Guest Jamnik Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Hau hau! Tu Baron z Jamnikiem... Witamy wszystkich, a zwłaszcza Ciotunię Elso, bo mój ukochany Pańcio ma bardzo podobny nastrój do Cioci. Też jakiś dziwny chodzi... W ogródku coś tam grzebał ale jakiś taki wnerwiony cały... Stwierdził nawet że chyba studia rzuci w cholerę.... No nie wiem co się temu mojemu Panu stało... A tak to jak zawsze bardzo miły i przyjacielski. Cholera sam już nie wiem co mam o swoim zdrowiu myśleć. Rano po tabletce to polazłem na dłuuuugaśny spacer. A w połódnie to dałem rade na ćwierć tego co rano i wieczorem też mniej więcej tyle co w południe. Do kitu z tym wszystkim... O cholera mnie się też nastrój Mojego Pana udziela... Zaraza jakaś czy co? Mój Pańcio to wogóle dzisiaj jakiś taki kwaśny łazi... Nie wiem, jak mu pomóc..... Tylko jak mnie głaszcze i tuli to się uśmiecha... ale jakoś tak strasznie poważnie.... Borysku! Ja napraawdę kuzynostwa nie zaniedbuję... Tylko sam Chłopie kapujesz... Jak się pies tak czuje roztelepany bo nie bardzo wie o co idzie w domyu to tego... A mój Pańcio taki dziś dziwny był. Uśmiecha się do mnie... głaszcze i niby wszystko ok ale... jakiś taki niwe w sosie... No to się pies martwi, nie? Odpuść pańci - niech się wykuruje... Sprawna i zdrowa Pani daje o wiele więcej radochy... Pozdrawiam serdecznie i poszczeki dla Wszystkich Baron von Dobermann ( Baronek) i Jamnik Quote
Guest Jamnik Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Mnie Elso taki nastrój ogarnia, że.... nawet porządnego listu dla Baronka do wszystkich naskrobać nie umiem.....:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: To mniej więcej odzwierciedla mój nastrój Elso Pozdrawiam serdecznie Jamnik Quote
Elso Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Co te psy o nas sobie myślą- Ludzki klub smutasów....wiecie co, jeszcze rok temu nie myslałam że życie jest takie trudne...dobrze że mam was i hobby-pieski....jak chce o wszystkim zapomnieć to włączam dogomanię i czytam lisy od Boryska i Baronka, piekne listy... Może zaczniemy zastanawiać się nad pozytywami tego ludzkiego życia....taka zbiorowa terapia....na dobry początek powiem, że widziałam dzisiaj jak gołąbek nosił patyki do gniazda....( cholera, od razu jak to napisałam to pomyslałam, że i tak mu zaraz gniazdo strącą-ech, ta depresja) Szymonku zakazuję ci rzucania studiów, Baronku pilnuj Pana.... I jeszcze zasłyszany dzisij kawał: Było dwóch braci-jeden pesymista, drugi optymista. Rodzice chcą to zmienić dali im na Mikołaja następujące prezenty: pesymiście:piekną kolejkę, super samochodziki-pesymista na to: o rany, pewnie się zepsują... optymiście dali ładnie zapakowany prezent....a w środku....kupę końską....optymista krzyczy: Mamusiu, mamusiu, miałem konika ale nasrał i uciekł!! Głupi kawał ale innego nie pamiętam.... Quote
Guest Jamnik Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Elso... Mówisz rok temu.... Ja ostanie naprawde radosne chwile to... dwa lata temu. Dziś, gdyby nie Baron, to nie miałbym po co dalej sie z tym życiem szarpać.... Dwa lata temu to podobnie jak Ty myślałem, że życie jest piękne... Niestety nie tylko nasi czworonożni przyjaciele odchodzxą za szybko..... Dwa lata temu miałem Kochającą dziewczynę. wspaniałą Kobietę i sens w tym co robię. Świeciło dla nas piękne majowe słońce..... A dziś... :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Tyle mi zostyało. WSPOMNIENIA. Jeden kubeczek, którego Ela, tak miała na imię używqła w pracy do poicia cherbaty ....Przepraszam wszstkich Dogomaniaków.... WYBACZCIE!!!! Quote
lizka Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Jamnik, no cos Ty, nie masz za co przepraszac!!! Nawet tak nie pisz a tym bardziej nie mysl! Czasami dobrze jest wyrzucic z siebie to co nas meczy i boli, a jesesmy tu tez po to, zeby sie wspierac (oprocz dzielenia sie radoscią i obawami dot.naszych sierściuchów ;) - mam nadzieje ze sie nie obrazą za to okreslenie) Bardzo mi przykro, ze spotkała Cie taka tragedia :-( :-( :-( Nic innego nie moge napisac bo chyba zadne słowa nie sa wystarczajaco odpowiednie... Eh...ide opatrzyc Borysowi rane, bo na spacerze chciał zdjac kaganiec i rozwalił sobie chyba brew - krew pociekła, ale wygląda to w miare dobrze Quote
Guest Jamnik Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Hau hau! Tu Baron CześćBorysku! Coś Ty chłopie narobił? Kaganiec chciałeś SAM ściągać? Stary.. To TYLKO PAŃCIA ALBO PAŃCIO mogą.... A z resztą ja uż sie przyzwyczaiłem i nawet ni to się podoba..... Jak tam z opatrunkiem? Boli Cię stary??? No u mnie zdrowotnie krucho.... Chyba jednak to niestety pompka, czyli serducho Dziś sapię jak parowóz. Pańcio dzwonił do weta ale podobno mam jeszcze jedą pyralgine jutro dostać a w niedziele nie. W poniedziałek Pańcio ma znów dzwonić. trochę się boi bo jak to jest wada aortalna tzw to będą jaja. To się na to umiera expresowo. I CPR nie działa. Jutro mój Pańcio znów idzie do szkoły tzn na AGH. No trudno. mam nadzieję że nic mi się złego nie stanie.... Borys... MAM NOWEGO SĄSIADA!!!!!!!! ALI się nazywa. I też z Krakowskiego schronu. Konkretnie to z hotelu z Wieliczki. Kojażysz ten co zwiał z nowego domku.... Ale teraz mam nadzieję nie zwieje bo ogródek dobrze ogrodzony a poza tym, to bedę go miał na oku. Coz tą Onką o której pisałeś? Ma te miski czy nie? Życzę Ci stary Smacznych i szczekliwych snów Baronek Quote
Guest Jamnik Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 TU Jamnik....... JA CHCĘ PIWA!!!!!!! DUUUUŻO!!!!! ALI MA DOM!!!!! Jest cudnym psiakiem i natychmiast został zaakceptowany przez Nowych Państwa. Już zdążył [porwać obiad Nowej Pani..... Ale się zmitygował i go zwrócił , tyle że w formie nieco strawionej. Jest strasznie podniecony i trochę zagubiony, ale chyba szczęśliwy. Tyle wiem na teraz. Obiercuję pilnować Gagatka i wiedzieć o Nim conieco A teraz chce PIWA!!! i to w REALU!!! ZIMNE I BECZKOWE ma być!!! ZNALAZŁEM DOM DLA ALIEGO!!!!! Acha no i oczywiście pogłaskać jak każdego Jamnika... Quote
lizka Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Hau hau! u Borys Oj, stary to Twoj Pan sie postarał i wykazał jednoczesnie! Alego kojarze, pewnie! Pańcia mi cos tam wspominała (ale dzis mielismy dyskusje nt.kaukaza co swoja Pańcie udziabał i Pani mi wykład strzeliła :roll: ) Pogratuluj Pańciowi ze taki spryciarz z Niego no i miej na oku A. oczywiscie coby chłop juz teraz nigdzie nie zwiewał bo ma na pewno swietny dom i kochajacych opiekunow! :evil_lol: :loveu: Oko ok, widze na nie w kazdym razie Pani sie tylko niepotrzebnie przejeła i zaraz tu stracha napedziła. Stary, serduchem to mnie nie strasz :shake: a powiedz mi, jak byłes w schronisku to nic na ten temat (serca temat oczywiscie) nie mowili? A gdzie Środzia i ciotunia Elso?! Łapa stary i nie daj sie!!! Borys Quote
Guest Jamnik Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Hau tu Baron Cieszę się stary, że oko OK. Na drugi raz się nie wydurniaj. Co do Kaukaza to też przed chwilą z Pańciem żeśmy to czytali.... Mam szczerze mówiąc nieco mieszane uczucia w tej sprawie, ale specem nie jestem więc cicho siedzę. No niestety Stary z tym serduchem to chyba nie strachy tylko na serio. Pańcio sie wnerwił na wujka Bakowskiego. Coś mi się widzi Stary, że " Mięsko" wisi w powietrzu. Pańcio Mój Kochany powiedział, że wszystko Ok starszy pies nestem itd ale: Nie REANIMOWAĆ TO NIE ZNACZY NIE LECZYĆ to raz a dwa Olewanie dolegliwości jest sprzeczne z etyką. Oj coś mi się widzi, że Pańcio sie wnerwił nie na żarty.... A to ( podobno) bywa niebezpieczne dla otoczenia. Niestety jutro Mój Pańcio ma zajęcia na AGH i nie może się tym tematem zająć dogłębnie. Zrobi to na pewno w poniedziałek z rana. Pytałeś co w schronie gadali.....Jedna taka powiedziałą, że nie mam arytmi i to słuchała mojego serduszka tylklo dlatego, że Pańcio tego zarządał. Grzecznie ale stanowczo. Tak Stary sprawy się mają.... No Łapa Borysku Łapa Baron Quote
Guest Jamnik Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Lizka.... DZIĘKI WIELKIE za post podtrzymujący. Dobrze, że są tacy jak TY Jamnik Quote
Elso Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Elso i Środzia już są i wszystkich witają, kurcze przeczytałam wątek kaukaza- dobrze że mój pies to dupa wołowa....nie ma w niej za grosz agresji... Szymonku jutro weź na uczelnię dobrą książkę, siądź w ostatniej ławce i poczytaj...ja uwielbiałam te godziny na uczelni gdy jak w dzieciństwie ukradkiem spod pierzyny czytałam i czytałam...a oni niech gadają....i tak wiesz więcej od nich.. Lizka fajna z ciebie osoba, Borysek też pisze niczego sobie, mam nazieję, że kiedyś poznam Waszą Gabi....i was. Dzisiaj Środzia latała po lasku Wolskim, super miejsce, w tygodniu pusto i taka przepiękna wiosna, wszędzie białe, drobne kwiatki i mnóstwo zapracowanych ptaszków.... Quote
Guest Jamnik Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Elso,,, Dzięki za radę ale sie nie da, bo jutro, o sorry już dziś mam same laboratoria a o 8 rano jakieś kretyńskie kolokqium, które z uwagi na stan serduszka Barona i moje ostatnie emocje po prostu " potraktuję ulgowo...." Jest jeszcze jeden termin.... Boję się o Barona... Dziś wieczorem tak bardzo ciężko oddychał... Dostał eukardin ( ludzki) i chyba mu się trochę poprawiło. Więc to niestety nie ból a serdusszko. A ja nie chcę, jechać na Brodowicza z KOCEM. Dzięki za wszystko Elso. Jamnik ps. Kto w Arce jest od serduszka?\ Quote
AgaG Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Jamnik jeszcze raz dzięki za Aliego:multi: :multi: a co do Barona napisałam Ci sms z komórki męża, ze dobra jest wetka tarabuła na Sokołowskiego 23 tel 413 12 14, przy czym ona przyjmowała zwyle tylko popułudniu od 16-20 i tylko od piątku do czwartku. Spróbuj tam. Quote
lizka Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 Jamnik, własnie! Koniecznie daj znac co z Baronem jak wrocisz z uczelni - mam nadzieje ze choc troche jest lepiej i ze biedak juz tak nie sapie :-( No alee pewnie wszystko sie wyjasni dopiero po wizycie u weta... Quote
kiwi Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 Jamnik 100% facet dzisiaj do mnie dzwonił - Baron mial ciezka noc i bylby umarl - mial dusznosci Quote
Jagienka Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 Bosze... Jak to "byłby umarł"...:-? :nerwy: Baronku bez takich... Żeby Nam tu ciotka Kiwi takich wiadomości nie przekazywała (nie dawaj takich sposobności)... :shake: Quote
lizka Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 O cholera (przepraszam :oops: ) a liczyłam na jakies dobre wieści - biedny Baron :shake: To chyba faktycznie musi miec związek z tym serduchem, bo mojej jamniorze tez zdarzały sie takie napady. No nic, czekam na konkretniejsze wieści dot.zdrowia i samopoczucia Baronka... Borys przesyła same dobre fluidy dla kumpla... Quote
AgaG Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 jamnik bo my tu umieramy z przerażenia!!!!!! Co z baronem? Quote
lizka Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 Ide wybiegac Borysa, mam nadzieje ze jak wroce będa juz jakies wiesci bo prawde mowiac ciągle teraz mysle co z Baronkiem naszym kochanym i stresuje sie conajmniej tak, jakby to o Borysa chodziło Quote
Guest Jamnik Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 Hau!Hau... Tu BARON Dziś było już lepiej ale wczoraj wieczorem to na serio myślałem, że już czas na mnie.... Wróciłem z wieczornego spacerku na którym ledwo lazłem. Tylko kawałek z Pańciem byłem a tak sie zmęczyłem.... Serducho mi waliło jak młotem i tchu złapać nie mogłem.. Dyszałem i dyszałem mimo, że leżałem na SWOIM posłanku mięciutkim. Po kilku minutach Pani dała mi kiełbaske... A w tej kiełbasce była ludzka EUKARDINKA! ( cwana ta Pańcia moja, co?). Jak zjadłem to po chwili było lepiej. Już oddychałem normalnie. Ale w nocy było znów do bani. ZAczołem kaszleć i dyszeć... Pańcio przyleciał, gdzieś zadzwonił i.... KOCHANE KUZYNOSTWO! TEGO JESZCZE NIE BYŁO! Normalne POGOTOWIE LUDZKIE PRZYJECHAŁO! Ten Mój Pańcio to ma kontakty... Nie ma co... Dostałem eufiline w dupsko i nitroglicerynkę w mięsku. Posiedzieli do 3 rano i pojechali. Pańcio im cherbatkę zrobił, a oni sie natrząsali, że takich jaj to jak pogotowie pogotowiem nie było. No nic. Na szczęście mi trochę przeszło i rano na spacer z Pańciem normalny długi polazłem...... Pańcio się do szkoły troszke spóźnił.... A za to wcześnie wrócił! kocham go ..... Martwi się o mnie to wcześnie wrócił. Byliśmy teraz na wieczornym spacerku... Spotkałem to strasznie wielkie Babsko czyli Bernardynę i takiego pyrtka małego... Coś z jamniorem wymieszane ale nie kapuję co.... smarkaćz 5 miesięcy ma... Nazywa się PLUTO.... Tyz Piknie. Do wetki zadzwoni mój Pańcio dopiero w poniedziałek i się umówi. Pewnie na wtorek. Mam nadzieję, że wreszcie ktroś zbada mi to serducho pożądnie. Całuję Was ciotunie. Łapsko Borysku Baron von Dobermann ( Baronek) Quote
Camara Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 dobrze, że dopiero teraz miałam chwilkę żeby tu zaglądnąć.... bez tej ostatniej wiadomości od Baronka to ciotka camara sama by na zawał zeszła :mdleje: Baronek... bez takich numerów :mad: Quote
lizka Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 Uff...no w koncu jakies wiesci! Borys kazał przekazac ze Twoj Pan Baronku to ma wtyki jak...no nie wiem, w kazdym razie bardzo sie cieszymy ze juz lepiej!!! :multi: I nic tam stary zeby Ci przez mysli nie przechodziło nawet ze to koniec jakis :angryy: Weci Cie obadaja pewnie na wszystkie strony, cos tam poradzą sensownego - w koncu co jak co ale to doktory są ! Połykasz piguł pewnie i bedziesz jak nowo narodzony - trzymaj sie chłopie bo musimy sie w koncu poznac kiedys osobiście no i Środzia pewnie tez dołączy - byle nie na Kryspinowie;) Jak to mowią "w Qpie razniej, stary" :lol: Quote
Guest Jamnik Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 Dzięki wszystkim!!!! Dzięki wielkie zato, że jesteście teraz z nami. Baronkiem i mną- jamnikiem.... KIWI JA JESTEM JEDNAK FACET WIĘC BĄDŹ TAK DOBRA I ZMIEŃ FORMĘ ŻEŃSKĄ NA MĘSKĄ W SWOIM DZISIJSZYM POSCIE!!!! WRRRRR:diabloti: :diabloti: :diabloti:Acha! JAK KTOŚ JESZCE NIE WIE, TO ALI MA DOM!!! więc dajcie spokój z tym dopiskiem o szukaniu domu dla Aliego!!!! JAMNIK już ZNALAZŁ!!!! DOM DLA ALIEGO!!!!! Quote
Guest Jamnik Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 Elso, dzięki za radę. Zrobiłem jak mi radziłaś tyle, że radykalniej. Po prostu urwałem się z ostatnich zajęć i wróciłem do Baronka.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.