Wilejkaros Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 To teraz ja zapraszam na wątek małej, znalezionej sarenki. Może znacie jakąś fundację, która mogłaby pomóc? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73406 Quote
OlimpiaK Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Nie moge sie powstrzymac od jeszcze jednego jamniczego cytatu "Nie bladzi kto sadzi ze jamnik nim zadzi" :evil_lol: Strasznie sie ciesze ze wszystko tak ladnie sie uklada i psiaki domy znajduja.:multi: Quote
malagos Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Niunia (teraz Malinka) popjechała z Basią i jej TŻ do domku! Kochane suczydło na początku wizyty nowych państwa trochę sie boczyło, nawet powarkiwało (no bo jakś babka przyjechała i zaraz na ręce bierze, co za pomysł :diabloti: )...Ale przy obiedzie zaczęło psiątko sępić i u pańcia, i u pańci, wyszło na spacerek z pańciem, czyli wszystko ok. A gdy już była w samochodzie i patrzyła na mnie przez szybę, to się uśmiechała! :loveu: Szcześliwej drogi, Malinko, do nowego zycia! Basiu i Tadziu, niech Wam los wynagrodzi Wasze serce! Quote
basia0607 Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Właśnie wrócilismy do domu. Całą droge Malinka siedziala mi na kolanach ale tez próbowala ładować sie na kolana Tz-ta.Milka troche sie na nią boczy.Koty nie zorientowaly sie i kocur próbowal sie ocierac o Malinę. Troszke zjadła , zwiedza ogród,chodzi za nami ,merda ogonkiem. Milka przy niej wyglada jak foka a są rownieśniczkami,musze ją odchudzic. Mialina bardzo nam sie podoba ale nie wyobrażalismy sobie ,że to taka nedzota.Skóra i kosteczki z tym ,że charakter jamniczy. Dziekuje Malgosi ,Tomkowi za serce,pomoc i smaczny obiad /wzielam dokladke/ Jesteście kochani. Quote
LittleMy Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 zrobilam bazarek na psiaki z Ostrowii http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68997 a czy ktos dzwonil po ogloszeniach w wyborczej ? widzialam, ze sie ukazaly, w tym tygodniu tez moge dac jakies. Quote
KingaW Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Jakbyś byłą tak dobra i dała ogłoszenie Shippka.....Z moim tel. 501 231 521. Quote
malagos Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 No to Niunia (a właściwie schroniskowa Niagara) ma super domek u Basi0607!! suczynka już u nas miała objawy uczulenia, Basia też z nią była u lekarza - puchnie jej pyszczek i końcowe odcinki łapinek. Ale myślę, że taki śliczne, rasowe suczki moga pozwolić sobie na takie pańskie schorzenia, jak alergia :evil_lol: Dwie sprawy - gdzies zgubilam książeczkę zdrowia wystawioną w schronisku na Niagarę (w tym ferworze schroniskowym pewnie mi gdzieś wypadła? została w schronie?). Na jaki adres mam wysłać podpisaną umowę schroniskową? Quote
basia0607 Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Dzisiaj z Maliną przezylam horror.Poleciala za kotem w rzepak a pole zasiane jak okiem siegnąć ,końca nie widać , lasy.Goniłam za ruszajacymi sie dżbłami,zlapałam ,przynioslam do domu a to Milka.Z tych nerwow nie zauważyłam ,że to nie ta waga. Szukalo jej duzo ludzi.Akcja trwala ok. 40 min. Nie wierzylam ,że ją znajdziemy.Serce mi waliło jak oszalałe.Dopiero obce dziewczyny z górki zobaczyły gdzie sie rosliny ruszją i zaczely krzyczec. Tz tam pobiegl ,wolał ale ta nędzota nadal szukala kota.Oj juz dlugo nie puszcze jej ze smyczy. Stres mnie rozlożyl ,chyba z nerwów sobie poplaczę bo coś mnie bierze. Quote
KingaW Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Laski-ciotaski, jakiś czas temu odezwała się do mnie babeczka (w wieku mi nieznanym, ale pewnie taka między 25-35 lat), która by chciała podjąć z nami współpracę. Ma plac z budami w W-wie, może przechować czasem jakieś bidy, albo, jeśli wstawimy dodatkowei budy i zrobimy jakieś kojce, to nawet całkiem często, np. suńki posterylkowe. Luźno współpracuje z pewną fundacją prozwierzęcą, ale, jak sama twierdzi, nic w zamian nie dostaje. Oczywiście, nie chodzi jej o jakieś rzeczy materialne, ale np. o pomoc w ogłaszaniu psów, które są u niej. A ma w tej chwili kilka sztuk, wszystkie z jej pieniędzy posterylizowane (mówi, że ciacha co się jej pod oczy nawinie..., tak jak lubimy:razz: ). Twierdzi, że komputerowo jest średnio kumata, więc te ogłoszenie w necie to dla niej czarna magia, nie ma cyfrówki itd. B. sensowne wrażenie w rozmowie telefonicznej na mnie zrobiła. Ja będę jeszcze przez 2 tyg. mocno zajęta, a szkoda, żeby kontakt przepadł. Może któraś z Was ma ochotę na tel. do tej babeczki i jakieś podtrzymanie tego kontaktu? Ewentualne spotaknie i psów obfotografowanie? Powiedziała, że jak się pozbędzie tych "swoich" to mozemy jej podrzucać "nasze". Quote
KingaW Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 basia0607 napisał(a):Dzisiaj z Maliną przezylam horror.Poleciala za kotem w rzepak a pole zasiane jak okiem siegnąć ,końca nie widać , lasy.Goniłam za ruszajacymi sie dżbłami,zlapałam ,przynioslam do domu a to Milka.Z tych nerwow nie zauważyłam ,że to nie ta waga. Szukalo jej duzo ludzi.Akcja trwala ok. 40 min. Nie wierzylam ,że ją znajdziemy.Serce mi waliło jak oszalałe.Dopiero obce dziewczyny z górki zobaczyły gdzie sie rosliny ruszją i zaczely krzyczec. Tz tam pobiegl ,wolał ale ta nędzota nadal szukala kota.Oj juz dlugo nie puszcze jej ze smyczy. Stres mnie rozlożyl ,chyba z nerwów sobie poplaczę bo coś mnie bierze. Basiu, nie chcę być źle zrozumiana i się czepiać, ale.... No, myślałam, że przynajmniej dla nas wszystkich, tu na tym Forum, to jasne, że podstawowa zasada po adopcji psa to: adresówka bezwzględnie przyczepiona do obroży, oraz jakaś karencja (w przypadku mojego Brave'a też ze Schronu w Ostrowi było to ok. 3 miesięcy) zanim się psa spuści ze smyczy. Przecież, no sorry, ale Ty dla niej, póki co, jesteś całkiem obcą kobitą... Czyli, że niby skąd ona ma wiedzieć, że to akurat Ciebie ma się pilnować? To raz, a dwa, że z tych psów schroniskowych, zapewne spory procent, to psiaki, które komuś zaginęły, czyli, mozemy spokojnie założyć, ze co 3-4 z nich ma tendencje albo do samodzielnych wycieczek, labo np. łatwo się czymś płoszy... A od tego do tragedii tylko krok. Przepraszam, jeśli odbierasz to jako jakąś gadkę umoralniającą. Nadal jestem pełna podziwu, że okazałaś tej małej tyle serca. Buziaki dla Ciebie i Twoich Dziewczyn. Quote
malagos Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 malagos napisał(a):No to Niunia (a właściwie schroniskowa Niagara) ma super domek u Basi0607!! suczynka już u nas miała objawy uczulenia, Basia też z nią była u lekarza - puchnie jej pyszczek i końcowe odcinki łapinek. Ale myślę, że taki śliczne, rasowe suczki moga pozwolić sobie na takie pańskie schorzenia, jak alergia :evil_lol: Dwie sprawy - gdzies zgubilam książeczkę zdrowia wystawioną w schronisku na Niagarę (w tym ferworze schroniskowym pewnie mi gdzieś wypadła? została w schronie?). Na jaki adres mam wysłać podpisaną umowę schroniskową? Pomawiam pytanie zawarte w ostatnim zdaniu.... Quote
esperanza Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 Malagos możesz wysłać do mnie, adres prześlę na pw. W schronisku została tylko jedna suczka-szczeniak i jeszcze wczoraj mieszkała sama w zielonym budynku. (Bardzo boi się ludzi, dlatego wymaga socjalizacji) Czy ktoś mógłby ja przyjąć do siebie? Jest także szczeniak 3-tygodniowy, ale z matką. Do schroniska trafiła kilkuletnia bulterierka oraz rotweilerka. Wczoraj odbyła się kontrola weterynaryjna schroniska. Quote
gdgt Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 esperanza napisał(a): W schronisku została tylko jedna suczka-szczeniak i jeszcze wczoraj mieszkała sama w zielonym budynku. (Bardzo boi się ludzi, dlatego wymaga socjalizacji) A kto zaadoptował drugiego dzikusa? :crazyeye: esperanza napisał(a):Do schroniska trafiła kilkuletnia bulterierka oraz rotweilerka. zrobimy im wkrótce zdjęcia Quote
esperanza Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 Nie mam pojęcia, kto adoptował. Oby ktoś sensowny. Quote
KingaW Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Dziewczyny, a może tę bullkę i rottkę powinnyśmy ciachnąć? Nawet jakby je trzeba było odstawić potem do schronu. Quote
KingaW Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Powtarzam raz jeszcze, bo odzewu nie widzę:KingaW napisał(a):Laski-ciotaski, jakiś czas temu odezwała się do mnie babeczka (w wieku mi nieznanym, ale pewnie taka między 25-35 lat), która by chciała podjąć z nami współpracę. Ma plac z budami w W-wie, może przechować czasem jakieś bidy, albo, jeśli wstawimy dodatkowei budy i zrobimy jakieś kojce, to nawet całkiem często, np. suńki posterylkowe. Luźno współpracuje z pewną fundacją prozwierzęcą, ale, jak sama twierdzi, nic w zamian nie dostaje. Oczywiście, nie chodzi jej o jakieś rzeczy materialne, ale np. o pomoc w ogłaszaniu psów, które są u niej. A ma w tej chwili kilka sztuk, wszystkie z jej pieniędzy posterylizowane (mówi, że ciacha co się jej pod oczy nawinie..., tak jak lubimy:razz: ). Twierdzi, że komputerowo jest średnio kumata, więc te ogłoszenie w necie to dla niej czarna magia, nie ma cyfrówki itd. B. sensowne wrażenie w rozmowie telefonicznej na mnie zrobiła. Ja będę jeszcze przez 2 tyg. mocno zajęta, a szkoda, żeby kontakt przepadł. Może któraś z Was ma ochotę na tel. do tej babeczki i jakieś podtrzymanie tego kontaktu? Ewentualne spotaknie i psów obfotografowanie? Powiedziała, że jak się pozbędzie tych "swoich" to mozemy jej podrzucać "nasze". Quote
lika Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 KingaW napisał(a):Powtarzam raz jeszcze, bo odzewu nie widzę: Mogę pomóc w ich ogłaszaniu, ale ktoś inny musiałby zrobić zdjęcia, bo mi aparat padł. Może ta pani zgodziałby się wziąć Figę - nie trzeba byłoby jej odwozić do schroniska i Kapitana - można byłoby zacząć leczenie. Trzeba do niej koniecznie zadzwonić. Quote
KingaW Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Taaa. Ale ona powiedziała, że może wziąć dopiero jak jej pomożemy reozdać te już u niej będące psiaki. Podobno jakaś grupka małych suczek (chyba z jednego miotu). Młodych, nieduzych gabarytowo. Czyli, generalnie chodliwych.Tak czy siak, podeślę Ci pw z numerem, kontakt warto podtrzymać. Jak dasz radę do niej zadzwonić i chwilkę pogadać, to dobrze, jak nie, to trudno. Zadzownie do neij po przyjeździe. Będę mogła do niej podjechać z aparatem dopiero po 2 lipca. Może w zamian za przetrzymanie 'naszych' psiaków zaproponujemy jej sfinansowanie sterylek jakiś jej podopiecznych? Spytam Feli czy nie widzi przeszkód (jak ten koń w wielkiej partubickiej ;-)) Quote
lika Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Kinga, zadzwonię do niej i wybadam, jakie są szanse na tymczas dla Figi. Proszę zaglądajcie na ten wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6217685#post6217685 Ktoś wczoraj wyrzucił szczeniaka obok bazarku przy Hali Banacha. Trzeba małej (bo to suczka) znaleźć dom. Quote
doddy Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Jak będziecie mieć zdjęcia bullterrierki to dajcie znać. Istnieje taka możliwość, by bullkowi sunię od Was przejęli i zajęli się nią. Tylko zdjęcia potrzebne i opis charakteru, bo niestety bullki są często agresorki do ludzi i dlatego lądują na bruku... Quote
Magdarynka Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Z przykrością informuję, że nie będę mogła już tymczasowo przygarnąć żadnego psiaka i z radością informuję, że Bayo - Feluś zostaje z nami na zawsze :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.