ronja Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 a tu jeszcze fotki z wczoraj :Rose: dla Esperanzy, która wszystko pieknie przygotowała Quote
malagos Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Lara, a tak z innej beczki, czy u Ciebie w sklepie nie robiła ostatnio zakupów pani, która adoptowała Lilusię? Bo dziś mi opowiadała, ze w sklepie zoo mnie znają :razz: Quote
gdgt Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Malagos, jesteś po prostu znana w calej Warszawie... Czy któraś z dogociotek chciałaby/mogłaby zaopiekować się Kajtkiem w weekend majowy? Chodzi o dni 29 kwietnia - 4 maja (niedziela - piątek). Kajtek jest wesołym szczeniakiem, który zaczyna załatwiać się już w domu, poza tym je wszystko, i nie jest trudny w obsłudze. Wiem, że Jayo wzięła już Shippiego, ale może Malagos by mogła? Obiecuję, że go odbiorę! Quote
esperanza Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Wiosna to sezon nosówkowy. Nie mamy pewności, że maluchy nie zachorują. Czy ktoś mógłby wziąć do siebie któregoś malucha bez mamy? Quote
beam6 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 [quote name='gdgt']Kajtek jest wesołym szczeniakiem, który zaczyna załatwiać się już w domu, Duuuży sukces :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: !!! A poważnie - niestety nie mogę pomóc :shake: ( 1 maja wyjeżdżamy) Quote
KingaW Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 DT zwolniony po Tundrze jest potrzebny dla Pestki. Jej nowi Państwo mimo wielkiego nakładu pracy nie radzą sobie z nią.To jest sunia z potwornym lękiem separacyjnym - jak ich nie ma demoluje mieszkanie i wyje. Na działce zeżarła im rolety w oknach. A ci Państwo nie są w stanie zmienić trybu życia specjalnie dla psa. Mają działkę i jeżdżą na nią, zachowanie Pestki drastycznie pogorszyło się właśnie po weekendzie na działce.Państwo boją sie, że swoim zachowaniem nieświadomie tylko jeszcze utrwalają niewłaściwe zachowania suni... Jestem w rozpaczy... Wczoraj jeszcze była mowa o tym, że dadzą radę jeszcze trochę o małą powalczyc, ale dzisiaj odebrałam dramatyczny telefon, żeby sunię zabierać Quote
Igusia Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 to jakis pogrom:cool3: Wlasnie zadzwonila pani z DT i powiedziala by zabrac MisiaPysia 7 maja:-( powody takie same jak u Kingi Quote
gdgt Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Myślicie, że umieszczanie psów które demolują mieszkania na płatnych tymczasach to rozwiązanie? Quote
KingaW Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Nie, myślimy, że najlepiej wszystkie pousypiać, zwłoki spalić, a popiołem posypać grządki, żeby pomidory lepiej rosły! Quote
gdgt Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 KingaW napisał(a):Nie, myślimy, że najlepiej wszystkie pousypiać, zwłoki spalić, a popiołem posypać grządki, żeby pomidory lepiej rosły! tak właśnie myślałam :angryy: jeśli umieścimy psa demolanta na tymczasie, to za chwilę będziemy musiały go zabierać z powrotem, tak jak misia, który jedynie schwycił biegnącego przechodnia za nogawkę. Najsensowniejszym rozwiązaniem jest praca państwa, którzy zadoptowali psa z psim psychologiem. Pestka musi się nauczyć żyć ze swoim nowym państwem w nowym domu, a nie na tymczasie. Quote
KingaW Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Aga, na pewno bym na to nie wpadła. (Widziałaś mnie kilka razy: ślina cieknie kącikiem ust, IQ poniżej 20, chodzę do Roni na zajęcia dla niedorobionych garnki lepić.......;-))Nie mogę przecież ludzi zmusić do niczego. Nasłałam ich na Joaaa, mają pogadać, ale ludzie ci nie mają czasu na zajmowanie się psem w pełnym wymiarze godzin.Pestka jest psem absolutnie bezproblemowym, ale pod warunkiem, że ktoś z nią jest. Wiem nawet z czego wynikł problem: wszystko było coraz lepiej i lepiej, aż ci państwo pojechali z Pestką na działkę.Pies na działce, pozostawiony sam w nieznanym domu, oszalał. Zdemolowała wszystko.Ale co, mam powiedzieć ludziom, że mają nie jeździć na działkę przez najbliższe pół roku? Co gorsza po powrocie do W-wy Pestka nadal demoluje.Sądzę, że wyjścia są dwa: dłuuuga praca z psem, albo znalezienie domu, w którym jest więcej domowników i pies nie będzie zostawał sam na dłużej niż 2-4 godziny.Co do psiego psychologa, to bardzo proszę, jeśli kogoś znasz (oprócz Joaa), to daj mi namiar. Na wszelki wypadek. A nóż zmienią zdanie. Quote
esperanza Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 Gabinet Porad Behawioralnych ul.Broniewskiego 56 503-056-616 www.dobrypies.pl To namiary na Agnieszkę Nojszewską, była u nas na imprezie w Jadłodajni Filozoficznej. Quote
lika Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Jest dom dla kilkuletniej (raczej starszej) suczki, małej, długowłosej, chętnie czarnej. Ewentualnie może być kudłaty piesek. Dom w Nowym Dworze Mazowieckim. Pan, dla którego potrzebny psi towarzysz, jest bezdzietnym emerytem. Niedawno stracił swoją suczkę. Szuka podobnego do niej pieska. Sprawa jest pilna. Kto może się zająć tą adopcją? Quote
esperanza Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 Proponuję czarną, kudłatą Gumisię. Jest nieduża. Tylko, czy zostanie wysterylizowana, czy my mamy to wcześniej zrobić? Quote
lika Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Nie wiem, jak ze sterylizacją, ale przypuszczam, że my to powinnyśmy zrobić. Pan jest na emeryturze i może nie mieć pieniędzy na takie luksusy. Też myślałam o Gumisi, ale może też być Pirat albo Cypisek. A Gumisia jest w jakim wieku? Quote
OlimpiaK Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 A moze Munia lub jej synek jak juz bedzie mogl isc do adopcji? Quote
ronja Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 MiśPyś chyba spełnia kryteria - jest mały i czarny i na szybko potrzebuje domu Quote
lika Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Pan dzwonił do mnie z ogłoszenia w sprawie Muni, ale w trakcie rozmowy okazało się, że zapis w ogłoszeniu "szkam domu dla suczki kundelka wielkości yorka" zinterpretował w ten sposób, że suczka jest kudłata, jak yorki. Uzgodniliśmy więc, że poszukam mu innego psa. Muniek jest za mały (Pan jest emerytem i chce starszego psa). Misia nie widziałam na żywo, ale na zdjęciach wyglądał na krótkowłosego psa. A Pan chce kudłatego. Czy Cypisek znalazł już domek? Jeśli tak, to spróbuję jutro zaproponować Gumisię. Tylko z transportem kłopot. Czy ktoś zna wiek Gumisi? Quote
OlimpiaK Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 z Cypiskiem sprawa ostatecznie wiadoma bedzie jutro dopiero. Quote
OlimpiaK Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Pisalam juz w watku,ale i tu sie pochwale - Cypisek trafil dzisiaj do nowego domku! :loveu: Quote
gdgt Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Słuchajcie, powtarzam moja prośbę. Chodzi o zaopiekowanie się (już samodzielnym, 4 miesięcznym) szczeniakiem przez 5 dni. Czy nikt naprawde nie może mi pomóc? [quote name='gdgt'] Czy któraś z dogociotek chciałaby/mogłaby zaopiekować się Kajtkiem w weekend majowy? Chodzi o dni 29 kwietnia - 4 maja (niedziela - piątek). Kajtek jest wesołym szczeniakiem, który zaczyna załatwiać się już w domu, poza tym je wszystko, i nie jest trudny w obsłudze. Wiem, że Jayo wzięła już Shippiego, ale może Malagos by mogła? Obiecuję, że go odbiorę! Quote
Aggie Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 gdgt napisał(a):Słuchajcie, powtarzam moja prośbę. Chodzi o zaopiekowanie się (już samodzielnym, 4 miesięcznym) szczeniakiem przez 5 dni. Czy nikt naprawde nie może mi pomóc? przykro mi , ja tez nie - to taki okres, wszyscy wyjezdzają... moze hotelik? mam zapytac o miejsce? ale uprzedzam to jest ok 45 km od Wwy. Spytałabym jakbys chciała czy miejsce w domu dla malego by sie znalazlo? za opieke ręczę - miałam tam dwie, mam jedną sunie Quote
KingaW Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 gdgt - spytam mamę, ale raczej na 99,9% się nie zgodzi.A ja nie mam jeszcze podpisanego podania urlopowego na przyszły tydzień i nie wim czy w ogóle będę mieć.Ale spytam! Quote
lika Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 W schronisku przez ostatni tydzień zmniejszyła się liczba szczeniaków. Teraz jest ich 8 w budynku i 5 w kojcu. Reszta trafiła do adopcji. Szczeniaczki, które są z mamą w budynku jeszcze nie jedzą samodzielnie, ale rosną jak na drożdżach. Cała ósemka jest po prostu przesympatyczna. 16 kwietnia przyjechał do schroniska nowy pies. Jest agresywny w stosunku do człowieka. Zostały adoptowane Fanta i Delicja. Dzięki staraniom Feli, do domu tymczasowego pod Warszawą pojechał Szaman. Munia z maluszkiem przyjechali do domu tymczasowego na warszawskiej Ochocie. Do kliniki na ul. Tatarkiewicza trafiła na sterylizację Fala, a na SGGW malutki piesek po wypadku samochodowym. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.