Jump to content
Dogomania

OSTRÓW MAZOWIECKA- ok.400 psów!Prosimy o pomoc w adopcjach!zdj.-str.1517


Recommended Posts

  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

Witam,
Wiedze ze juz omawiacie ten weekend czyli 19-20 sierpnia, hm ja bede mogla w przyszly weekend, czyli 26-27, jeśli Wam to nie sprawi kłopotu.
Mialam sie skantaktowac z "Fela"-Ela

pozdrawiam Kasztelanka

Posted

Ja myslalam o weekendzie 26-27 sierpnia, hm :( ale zrobcie też zdjęcia bo je wkomponuje w film, jeśli macie aparaty z mozliwością filmu to możecie zrobić krotkie filmiki. A w przyszłym weekend to już ogólnie nakręce schronisko. Nawet jeśli mialabym jechać sama tylko musielibyście mi dać plan gdzie to sronisko jest i jak tam dojechac.

Posted

Ja mam aparat olympus c-720 uz, z mozliwoscia filmow, ale wiadomo jaka to jakosc :roll: Zrobie fotki ile sie da w najwyzszej rozdzielczosci, choc pewnie bedziemy krotko na miejscu.

Posted

KingaW napisał(a):
Maćko, ale w którą???Bo nam z W-wy do Ostrowi to na ch.... taki transport porzebny...

Hahaha! Nie wiem czy śmiać się czy pałą bić!:diabloti: Czy Ty droga kobieto KingoW naprawdę sądzisz, że ja bym transport proponowała z Warszawy... do Ostrowi???!:crazyeye: :megagrin: To rzeczywiście na ch... taki transport by był.:shake:
Sprawa jeszcze nie rozstrzygnięta, samochód nie nasz, TZ będzie robić za kierowcę, nie ma go w domu i ja jeszcze nic nie wiem czy możemy jutro jechać. Jak się dowiem, to smsa natychmiast ślę którejś, bo sama już nie zdążę jutro załatwić miejsca na Tatarku czy gdziekolwiek, więc jak Ty KingaW możesz to na biegu załatwić to z Tobą będę w kontakcie. Uff...:p
Przepraszam że nie odebrałam, ale to jest właśnie jedna z własności mojej zdezelowanej komóry, że nie dzwoni kiedy...ktoś dzwoni.:roll: Najbezpieczniej zawsze jest smyrnąć do mnie smsa, prędzej czy później odczytam.Lub na domowy dzwonić, jak jestem to odbiorę.:p

Ronja, a jeśli ja nie będę mieć na jutro auta to Ty możesz jechać jutro swoim i ja z Tobą?:cool3:

Posted

Hihi, ronja, to tak jak u nas - gdy mieliśmy auto, przejechałam się nim...raz.:lol: Jeden raz!:diabloti: Bo też kiepsko jeżdżę. Ale jak mam jeździć lepiej, skoro nie praktykuję?:watpliwy: :wallbash:

A jutro jednak się uda!:p Jedziemy! Ekipa ja+TZ, TZ kieruje, ja doglądam psiaka. KingaW już zaklepała miejsce na Tatarku.
Jakieś prośby, nakazy, zakazy to proszę szybko!:p Zajrzę tu na wątek jeszcze jutro przed wyjazdem do schro, czyli ok 9 rano. Jakby co, to piszcie na smsa jeśli coś trzeba w schronisku zrobić, zapytać, zapisac, podać jakiemuś psu leki itp. W ewidencji nic nie będę uzupełniać bo teraz nie łapię się w psiakach, tyle nowych.

Posted

Ok zrob fotki, zobaczymy jaka bedzie jakosc, moze tak, zle nie bedzie.
Ja namawiam kolege na ten wyjazd na 26-27 sierpnia bo ma kamere cyfrowa ja niestety mam analogowa wiec tez jakosc moze byc nie najlepsza. jesli on nie pojedzie trudno bedzie trzeba krecic kamera analogowa :)))
Fotki sie przydadza :)

Pozdrawiam
Kasztelanka


Maćka napisał(a):
Ja mam aparat olympus c-720 uz, z mozliwoscia filmow, ale wiadomo jaka to jakosc :roll: Zrobie fotki ile sie da w najwyzszej rozdzielczosci, choc pewnie bedziemy krotko na miejscu.

Posted

Kasztelanka napisał(a):
Ok zrob fotki, zobaczymy jaka bedzie jakosc, moze tak, zle nie bedzie.
Ja namawiam kolege na ten wyjazd na 26-27 sierpnia bo ma kamere cyfrowa ja niestety mam analogowa wiec tez jakosc moze byc nie najlepsza. jesli on nie pojedzie trudno bedzie trzeba krecic kamera analogowa :)))
Fotki sie przydadza :)

Pozdrawiam
Kasztelanka




Znaczy sie zdjecia wychodza bardzo ladne, ale filmy to jednak bardzo krotkie i kiepskie, aparat to jednak nie kamera a kamery nie mam :shake:

Posted

Maćka napisał(a):
Znaczy sie zdjecia wychodza bardzo ladne, ale filmy to jednak bardzo krotkie i kiepskie, aparat to jednak nie kamera a kamery nie mam :shake:


Ok, zrob fotki i zrob jakies ciekawe ujecia filmowe mimo wszystko, zobaczymy co z tego wyjdzie :)

a ja juz kamere mam wiec nakrece pomimo analogu , ale dopiero w nastepny weekend :)
To milego, ja juz zmykam lulu , wiec dobranoc

Pozdrawiam
Kasztelanka

Posted

gdgt napisał(a):
właśnie dotarłam, ale widzę że moja pomoc nie potrzebna. Rezerwowo mogłabym jechać w piątek, jeśli Aśce się nie uda...

Dzięki!!!!!!!!!

Posted

AśkaK napisał(a):
Hahaha! Nie wiem czy śmiać się czy pałą bić!:diabloti: Czy Ty droga kobieto KingoW naprawdę sądzisz, że ja bym transport proponowała z Warszawy... do Ostrowi???!:crazyeye: :megagrin: To rzeczywiście na ch... taki transport by był.:shake: >
</p>
Aśka (wiem, że teraz robisz za 'Erkę', ale może przeczytasz jak wrócisz...), pałą nie bij!!! Ja nie w tym sensie.... Nie myślałam, że Ty proponujesz transport do Ostrowi, wiedząc o Rudym z wnykami w łapie, tylko myślałam, że tylko wiemy, że jedziesz i że może chcemy Ci wcisnąć, tak 'zaocznie' niewiedząc czy masz wolną miejscówkę i w którą stronę możesz taką wolną miejscówkę oferować... Jasne? Chyba nie.... bo jakoś tak napisałam, że ledwo sama rozumiem... ;-)

Posted

A teraz chciałam tylko króciutko...Wczoraj wieczorem zadzwoniłam na Tatarkiewicza (dla stałych 'bywalców' - odebrał ten Pan Wet z wąsem) i spytałam czy Asia może z tym kulaskiem biednym podjechać...Uprzedziłam lojalnie, że jest wielki (do klatki nie wejdzie), a Pan Wet, że bedziemy go ratować i najwyżej będzie 'luzem'.... No nie miło? Nie było tego takiego proszenia się, nie musiałam skomleć. No niby normalne. Ale i tak byłam pozytywnie zaskoczona.

Posted

KingaW, miło i to baaardzo!
Co by nie mówić, jednak na nich (w sensie na lecznicę na Tatarkiewicza) można zawsze liczyć. Myślę, że łapę Felkowi naprawią dobrze. Bo łapa jest bardzo biedna.
Mam nadzieję, że Aśka już po niego jedzie.

Wczoraj oglądał go miejscowy weterynarz. Powiedział, że jeśli do piatku nie uda nam się zabrac go gdzieś, gdzie będzie można mu zrobić operację z prześwietleniem, to on sam w piątek musi go zoperować, tyle że na ślepo, czyli rozorać całą łapę, żeby znaleźć pozostałość po wnyku.
Inaczej łapa będzie do amputacji. Wyobrażacie sobie psa w typie podhalana (tyle że rudy ;-)) bez łapy? Łatwo by mu nie było.

Inne psie kulaski - duży psiak onkowaty, który na pierwszy rzut oka miał łapę zwichniętą i mała sunia Łapka - mają paskudne, babrzące się ropnie napoduszkach. Dlatego kuleją. (Łapka kiedyś miala zmiażdżoną łapę, ale to już stara sprawa). Wet nas uprzedził, że tak może objawiać się nosówka. :(
Chcemy zrobić psom test, ale to oczywiście kosztuje.

Z innych wieści:
Za chwilę do odebrania będzie całe mnóstwo słodkich szczeniorków. Smerfy (dzieci suńki onkowatej, będą pewnie średnio-duże jak ona) sztuk 4 i jedna Smerfetka oraz Skarpetki (dzieci suńki Skarpety - a propos Skarpeta ma się kiepsko, bardzo schudła, nos zaropiały). Jest też jeden maluszek jedynaczek, suńka (jej mamą jest Malwinka, więc nie powinna być wielka).
Nowa mama jest w schronisku - sunia z 3 maleństwami. I jeszcze jedna suka w zaawansowanej ciąży.

Szczeniaków nie ma gdzie trzymać, koniecznie trzeba zrobić psie przedszkole: jakiś kojec specjalnie dla maluchów. Jak tylko staną boksy kwarantanny (już wlaściwie stoją, teraz tylko budy), trzeba gadać z właścicielami o kojcu dla szczeniąt. A zimą o jakimś pomieszczeniu ogrzewanym.

Posted

Rozmawiałam właśnie z Asią - już jada z rudym felkiem i jeszcze jakiegoś skowyczacego szczeniaka zabrali!!!!
Rana podobno nie jest rozbabrana, wszystko wygląda optymistycznie:)

Posted

Rana rozbabrana nie była, bo tam rany już prawie nie bylo (za to dziura w opuszku jak 5 zł), ale opuchlizna i problem "odśrodkowy".
Całe szczęście, że uda się go jednak zoperować nie w ciemno, tylko z ze zdjęciem i w dobrym miejscu (bo chirurdzy na Tatarkiewicza ok są). uff.

Posted

Feluś, a dzwoniłaś do tego pana, który chciał pieska...?
Nietajemniczonym zdradzę, że będąc w "mojej" lecznicy w poniedziałek (Cześkowi się coś na brodzie wybudowało... Ja już myślałam, że to jakiś guzek, a to był zwykły syfek... Tak, wiem, jestem stuknięta :evil_lol: ) wetka powiedziała mi o panu, który właśnie niedawno stracił psa (nowotwór) i chciałby przygarnąć jakiegoś psiaka...

Jedyne warunki to:
- ma być pies
- ma być wielkości max spaniela (czyli mniej więcej do 40 cm w kłębie. Najpierw była opcja, ze do 25 cm, ale to raczej wielkosc ratlerka, więc myślę, ze taki spanielowaty byłby ok.)
- nie być wiekowym staruszkiem

Mam numer do tego pana, więc jeśli Fela jeszcze nie dzwoniła (cholera, mam nadzieję, ze to jeszcze aktualne...) to może któraś w Was, drogie dziewczęta, która ma rozeznanie w psiakach zadzwoniłaby do tego gościa...? Numer i nazwisko pana podam na pw.

Acha i jeszcze jedno - pan nie jest już młodym podlotkiem, raczej w sile wieku podobno, ale dziarski i mobilny, więc w razie czego podobno moze gdzieś podjechać, by zobaczyć psiaka. Sądzac po numerze telefonu, mieszka gdzieś w mojej okolicy, czyli Żytnia, te sprawy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...