Igusia Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Lara napisał(a): To co jedzie ktos w niedziele z Panstwem? Tylko kurcze w niedziele tam nikogo nie ma... juz zapomnialam, jak robilusmy z niedzielnymi wizytami? :razz: A nie moga w sobote, pojechali by za naszym autkiem.. Wyruszamy o 8.00 z pod Rotundy Quote
*Gajowa* Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 A moze ci Państwo z Pyr wzieliby Teklę ? Quote
Witokret Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Tak tak Teklunię :lol: Ona jak będzie jedynym psiakiem to pewnie sama słodycz będzie :loveu: PS Gajowa jeszcze w tym tygodniu robimy przelew :oops: Quote
Fela Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 To jaki przedział wiekowy ma być odpowiedni? Hmmm... skoro to starsi państwo, to podlotek, który zazwyczaj jest bardzo energiczny, może nie być najlepszy. No i jakiś optymalny model? Nie jamnikowaty, tak? Quote
AśkaK Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 To może mała rocia by im się spodobała?:cool3: KanaR, kciuki za Twój egzamin :thumbs: Quote
AśkaK Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Nie no, Larka, pewnie ża tak! Nikt nie naciska, tak sobie tylko marzymy...;) To właśnie najlepiej, że wezmą psiaka prosto ze schronu. Oby jak najwięcej takich adopcji. Quote
Maćka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Mała rocia przecież będzie dużym psem więc dla starszych ludzi nie jest odpowiednim kandydatem. Myślę, że tacy ludzie lubią takie średniej wielkości "puchacze". Ja w niedzielę nie mogę znowu jechać niestety, moja cała rodzina jest chora i naprawde dziwię sie że mój tz nie marudzi na jutrzejszy wyjazd :) Kanar będziemy jak już pisałam w 4 babeczki :) Jak się uda to może z Felą w miedzyczasie podskoczę zobaczyć jak sie miewa Sabar, ale to jak Fela będzie mogla się wyrwać bo też bidulka ma swoje sprawy do załatwienia ( Igusia zatem jest możliwość że na chwilkę Was zostawie w schronie, ale to jutro dogadamy się co i jak bo to wcale nie jest pewne). Słuchajcie tak się zastanawiam, czy przypadkiem tym ludzion z Pyr nie odpowiadałby ten spaniel od małżeństwa których pogoniła Fela ?? Jest ładny i zadbany, a przecież obiecaliśmy pomoc w szukaniu domów, no chyba że te psy już mają domy ?? Quote
Magdarynka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Może trochę głupie pytanie... Czy wiecie chociaż mniej więcej, o której będziecie wracać jutro ze schronu? Quote
Maćka Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 W schronisku nie jest tragicznie, ale jest brudno, Janusz sie zalil. Wczoraj go nie bylo w schronisku i myslal ze choc troche wczoraj uprzatneli, ale nie, bylo duzo kup, bardzo duzo kup. Psy w "smierdzielu" nie wygladaja zle, jeden jest z brzydkimi oczetami, ale bardzo zestresowany i nie chcialam go juz lapac. Szczeniaki odrobaczone, wydaje mi sie o ile psow nie pomylilam ale chyba Filipinka ( lub podobna do niej) tak ?? Ma szczeniaka suczke, sliczna bezowa dopiero co otworzyla patrzalki. Doszedl jeden sczeniak tez suczka, malenstwo ktore nie radzi sobie z sucha karma, chcialam sprobowac podrzucic korejs matce, ale zadna nie chciala jej zaakceptowac, wiec dostala samo mieso do jedzenia. Moim zdaniem trzy szczeniaki sa w tej chwili mozliwe juz do zabrania do domu tymczasowego, te laciate bardzo sliczne i puchate. Szczeniaki Skarpety moim zdaniem nie sa dzikie i nie bedzie z nimi problemu, suczka moze troszke wystaraszona, pies natomiast nie przejawial zadnych negatywnych odczuc. Psiak ktory zostal przyjety na zyczenie Feli jest mlodziutkim onkowatym psiakiem, latwym do wychowania ale trzeba dla niego super domek gdzie bedzie duzo serca i wyrozumialosci bo zastraszony troszke ( nie gorzej od Grasa ). Mopcia, kochana sunia w takim samym stanie jak w/w szczeniak, tez duzo serca i milosci i bedzie oki. Sznaucerowaty z nowych boksow jest troszke zasmarkany, ale nie tak strasznie. Wrocila jedna onkowata, wlasciciel ja zwrocil bo wyla, jemu to nie preszkadzalo bo jak powiedzial niebawem pewnie by sie przyzwyczaila, ale sasiadow mial na karku i wzial na jej miejsce Skarpete ( dziewczyny wiedza ze Pan jakis sensowny i Skarpeta bedzie maila u niego dobrze). Dwa psiaki luzem biegajace, dwa onkowate dokladnie, nie za bardzo za soba przepadaja, chyba juz mialy nie jedna sprzeczke bo oba kuleja na lapy, nie maja jednak zadnych krwiakow na tyle na ile sobie pozwolily obejzec, male zadrasniecia i napewno lekkie obrzeki ktore niebawem przejda. Jedna sunia ma cos z boku, ladna czarna luzem biegajaca, cos jakby jej sie ropa czy woda zebrala podskornie (taki wolek jak po poadniu kroplowki podskornie). Rudy sredniej wielkosci pies biegajacy luzem ma chyba jakis stan zapalny oczu, przemylysmy mu te oczy woda, zakropilysmy i zaaplikowalysmy odrobinke masci, odrazu lepiej to wygladalo, poprosilam o codzienna pielegnacje tych oczu, nosek tez cos nie teges, ale na moj gust to nie nosowkowe, nos wyglada jakby dostal po nim klami lub zaczepil o siatke bo byla skorupka ze sladami krwi, bolal go to wiem na 100% bo piszczal przy przemywaniu. Jeden czarny pies z wybiegu byl przemyty rivanolem bo ucho ma pokaleczone pewnie tez byla jakas scysja. Przybyla tez sliczna mikroskopija sunia, czarna i pocieszna. No to chyba taki pierwszy rzut informacji, skrobne tez o Nesce w jej watku ( zrobila niezla niespodzianke w domu) a wieczorkiem jak troszke odsapne beda fotki. Quote
Maćka Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Ładna amstaffka, strasznie zabiedzona, wyciagniete bardzo sutki i zebra mozna liczyc. Wesola i przyjacielska, dogaduje sie z innymi psami. Szczeniaki dla ktorych uwazam, ze powinno sie juz szukac domow tymczasowych, potem podrosna i znowu bedzie problem z domami itd. Quote
Maćka Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Dzieci Skarpety: Nowy szczeniak, suczka: Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Dora i jej uszy. (Janusz jej przemywa chitopanem) Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Nad dziadkiem latały muchy, okazało sie, że to też ucho poranione - Maćka przemyła Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 ten psiak jest z tyłu kwarantanny - oczy w strasznym stanie, nochal czysty - nie wiem czy to nie nosówa:shake: Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Ten, też tył kwarantanny, nochal w gilach Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Dziadek sznaucerowaty w nowych bokasach - nochal w gilach Quote
Maćka Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Wydaje mi się że to Filipinka z maleństwem: Zwrócona sunia: Bardzo smutny i chudy psiak ( wydaje mi sie ze sunia) w śmierdziuchu: Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 te sliczne psiaczki są też z tyłu kwarantanny - strasznie płacze jeden z nich Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 ten też z tyłu kwarantanny z kolegą równie slicznym - dostali ode mnie domowego jedzonka i witaminki Quote
Maćka Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Mopcia - jak widac na fotkach, lekko zagilona: Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 kolejny płaczący (strasznie jest tego słuchac, aż się serce rozdziera:placz: ) - to kolega Mikruska z przodu kwarantanny Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 ta sunia sliczna, biega luzem, ogonek jej nie ustaje w radosnym machaniu na widok człowieka Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 [quote name='Maćka']Mopcia - jak widac na fotkach, lekko zagilona: Mopcia?ja gilów nie widziałam, podobny do Mopci dziadek sznaucerowaty był w gilach:cool1: Quote
ronja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 jest też na wybiegu suczek sliczne maleństwo w typie Mirulki, założe jej wątek, bo może usmiechnie sie do niej los... nazwałysmy ją roboczo Mini Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.