Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

Posted

mi też..


w info pilnych: POSZUKUJĘ MIEJSCA DLA 2 HASZCZAKÓW ZE SCHRONU W OSTROWI.

Byłam tam wczoraj z wizytą. Psiaków jest dużo, dużo też ubyło od mojej ostatniej wizyty.
Nie ma Assana, Bydrysa, Pawełka.

W garażu nadal siedzi wspaniały pies Bryś, w boksie nadal przepiękny i nieogolony duży szary kudłacz.
Domu nadal nie ma Kirys - który jest superowy, Kefir i Bielutek - który nadal jest dziki jak cholera.

Odszedł Krakers.

Są też piękne nowe psy i zagubione psy.....min. 2 haszczaki, z którego jeden wymaga zabrania, dużo małych suczek.

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

Przepraszam mam oytanie - co stało się ze stroną schroniska prowadzoną przez wolontariuszy?

http://www.schronisko.net/schroniska-wojewodztwo-7-strona-0.html

znikneła...tyle pracy poszło ....

Co się stało?!!! Jakie problemy techniczne? Inne pod domeną net działają....

"Z powodu chwilowych problemów technicznych nie działa prowadzona przez nas strona schroniska w Ostrowi Mazowieckiej. Wkrótce zostanie ponownie uruchomiona. Przepraszamy i dziękujemy za wyrozumiałość."

Posted

Idusiek:
1. strona ostrow.schronisko.net już działa, choć jeszcze nie wszystko jest ok.
2. problemy techniczne związane z przenoszeniem całego projektu na inny serwer
3. żadna ze stron prowadzonych w ramach projektu schronisko.net nie działała w ostatnich dniach, proszę, nie wprowadzaj w błąd

Posted

Kolejne suczki przyjechały na sterylizację na SGGW. Dwie duże, owczarkowate, trzy bardzo malutkie.
Jesli nie znajdą domów tymczasowych (lub stałych) w ciągu tego tygodnia, wrócą do schroniska - te już na pewno.
Nie mam niestety zdjęć. Może ktoś by chciał podjechać do spzitala sggw, zrobić zdjęcia i je zamieścić?

Posted

koosiek napisał(a):
Jadę z psami dzisiaj/jutro do lecznicy obok SGGW, mogę podskoczyć zrobić zdjęcia :)


O, zrób, może te maleńkie będą miały wziecie?...........

Posted

a ja dziś miałam przyjemną niespodziankę i myślała, że będzie tylko przyjemnie...Ale niech będzie na poprawę choć trochę...

Niemalże codzień przejeżdżam koło nich ale dopiero teraz ich spotkałam
Agusia- zołzusia bez zmian. Chciała mnie zjeść, choć do kolana nawet mysiałaby wziąć podskok;) A Stefek jest poczciwina. Czyli bez zmian. Tylko zaćma już Stefka dopada...i wiek generalnie. Ale wszystkim psiakom powinno się tak pięknie trafiać:)






Posted

Ciotki (i wujki), na SGGW są cały czas suczki, które przyjechały na sterylizację. Jak się okazało, jedna z nich już wcześniej była sterylizowana, najwyraźniej domowa. Tym bardziej, że przerażona tym, co się z nią dzieje, taka biedna...
Niestety, za cztery dni muszą wrócić do schroniska. A tam przepadną wśród 500 innych psów. Tu były zaopiekowane, zadbane, miały spacery, głaskanie, studenci i technicy sprawili, że z przestraszonych, oszołomionych zwierzaków stały się przyjaznymi, kontaktowymi, naprawdę fajnymi psami!

A teraz powrót :-((( Wyobraźcie sobie, co będą czuły, gdy znów trafią do schroniskowych boksów. Już raz to przeżyły. I teraz znowu. Bez spacerów, w potwornym upale, nie zawsze z wodą, z karmą w postaci odpadów z rojami much. Szanse, że ktoś je tam wtedy wypatrzy, pogłaszcze, adoptuje są prawie żadne. A jeśli nawet adoptuje to na łańcuch, bo przecież miejsce psa na łańcuchu jest.

One jeszcze nie wiedzą, że mają wracać. Ale gwarantuję Wam, że nie chcielibyście widzieć ich oczu, kiedy w klatkach będą ładowane na schroniskowy samochód.
Dlatego BŁAGGAM W ICH IMIENIU: pomóżcie je poogłaszać! Poszukać dla nich domów tymczasowych. Bo serca im pękną :-(

Zaraz po kolei będę wrzucać ich zdjęcia i małe opisy.
Proszę.

Posted

Fanta, ta która musiała mieć kiedyś dom. Nieśmiała, przestraszona, nie wie, co się z nią dzieje. Teraz, na spacerach, kiedy ma kontakt z człowiekiem, powoli się ośmiela. Myślę, że gdyby znalazła sie w domu, okazałoby się, że to domowa suczka.
Jest bardzo wrażliwa i delikatna Spora, wielkości drobnego owczarka. Zero agresji. W największym stresie nawet jej nie przyjdzie do głowy, żeby pokazać zęby. Ma nie więcej niż 2 lata. Wyobraźcie sobie, co będzie czuła, jak wróci do schroniska. (Wbije się w kont śmierdziela i nikt jej nie zauważy, aż zdechnie.)


Posted

Pepsi - kolejna przestraszona sunia, ale to jest maleństwo.
Była wciśnięta w kąt klatki. Nie patrzyła, udawała, ze jej nie ma, chciała się schować za wszelką cenę, ale nie było w tej klatce wszelkiej ceny. Ani niczego innego, za czym mogłaby się ukryć.
Po kilku minutach kucania przy niej, niuniania i cmokania, jej ogon zupełnie sam, niezależnie od psa zaczął stukać o podłogę. Najpierw powoli: pu, puk, puk, potem coraz szybciej i mocniej: bum, bum, bum.
Przekonała się już, że nic jej nie grozi, merda zawsze, kiedy ktoś przechodzi obok, cieszy się najbardziej, gdy wychodzi na spacerek. Jest samą delikatnością i wrażliwością, kiedy trzeba, zagląda w oczy, kiedy wydaje jej się, że będzie przeszkadzać - stara się zniknąć z pola widzenia. Jest młoda: między rok a dwa. Wielkości kota, może trochę większa, ale niewiele.
Powrót do schroniska to będzie dla niej kolejne, gigantyczne przeżycie. I tam już pewnie zostanie, bo jak coś jest przestraszone, to już szans nie ma żadnych.



Posted

Młodzież absolutna, ma najwyżej rok, a może i mniej. Na początku taka trochę nieogarnięta była i przestraszona, chowała się za swoją koleżanką Ajsti i u niej szukała wsparcia. Ale się ośmieliła, cieszy się ze spacerów, gada do człowieka, podskakuje i pląsa z radości, kiedy jest na zewnątrz. Wącha kwiatki i całą sobą mówi: kocham życie, trawę, słońce, ludzi - wszystko. Tylko nie schronisko. Wróci tam za 4 dni. Jest malutka, do połowy łydki.



Posted

Wspomniana Ajsti. Trochę jamnikowata, nieduża. Cały czas uśmiechnięta. Rozmerdana, zaradna, rezolutna, kontaktowa. Przedsiębiorcza i opiekuńcza w stosunku do młodszej koleżanki. Nikomu krzywdy nie zrobi. Ma pewnie ze trzy lata. Dostała na imię Ajsti - zdecydowanie jest to ajsti brzoskiwiniowa ;-)



Posted

I wreszcie Kola. Owczarkowata suczka w średnim wieku (ok. 4 lata). Niezwykle ujmująca! Podaje łapy, raz lewą raz prawą - bez względu na okoliczności, nawet jak się trochę boi. Strasznie ufna. Wygląda na mądre zwierzę, które wie, jak zachowac się w rozmaitych okolicznościach, potrafi dostosować się do sytuacji - co wg niektórych jest wyznacznikiem inteligencji. Średniej wielkości, nie musi mieszkać w domu, byle miała regularny kontakt z człowiekiem. Podejrzewam, że idalna do dzieci, dogaduje się z innymi sukami bez problemów





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...