orsini Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Mała_Tybetanka napisał(a):Pies z grzybicą na wystawie ....Pozdrawiam po to wlasnie sa wymagane te zaswiadczenia zdrowotne bo jakby kontrola wet. na wystawce miala wszystkie psy kontrolowac a nie tylko dokumenty w ktore maja byc zaopatrzone to by wpuszczali do wieczora :lol: :lol: :lol: :lol: kilka minut na psa, psow zgloszonych 1000.... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
Justi0022 Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Mała_Tybetanka napisał(a):Pies z grzybicą na wystawie ....to po co kontrola weterynaryjna..:-? ..... Kontrola weterynaryjna nie wyłapie wszystkiego. Takiego kenela na przykład. I do tego jak dojdzie hodowca, którego kenel własnych psów specjalnie nie obejdzie, no to co ci weci mają począć.... Poza tym wet nie jest w stanie zidentyfikować czy podsuwane mu świadectwo zdrowia jest akurat danego psa. Mój pies ma zupełnie nieczytelny tauaż, więc ....wszystko jest możliwe. Oby nasze piechy zdrowe z wystaw wracały, czego wszystkim i sobie życzę :lol: Quote
Mała_Tybetanka Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 dziękuje za wyjaśnienia :) Orsini... no wiesz jakby zatrudnić więcej wetów :wink: (żartuje) Justi jak wet nie jest w stanie ocenić czy to jest śwaidectwo tego psa to... eh to nie temat na tutaj jeszcze raz dzięki za wyjaśnienia :) Musiałek powodzenia będę trzymać kciuki :kciuki: Pozdrawiam Quote
Justi0022 Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Mała_Tybetanka troszkę tak chyba jest, niestety. Choć jak już ktoś idzie do weta po świadectwo, to raczej ma swoje papiery. :wink: Poza tym ludzie wystawiający psy raczej dbają o swoich pupili, przynajmniej w zakresie podstawowego szczepienia. Sędziowie również nie sprawdzają tożsamości ocenianych psów. Wierzą naszym numerkom. PZDR Quote
Gra Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 A ja myślę, że to dodatkowe zaświadczenie jest zupełnie zbędne!!!!! Wszystkie szczepienia mamy wpisane w książeczkę zdrowia psa. Łatwiej ocenić prawdziwość tych wpisów, niż jakiegoś świstka papieru (który dodatkowo kosztuje). Już parokrotnie musiałam taką kartkę załatwiać (i za nią płacić), a później i tak nikt mi tego nie sprawdzał! A poza tym nie wyobrażam sobie jechać na wystawę z chorym zwierzakiem... Pozdrawiam, Grażka Quote
Gonia Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Wszystko ma dwa oblicza i wszędzie znajdą się nieuczciwi!Na jednej z naszych wystaw pomagałam weterynarzom,bo jak zwykle przed 10-tą zrobił się korek.Wiecie,ludzie mają różne pomysły :evil: Przeprawione daty szczepień,książeczki innych psów itp,itd.Poza tym jak czują się ci co mają zaświadczenia,bo z ludzkiej uczciwości przestrzegają zaleceń i wymogów,kiedy widzą takich co na wydrę wchodzą bez?! :o :oops: Ja działam wedle zasady:oczekuję uczciwości,więc sama jestem uczciwa!Nikt mi nie zarzuci że robię coś nie tak i wcale mnie nie oburza jak nie sprawdzą mi świstka,bo wiem że moje psy sa OK :D Dla mnie jedyne sensowne rozwiązanie to czipowanie.Wtedy wet ma jasność i sędzia w ringu :D Quote
lidush Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Gonia napisał(a):Wszystko ma dwa oblicza i wszędzie znajdą się nieuczciwi!Na jednej z naszych wystaw pomagałam weterynarzom,bo jak zwykle przed 10-tą zrobił się korek.Wiecie,ludzie mają różne pomysły :evil: Przeprawione daty szczepień,książeczki innych psów itp,itd.Poza tym jak czują się ci co mają zaświadczenia,bo z ludzkiej uczciwości przestrzegają zaleceń i wymogów,kiedy widzą takich co na wydrę wchodzą bez?! :o :oops: Ja działam wedle zasady:oczekuję uczciwości,więc sama jestem uczciwa!Nikt mi nie zarzuci że robię coś nie tak i wcale mnie nie oburza jak nie sprawdzą mi świstka,bo wiem że moje psy sa OK :D Dla mnie jedyne sensowne rozwiązanie to czipowanie.Wtedy wet ma jasność i sędzia w ringu :D Zgadzam się z Tobą w 100% Zaświadczenie powinno być wydawane po zbadaniu psa i nie chodzi w tym o to by wydać je na podstawie szczepień a o to czy pies w danym momencie nie jest chory np. czy nie ma zapalenia krtani albo chorób skóry itp.. Takie zaświadczenia są wymagane na wystawach zwierząt tzw. gospodarskich czyli bydła itp. Wyobraźcie sobie taką sytuację, że chłop-hodowca jedzie ze swoją krową na wystawę i tam owa krowa zostaje czymś zainfekowana. Po powrocie do gospodarstwa zaraża się od niej reszta stada. Straty jakie poniesie ów człowiek będą olbrzymie a winnego ze świecą szukać... Zaświadczenia sesn mają choć nieco utrudniają nam życie no i u niektórych wetów stanowią kolejną okazję do wyczyszczenia naszych kieszeni :evil: Polak lubi kombinować więc omija jak może wymogi organizatorów a efekty tego bywają różne. Ja niestety po jednej z wystaw musiałam leczyć swojego psa bo konkurent był chory i pozarażał resztę stawki :evil: Quote
Gra Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Ale ja własnie o czymś takim piszę - nic nie dadzą dodatkowe zaświadczenia od weterynarza, jeżeli właściciel zwierzaka jest nieuczciwy i przywiezie chore zwierzę ze sobą! Kiedyś na jednej z wystaw rozmawiałam na ten temat z innym wystawcą i ta osoba była bardzo zdziwiona, jak powiedziałam, że ja po takie zaświadczenie idę z psem... :o Podobno w wielu przypadkach wystarczy książeczka zdrowia i świstek wypisany. I co się później dziwić, że trafiają na wystawę chore psiaki - ale za to z zaświadczeniem!!! Według mnie ważniejsze jest podejście właścicieli do tematu. Jak w ogóle można ciągnąć biednego chorego psiaka i narażać jeszcze gorzej??? Przecież na wystawie pies powinien prezentować się jak najlepiej, więc koniecznie musi być zdrowy i w pełni sił. W końcu to też jakiś wysiłek (zarówno fizyczny jak i psychiczny) dla naszych milusińskich!!! Życzę wszystkim samych sukcesów!!! :lol: Grażka Quote
filbras Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 To nie są niestety odosobnione przypadki.Parę lat temu znajoma przywiozła z wystawy kaszel kenelowy i przez dłuższy czas kurowała swoich kilkadziesiąt psów, bo poszło już potem lawinowo. Zawsze trzeba się liczyć z tym,że znajdzie się ktoś nieuczciwy i przemyci na wystawę chorego psa, bo przecież jak już zapłacił , to tracić nie będzie! A że inne psy pozaraża- to juz nie jego problem. :wallbash: Quote
Musiałek Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 filbras napisał(a):To nie są niestety odosobnione przypadki.Parę lat temu znajoma przywiozła z wystawy katar kenelowy i przez dłuższy czas kurowała swoich kilkadziesiąt psów, bo poszło już potem lawinowo. Zawsze trzeba się liczyć z tym,że znajdzie się ktoś nieuczciwy i przemyci na wystawę chorego psa, bo przecież jak już zapłacił , to tracić nie będzie! A że inne psy pozaraża- to juz nie jego problem. :wallbash: KILKADZIESIĄT PSÓW??????????????? To jakaś fabryka??????? Quote
orsini Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 filbras niekoniecznie-slyszales cos o nosicielach? :lol: :lol: :lol: :lol: pies nie musi byc chory zeby zarazic :lol: :lol: :lol: :lol: wystarczy zaszczepic i po problemie:))przynajmniej jesli chodzi o kaszel kenelowy:)))jak znajoma oszczedna to potem wywali kilka razy wiecej na leczenie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
Draczyn Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Musiałek napisał(a):filbras napisał(a):To nie są niestety odosobnione przypadki.Parę lat temu znajoma przywiozła z wystawy katar kenelowy i przez dłuższy czas kurowała swoich kilkadziesiąt psów, bo poszło już potem lawinowo. Zawsze trzeba się liczyć z tym,że znajdzie się ktoś nieuczciwy i przemyci na wystawę chorego psa, bo przecież jak już zapłacił , to tracić nie będzie! A że inne psy pozaraża- to juz nie jego problem. :wallbash: KILKADZIESIĄT PSÓW??????????????? To jakaś fabryka???????No faktycznie - kilkadziesiąt psów. To ile tych psów było naprawdę????????? Quote
Draczyn Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 orsini napisał(a):filbras niekoniecznie-slyszales cos o nosicielach? :lol: :lol: :lol: :lol: pies nie musi byc chory zeby zarazic :lol: :lol: :lol: :lol: wystarczy zaszczepic i po problemie:))przynajmniej jesli chodzi o kaszel kenelowy:)))jak znajoma oszczedna to potem wywali kilka razy wiecej na leczenie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:Ale czy Ty zdajesz sobie sprawę Orsini ile kasy trzeba wywalić, jak się ma kilkadziesiąt psow. W zasadzie to nie wiemy ile 20, czy 99 Quote
Zeliika Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 orsini napisał(a):filbras niekoniecznie-slyszales cos o nosicielach? :lol: :lol: :lol: :lol: pies nie musi byc chory zeby zarazic :lol: :lol: :lol: :lol: wystarczy zaszczepic i po problemie:))przynajmniej jesli chodzi o kaszel kenelowy:)))jak znajoma oszczedna to potem wywali kilka razy wiecej na leczenie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: No niestety, z kaszlem kenelowym nie jest taka prosta sprawa, szczepienie nie chroni przed nim w 100% a nawet 50%, moj pies zachorowal mimo szczepienia w zeslzym roku po jesiennej wystawie w Legionowie. Quote
Draczyn Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Zeliika napisał(a):orsini napisał(a):filbras niekoniecznie-slyszales cos o nosicielach? :lol: :lol: :lol: :lol: pies nie musi byc chory zeby zarazic :lol: :lol: :lol: :lol: wystarczy zaszczepic i po problemie:))przynajmniej jesli chodzi o kaszel kenelowy:)))jak znajoma oszczedna to potem wywali kilka razy wiecej na leczenie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: No niestety, z kaszlem kenelowym nie jest taka prosta sprawa, szczepienie nie chroni przed nim w 100% a nawet 50%, moj pies zachorowal mimo szczepienia w zeslzym roku po jesiennej wystawie w Legionowie.A czy to jest jakaś poważna choroba, bo moje psiaki nigdy tego nie przechodziły i w związku z tym nie przyszło mi do głowy, aby je przeciwko takiemu kaszlowi zaszczepić Quote
arima Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Niestety nie wystarczy zaszczepić :-? Moje wszystkie były szczepione, na wystawie były tylko dwa. Po kilku dniach wszystkie miały kennela :-? Teraz doszczepiłam je jeszcze jedną szczepionką tylko na kennela, ale wet mówi,że gwarancji 100% nie ma Quote
arima Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Draczyn napisał(a): A czy to jest jakaś poważna choroba, bo moje psiaki nigdy tego nie przechodziły i w związku z tym nie przyszło mi do głowy, aby je przeciwko takiemu kaszlowi zaszczepić Draczyn psy kaszlą, krztuszą sie i to wszystko. U nas bynajmniej tak to wyglądało. Trwało ok tygodnia. Dostawały synulox czy jakoś tak , a w pierwszy dzień jeszcze steryd. Straszne to może nie jest, ale bardzo nieprzyjemne :-? Quote
Gra Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Ale przecież psy z kaszlem kenelowym i tak nie nadają się na pokazywanie na ringu?! Po co więc je dodatkowo męczyć i targać na wystawę??? Quote
Gra Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Arima, ale ja przecież nie do twoich piesków "się czepiam", ale do tych "mądrych" ludzi, którzy Ci psy zarazili!!! :D Gdyby nie oni, nie musielibyśmy się martwić, że coś takiego może w ogóle mieć miejsce (szczególnie na wystawie)! Ale mam cichą nadzieję, że tym razem się to nie zdarzy! Nie chciałabym wrócić z prychającym biedakiem... szczególnie jeżeli tak by sie stało przez bezmyślność innych! Pozdrawiam, Grażka Quote
arima Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Gra myślałam, że mnie podejrzewasz :lol: :lol: Niestety wcale nie rzadko zdarza sie zarażenie tym cholerstwem, znam kilka przypadków kiedy psy przywiozły to z wystawy. Mam nadzieje, że teraz mam psy już fest zabezpieczone, ale przyjełam zasade, że nigdy już nikomu miski na wode ani nic nie pożycze. A zdarzało mi sie to robić :-? Jak jest jeden pies w domu, to pół biedy, ale przy 6 to była masakra :-? Quote
Nor(a) Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 arima napisał(a):Gra myślałam, że mnie podejrzewasz :lol: :lol: Niestety wcale nie rzadko zdarza sie zarażenie tym cholerstwem, znam kilka przypadków kiedy psy przywiozły to z wystawy. :o Mam nadzieje, że teraz mam psy już fest zabezpieczone, ale przyjełam zasade, że nigdy już nikomu miski na wode ani nic nie pożycze. A zdarzało mi sie to robić :-? dobrze wiedziec..wystraszylam sie z lekka tym. Quote
Gra Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Niestety, jak sama napisałaś, na kaszel kenelowy nie ma 100% szczepionki! Mój maluch na razie się uchował bez kaszlu, też go szczepię, ale na ile to jest skuteczne??? Pozostaje tylko pilnować psiaki i jak nie ma się pewności, nie dawać się witać z innymi psami (hihihi - łatwiej napisać, niż zrobić!!!). Quote
arima Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 To wkleje na wszelki wypadek Wam maile od wetów, które dostałam na temat tej choroby. W panice czy nasz dobrze je leczył wysyłałam je hurtowo :oops: :lol: Mam nadzieje, że nikomu to nie będzie potrzebne ale wrazie... Dzien Dobry.Odpowiadam na pani E-mai aczkolwiek ja pracuje w Stanach.Tak ze moja porada bedzie oparta na moim doswiadczeniu ze Stanow.Z histori i ojawow ktore pani opisuje najparawdopodobie to jest kaszel kenelowy,ktory jest bardz zarazliwy i w wielu przypadkach ma komponenet baketryjny(leczenie antibiotykami) a takze wirusowy(organizm musi sam zwalczac).Kaszel jest glownym objawem i moze trawac nawet z leczeniem do 4-5 tygodni.Jest mozliwosz choc bardzo mala z kaszel kenelowy rozwinie sie w zapalenie pluc.Leczenie antibiotykami powinno byc oparte na wymazie z tchawicy albo nawet z oskrzeli.Ja w Stanach robie badanie krwi,wymaz z tchawicy/oskrzeli ktory jest wyslany na badanie bakteriologiczne a czasami nawet zdjecie rentgenowskie jezeli przypadek jest ciezki.Podaje antibiotic o szerokim dzialaniu dopoki nie otrrzymam informacji z laboratorium.Ja uzywam Clavamox(Amoxicillin plus clavulonic acid) ,doxycacline albo Baytril,podaje lek przeciwkaszlowy (Hydrocodone albo Butorphanol).Czasam poza antibiotykim do ustnnie podaje antibiotic(Gentomacin) wymieszany ze sterylna wada pezposrednio do tchawicy z pomoca urzadzenie ktore rozpyla wode ktora pies wdycha-ta metoda wydaje mi sie najbardziej skuteczna. Robert DVM 2 Leczenie trwa zazwyczaj kilka dni Co do poprawności leczenia, to wypowiedzieć może się lekarz, kt. badał psa na początku choroby. 3 Opis,jaki dostałam od Pani rzeczywiscie wskazuje, ze Pani pieski zachorowaly na kaszel kenelowy.to jedna z tych chorob jakie hodowca moze łatwo przywiesc uczestniczac w wystawach psów.Wiele zdrowych psów jest nosicielami a ta infekcja łatwo sie szerzy w skupiskach psów, przez roznego rodzaju sprzety a nawet ubranie właściciela.Zastosowane leczenie jest jak najbardziej prawidłowe tylko na jego efekty bedzie Pani musiała jeszcze poczekac.Antybiotyk Synulox jest bardzo dobrze działajacym lekiem na choroby układu oddechowego.Choroba trwa około 7, 14 dni.Jest to choroba mieszana wirusowo-bakteryjna.Nie wystepowanie goraczki jest typowe.Szczepione nie zawsze jest w stanie jej zapobiec,jednak pieski powinno sie szczepic,poniewaz jezeli zachoruja to przebieg choroby jest wtedy łagodniejszy.Prosze sie nie martwic .Jest pani przeciez pod opieką swojego weterynarza.Dziekuje za zaufanie do mnie.Sluze swoja wiedza w przyszłości. 4 Witam.Z Pani opisu wskazuje to na kaszel kenelowy ale tak tylko z opisu bez badania zwierzecia to jest ciezko cos powiedziec.Synulox , ktory jest podawany jest dobrym i odpiwednim antybiotykiem .Nie wiem czy cos jeszcze jest podowane czy sam antybityk.A powinno byc ale mysle, że lekarz prowadzacy podal to co nalezy.Jezeli bedzie pani miala jeszce jakies pytania o prosilbym o dokladniejszy opis zwalaszcza tego co jest podawane psom.I jezei moge zapytac skad posiada Pani moj adres i wie ze jestem weterynarzem.Pozdrawiam.Jezeli bede mogl jeszcze jakos doradzic prosze pisac!!!! 5 Dzien dobry, najpierw porekomendowala zmienic lekarza weterynarnego. po drugie dla czego-dla tego ze nie chcie zrobic dodatkowych badan. muszisz je zrobic zeby dowiedzie cie co konkretne podlega Twoim psom. leczenie antybiotikem jest dobry, tylko poprawka moze byc poznej nez za trzi dni. obserwoj psy, i tak niestresoj bo jesli to jest kaszel kenelowy, to on jest grozny tylko dla nieszcziepionych szczieniakow. pzdr.Daiva 6 Witam, Wydaje mi się że skoro dotyczy to wszystkich Pani psów i zaczęło się od wystawy to raczej należy podejrzewać infekcję. Czy to jest kaszel kennelowy czy inna infekcja wymaga leczenia każdego psa. Jesli dostają synulox i są efekty po 3 dniach to wydaje mi się że wszystko ok. Czasem zapalenie oskrzeli wymaga leczenia przez 10-20 dni antybiotykiem oraz lekami wzmagającymi odporność. Przy braku poprawy konieczne są badania, przynajmniej najbardziej chorego psa - krew i ew. rtg klatki piersiowej Z wyrazami szacunku lek.wet. Rafał N 7 Witam! z opisu Paniwynika,że pieski rzeczywiście choruja na tzw kaszel kenelowy, jest to choroba o złożonej etiologii bo wywołują ja i bakterie i wirusy, a szczepienie nie zawsze zabezpiecza zwierzaki przed zachorowaniem ale moim zdaniem po szczepieniu przebieg choroby jest o wiele łagodniejszy-dlatego warto szczepić psy (co rok), jeśli przebieg infekcji jest niepowikłany to zwierzęta zwykle nie gorączkują, żeby zapobiegać powikłaniom trzeba podawać antybiotyki, wzmacniac organizm witaminami i lekami podnoszącymi odporność, podawać leki wykrztuśne a jeżeli kaszel jes bardzo bardzo męczący stos leki p/kaszlowe, zapewnić zwierzętom ciepłe, suche miejsca (po prostu powinny być w domu), mają odpoczywać, nie biegać, nie trenować itp, wszystko to będzie wiedział Pani lekarz weterynarii i z nim proszę konsultować wszystkie działania, proszę sie nie denerwować bo wszystko skończy się dobrze choc może trwać nawet i 2 tyg, myślę, że najważniejszą informacją na przyszłość jest to żeby izolować chorego psa od innych bo infekcja przenosi się drogą kropelkową i lepiej jest leczyc 1 psa niż całe stado... pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego, k policht Quote
Matagi Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 W 2000 roku miałam zgłoszoną sukę na europejską....nie pojechałam-psy złapały na placu szkoleniowym kaszel :( Rok temu znowu ta sama sytuacja,nie pojechałam.Obie wystawy miałam opłacone,szkoda było kasy,ale bardziej szkoda psów,które by moje "poczęstowały".Mam takie wrażenie,że nie wszyscy myślą tak jak ja.Szkoda im wtopionej kasy i pomimo,że psy chore mają,to jadą... :evil: :evil: :evil: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.