Fela Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 Ściema ma zdecydowanie adhd, zjada, co jej podleci pod pysk, zwłaszcza książki pasjami czytuje. Włazi na głowę oraz do łóżka. Wynosi z domu, co się da (i sprzedaje na wódkę). Nauczyła się chodzić po drabinie, nurkować oraz uprawiać inne sporty ekstremalne, np.: biegi za samochodem pańci, puszczanie latawców (pańcia w charakerze latwaca leci za Ściemką uwiązana na smyczy), polowanie na rowrzystów z nagonką (Rudolf jako nagonka) , tropienie padliny gdzie się da i pożeranie jej na czas, zgrywanie niewiniątka oraz inne równie ciekawe. A ponieważ Ściema ma duszę sportowca, bez uprawiania tych sportów jej życie niewątpliwie straciłoby sens. Quote
Fela Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 W trzech czwartych zjedzona przez Ściemę, ale resztki mego marnego bytu jeszcze się kołacą. Quote
malagos Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Zajrzyjcie tu! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76062 Zapraszam! Quote
Zmysł Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 PILNE :na prośbę Cioteczki Alpiny zamieszczam taką informację: Dogomaniacy z Warszawy pomóżcie mi w transporcie tej małej suni od Iwonki z Legionowa(ok20km od Warszawy) do Lublina ...:modla: http://www.dogomania.pl/forum/showth...24#post6391124 Jesli ktoś ma takie możliwości bardzo proszę o kontakt z Alpiną lub ze mną. Przewidziana możliwość zwrotu kosztów transportu. Quote
Zmysł Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Zmysł napisał(a):PILNE :na prośbę Cioteczki Alpiny zamieszczam taką informację: Dogomaniacy z Warszawy pomóżcie mi w transporcie tej małej suni od Iwonki z Legionowa(ok20km od Warszawy) do Lublina ...:modla: http://www.dogomania.pl/forum/showth...24#post6391124 Jesli ktoś ma takie możliwości bardzo proszę o kontakt z Alpiną lub ze mną. Przewidziana możliwość zwrotu kosztów transportu. Jeszcze raz ten link http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6391124#post6391124 Quote
KingaW Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Dziewczyny, zerknijcie, proszę na wątek Tiny, ja naprawdę nie wiem co mamy robić:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6421885#post6421885 Quote
lika Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Dzwoniłam do schroniska w sprawie odtworzenia książeczki zdrowia Gumisi. Przy okazji dowiedziałam się, że jest 7 malutkich szczeniaków (różnej płci), bez matki, którą zabił samochód. Maluszki zaczynają same jeść, Panowie karmią je mleczkiem i kupili im specjalne jedzenie. Może ktoś mógłby wziąć je na tymczas? Pilne! Quote
lika Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Pani Beata, u której mieszka Munia, zgodziła się przygarnąć jednego malucha. Może jeszcze ktoś się zlituje??? Quote
ronja Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 czyli zabierac szczeniaka dla niej?kurcze, to będziemy wiozły z 5 psów Quote
lika Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Tak, zabrać najbardziej potrzebujacego. A czemu aż 5 psów będziecie wiozły? Raczej 4 i pół, bo taki maluszek za całego psa się nie liczy. ;) Quote
KingaW Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 [SIZE="6"]UWAGA PILNE: Słuchajcie mam do zabrania deski z rozebranej boazerii. Przywiozła mi je kilka miesięcy temu Magdarynka z TZ Feli. Miały być dla stolarza, na budy, albo do zawiezienia do schronu. Stolarz powiedział, że bez sensu, takie deski na ch...j komu (tzn ten ch...j to już moja licencia poetica), bo taka rozebrana boazeria to jest naszpikowana drobnymi gwoździkami, takimi bez łebków, i strach to wrzucic pod piłę elektryczną bo tylko ją popsuje, a ręcznie to tego już nikt nie robi. W domu mam awanturę, że deski w garażu to niebezpieczne, że mama się zgodziła na tydzień, max 2 je przechować, ze mam sie z deskami w ten weekend zabierać. Fela się wypięła (chociaż wcześniej coś przebąkiwała, że je zabierze), ja już dwukrotnie je przekładałam, bo ta sterta się rozpada. Ciężkie to nie jest, ale długie iniewygodne! Nie ma siły. Nie miejcie mi za złe, ale zakładam na te deski osobny wątek i niech je zabiera kto chce! Quote
Wilejkaros Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 ja dzisiaj byłam w firmie gemsi'ego (On akurat na urlopie) i tam mnie pytano o małego szczeniaczka, ale chłopca Ile mogą mieć maluchy i za ile ewentualnie będą do oddania? Pytam bardzo mocno wstępnie i bez żadnych obietnic, ale postaram się zorientować co i jak. Quote
esperanza Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Jutro powinno być wiadomo. Wątek maluchów: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76154&page=3&highlight=matk%C4%99+zabi%C5%82 Quote
Fela Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 KingaW napisał(a):Fela się wypięła (chociaż wcześniej coś przebąkiwała, że je zabierze Fela nie jest w stanie wszystkim problemom zaradzić. :mad: Nie mogę zabrać tych desek, na plecy je wezmę? No i nie są mi potrzebne. Może jakiś inny transport się znajdzie, co? PS Kinga, nie krzycz tak. Ktoś gotów pomyśleć, że my tu sie nie psami, lecz wywożeniem desek zajmujemy. Quote
lika Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Wilejkaros napisał(a):ja dzisiaj byłam w firmie gemsi'ego (On akurat na urlopie) i tam mnie pytano o małego szczeniaczka, ale chłopca Ile mogą mieć maluchy i za ile ewentualnie będą do oddania? Pytam bardzo mocno wstępnie i bez żadnych obietnic, ale postaram się zorientować co i jak. Wilejkaros, o maluszkach wiemy tylko, że są, że jest ich 7 i że są różnej płci, zaczynają jeść samodzielnie (można mówić, że mają 4-5 tygodni). Nic więcej! Chłopaczek więc będzie, a zabrać najlepiej już. Dziewczyny pewnie jutro zdjęcia przywiozą. Quote
gdgt Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 W sprawie szczeniaków: rozumiem, że nie mogą wychodzić na dwór i trzymanie ich na przykład w jakimś kojcu w ogrodzie nie wchodzi w grę? Jak będzie wiadomo, jaką wielkość mogą osiągnąć, to zadzwonię do ludzi, którzy dzwonili do mnie w sprawie figi i chcieli szczeniaki, bo też tacy byli... Quote
KingaW Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Fela napisał(a):Fela nie jest w stanie wszystkim problemom zaradzić. :mad: Nie mogę zabrać tych desek, na plecy je wezmę? No i nie są mi potrzebne. Może jakiś inny transport się znajdzie, co? PS Kinga, nie krzycz tak. Ktoś gotów pomyśleć, że my tu sie nie psami, lecz wywożeniem desek zajmujemy. Fela, nie pouczaj. A przynajmniej nie mnie! Dobre rady i dziurę w d.... ma każdy...Deski przywiózł Twój Własny, Osobisty Chłop. Miałam więc nadzieję, że tym samym samochodem, którym je przywiózł do mnie do domu, przy odrobinie zachęty z Twojej strony, je zabierze i podrzuci do schroniska, czy też do Ciebie na działkę. Wcześniej mówiłaś, że je ode mnie zabierzesz.Przepraszam, że się nie domyśliłam, że zmieniłaś zdanie. Quote
KingaW Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Słuchajcie, mam wielką prośbę. Nie wiem ko dawał ogłoszenie do GW ale błagam, piszcie w ogłoszeniach prawdę.Nie chcę wyjść na niewdzięcznicę podłą, ale zaraz mnie szlag trafi. Dzwoni do mnie masa osób w sprawie Bergusia, wszystko fajnie, ale jak mówię, że pies jest po wypadku, to im się odechciewa adopcji. Tak samo w sprawie Shippa. Kto wpadł na pomysł, żeby pisać, że on ma 6 lat? On ma najmniej około 10 lat.Berguś jest po wypadku, możliwe, że do końca życia będzie kulał na przednia łapkę. Takie rzeczy trzeba pisać w ogłoszeniach, bo inaczej dzwonią różne typy nieporządane.Z góry przepraszam, jeśli kogoś tymi uwagami uraziłam. Quote
Magdarynka Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Kingo, rozmawiałyśmy wczoraj przez telefon i nic nie mówiłaś o tym, że deski mają natychmiast zniknąć. To ja dostałam te dechy od znajomej i to ja poprosiłam TZ Feli, żeby pomógł je przetransportować do Ciebie. Fela nie ma z tym nic wspólnego, więc nie wieszaj na niej psów. Gdy tylko dostanę pieniądze - najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu to wynajmę jakiś transport i zabiorę te deski. Przepraszam za kłopot i proszę, aby takie sprawy załatwiać na pw, czy telefonicznie, a nie na forum, gdzie najważniejsze są psy. Quote
Fela Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 KingaW napisał(a):Fela, nie pouczaj. A przynajmniej nie mnie! Dobre rady i dziurę w d.... ma każdy... Bez komentarza. Quote
KingaW Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Magda, sorry, ale nie jesteś modem, żeby mnie pouczać co powinno, a co nie powinno być na wątku. I nie bądź, takim samozwańczym adwokatem Feli, bo mnie szlag zaraz trafi. Niezależnie od tego kto i kiedy deski mi przywiózł, Fela powiedziałe, że je ode mnie weźmie.Reszta na pw. Quote
Magdarynka Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Oczywiście, nikt Cię nie będzie pouczał, bo przecież wiesz wszystko najlepiej... Nie mam ochoty sie kłócić. Wystaw te deski koło śmietnika i sprawa zamknięta. Quote
KingaW Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Koło jakiego śmietnika??? Gdzie???Jednorodzinny dom to nie blok, gdzie sobie można wystawiać byle chłam pod śmietnik. Za każdy śmieć, nawet jeden dodatkowy worek, zabrany z mojego domu muszę zapłacić.A sterta desek to nie siatka z makulaturą, ot tak sobie nie wezmę i nie podrzucę komuś. Zresztą, dlaczego, nie rozumiem, mam z tym zostać sama? Obydwie myślałyśmy, że się do czegos przydadzą, O.K., nie przydadzą sie, trudno, ale dlaczego mam sama się teraz głowić, targać itd. I jeszcze być niby tą złą, co to super-cenne deski chce wywalić. :-(Dosyć tematu deskowego. Wysłałam Ci maila, bo skrzynkę na Dogo masz zapchaną. I się tak nie nabzdyczaj, co również ja też czynię. ;-) Quote
gamoń Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 KingaW napisał(a):Fela, nie pouczaj. A przynajmniej nie mnie! Dobre rady i dziurę w d.... ma każdy...Deski przywiózł Twój Własny, Osobisty Chłop. Miałam więc nadzieję, że tym samym samochodem, którym je przywiózł do mnie do domu, przy odrobinie zachęty z Twojej strony, je zabierze i podrzuci do schroniska, czy też do Ciebie na działkę. Wcześniej mówiłaś, że je ode mnie zabierzesz.Przepraszam, że się nie domyśliłam, że zmieniłaś zdanie. Felu podziwiam Cie za ten spokój i kulture osobista . Ja bym odpaliła ,ze kapcie by spadły;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.