lizka Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 Heh, wiesz, Pańcia sie zastanawia czy z moja orientacją wszystko ok, bo juz 3 suczki z cieczką poznałem i zero reakcji :evil_lol: Takze nie wiem jaki ze mnie kawaler :lol: Pani mowi ze kiepski chyba :eviltong: Quote
marmar Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 Panna z Kawalerem Panna z Kawalerem poznali się w Niedzielę- w sobotę będzie ŚLUB!!!! Hihihi ale bym sie obśmiał!!! no no no:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: lizkaHeh, wiesz, Pańcia sie zastanawia czy z moja orientacją wszystko ok, bo juz 3 suczki z cieczką poznałem i zero reakcji :evil_lol: Takze nie wiem jaki ze mnie kawaler :lol: Pani mowi ze kiepski chyba :eviltong: Lizko ,wiesz nie zapominaj ,ze Borysek jest inteligentny i pewnie sunieczki nie miały tych dni,wiec wiedział,ze nic z :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: tego Quote
lizka Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 marmar no pewnie tak :cool3: ale za to zawzięcie startuje do takiej małej kudłatej rocznej suńki :lol: Quote
Guest Jamnik Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 No i Sam Borysku widzisz, że z Twwoim Kawalerstwem wszystko Ok! Do rocznej suni!!! BRAWO!!! Tylko Stary nie zapomnij zaprosić na wieczór kawalerski!!! Ja już flasię szykuję! Baron von dobermann ( Baronek) Ps. Dziś rano przed podaniem leku oblazłem całą Swoją trasę, tą na którtą i Ciebie Borysku zapraszałaem, i nadal zapraszam! A teraz wlazłem po schodach na piętro i wywaliłem się obok Pańcia mojego Kochanego, który pisze za mnie ten post do Ciebie! Twoja Ciotunia, która chce Twoich zdjęć ma rację! Jak Cię Azunia zobaczy to się nie opędzisz Stary! A do tego jeszcze ta sex b9omba Środzia! Ty to masz Chłopie szczęście! Baby na Ciebie lecą, ale wcale się nie dziwie bo przystojny jeseś jak cholera!!! Quote
lizka Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Hau hau! Tu Borys. Co tam u Ciebie kolego? Szczeknij czasami pare słow :cool3: łapsko Borys (a od dzis mokry szczur) :diabloti: Quote
Guest Jamnik Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Hau! Hau! Tu Baron, No Borysku to cię dorwało!!!!!!! teraz namów Pańcie, żeby Cię ręczniczkiem powycierała! Najlepiej takim dużym kompielowym! Bardz0o milutkie.... Burza mnie nie dorwała, ale za to przed burzą to mnie mało nie udusiło, Stary. Czułem się fatalnie, duszno, słaby pies i w ogóle do kitu. No nic po burzy mi przeszło. Acha, odstałem dodatkowo porcję kropelek i kawałek pasztetówy na zagrychę! Narozxrabiałem trochę dziś bo cosik zeżarłem na ogródku i troche mnie pożygało. Nic wielkiego ale Pańcio się zmartwił. Był troche nerwowy coś o wyjeździe do wuijka wojtka nawijał , ale jak sie lepiej poczółem to się uspokoił. Kochany pańcio Boi się o mnie.... To takie fajne wiedzieć, że jest ktoś komu na psie zależy, co nie? A poza tym to dziś DWA razy oblazłem moją długą trasę spacerową! Jeśli kiedyś zechcesz mnie znów odwiedzić to Cię nią oprowadzę... Łappsko Stary Trzymaj się cieplutko Baron von Dobermann Quote
lizka Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Hau hau! Tu Borys. Oj stary, biedny Ty jestes z tym serduchem - tym dusznosciom to sie nawet nie dziwie ale masz wspaniałego Pana ktory dobrze wie co robi, takze mozesz spac spokojnie :cool3: Pani mnie oczywiscie powycierała (2 reczniki kąpielowe poszły) zaliczyłem tez długi poranny spacer z piesami z sąsiedztwa (sztuk 6) a potem naskoczyłem na boksia i sie Pani zdenerwowała :shake: W ogole bede musiał zostac dzisiaj sam w domu przez pare godzin bo Pani ma jakies pilne sprawy i tam gdzie idzie piesów brac nie mozna :placz: łapsko Borys Quote
Guest Jamnik Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 HaU Hau! Tu Baron, Co jest? na 3 stronie wylądowałem????? Ciekawe czemu? Nie wiecie, czasem???? A teraz relacja z dnia: Rano narozrabiałem okropnie i była by straszna chryja, ale Mój Pańcio jest po prostu cudowny i mnie przed Panią obronił biorąc winę na siebie. Kochany Pańcio! A wszystko przez te wczorajsze wygłupy z jedzeniem jakiś świństw w ogródku.... O 6 rano mnie pogoniło zupełnie nagle. Narobiłem chałasu szczekaniem, ale \zanim Pani się zbudziła to już musiałem i .... No wiecie o co idzie, nie? za to wcześniej z Pańciem na porany spacer polazłem i CAŁĄ DUŻĄ TRASĘ PRZECZŁAPAŁEM!!!!! TRaka zdolniacha ze mnie...:cool3: Potem tableteczka i położyłem się na kocyku, żeby troszkę odpocząć, a Pańcio zaczoł jakieś szkolne historie załatwiać. Dałem spokój, bo z tego żaden pies ( Nawet Ja) nic nie pokapuje za chiny ludowe. Oni tam na tym AGH to jakieś dziwactwa mają. No nieważne... Potem Pańcio poszedł naprawiać Pani kompa to polazłem razem z Pańciem. I dobrze zrobiłem bo dostałem 40 minut głasków i trzymania pysia swojego na rączce Pana! Strasznie to milutkie, mówię Wam! Potem obuiadek zjadłem, kurczaczka z kluchami, oczywiście Pańcio mi przygotował, i znów Spacerek- TEŻ PEŁNA PĘTLA- tak ok to jest z kilometr, no może nie cały ale prawie. Nie mam jak tego dokładnie zmierzyć. Muszę z Pańcią poszczekać to może tak mniej więcej objedzie tą trasę autkiem i powie, jak to daleko... Jak się dokładnie dowiem , to Wam powiem Ciotunie, żebyście dokładnie wiedziały.Potem Państwo gdzieś poleźli i zostawili mnie samego....:angryy: Tak nie wolno!!!:placz: No ale jakoś się urządziłem: Wpakowałem się do Pani do wyra i na podusi się ułożyłem!!! Hehehehe! Nuiech mają!!! Zdrzemnołem się troszkę, i jak Państwo wrócili to wcale z wyra nie zlazłem bo mi dobrze tam było. Pan przyszedł i zawołał Panią, żeby zobaczyła jak sobie ładnie w łóżeczku leżę. Pani coś tam zaczęła marudzić aler Pańcio był na posterunku. Z resztą Pani to tak żartem mówiła, Ona mnie też bardzo kocha! wiem to na pewno!!! Po 19 znów spacer i PEŁNA PĘTLA!!! # RAZY DZIŚ PRZELAZŁEM TĄ TRASĘ!!! Pierwszy raz w życiu zrobiłem 3 pętle jednego dnia! i wcale się nie potknołem!!! Kochany Pańcio! On ma dla mnie tyle czasu i cierpliwoiści i serduszka... Kocham Go!A teraz wieczorkiem Pańcia mnie głaskała i prtzemawiała spokojnie. i Pańcio też mnie głaskał. Oczywiście Pan dał mi jak zwykle kolacyjkę no i tableteczke na serduszko. Te tableteczki też mi bardzo dobrze robią. Mam cudne życie!!! Całuję Was Cioteczki Łapsko Borysku Baron von Dobermann ( Baronek) Quote
Guest Jamnik Posted May 22, 2006 Posted May 22, 2006 No u mnie? To co zwykle. Jedzonko super spacerki i bycie z Pańciem! To jest naj naj naj ważniejsze!!! Pańcio się zastanawia, czy mi do pałacu jakiejś bidnej smarkuli nie przytaszczyć... No nie wiem... Lubie towarzystwo ale Ja jestem najważniejszy i nie wiem, czy to nowe to zakapuje. A poza tym ciekawer co o tym myśli moja Pani. Szczerze mówiąc to nie jestem przekonany że to dobra myśl. Teraz mam Pana tylko dla siebie a jak to małe by przylazło to musiałbym się podzielić z nim Panem. No jeszcze zobaczymy jak to bedzie. Może się z tym nowym spotkamy i poszczekamy o życiu? No ale co taki smarkacz, no smarkacz bo ma 3 miesiące, wie o życiu? No jedyne co , to też jest dobek podobno... No nic pożyjemy zobaczymy. Hau i Łapsko Borysku Quote
lizka Posted May 23, 2006 Posted May 23, 2006 Hau! Tu Borys. Stary, o tym małym i młodym odpisałem Ci na swoim wątku, bo cos mi sie pokiełbasiło :oops: Ciekaw jestem co zadecyduje Twoj Pan i Pańcia :evil_lol: Ah, zapomniałbym - Pani sie karta skonczyła dlatego nie moze odp.Twojemu Pańciowi kochanemu, ale przekaz mu ze jak tylko zakupi to cholerstwo to sie odezwie ;) Quote
Guest Jamnik Posted May 24, 2006 Posted May 24, 2006 HAU! Tu Baron. Witam Moje Drogie Cioteczki! No ostatnio jest trochę zamieszania... Pańcio lata do jakiejś dziwnej roboty i tylko mnie na spacerki wyprowadza. Specjalnie dla mnie przychodzi. Też piknie, ale ja bym wolał, żeby Pańcio ze mną po prostu BYŁ. W niedzielę ma tą robotę skończyć i być w domku... Ale fasjnie! Poza tym jak już pisałem była przymiarka, żeby mi dać kumpla na wychowanie... No kumpla jak kumpla.... beerbecia jakiegoś 3 czy 4 miesięcznego... Pan był zachwqycony, ja w zasadzie też nie miałem nic przeciwko temu, choć entuzjazmu nie przejawiałem, ale Pani postawiła weto i sprawie łebek ukręciła. Mam nadzieję, że dzieciak dom na stałe znajdzie bo faktycznie ładny:lol: Pan ma jeszcze rozmawiać z jedną panią sąsiadką czy nie wzieła by malucha, a ja bym pomógł w wychowaniu. No roli wujka to się mogę podjąć, ale zastępczego taty to niechętnie.... Acha, mam drobniutkie problemiki ze sobą: kleszcza cholera złapałem. No chyba to kleszcz ale dziwny jakiś. Zatkać się nie dał i ukręcić też nie więc będę musiał poprosić o pomoc wujka Kujawskiego. Ztym będzie trochę problem bo Krakówek dostał chysia i Pani mówi, że nie ma jak jeździć po mieście. No nic do niedzieli poczekamy a w poniedziałek podjade do wujka i po kłopocie. Najgorsze jest to, że toto złapałem pod uchem. Do łebka blizko jasny kiciuś! Poza tym wszystko OK. Leki zażywam, na spacerkio łazę. Dziś wieczorem nawet tą bernardynicę spotkałem. Fajna dziewczyna tylko WIELKA! Co tam u WAs Ciotunie? Nie widać tu Was.... Życzę kolorowych i smacznych snów WAm i moim kuzynom, którym dajecie ciepły i kochający kąt Wasz Baron von Dobermann ( Baronek) Quote
kiwi Posted May 24, 2006 Posted May 24, 2006 szymon, wyjmij mu tego kleszcza, bo tyle czasu kleszcz nie moze byc... idz do jakiegokolwiek weta... Quote
Guest Jamnik Posted May 24, 2006 Posted May 24, 2006 Kiwi, Wiem, że kleszcza trzeba usunąć pilnie ale DO KOGOKOLWIEK TO NAPEWNO NIE PÓJDĘ Juytro kogoś sensownego namierzę i załatwie to. tylko po połódniu bo rano mama w pracy i ja też teraz gonię jak pomylony.. Quote
Guest Jamnik Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 Witam, To ostatni post przed niedzielnym wieczorem, bo mam teraz urwanie głowy. Baron mnie dziś mało nie skasował.... Wychodziliśmy na porannny spacer. Schodziliśmy ze schodów ( bez żadnej smyczy rzecz jasna - bo w domu. Piesiowi się tak spieszyło, że podcioł mi nogi i przekoziołkowałem z 5 schodów. Bolało trochę potem i nawet się bałem, czy jestem cały ale na szczęście tak. Obtańcowałem Barona soczystą polszczyzna i mam nadzieję, że to wystarczy. Nie chciałem i nie chcę stosować wobec Niego metod drastycznych. I mam też nadzieję, że był to tylko objaw radości z tego, że idziemy na spacerek, a nie jakaś dziwna sprawa. No nic, myśllę, że to już się nie powtórzy. Baron na pewno nie miał złych zamiarów. Każdemu się zdarza, że kogoś szturchnie. Trafiło na mnie. ... A z tym kleszczem to jest bardzo dziwna sprawa: jest to koloru jasnożółto-brązowego, nieduże ok 2 łebków od szpilki. I nie zmienia się. Nie pęcznieje, jak nażarty kleszcz, nie ma ciemnoczerwonego zabarwienia... No nic- pójdziemy do weta w najbliższym możliwym terminie. Ja mam po prostu robotę w związku z Wizytą. Więc jak już będę wolny to w pierwszej kolejności wet a potem letnia rezydencja. Obu nam się to należy. Pozdrawiamy serdecznie Baron i Jamnik Quote
Guest Jamnik Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Hej hej Kochane Ciotunie!!! JA WCALE NIE MIAŁEM KLESZCZA!!!! :multi: :multi: To jest mini brodawczak i tyle. Czyli Ciotunia AgaG dobrze Pańciowi mówiła, żeby tego nie urywał bo to może być jakiś kawałek psa. I jest! Więc jestem całkiem zdrowy!!! A, i dla tego brzdąca czteromiwesięcznego nad domkiem pracuję wszystkimi 4 łapami. Zobaczymy w przyszłym tydniu co mi z tego wylezie Całuski i Hau Wasz Kochany Baronek Quote
Guest Jamnik Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Hau! Witam witram i o zdrówko pytam. Brzdąc ma domek, ale nie ode mnie. Po prostu mój Pańcio więcej pracował i nie zdążył wszystkiego dograć. Ale Maluch ma domek i to dobry z tego co Pańcio w mailach czytał. U mnie w porządeczku i jak najlepiej. Wysypiam się teraz w wyrku z Pańcią ( bo zimno trochę a ja jak wszyscy wiedzą jestem gładkowłosy. Pańcio mnie ręczniczkiem wyciera jak zmoknę. Ostatnio strasznie narozrabiałem pańcio się wyustraszył, że mogę umrzeć od tego, bo dorwałem kości z udek kurczaka, którego Pan mi ugotował. Jak jestem sam, to robię tróżne głupoty i wyżeram ze śmietnika. Na szczęście te kurczaki są bardzo młode i nic mi nie jest, ale Pańcio przez2 dni strasznie zdenerwowany chodził.... A teraz jeszcze musi iść do szkoły bo coś sobie w laboratorium pomieszał i mu nie wyszło. Wyniki nie nadają się do opracowania. No nie wiem nie wiem, Jeszcze raz mówię, że Mój Pańcio jest genialny i powinno to wreszcie do nich dotrzeć!!!! Jak nie, to pogryze!!! Łapsko i Hau dla Was Kuzynostwo Drogie! Baron von Dobermann ( Baronek) Quote
lizka Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Oj Baronku, Ty to nie strasz tak swojego Pańcia bo Ci na zawał zejdzie z tego świata :evil_lol: Jak zdrówko w ogole? Nie sapiesz juz tak i sie nie męczysz??? Mam nadzieje ze piguły pomagają :razz: Aaa, super ze to małe czarne ma juz domek :multi: Łapsko dla Pana i dla Ciebie Stary Borys Quote
Guest Jamnik Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 :multi: :multi: Witaj Borysku! Tak długo się nie odzywałeś, że myślałem, że się gniewasz albo co? A Ty po prostu gryzłeś się z boxiami, całkiem słusznie z resztą. Też tego modelu nie lubię za bardzo. Ufaflunione toto jakieś takie nieapetycznwe i wogóle. A mniemanie ma o sobie jakby 7 cudem świata było. Fajnie, że lubisz smarkacze. Ja już na to trochę za stary i nieruchawy jestem. Wiesz na starość to trochę dziwaczzeje. Pytałeś, czy pigóły pomagają- NO PEWNIE, ŻE TAK!!! SUPER się czuję. Dziś po połódniu Pańcio mi kupi u wujka następne opakowanie bo to już zjadłem. Łażę coraz lepiej, opracowałem bardzo skuteczną metodę spania... U Pani w wyrku!!!!:evil_lol: Włażę od strony nóg i kładę się między Pańcią a ścianą! A w ogóle to najfajniej jest położyć się w poprzek łóżka na podusi. Też spróbuj. Nie pożałujesz. Acha, Pańcio pyta, czy miałeś już to EKG? Bo też się Twoim serduchem martwi... Łapsko Stary Baron Ps. Jeszce raz najserdeczniej dziękuję za posta! Dzięki tobie znów na pierwszej stronie! HUUUURRRAAA!!! Quote
lizka Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 Hau hau! Tu Borys oczywiście :cool3: Co tam stary u Ciebie? Jak zdrówko? (tak na marginesie to baaardzo sie ciesze ze piguły Ci pomagają)! Pani sie odezwie jak tylko głos odzyska w pełni, bo teraz to ledwo gada przez to choróbsko co to ją tak rozłozyło :shake: Dziś mamy zarządzone porządki w domu i jestem przestawiany z kąta w kąt ale Pani mowi ze dom się zapuścił i trzeba coś z tym zrobić. W ogole jakiś babsztyl z duzym kudłaczem bez smyczy (ale w kagańcu) wyjechała na Pańcie, ze ja bez tego urządzenia łaze a poszło o to, ze obszczekałem sierściucha bo stanął na środku chodnika i przejście zastawił. Taa...smycz, kaganiec i co jeszcze? :angryy: nawet juz se poszczekac nie mozna Quote
Guest Jamnik Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 Skubnij tego babona następnym razem za tyłek. Tylko tak, żeby się nie połapał. A szczekać wolno i trzeba np tak: Hau! HAU! HAUUU!!! Ja też dziś interwesującą scenkę oglądałem jak z Pańciem wracaliśmy z połódniowego spacerku. Idziemy se z Pańciem ulicą już dochodzimy do domu, a tu taskie stare zmurszałe rozdarte pudło szczebiocze do dwuch takich od Straży Miejskiej: Psy tu srają ciągle Panowie. Wiecie one tu srają!. Popatrzyli na nią jak na po@@@@@ną i poszli. A mój Pańcio powiedział do Pana Nitki, kojażysz tej małej Onkowatej co u m,nie przemieszkuje, " weź Nitę a ja Baronowi zdejmę kaganiec i idziemy. Baba spirzała gdzie pieprz rośnie! Co do tego sierściocha to miałeś Stary rację: Co, myśli, że będzie całwe przejście swoim futrzyskiem zajmował? Borys to piękne rosyjskie imię i TRZEBA SIĘ ZACHOWYWAĆ JAK NA RUSKA PRZYSTAŁO: za kołnież nie wylewać a jak jest okazja komuś w kufę przywalić to śmiało. Jak byś kiedyś potrzebował pomocy to jka jak zawsze chętnie. Zeszyty już kupiłeś? A, i jaki kierunek studiów wybrałeś? Będę miał kumpla Magistra HeHeHe Łapsko Stary i zdrówka Twojej Pańci Baron von dobermann Quote
Guest Jamnik Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Witam Ciotunie i kuzynostwo, Co słychać w szerokim świecie? U nas LEJE i tyle. Acha jeszcze Pańciop ma jakąś sesję i marudzi straszliwie. Nie wiecie czasem co mogę z tym zrobić? To znaczy: co ja mam zrobić żeby Pańcio przestał marudzić? A tak ogólnie to u mnie OK. Nieszkam w Pałacu sypiam z Pańcią w łóżeczku albo na swoim kocyku, micha pełna, cieplutko. Głaszczą mnie i przemawiają tak milutko. A ja ujestem ciekaw co u kuzynostwa słychać? Pamiętacie jeszcze Baronka? Tylko Borys Stary wiarus o mnmie pamięta Hau! B Quote
Guest Jamnik Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 ALI NIE ŻYJE!!! KOchane Ciotunie, ten mój kumpel z krakowskiego schronu, który z pomocą mojego Pańcia znalazł domek i CUDOWNYCH LUDZI po prostu przegrał swoją szansę. Jego Pan nie mógł już nawet po mieszkaniu chodzić, ani wstrać w nocy ani się ruszyć. Zapadła decyzja- wyrok- Jeśli nie bedzie poprawy Ali odchodzi za TM. Nie do innego domu tylko za TM. I nieastety stało się. Ali już szczęśliwy biega po zielonych pachnących kwiatami łąkach. Pewnie Ami albo Brokat się Nim zaopiekują....:-( :-( :-( :-( Quote
BeataJ Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Baron - Ty szczesciarzu!!!!! Ja nie wiem jak znalezc domek dla Twojego kolegi dobeczka z gdynskiego schronu....trzymaj za niego kciuki.... Quote
lizka Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Oj, biedny ten nasz Ali :placz: ale teraz juz na pewno biega szczęśliwy za TM ze swoimi psimi przyjaciółmi... A u Ciebie co nowgo Baronku? łapsko Borys (padnięty po spacerze) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.