej wetki, więc dobry. :razz: Kandydatki potrzebne na wczoraj. ;) fifi u beam jest młoda, ale jest baaaardzo spokojna i zgodna. Quote
esperanza Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 Już nie 150, a ponad 200 psów mieszka w schronisku w Ostrowi, a opiekuje się nimi tylko jeden pracownik... Quote
Wilejkaros Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Ciotki, jest to dosyć przerażające, kwestia (niedo)karmienia też trochę mnie poraża... 200 psów to przecież tłum w Ostrowii. W przyszły weekend mam jeszcze zjazd, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem (tfu, tfu, nie chciałabym wykrakać poprawek), to do końca lutego weekendy mam wolne. Chciałabym w k=jedną sobotę pojechać do schronu, szukam towarzystwa... Czy mamy jeszcze coś do zawiezienia czy Kanzaj zabrała wszystko? Quote
OlimpiaK Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 gdgt, piesek ma być dla starszej panie więc nie może być młody raczej (lepiej żeby właściciel przeżył psa niż pies właściciela :shake:), ale zapytam w środę. ;) Wtedy też dam więcej info. Quote
LittleMy Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 hej, ktore psy oglosic w gazecie wyborczej najpilniej ? na przyklad jaki dac kontakt do szczeniakow? jakies 3-4 co tydzien moge dawac ogloszenia.. Quote
esperanza Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 LittleMy ogłoś proszę Dodusia, Kropkę, Fifi (najlepiej obie :razz:) Ja też postaram się jakieś psiaki ogłosić. Dam znać jeszcze które, by się nie powtórzyły. Co do maluchów, może jeszcze się coś wyjaśni. Oprócz szczeniąt Selvy jest jeszcze chyba 9 maluchów bez matek. Zdjęcia ma Fela. W schronisku jest pies bez łapki, po wypadku. Dużo psów ma problemy z wypróżnianiem. Na resztę wieści musimy poczekać, aż Fela tutaj zajrzy. Quote
Fela Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Olimpia, nasza Kropeczka jest psem idealnym dla starszej pani. Była przez starszą panią wychowywana. Spokojna, malutka. (szukamy dla niej własnie domu u starszej osoby). Zawsze niestety może sie zdarzyć, że pies przeżyje własciciela, adopcja psa to musi być niejako rodzinna decyzja. Quote
Fela Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 :-( W schronisku jest bardzo dużo psów, wiele potrzebuje naszej pilnej pomocy. Wybieram się tam w najbliższym tygodniu (wezmę dzień wolny w pracy), czy jest ktoś chętny do towarzystwa? Uprzedzam jednak, że będzie to wyprawa na cały dzień (wczoraj byłam zaledwie 2 godziny). Wczoraj do Warszawy przyjechały dwie sunie: amstafowate dziecko (ok. pół roku) i roczna dziewczyna troszkę stafik, troszkę dog - kościotrup. Obydwie są w DT u Krysi, która wczoraj była ze mną w schronisku. (Zdjęcia zamieszczeczę, jak mi włączą prąd, bo bateria w labku mi pada). Potrzebna pilna pomoc w znalezieniu domów, Krysia wtedy weźmie do siebie kolejne biedy. Quote
esperanza Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 Czekamy na zdjęcia. Mam troszkę czasu (poza dniem jutrzejszym) i mogę spróbować ruszyć troszkę adopcje. Szczególnie czekam na zdjęcia psa bez łapki i małego kudłacza. Quote
Wilejkaros Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 U mnie w tygodniu na razie wyjazd odpada. Może w czasie ferii będę miała luźniej. Czy pies bez łapki potrzebuje specjalnej pomocy lekarskiej? Quote
gdgt Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 ciotki, może ogłośmy zbiórkę wysuszonego (niespleśniałego rzecz jasna) chleba. Czy nagotowanie 50-litrowego gara i zawiezienie go do ostrowii ma waszym zdaniem sens? mogłabym się podjąć takiego karkołomnego zadania, jeśli uda mi się taki gar pożyczyć. to zawsze kropla w morzu potrzeb, ale może uratuje komuś życie... p.s. czy ktoś namawiał Klaudynę na szczeniaczki? Quote
Fela Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Dwie dziewczyny, które wczoraj Krysia zabrała do siebie do domu. Pilnie potrzebne domy, wtedy następne zwierzaki będą miały szansę. Przeraźliwie chuda Lara. Spokojna niezwykle, zrównoważona. Ma około roku. Wygląda jak mniejsza wersja doga I Heksunia, młodziutka, ma z pół roku. Jest bardziej energiczna, wiadomo - dziecko. Ale łagodna i przyjacielska. To prawie mstaffka. Czarna ze ślicznym krawatem białym. Też chudzielec, ale nie aż taki straszny. Obydwie dziewczynki są nauczone czystości. Bardzo ładnie tolerują siebie na wzajem i zapewne inne zwierzęta także. Quote
Fela Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 :placz:Jeden z psów, które moim zdaniem najpilniej potrzebują pomocy. Maleńki Fistaszek (bo to taki orzeszek). Nie widac tego na zdjęciu - on jest PRZERAŹLIWIE CHUDY!!! W schronisku od niedawna, w międzyczasie pojechał podobno do Siedlec do adopcji, ale wrócił następnego dnia :shake:. Zostawiony sam bardzo płacze. W schronisku rozpacza straszliwie Ma jakiś problem z oczami. Wygląda to jak bielmo. Na szczęście widzi raczej dobrze (w każdym razie reaguje na rękę, wodzi oczami). Sierść ma w stanie potwornym. Cały w kołtunach. Ale najgorsza jest ta chudość. On jest wręcz kostyczny. Tak jak pisałam, chcę pojechać do scroniska w tygodniu, mogę go wziąć. Ale gdzie? :placz: Quote
Fela Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Gdgt, takie przedsięwzięcie to duży wysiełek, ale pomoc tak naprawdę niewielka. Bo 50 l żarcia to zaledwie jeden posiłek dla 1/4 schronu. A reszta?... Zresztą proble,m nie polega na tym, że brakuje jedzenia. Magazyn jest pełen suchej karmy, a wczoraj miski tez były pełne. Problem jest w tym, że psów jest dużo a rąk do pracy mało. Wydaje mi się, że o wiele więcej pomożemy ogłaszając, ogłaszając i jeszcze raz ogłaszając gdzie się da psy do adopcji - te największe sieroty. Zbierając kasę na zabieranie i leczenie. Ogłaszając te, które są w DT - żeby zwolnić miejsce dla kolejnych. A przede wszystkim powinniśmy regularnie odwiedzać schronisko, poznawać psy, robić zdjęcia... Dzięki temu, że Kanzaj była z siostrą dwa tygodnie temu, zrobiła zdjęcia, już po kilku dniach jedna z największych bid poszła do domu. Ufff... przepraszam za ten wykład, wracam do wklejania zdjęć Quote
Fela Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Ten piesek jest najprawdopodobniej po wypadku. Już dawno po wypadku. To psi inwalida. Nie ma oka... Ale nie ma też tylnej łapki (zarośnięty kikut). Nie jest młody... Siedzi z czterema innymi psami. Nie wiem, czy daje sobie radę :-( To z kolei szczeniak, strasznie spragniony czułości. Wygląda troche jak huski bez ogonka I jeszcze jeden szczeniak, uroczy :loveu: amstaffowaty, ale potwornie chudy (same kości) Quote
Fela Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Uroczy foksterierowaty, młody psiak. Bardzo tęskni za człowiekiem. Ogon, który "ucieka" z boksu, cały czas merda... Piękny, duży, rudy miś. Ludzie, którzy go dokarmiali, nazywali Wojtek. Chodził koło szpitala w Ostrowi. Sama łagodność, ludzi troszkę się boi. I kolejny, duży pies. Amstaffowaty znowu (ale dużo większy). Ma cięte uszy, cholera wie, co z nim robił poprzedni właściciel. W stosunku do ludzi jest niezwykle przyjacielski, bardzo łagodny. Pozwala zrobić ze sobą wszystko. Jednak w stosunku do innych psów może być agresywny. Nie wiadomo, jaki będzie jego los w schronisku. W najlepszym razie dożywocie w ciasnym boksie, w którym ledwo się może obrócić... Quote
Fela Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 To tylko kilka psów z całego mnóstwa takich, które bardzo potrzebują naszej pomocy. Tymczasem wszyscy jakby o nich zapomnieli, zapomnieli o tej naszej nieszczęsnej Ostrowi :-( Czy to dlatego, że zbyt dużo nieszczęścia w jednym miejscu przytłacza? Quote
OlimpiaK Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Fela, zapytam o kropeczkę w środę, bo wtedy będę się widziała z wetką. Mogłabyś napisać dlaczego poprzednia właścicielka nie może wziąć Kropki spowrotem do domu (może być na pw)? Quote
beka Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Fela, ja miałam zapytanie o owczarak z ostrowi, zadalam pytanie na wątku, potem zostalam skierowana do jednej zdziewczyn. Dalej cisza.... ponad miesiąc...... Przy takim tempie to raczej trudno z adopcjami... Jak bedziesz mogła, albo ktoś kto tam bedzie to proszę o zdjęcia psiaków w typie onków.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.