Guest Msand Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 Na temat Barona mogę się wypowiedzieć podobnie jak na Brutusa z Chorzowa ... Dorosły doberman jest bardzo spokojnym i wyważonym psem ... Potrafi być niesamowitym przyjacielem człowieka, członkiem rodziny i opiekunem dziecka (dzieci) w domu - czuje się wtedy bardzo odpowiedzialny za swoje "stadko" i nie próbuje być panem "sfory". Znam nie tylko jeden przypadek udanej adopcji dobka. Poza tym jeśli do wyobrażni waszych nie przemawia fakt, że te piesulki nie są agresywne, proponuję przeczytać (nie trzeba się logować): http://www.forum.dobermann.pl/viewtopic.php?t=273 Jeśli ktoś szuka towarzysza i członka rodziny - to ten pies jest idealny! W razie wątpliwości co do rasy i jej przypisanych cech - można ze mną pogadać na priv. Z psami tej rasy się wychowywałam, dorastałam, a teraz są członkami mojej rodziny ... Nie potrafią żyć w takich miejscach jak schronisko. Mają złamane serca - bo nie rozumieją dlaczego Pan / Pani odeszli i zostawili ich na pastwę losu! Quote
Toska Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 Baron, nie trać nadziei , musi się znależć dobry człowiek , który ci pomoże ! Doberman Baron w Krakowie nadal czeka w schronisku na pomoc :cry: Quote
Toska Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 Baron w górę ! Twoja koleżanka , chora Myszka już jest w nowym domku , więc i ty nie trać nadziei ! Quote
Toska Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Baron , przypomnij się grzecznie na pierwszej stronie ! Quote
Toska Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 Dobuś Baron z chorą lapką czeka w schronie na ratunek :cry: Quote
Toska Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 Baron , w górę , niech cię wszyscy oglądają, może ktoś się tobą zainteresuje ? Quote
BeataJ Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 Hejka, dam go jeszcze na forum tutaj: http://www.akagera.pl/forum/viewforum.php?f=27 Trzymam kciuki!!!!! Beata Quote
Toska Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 caly czas Baron szuka domu , czeka w schronisku w Krakowie :cry: Quote
Guest Msand Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 I co z nim? Nie ma naprawdę chętnych ... biedny psiulek. A co z łapką? Można mu jakoś pomóc ... nie wiem w opiece weterynaryjnej, finansowo? NA razie tylko tyle mogę zrobić. :( Quote
Toska Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 nie wiem , co z Baronem , coś dziewczyny ucichly ?! Baronku , w górę ! Quote
Toska Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 Kto wie coś o Baronie ? czy któraś z Was , dziewczyny , odwiedza go w schronie i wie , co z nim ? Quote
Agnieszka_P Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 niestety bez zmian ,nitk sie o niego nie zapytał nawet Quote
Guest Msand Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 A jak jego zdrówko? Potrzebna wam jakaś pomoc przy nim? Quote
BeataJ Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 I jak tam Baron? Jest szanasa na jakas konsultacje? To moga tez byc klopoty z kregoslupem. Do tego wystarczy RTG. Ja z checia dokladam sie do kosztow leczenia. dajcie tylko znac czy ktos sie tym bedzie w stanie zajac. Kurcza....ze ten Krakow musi byc tak daleko..... Beata Quote
Toska Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 Baron czeka .....w schronie.....z chorą lapą..... Quote
Dika Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 Baron zasługuję na życie baronowskie a nie na schroniskowy wikt !!!!! Quote
BeataJ Posted October 31, 2005 Posted October 31, 2005 Dika, masz racje. I musimy cos zrobic aby mu pomoc!!!! Moze ktos z Krakowa jest w stanie udac sie do schroniska i zapytac czy on byl/bedzie u weta albo jakims cudem wyciagnac go stamtad chocby na wizyte? Jak pisalam dokladam sie do kosztow leczenia i moi znajomi tez sie doloza! Beata Quote
Toska Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 Ksera, ty tak cudownie wyadoptowalaś Myszkę , bywalaś w schronie , może nam podsuniesz pomysl, jak go wziąć na badania ? odezwij się ! są chętni do finansowego wsparcia , trzeba to wykorzystać , może da się Barona uratować ? Quote
Agnieszka_P Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 ksera ma urwanie głowy razem ze mna zreszta z rottkami ,dajcie nam pare dni Quote
Toska Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 no to poczekamy , ale narazie Baron w górę ! Quote
Toska Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Dobuś Baron caly czas czeka w schronie na pomoc :cry: Quote
Guest Msand Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 :( Szkoda, że nie mogę go zabrać ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.