Rotti Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 To nie żaden problem, ale to mnie zastanawia. Mam pieknego szczeniaka - 4 miesięcznego borzoja. Piechol był wychowywany w zabudowaniach gospodarskich z fajnym wybiegiem i z 9 swojego rodzeństwa. Pies jest suuuuuper i wszystko jest OK. Zastanawiam się tylko nad jednym. Mały musi mieć miskę w zasiegu wzroku. Ponieważ wiekszość czasu przebywa w pokoju, to swoja i Rottiego miskę musi też tam przynieść. On tylko przynosi. Nie niszczy jej, nie bawi się nią. Ciekawa jestem Waszego zdania i czy pokrywa się z moim (ale to później wyjawię) :) Kto wie o co chodzi ? :) Quote
mag Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 Moja mala przez jakis czas robila to samo, chodzila z micha, przynosila ja na poslanie, albo kladla obok siebie, jak si ebawila. Nie zastanawialam sie nad tym szczerze mowiac. Uznalam, ze to kolejna rzecz, ktora moze brac, wiec bierze, a przy okazji tak rzecz milutko sie kojarzy. Quote
sabina Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 A moze ma to zwiazek z utrwalaniem swojej pozycji w stadzie ? Jesli szczeniak byl n-ty w miocie, to nie byl tam przodownikiem, z ta miska probuje pilnowac "swojego", bo bez rodzenstwa moze to zrobic. Albo w gospodarstwie skad pochodzi miski byly zawsze w zasiegu wzroku i z przyzwyczajenia robi to tez w nowym domu. Quote
bogula Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 Rotti :D a czy Ty też jesteś w tym pokoju? mam wrażenie, że to chodzi o szeroko rozumianą przynależność i poczucie bezpieczeństwa Quote
bogula Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 spytko :D niezły pomysł :wink: i jeszcze pić! :wink: Quote
tunio Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 moj Cerry kiedy chce jesc wpatruje sie w miche.Siedzi i patrzy na nia.Na pytanie "Chcesz jesc?"Leci do worka z karma :lol: .Ale michy do pycha niechce wziac.moj pies tez byl n-ty z miotu (bylo ich 12)i pilnowal pozywienia jak przyszedl. Quote
bogula Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 carragan :D ten Twój Cerry to cwaniak i zawadiaka---mam coraz wiekszą ochote na spotkanie..ale, ale gdzie nasza Rotti z wyjaśnieniem zagadki? :lol: :o Quote
Spytko Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 Wyprobówuje nasze metody. :lol: Dała karmy, a potem nawet wody nalała i czeka na rezultat :wink: Quote
Rotti Posted September 26, 2003 Author Posted September 26, 2003 Sorry, sorry, nie było mnie wpracy, więc nie mogłam sledzić tematu. Spytko Rozbawiłeś mnie do łez :lol: :lol: :lol: Uważam, że wszyscy macie rację. To pewnie jest kombinacja tego wsztystkiego o czym mówicie. To jest moje wyjaśnienie zagadki :) A dokładniej miałam na mysli to, że facet ma w końcu michę tylko dla siebie i jest mu z tym dobrze ;) Ale dyskujsę możemy poprowadzić dalej. Chętnie poczytam, co tam jeszcze macie w zanadrzu :) Quote
tunio Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 :lol: .Rotti a moj psi facet to sie jeszcze z checia podzieli....Bogulo a nie moglabys pojechac na Hubertusa ?? Quote
Rotti Posted September 26, 2003 Author Posted September 26, 2003 Mój jeden i drugi też, bo to sierotki są :lol: Quote
tunio Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 Rotti dlatego trzeba bronic ich interesu :wink: Quote
Rotti Posted September 26, 2003 Author Posted September 26, 2003 Ale jakiego ? Masz na myśli psy, czy kobitki ? :) Quote
bogula Posted September 27, 2003 Posted September 27, 2003 carragan :D z tego, co sie przeczytałam na charciarskiejstronie to Hubertus w Świerlkańcu----więc nie opuszczę imprezki :lol: rotti :D masz chyba fajną pracę, że klikasz w pracy----u mnie już dostęp do internetu już zablokowany :evil: , ale w domu sieć... :fist: Quote
Rotti Posted September 27, 2003 Author Posted September 27, 2003 bogula klikać mogę, ale niektóre rzeczy są "niezgodne z poliltyką" firmy, gg juz np, nie mam :( Quote
Spytko Posted September 28, 2003 Posted September 28, 2003 Ale jakiego ? Masz na myśli psy, czy kobitki ? :) Nadal chodzi o syndrom miski ? Dla kobiet czy dla psów ? Quote
tunio Posted September 28, 2003 Posted September 28, 2003 Bogulo Ci pracodawcy robia sie coraz b.bezczelni :wink: .a na Hubertusie szukaj wieeeeelkiego malenstwa,szaro podpalanego z dluuuuugim ogonem i zupelnie inna szata niz typowe wilczarze 8) Quote
tunio Posted September 28, 2003 Posted September 28, 2003 przepraszam Was.Nie podpalanego a pregowanego....... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.