Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

Posted

W oczekiwaniu na zdjęcia Felka przedstawiam Wam Pannę Migotkę. To dziecko Malwinki (wcześniej wklejałam jej zdjęcia, wychydzonej i biednej małej suńki). Jest jedynaczką, powoli uczy się sama jeść, ale jeszcze nie bardzo umie a mama już się nią wcale nie interesuje :(



  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

Felek cudny i mam nadzieję, że z łapą będzie dobrze...
A Panna Migotka prześliczna :loveu:
Może na Allegro ją wystawić?
A to psie dziecko jest jeszcze w schronie, czy już na tymczasówce?

Posted

Maleńka ciągle w schronie, w zielonej budce (mamy nadzieję, że nic się dziecku nie stało). Nibyprzy mamie, ale mama od niej ucieka, a małe się gramoli. Byc może uda się zabrać ją do domku tymczasowego do Klaudyny (która dziś "dostała" jedno skarpeciątko i chce jeszcze więcej maluchów).
Myślę, że jak trafi do klaudyny, to ona samam jej zrobi aukcję (jak poprzedniemu maleństwu) ze swoimi namiarami. Ale maluchów do wystawienia mamy 11, Magdarynko, może któregoś z tych smerfów?

(więcej zdjęć powkładam na wątku szczeniaczkowym oraz będę wysyłać zainteresowanym wystawieniem na aukcję ;))
Smerfy małe suni onkowatej. Jest ich pięć, jedna dziewczynka, reszta chłopcy.







A mama taka:

Posted

Magdarynko, mała Migotkowa została w schronie.:-( Cholewa, jakbym wiedziała, że matka ją odstawiła to bym tą kruszynkę zabrała. Pytałam, czy mama się nią opiekuje i pracownik powiedział że tak, że siedzą sobie razem pod tą budą i matka jej pilnuje tam. Przy nas faktycznie nosa nie wyściubiła, małej pilnowała. Wzięlam więc tego maluszka starszego, bez mamy są te szczeniorki, a jeszcze nieporadne, więc je najwcześniej trzeba chyba wyciągnąć. Kurcze, szkoda malutkiej...

A mi teraz nic nie działa, foty się nie ładują, ostatniego posta pisalam 20 min i poleciał w powietrze:diabloti: , idę się pucować i psac.Znaczy spać.;) :p Jutro o innych pieskach. Ciao!

Posted

O, ja też mam zdjęcia wszystkich maluchów, też na szczeniaczkowy wstawię.
Klaudyna powiedziała, że zrobi aukcję dla swojego bobasa i dla reszty jego rodzeństwa, jakąś żewną historię chce tym maluchom wymyślić i razem je "reklamować".
No uciekam, papa!

Posted

Jeśli jakieś Ostrowskie psiaki trzeba wystawić na aukcjach to tradycyjnie poproszę opisik, kontakt i ewentualnie fotki, jeśli nie ma na forum, to powystawiam. No problem :)

Posted

Asia, dzięki!Postaram się podjechać do lecznicy z żarełkiem dla Felka-Brysia w weekend (tylko pojęcia nie mam w czym mam zawozić taką tonę jedzenia, chyba jakić gar muszę skombinować). Jakoś nam tak po drodze umknęło, a pies faktycznie bardzo przystojny, tyle, że zaniedbany. Może (chociaż wiem, że był plan żeby odwozić do schro) jak tylko będą znane rokowania poreklamować go troszku....

Posted

Witam wszystkich po przerwie urlopowej :multi:

Niestety nie miałam dostepu do kompa i jestem sporo w tyle
więc jak strzele jakiegoś babola :eviltong: to proszę nie krzyczeć
bo jeszcze tak do końca nie wiem co i jak ;)

Dla ogólnych wiadomości to nikt do mnie nie dzwonił w sprawie adopcji
psiaków a dodzwonic sie do mnie można było :roll: w każdej chwili
mimo mojego pobytu za gramanicą :evil_lol:

A teraz miłe pozdrowienia od naszego schroniskowego dzikuska
nie wiem czy pamietacie takiego Tytuska i jego brata ...?

Tak sie strasznie bałem...
A teraz niczego sie nie boję :evil_lol:


I taki przystojniak teraz jestem :razz:

Posted

Wczoraj niestety padłam, nie wkleiłam innych zdjęć.
Wieczorem je powysyłam (komu? komu?)

A teraz w sprawie filmu i innych atrakcji.
Jutro ok. 10 przyjedzie do schroniska ktoś z Ostrowskiej Telewizji Kablowej. Nakręci zdjęcia w schronisku. Chciałabym, żeby z tego wyszedł jakiś ciekawy materiał - taki dla nas, który możnaby pokazywać na naszych imprezach. Być może Kasztelanka pociągnęłaby dalej tę sprawę (dokręci zdjęcia w sobotę za tydzień i wykorzysta jutrzejszy materiał)
Zależało mi, żeby to było jutro, bo jutro Macka jedzie z panią, ktra ma zabrać Misia satruszka. Sami wiecie, że to nie jest typowa adopcja.

Bardzo dobrze by było, gdyby na miejscu była też jakaś wolontariuszka lub wolontariusz bardziej medialny od ciotki Felki (do kamery to ja już z pewnością się nie nadaję, kto widział na żywo, ten wie :eviltong:).

Kto może? Nie będzie wywiadów, po prostu trzeba pokazać, że tam jesteśmy!

Posted

na naszym forum napisał KanaR że będzie jutro z zoną... może oni tłum zrobią. do tego Maćka z panią, no i ciocia Fela oczywiście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Ronja, KanaR będzie, ale on drugi raz będzie w schro, a jak bedzie trzeba powiedzieć 2 zdania o tym, co robimy? Jedna biedna Maćka tylko?

(jak, z wiadom,ych względów, odpadam)

Posted

Pojąć nie mogę tego diabełka chichoczącego... Co on Ronja robi w Twoim poście???Nie zapominajcie, że kamera kilogramów dodaje...To bym dopiero była urodziwa! Urodziwa na cały ekran...

Posted

Dziewczyny nie bedzie mnie jutro :shake: Wlasnie dostalam wiadomosc telefoniczna, ze Pani jednak nie bedzie mogla jutro jechac, troche mi to moje sprawy skaplikowalo, ale trudno, Pani pasuje niedziele, ale mi niedziela nie pasuje :shake: Albo w tygodniu, nad tygodniem to ja sie bede musiala zastanowic :roll:
Przeoraszam, Pani nie zrezygnowala z Misia, poprostu cos jej wypadlo.

Posted

O Q.....a!Bosz... A jak on tam nie dozipie przyszłego tygodnia?Moze ktś inny by mógł pojechać z Pania w niedzielę? Czy Pani miała własnym autem jechać, czy na stopa z Tobą?

Posted

Wlasnym samochodem, przeciez nie wiozlybysmy Miska z powrotem na plecach. ja jeszcze nie wiem jak z ta niedziele, jest male swiateko ze byc moze pojade, ale to male swiatelko wiec nie obiecuje.

Posted

Buuu, to nie tylko nie będzie adopcji na filmie, nawet nie będzie jednej wolontariuszki...

A tak poza wszystkim: niezależnie od tego, czy trzeba będzie gadać do kamery, czy nie, trzeba będzie pogadać z operatorem, co i jak ma kręcić.
Właśnie wychodzi na to, że i ja nie będe mogła być jutro w schronisku. :shake:

No co, kurcze, mnie też czasem może coś wypaść :-(

Posted

Ale co mi po tym ze mnie zawiezie jezeli tej Pani nie bedzie w domu ?? Przeciez przetrzymac Misia u mnie tez nie moge, pierwsze to Gras, drugie to, ze ja mieszkam na 4 pietrze bez windy. Dzisiaj jeszcze sie dogadam z ta pania, moze cos wymyslimy.

Posted

Uwaga, jeśli udałoby się załatwić na jutro rano transport w jedna stronę (z Warszawy do Ostrowi, powrót autobusem PKS, jeżdżą często i są klimatyzowane), czy byłby ktoś chętny, żeby pojechać do schroniska? zupełnie niezależnie od adopcji Misia. Zdjęcia porobić, psy zobaczyć, pogadać z filmowcami. No i zabrać dwa szczeniory do Klaudyny (maleństwa w pudełku moga jechać).

Ludki kochane, ja sama nie mogę :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...