OlimpiaK Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Dziewczyny ropo, nie robo-macicze. Podczas operacji ropomacicza wycina sie wszystko tak jak przy sterylce z tym dodatkowym ryzykiem,ze ropa zgromadzona w macicy przy nieuwadze moze wylac sie do wnetrza organizmu,a to zwiastuje na bank zapalenie otrzewnej (w 70-80% oznacza to smierc). To taka jakby o wiele bardziej skomplikowana sterylka. ;) Quote
Maćka Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 [quote name='OlimpiaK']Dziewczyny ropo, nie robo-macicze. Podczas operacji ropomacicza wycina sie wszystko tak jak przy sterylce z tym dodatkowym ryzykiem,ze ropa zgromadzona w macicy przy nieuwadze moze wylac sie do wnetrza organizmu,a to zwiastuje na bank zapalenie otrzewnej (w 70-80% oznacza to smierc). To taka jakby o wiele bardziej skomplikowana sterylka. ;) A niekiedy jest to niestety ostateczność :( Sunia którą jako piewszą wyadoptowałam miała taką sterylkę bo leki nie pomagały, ale miała robioną sterylkę przez jakiegoś psiego ginekologa i wszystko poszło gładko, niestety sunia nie zdążyła mieć nawet pierwszej cieszki i już ropo ja złapało. Quote
Aurinko Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Witam, niezręcznie jest mi włączać się do rozmowy:oops:, ale dzisiaj się odważyłam. Piszę. Czytam to forum od jakiegoś czasu. Czasami ze łzami w oczach, czasami z uśmiechem. Jestem pod wrażeniem, chylę czoła przed zaradnością i wielkim sercem osób tu piszących. Mam cztery psy. Dwa kupione, dwa znalezione i odratowane. Więcej nie dam rady wziąć pod swoją opiekę, ale mogę pomagać "zaocznie", a konkretnie - finansowo. Jeśli potrzebne będzie wsparcie finansowe dla konkretnego psa, chętnie przyślę niezbędną kwotę. Proszę tylko o znak. Mówi się dużo ostatnio o adopcjach psów. Ta forma pomocy psiakom bardzo mi odpowiada. Proszę o pomoc. Przesyłam pozdrowienia :) Quote
ronja Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Aurinko, dziękujemy Ci za zainteresowanie i chęć pomocy. Dla nas każda złotówka jest na wagę złota. Pozdrawiamy Ciebie i zapraszamy do wspólnych dyskusji:p Quote
Aurinko Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Dziękuję za powitanie na forum. W poniedziałek wyślę pierwszą ratę na adres, a raczej na konto schroniska w Ostrowii Maz. (na sterylizację) Pozwolę sobie tylko powtórzyć, że byłabym szczęśliwa, jeśli mogłabym dodatkowo pomagać konkretnemu psiakowi będącemu w potrzebie. Czy macie już opracowane jakieś zasady pomocy? Czy to tylko spontaniczne akcje ? Pozdrowienia :) Quote
malagos Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Oooooo, ja też sie cieszę, ze tu zagladasz, Aurinko, bo znajome okolice Kurpie! :loveu: A stad mało mamy wolontariuszy..... Quote
KingaW Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Halo, ktoś ma aktulany tel. do Owieczki? Ten zaczynający sie od 511 czy ten od 507 jest dobry? Czy może jeszcze jakis całkiem inny? Quote
KingaW Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 [quote name='Aurinko']Dziękuję za powitanie na forum. W poniedziałek wyślę pierwszą ratę na adres, a raczej na konto schroniska w Ostrowii Maz. (na sterylizację) Pozwolę sobie tylko powtórzyć, że byłabym szczęśliwa, jeśli mogłabym dodatkowo pomagać konkretnemu psiakowi będącemu w potrzebie. Czy macie już opracowane jakieś zasady pomocy? Czy to tylko spontaniczne akcje ? Pozdrowienia :) Dzięki Aurinko. :loveu: Większość osób skupionych przy wątku ostrowskim pomaga już od kilku, lub kilkunastu miesięcy. A niektóre Panie nawet dłużej. Aby móc sprawniej pomagać psiakom (głownie tym ze schroniska w Ostrowi Mazowieckiej) i innym potrzebującym czworonogom, które nam się pod ręce nawiną, założyłyśmy (a właściwie Fela założyła) stowarzyszenie o tyleż wdzięcznej, co i dużo mówiącej nazwie NICZYJE. (www.niczyje.org) Wpłat na rzecz naszych podopiecznych można dokonywać na konto Stowarzyszenia (numer w moim podpisie), chyba, że jest to słynny 1% podatku - ponieważ nie mamy jeszcze statusu OPP zaprzyjaźniona fundacja użyczyła nam na tą okolicznosć konta (możesz o tym przeczytać na naszej stronce: www.niczyje.org bądź na jednym z naszych wątków: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=41246&page=2). Konkretnego psiaka do "zaopiekowanie" możesz sama wypatrzeć, albo na naszych wątkach, albo na stronie schroniska (www.ostrow.schronisko.net). Jak zapewne już wiesz, staramy się leczyć chore psy, szczepić te jeszcze zdrowe, sterylizować suczki ze schroniska (np. mamy w tej chwili w W-wie 3 panienki przywiezione na sterylki). No i oczywiscie szukać domów tym najbardziej potrzebującym... Jeśli będziesz chciała wpłacić na jakiś konkretny cel (np. sterylki czy leczenie), albo na konkretnego psa, to wpisz poprostu w tytule przelewu na co Twoje pieniądze mają być przeznaczone, a "Twoje życzenie będzie dla nas rozkazem"...:lol: O wirtulanych adopcjach przeczytasz na naszych stronach, zarówno tej stowarzyszeniowej, jak i tej schroniskowej. Jeśli przeczytałaś to Wszystko, to jeszcze raz wielkie dzięki, tym razem za wytrwałość. ;) Quote
Aurinko Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Droga Kingo :) dziękuję serdecznie, że tak szybko się do mnie odezwalaś. Kocham zwierzaki, więc to naturalne, że chcę im pomagać. Ze względu na stan mojego zdrowia nie mogę być osobą czynną w tym względzie. Muszę, niestety "wyręczać" się innymi. Celowo nie zajrzałam na waszą stronę internetową, bo kosztowało by mnie to zbyt dużo zdrowia. Próbowałam kiedyś wędrować po internecie po kocich i psich stronach. Nerwy mi nie wtrzymały. Nie dałam rady. Dlatego potrzebuję przewodnika w tej pomocy. Dziwne, prawda? Zdaję sobie z tego sprawę, ale inaczej nie mogę. Proszę o kontakt, kiedy Stowarzyszenie będzie potrzebowało szczególnej pomocy. Kierowca z mojej własnej firmy mógłby czasami przewieźć psa i jego opiekuna lub pomóc przy przewozie czegoś tam, dla psów na przykład. No nie wiem, życie pokaże. Ja tylko potrzebuję sygnału do działania, sama nie dam rady się zorientować w potrzebach (nie "czytam" psich stron w internecie). Mogę kupić miski dla psiaków lub obroże, może jakieś zabawki. Oczywiście comiesięczna wplata na konto Stowarzyszenia jest już postanowiona. Przesyłam moc pozdrowień :) Quote
beam6 Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 [quote name='Aurinko'] Celowo nie zajrzałam na waszą stronę internetową, bo kosztowało by mnie to zbyt dużo zdrowia. Próbowałam kiedyś wędrować po internecie po kocich i psich stronach. Nerwy mi nie wtrzymały. Nie dałam rady. Aurinko - jak ja Cię dobrze rozumiem :loveu: Staram się pomóc w miarę swoich możliwości ale jednego napewno nie zrobię nigdy - nie pojadę do schroniska w Ostrowii (ani do żadnego innego!). Byłoby to ponad moje siły i odporność psychiczną. Witamy Cie bardzo serdecznie i dziękujemy za deklarację pomocy. Obserwuj nasze wątki (nie są takie straszne - naprawdę :razz:) a napewno Kogoś sobie wypatrzysz a jeśli nie to my na 100% będziemy pamiętać o Twojej chęci pomocy :evil_lol: Quote
Fela Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 [quote name='KingaW']Aby móc sprawniej pomagać psiakom (głownie tym ze schroniska w Ostrowi Mazowieckiej) i innym potrzebującym czworonogom, które nam się pod ręce nawiną, założyłyśmy (a właściwie Fela założyła) stowarzyszenie o tyleż wdzięcznej, co i dużo mówiącej nazwie NICZYJE. (www.niczyje.org) Ja protestuję. Sama Fela nic by nie dała rady założyć (no dobra, majtki i noge na nogę - mimo zaawansowanego wieku - jeszcze zakładam sama :cool3: ). Nieśmiało zauważam, że na początku, dawno, dawno temu (dwa lata stuknie niedługo) była Esperanza. Witaj Aurinko - czy jesteś z TEJ Poręby? Tej, gdzie pieką najpyszniejsze na świecie rogaliki z serem? P Quote
Maćka Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Fela napisał(a): Witaj Aurinko - czy jesteś z TEJ Poręby? Tej, gdzie pieką najpyszniejsze na świecie rogaliki z serem? P Echh te Twoje rogaliki :evil_lol: Fela ma fioła na punkcie tych rogalików a ja muszę potwierdzić, że są pyszne :razz: Quote
Aurinko Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Moje Drogie, Maćka:) i Felu:) jakże się cieszę, że spotkałam w sieci kogoś, kto zna Porębę nad Bugiem. Ba, zna rogaliki z serem - najlepsze na świecie.:multi: Nie kupowanie tych rogalików było moim największym wyzwaniem w czasie walki o kilkogramy. Poddałam się i teraz regularnie je podjadam. Spacery po lesie z moimi psami okazały się bardziej skutecznie i ... niestresujące. Kiedy pisałam o tym, że nie zamierzam nigdy odwiedzać schroniska, któremu chcę pomagać, bałam się okropnie, że zostanę opatrznie zrozumiana. Dziękuję za wsparcie. Wiem, że dzięki waszej pomocy wypracuję inny system pomocy naszym czworonożnym milusińskim. Mogę na przykład zrobić budę, a nawet dwie. To znaczy zlecić ich zrobienie mojemu pracownikowi; mogę czasami użyczyć swojego małego samochodu dostawczego, aby bezpiecznie przewieźć podopiecznego. Jutro wpłacę pierwszą ratę na sterylizację suczek z naszego ostrowskiego schroniska. Czekam na dalsze wskazówki. Żałuję tylko, że na stronę "niczyje" trafiłam tak niedawno. Ale po co się ma internetowe przyjaciółki ;) Przesyłam pozdrowienia:bye: Quote
Aurinko Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Beam6 :) dziękuję za ciepłe powitanie. Tak dobrze poczułam się na tym forum. I po co były te całe nerwy i niepewność? Pozdrowienia raz jeszcze Quote
beam6 Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 [quote name='Aurinko'] Tak dobrze poczułam się na tym forum. Lepiej późno niż wcale :diabloti: Quote
Maćka Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Ja raz jadłam te rogaliczki gdy z Felą jechałam do schroniska, były pyszne :razz: A żeby jeździć do schroniska trzeba być naprawdę hmm odpornym ? nie to niewłaściwe słowa, ale trzeba potem znieśc widok tych psiaków. Zwykle jakiś zawsze zapadnie komuś szczególnie w serducho i kaplica. Quote
beam6 Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 No właśnie - to na tym polega. Wszystkich nie zabiorę i co, mam spokojnie zostawić większość ? Wolę tego ( po prostu) nie widzieć. Wiem, że to jest, swojego rodzaju, tchórzostwo ale......... nie mogę i już :oops: Quote
Wilejkaros Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 A to już wszystko jasne! Jak szukałyśmy przewodnika, żeby do schroniska trafić i zabrac Lukę (zwaną wampirzycą z Wawra), to akurat żadna nie mogła ruszyć z nami. A teraz się wydało... Hmmm... Wiecie co, Dziewczyny? Ja wam się wcale nie dziwię... Byłam parenaście razy w schronie w Józefowie k. Legionowa i raz w Ostrowii i czasami mi się śni. to wszystko. Nie można zapomnieć. Aczkolwiek, gdyby coś gdzieś kiedyś, to można uda mi się pokonać te łzy w oczach i spróbować być tam jeszcze raz. Quote
Wilejkaros Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 A tak poważnie całkiem: podziwiam jeżdżące tam regularnie! PS. Witaj Aurinko! Skąd wy wiecie o tych rogalikach i skąd je macie przede wszystkim?:cool3: Quote
beam6 Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Oj Wilejkaros nie czytasz wątku uważnie! One je mają z Poręby ( nad Bugiem of course!) Quote
ara Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Jeszcze pojechać i zabrać ze sobą (nawet nie koniecznie do siebie) chociaż jednego psiaka , to pół biedy... Quote
OlimpiaK Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 To ja jakas nienormalna chyba jestem,bo mnie to nie rusza. Znaczy sie, nie w takim sensie jak Was - mnie po takich akcjach (bylam wolontariuszem w schronisku) rosna skrzydla do dzialania, szukania domow itp. Quote
Fela Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Olimpia, w takim razie kiedy się wybieramy? Quote
Wilejkaros Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Oj, ciotko Beam, właśnie czytam i mnie zastanawia jak One w Porębie te rogaliki znalazły. I skąd się ciotki w Porębie znalazły? Ja w każdym razie zamawiam sobie jednego, jak ktoś będzie kiedyś w tych okolicach. ;) Quote
beam6 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Wilejkaros napisał(a):jak One w Porębie te rogaliki znalazły. I skąd się ciotki w Porębie znalazły? Skąd się znalazły w Porębie to nie wiem ale jak znalazły rogaliki wiem :evil_lol: - po zapachu (puściły psy tropiące i znalazły :lol: ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.