ronja Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 KingaW napisał(a):RONJA, może to by był dobry kandydat na nową gwiazdę Twojego bannerka? Cio??? On jest taki milasty... Ja nie chcę, żeby wracał do schro.... :shake: Młody jest, kochany i śliczny... Nie może tam wrócić!!!:bigcry: RONJA! Co? Bo Ty to umiesz tak po czarodziejsku... domki znajdować...:lol: to ja do Felka z żarciem pojadę w srodę. Bardzo bym chciała, żeby dom znalazł, ale wiesz Kingus, ja nie wiem jak to jest, ale psiny same mi do głowy wchodzą, może jak odwiedzę Felcia to coś ruszy... Ja teraz mysle o Malwince, może to nie jest miłość jak Sombrunia, ale chciałabym jej pomóc, dlatego proszę Kochaną Ciocię Felę o zdjęcia. I kto bedzie jechał w najbliżeszym czasie do schronu, to ja bardzo chetnie się zabiorę... Magdarynko, może mogłabyś zrobić bannerek Felka????:cool1: Quote
ronja Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Lara napisał(a): 2. wiesc zla o Pikolince - cala zdrowa i wspaniala... zerwala sie wlascicielca razem ze smycza i pognala do jakiegos psa... slad po niej zaginal :-( Nie ma jej od tygodnia albo dluzej (jakos czas mi szybko umyka). Apele w radio, ogloszenia, wszeslkie poszukiwania nie daly nic... kamien w wode. Wlascicielka przypuszcza, ze ktos sie sunia zaopiekowal bo byla WSPANIALA! Dramat ogromny... Ja mam chyba ostatnio pecha - co sie dotkne do jakiejs adopcji to albo nosowka, albo zaginiecie albo zwrot... :-( :-( :-( A Piki mi piekielnie szkoda! :placz: Taka miala wspaniala wlascicielke... eh.... rany:-(:-( :-( :-( :-( :-( Quote
Magdarynka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 O kurczaki... A gdzie Pikolinka mieszkała? Może jakieś plakaty porozwieszamy? Trzeba szukać kruszyny... Quote
ronja Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Lara napisał(a):Ja mam chyba ostatnio pecha - co sie dotkne do jakiejs adopcji to albo nosowka, albo zaginiecie albo zwrot... :-( :-( :-( .... Lara, nie mów tak, nie pisz tak, nie myśl tak Quote
Magdarynka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Ronja, zrobię. Lara, nie przesadzaj, domek Werci Ty znalazłaś i jest dobrze :) (brakuje mi troszkę tej małej łobuzicy :loveu: ) Quote
Magdarynka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Lara... Nie każdy jest jasnowidzem. Ważne, że Wercia jest już szczęśliwa, a co było wcześniej puszczamy w niepamięć. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi... Myślałam, że Pikolinka jest w Warszawie... a skoro w Opolu, to rzeczywiście klapa... Chyba, zeby... poszukać dogomaniaków z Opola i poprosić o pomoc... Quote
esperanza Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 Ronja zmień tytuł wątku Pikolinki i wpisz apel do Opolan. Wątek jest tu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2057513#post2057513 Ta historia nie może się tak smutno skończyć. Quote
Magdarynka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Bannerek: link do bannerka: http://magdarynka.sitm.pl/dogomania/felek.jpg Quote
Magdarynka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Esperanzo, czy masz kontakt do Klaudyny? Chcialabym maluchy wystawić, bo zostało im chyba tylko 10 dni tymczasówki... Czy do kogoś innego podać kontakt? Quote
esperanza Posted August 21, 2006 Author Posted August 21, 2006 Magdarynko własnie dostałam linka od Klaudyny. Zrobila maluchom aukcję. Zobaczcie jak pięknie się psiaki prezentują: http://www.allegro.pl/item122408400_szczeniaki_ze_schroniska_szukaja_domkow.html Quote
_KanaR_ Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Super zdjęciówki :D miejmy nadzieję, że szybko znajdą nowy domek :D Jeśli takie foty kogoś nie ruszą to nie wiem co miałoby na człowieka zadziałać :D Trochę pozytywnych wiadomości przydałoby się po stracie Misia. Quote
monika-j Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Klaudyna to prawdziwa artystka, albo jej Pan..........takie foty!!!!!nic dodać nic ująć!!!! Quote
Witokret Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Uff... przebrnęłam... ale bidaków nam przybyło :shake: Misiaczku ['] Dziewczyny - mam pytanko odnośnie lodówki - czy ta Kingowa ;) nadaje się do naprawy i czy bierzemy się za to, czy mamy rozpocząć poszukiwania czegoś taniego i niedużego na allegro ? Akcja smyczkowa "rozpętała" się na całego :razz: - naszymi ostrowskimi smyczkami zainteresowali się z Mojego Psa i chcą nas dalej rozreklamować :multi: Chciałybyśmy żeby w schronie nie zabrakło szczepionki dla żadnego psiaka i żeby były one cały czas na miejscu i pod ręką, ale bez sprawnej lodówki nie da rady :shake: Quote
KingaW Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Jeśli mowa o mojej, a nie Larowej lodówce, to są u mnie 2: mała i normalna.Sprawdzę jak i czy działają i co moja Mutter na to...Postaram się sprawdzić dzisiaj z wieczornika.Mała to Polar (była w przyczepie zamiast szafki) ma jakieś 15-17 lat, ale była mało używana. Duża to Mińsk (bodajże), po mojej Ś.P. Babci (też psiarze, żeby nie było, jak jej raz nasza sunia uciekła to się Babcia chciała z okna rzucać, a mieszkała na VIII p.), używana normalnie dzień po dniu ale od jakiś 5 lat już nie, ale ma mankament...Mianowicie jest w moim wieku.... :-) Quote
Witokret Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Tak tak o tę "Kingową" lodówkę mi chodziło ;) no proszę lodówek do wyboru do koloru ;) Chyba lepsza byłaby mała lodówka - zawsze to mniejszy problem z transportem. W takim razie czekamy na wieści jak się w/w mają i wtedy zobaczymy, czy jakaś naprawa, czy szukamy czegoś nowego :lol: Quote
Milady Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 SŁUCHAJCIE, A CO DZIEJE SIĘ Z DZIADKIEM I BABCIĄ? Czy Babcia pozwala choć troszkę się do siebie zbliżyć? A czy Dziadek jeszcze jest w schronisku? Kojarzycie go jeszcze? Quote
esperanza Posted August 21, 2006 Author Posted August 21, 2006 Babcia ma się całkiem nieźle, chociaż badania, czy wszystko jest ok zapewne by sie przydały. Powarkuje sobie, ale na parówki Feli chętnie przychodzi. Którego dziadka masz na myśli? Jeśli tego mixa wyżelka to jest ok, poza zmianami skórnymi, co przypisywałabym uczuleniu na wielkie ilości pcheł, które miał do tej pory. Oczywiście mogę się mylić i to choroba skory jest, albo efekt innych problemów zdrowotnych. Przemywałam mu to i spryskiwałam preparatem na gojenie, ale niewiele pomogło ( zbyt rzadko jest to wykonywane) Quote
Fela Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Tak ku pokrzepieniu serc: Kastorek jeszcze w schronisku, dzień przed odjechaniem do domu i ze swoją Panią Quote
monika-j Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Wczoraj wyprałam lisy....mają sie świetnmie:multi: Powoli zaczyna im odrastać futerko a teraz to się taklie milutkie zrobiło, ze miło pogłaskać:lol: Są wyjatkowo mądre i posłuszne. Jutro obiecuje przekazać Wam ich zdjęcia z prośba o pomoc w szukaniu im Pana.... Ludzie zabierzcie je ode mnie!!!!! :mad: bo juz mam 8 zwierzaków w domu, przestałam malować paznokcie bo mi czasu nie starcza:placz: A ja meża nowego musze szukać:lol: Quote
_KanaR_ Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 A ja mam pytanie z innej beczki :D Czytałem na ostrowskim forum o ewentualnej organizacji imprezy charytatywnej :) gdzie to miałoby być?? :D Quote
Ulaa Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Wtrącę się - czy Liski mają iśc do adopcji razem czy mogą oddzielnie bo już zapomniałam Quote
KingaW Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Osobno! Bo mała to sekutnica i braciszka podgryza.A chłopczyk jest super! Ona też, tylko taka bardziej rozrabiara. Quote
monika-j Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Ulaa , a co masz moze chetnego na komplet????? Quote
Ulaa Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Raczej na chłopaczka by coś było, ale na razie żadnych konkretów. Quote
KingaW Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Chłopaczek jest BOSKI!I nie ma choroby lokomocyjnej!Tylko w 'debeściaste' ręce! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.