Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 969
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Guest Jamnik
Posted

Tu Jamnik...
Witam...
Niestety dziś piszę ja a nie Baron.....
Na wstępuie żeby nie denerwować zabardzo powiedzcie co z tą ONKĄ???? Znów jakieś podłe ludzie????!!! Dajcie znać bo sie martwie. Proszę...
A teraz wyjaśniam dlaczego ja a nie Baron. Wszystko zaczęło się dziś na połódniowym spacerze. Baronek szedł dosłownie w żółwim tempie i cały czas dyszał jak lokomotywa. To co normalnie zajmuje Nam 40 minut dziś zajeło ponad godzinę. Jak wróciliśmy Baron przewrócił się na posadzkę w holu i leżał dobre kilka do kilkunastu minut zanim się na tyle pozbierał, żeby wyczołgać się na górę. Jak w końcu wyczłapał to znów dłuugo dyszał. Jakby nie mógł się uspokoić. Serduszko mu strasznie waliło. U Bakowskich nikogo więc nie byliśmy u weta zwłaszcza, że tak uczciwie to nie bardzo bylo jak psu pomuc. Na wieczornym spacerku tylko do ogródka jak przebiegł tak z połowe ogródka to sapał jak miech kowalski. Wszystko to razem wygląda mi uczciwie mówiąc na niewydolność krążenia. A ponieważ Bakowski rozpoznał wadę zastawki to mam naprawde poważne obawy w sprawie Baronka.Przez analogię do ludzi to podejżewam, że chodzi o zastawkę aortalną. Jeśli tak, to mamy z Baronkiem poważny problem...piesio jest zagrożony Nagłym Zgonem Sercowym. I ... Reanimacja Nie skutkuje w takich razach... Przynajmniej u ludzi...
Teraz Baronek spokojnie leży na swoim posłaniu i oddycha w miarę normalnie, a serduszko bije już znacznie spokojniej. Mam nadzieję, że to tylko pogoda.... Przez święta musimy przeczekać bo nie wiem gdzie jest jakiś rozsądny dyżur wet. We wtorek zadzwonie do Bakowskich i zapytam, czy istnieje jakieś leczenie farmakologiczne niewydolności krążenia u psów. niestety Wady serduszka wyleczyć się nie da.....
Trzymajcie kciuki Ciotunie i kuzynostwo za Baronka...
Jamnik

Guest Jamnik
Posted

Witam Tu jamnik
U Baronka jakby troszke lepiej. Rano na spacerku tylko kruciutkim byliśmy ale w połódnie PRZETUPTAŁ CAŁĄ NORMALNĄ TRASĘ. Dzielny chłopak! Tuptał bardzo pomalutku, ale wytrwale...Jak wrócił ze spacerku to już tylko posiedział chwilke na dole ( Nie przewrócił się!) i wczołgał się na legowisko wysokim parterze, tam gdzie stale rezyduje. Jest zmęczony, ale dzielny. Z wetem poro\umiem się niestety dopiero we wtorek rano. To bedę coś więcej wiedział... Borysku... Baron prosił o przekazanie, że niestety jest niedysponowany i bardzo przeprasza ale nie jest w stanie wziąć udziału w meczu CAT BOOLU. Strasznie tego żałuje... Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za pomoc
Dzięki Elso i AGA G
Jamnik

Posted

Jamniczku i Baronku trzymajcie się dzielnie, nie dajcie się żadnym choróbskom. Twój pan Baronku to najlepsze co mogło Ci się w życiu zdarzyć.:loveu: :loveu: Na pewno jakiś mądry wet doradzi, co tu zdziałać, by Twoje serce funkcjonowało jak najlepiej. odpoczywajcie sobie na słoneczku oboje i jeszczer raz wesołych świąt. Ciocia Aga i jej stadko.

Posted

Hau Hau Baronku
Tu Środa.

Strasznie sie z pania zmartwiłyśmy po przeczytaniu postu....oj serducho nie ma żartów...przez nie ludzie nieszczęśliwie zakochani z mostu skaczą...dają się kroić.....bardzo mi smuto, ale wiem że jesteś pod najlepszą opieką i wszystko będzie dobrze...

Muszę przeprosić tego erotomana z Błoń ( cieczka) moze niepotrzebnie go pogryzłam....byłam dzisiaj cały dzień na wsi...wszystko fajnie....tylko ten kot...znów na mnie polował....w końcu został zamknięty na strychu ale co z tego i tak miałam wrażenie że mnie śledzi....

Swieta, sprzątanie, brak spacerów...kiedy znów będzie normalnie...tęsknię za zwykłym szarym poniedziałkiem, takim z budzikiem, korkiem na drogach, i spacerem na Błoniach....Borysku miej na oko tych ludzi co krzywdę robią once- moja Pani jakby co to pojedzie (z Kiwi-ona jeszcze o tym nie wie) i napędzimy strach...

Pozdrawiam was wszystkich najserdeczniej....od mojej Pani przesyłam buziaki i cieszymy się że mamy takich fajnych przyjaciół...

Lizka napisz nam coś o swoim dzieciatku....przezież to jest też Pańcia Boryskowa.

Guest Jamnik
Posted

Hau Hau! Tu BARON...
Dziewucha to najlepsze lekarstwo... Zwłaszcza taka ładna jak Ty Środziu! Jak przeczytałem list od Ciebie to postanowiłem sam odpisać mimo, że naprawde słaby troche jestem. Ten Kocio mi dźwignoł ciśnienie a Pan mówi, że to nie jest dla mnie bezpieczne. Wczoraj to naprawde myślałem, że już czas iść za..... no wiesz.... Ale mój Pan mnie tak pięknie prosił żebym zosdtał TU więc zostałem. _Pancio skontaktował sie z jakimś ludzkim kardiologiem i dostałem jakąś pastyle i było lepiej. Dokładnie to dostałem dwie pastyle: B1 forte i eucardin. Skąd ten mój Pańcio ma takie rzeczy???? Musze chyba lepiej Pałac spenetrować.... Przespałem się i dziś już było lepiej... Rano Pańcio mi skrócił spascerek jak tylko zaczeło mi być duszno. Połódniowy spacer już normalną trasą tyle że w żółwim tempie... Cholera kondycji nie mam. Pan coś gadał o wizycie u Bakowskich. Znów jakieś badania mają mi robić.... A ja tyego nie lubię! Ale Pan obiecał, że nie bedzie bolało i oczywiście będzie ze mną cały czas.
Środziu! Jak tylko nabiorę sił to OBIECUJĘ załatwie tą kotę na cacy! Podziękuj Swojej Pani najserdeczniej ode mnie i Mojego Pana i przeproś, że tak marudził... On sie naprawde zdenerwował, ja z resztą też. Bo wiesz Środziu takie dolegliwości to się jeszcze wiąża z lękiem...
Co do tego erotomana, to... hmmm. Kobiety zawsze mają prawo do bólu głowy i już Więc jak ten cymbał nie wie jak postępować z kobietami ( a przeciesz Ty jesteś najprawdziwszą z nich, Środziu) to NIE MASZ POWODU GO PRZEPRASZAĆ.
Pozdrawiam ćię serdecznie
Zawsze Twój kuzyn
Baron von Dobermann ( Baronek)
ps DZIĘKI ELSO
Jamnik

Posted

Witam.Tu Elżbieta.

Człowiek całe życie uczy się a i tak umiera głupim. Dzisiaj przeżyłam horror podobny jak ty Szymonku. Środa od rana była jakaś taka niemrawa, myślałam że to z powodu cieczki, pojechalismy na wieś, przeleśżala na werandzie...a wieczorem....nie mogła stanąć na tylnie nogi....myslałm że dostanę zawału, szybko pojechałam na Centralną (20.45) i weterynarz zadał tylko jedno pytanie:czy pies się kąpał....było mi wstyd że taka głupia jestem, tak, kąpał się( wchodził do wody) i to w zimnym Kryspinowie....czemu wtedy nie pomyślałam:shake: koniec końców....biedna środzia ma zapalenie korzonków....leży pod dwoma kocami, dostała cztery zastrzyki a ja siedzę i modlę się żeby nie było jakiś powikłań....

Guest Jamnik
Posted

Elso!!!! Natychmiast 2 Tabletki B1 Forte!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Do Nbuzi środzi!!!!!!!!

Guest Jamnik
Posted

No a teraz nieco ale tylko nieco spokojniej o Baronku..... ON NIE MOŻE WEJŚĆ NA SCHODY. Wchodzi kilka minut, dyuszy potem strasznie i jest wyraźnie przestraszony. No cóż ... objawy są niestety dość typowe dla niewydolności krążenia. Jutro rano będę dzwonił do dr Bakowsdkiej ( bo ona internistka ) i poproszę o k9nsultaję. Jeśli nic nie wymyślą to wtedy będziemy jechać do Brzeska do zaprzyjaźnionego karsdiologa ludzkiego, z którym już w sobotę rozmawiałerm. Wiesz stan Baronka się niestety pogarsza od soboty... Boję się.... NIE CHCĘ JECHAĆ Z KOCEM NA BRODOWICZA...... Byłem tam ostatnio 11 grudnia ubiegłego roku...... z...AMIM....Bardzo się boję o Baronka...
Jeśli idzie o problemy Środzi to z mojego jamnikowego doświadczenia wynika że ta B1 to rrewelacja. Daje sie to przez 5 do 7 dni.
Na początek uderzeniowo 2 tabletki a potem po jednej na dobę. Chyba, że Środzia wasży ponad 35 kg.... to wtedy cały czas 2 tabletki. I będzie OK!
pozdrawiam serdecznie i .... Trzymaj kciuki za Baronka... On tego teraz naprawdę potrzebuje....
Pozdrawiam serdecznie
Szymek- Jamnik

Posted

Jamnik kurcze, ale mnie wystraszyłes.
Biedny Baronek :-(
Wiesz, moze niech on lepiej na razie nie wchodzi na te schody, no sama nie wiem :roll: Nie powinien sie meczyc biedak.

Poprzedniczka Borysa (jamniorka) miała niewydolna jedna komore serca i tez problemy z krazeniem - dostała specjalne tabletki od Bakowskich własnie na serce i codziennie musiała łykac. A poza tym pomagała tylko prewencja jak to okreslili - czyli ZADNYCH stresow, wolne spacerki, wnoszenie/znoszenie po schodach i takie tam...
No i od kiedy wykryto ta wade to zyła z nami jeszcze wiele lat takze z Baronkiem na pewno bedzie wszystko dobrze!
A o Brodowicza mi nawet nie wspominaj - Tyska była tam 21 stycznia :placz:

Ale koniec tych smutnych rozwazan - Bakowscy na pewno cos doradza sensownego ;)

No i daj koniecznie znac co i jak, trzymamy kciuki z Borysem i czekamy na wiesci!

Posted

Elso kurcze, to tez sie musiałas strachu najesc :shake:

Kiedys moj poprzedni psiak po intensywnym pływaniu na drugi dzien ledwo chodził, powłoczył tylnimi nogami i nawet nie było mowy o przejsciu przez prog (juz myslałam ze to paraliz jakis jak to u jamnikow sie zdarza) pęem do weta a ten sie pyta własnie o pływanie :-o Okazało sie ze pieso miał okropne zakwasy i pare dni trwało zanim doszła do siebie ;)

Guest Jamnik
Posted

Hau Hau! Tu Baron!
Przepraszam, nie chcuiałem nikogo nastraszyć, ale sam mam niezłego stracha.... A jeszcze Pańcia coś bez sensu nawija, że niby tego nie można brać tamtego też nie... Do kitu z takim gadaniem... Mój Pańcio jest mądry chłopKk i już dzwonił do Bakowskiej. Powiedziała, że z psiakem( czyli ze mną)! trzeba podjechać. Uspokoiła troszkę Pańcia, że to dyszenie to może od bólu kręgosłupa. Może inne pastyle na ból bedę brał. No zobaczymy... Na razie podjechać nie mogfę, bo Panią wcieło... Polazła na basen spryciara....
No a przede wszystkim to Mój Pańcio musi sobie pogadać z Wujkiem Jurkiem. Jak pogadają to będę wiedział co dalej...
Borys czytałeś? TA @##$%%$%$^& znów zaczepiała Środzie!!!!! Ty, ustal gdzie to $#$$$#%$$%$$% mieszka, wiesz nazwę tej wsi i nr domu. Jak tylko mnie Bakowscy odpalą i bedę działał na pełnych obrotach to jedziemy i.... Zagramy ten zaległy mecz CAT-BOOLU!
Jak Ci stary minęły Święta?
Pozdrawiam serdecznie Ciotunie i Łapsko! Borysku

Guest Jamnik
Posted

Srodzia!!! Hau! Hau! Hau!
Jak się dziś czujesz Kuzyneczko?
Nie potrzebujesz czegoś? Mięska albo może cherbatki z cytrynką Ci zrobić?
Pisz śmiało.
Całuję Baronek

Posted

Hau Hau Borysku i Baronku.
Tu Środa.

Już mi lepiej, całą noc przespałam pod kocami, dostałam czetry zastrzyki w dupsko i czuję się jak nowo narodzona. Ale wczoraj wszystki strachu napedziłam, latali jak we wrządku....mysleli że mnie sparaliżowało.

Jak wam minęły święta, ja przytayłam jakieś cztery kilogramy, musi mi pani kupić nowe szelki bo się nie mieszczę.... pozdrawim serdecznie Wasza Środa.

Posted

Hau Hau! Tu Borys.

Środziu ciesze sie ze juz Ci lepiej :multi: Ja tez sie obzarłem w Świeta okrutnie no ale Pani mowi ze co zjem to zaraz spale bo latam na spacerach jak głupi podobno :razz:
A ona chce mnie podtuczyc troche, bo mowi ze jak mnie głaszcze i mizia po grzbiecie to moze wszystkie kręgi policzyc bez problemu:roll:

Baronku, no oby to było od bolu kręgosłupa, bo z dwojga złego to juz zdecyowanie lepsze stary.
Jak bedziesz wiedział wiecej to mi tu zaraz zdaj relacje bo mnie zmartwiłes chłopie

Guest Jamnik
Posted

Hau Hau!
Tu Baron
Środziu,:multi: :multi: :multi: że Ci lepiej!!! Ale jednocześnie:mad: :mad: za straszenie Pańci Wujka jhamnika ( czyli Mojego Kochanego Pańcia ) no oczywiście Boryska z {Pańcią. Co Ci kuzyneczko droga strzeliło do główeczki, żeby w takie zimno pływać??? Woda jest MOKRA to raz a ZIMNA to dwa. Mam nadzieję że teraz będziesz o tym pamiętała. Niestety Wujek Jurek Bakowski polazł dziś na wagary... Podobno jest na Mazowieckiej ale ode mnie z domu tego nie widać. Na Centralnej Go nie było.
Mój Pańcio bedzie jutro dzwonił od rana i może go namierzy. Mam taką nadzieję. Ja też bym Borysku wolał, żeby to od kręgosłupa czy łapska było... Chorowanie na serducho to nic przyjemnego. Na bombie Pies żyje... A ja to bym chciał pożyć troche... Taki fajny pałac, służba i kumple rzecz jasna... Szkoda by było już iść... Święta... Wiesz Środziu w sobotę mi się słabo zrobiło i przez Niedzielę i poniedziałek tak na zwolnionych obrotach funkcjonowałem. Wolniutkie spacerki z Pańciem i trochę żarcia, ale z umiarem. kombinuję teraz jakby tu się na wyro do Pani wkręcić, ale cholera wysokie to troche a łapsko mi niewiele daje. Słabe jakieś takie... Cholera, jak bym był zrrowy to bym wskoczył i po kłopocie. A tak..... No ale dziś Pańcio mój ukochany spał ze mną na dole, a Pani u Mojego Pana na górze. Fajnie się z pańciem śpi... Jak sie troche bałem w nocy to Pańcio mnie głaskał, tulił i przemawiał do mnie... A ja sie ciemności boję! Ten cholerny azyl chyba. No plus te niewyjaśnione dolegliwości i cykor gwarantowany. Dziś już prawie normalne spacerki. dwa narazie. Ale baaaardzo pomalutku. Spotkałem Dobcie śliczną a jej Pan zapytał Mojego " Co to za maszyna?" wskazując na MNIE!!! Bo ja jestem tak z półtora raza większy od tej Dobci. A przede wszystkim hihi szerszy!!! No i stanęło na tym, ku uciesze wsdzystkich ( ze mną na czele!!) że jestem... SŁUCHAJCIE, SŁUCHAJCIE! DOBWAILER!!!! DOBWAILER!!! hahahahha!!!
Tego jeszcze nie było.... Myślałem, że mój Pańcio pęknie ze śmiechu.... Ale na szczęście nie pękł, bo zkim bym na spacerki chodził, spał i kto by mnie miział...??? A przede wszystkim... KOGO BYM KOCHAŁ CAŁYM SWOIM SERDUSZKIEM???
POszczeki wesołe dla Was
Baronek
ps. Środziu... spotkałem dziś na osiedlu kumpla, który by Ci sie napewno Baaardzo spodobał... Brunet, długowłosy puszysty lśniący i chętny do zabawy... Musicie się poznać!!!
Borys jak myślisz? Można by Środzie wyswastać???:evil_lol: Co się będzie dziewucha sama w życiu meczyć!!!:diabloti:

Posted

Wstawać śpiochy....przychodzę do pracy wlączam komputer a tu ...NIC!:shake: Co słychać Szymonku u Baronka, Lizka przedstaw nam malutka Pania Boryska.... Sroda strasznie nieszczęśliwa bo nie chodzi na spacery, leży z kotem (innym) na łóżku i z nudow wymysla coraz to nowe pozycje. Totuś (kot) co chwile na nia mruczy wściekła, a Babcia siedzi na fotelu.....bo już dla niej miejsca na łóżku nie starcza....

Z imieniem kota tez była zabawna historia, otóż postanowiłam go nazwać Toto, po tygodniu Babcia stoi w oknie i woła : Toto, Totuś!!!!......Tito...!!!! Sąsiedzi dziwnie popatyrzyli i tak zostal kot nazwany Tito.

Guest Jamnik
Posted

Hau Hau!
Tu Baron,
U mie to dość dziwnie. Dalej dyszę jak tylko troszkę połażę... Dziś nawet miałem kłopoty z zejściem rano po schodach... Echh Starość nie radość... Pańcio rozmawiał z Wujkiem Bakowskim i ustalili, żer nie wiedzą co mi jest.... Jakto? Nie wiedzą??? Co to ma być!!!! No nioc mam dostać pyralgin przez 2 dni i potem Pańcio ma zadzwonić do wujka... Dobrze, że mnie na badania tyrpać nie bedą... Chciałem sobie po ogródku połazić ale niestety wróciła ta smarkula NITKA i .. jak tylko wyczłapałem z domu zaczęła mnie zaczepioać.... Też wychowanie!!! Ech ta dzisijsza młodzież.........
Tak więc na razie zakładamy, że to od łapska a nie serducho. Pańcio mi kuipi dziś tą pyralginke to sobie zażyjję i zobaczymy. Mam nadzieję że pomoże..... Na spacerku porannym byłem oczywiście ale troszkę go skruciłem sobie. Móoj ukochany Pańcio sie ze mną zgodził i wróciliśmy przez osiedle a nie główna ulicą jak zawsze. Teraz Pańcio przygotuje mi obiadek a potem znów spacerek.
Pańcio mnie dziś znów wyczesał..... Takie to milutkie....
A jak tam się Środziu czujesz? I jak to jest z tymi kotami? Ty masz w domu KOTA????!!! Pozwoliłaś Swojej Pańci na takie coś??? Ja bym się obraził.
Borysku... Zdaje się że mamy obiekt treningowy... Tito sie nazywa i mieszka w Krakowie. Trza bedzie tak dla checy pogonić. .
Najserdecznijsze Poszczeki8
Baron von Dobermann czyli Baronek

Posted

Hau Hau! Tu Borys.

Cioteczko Elso - pełen jestem podziwu dla imion jakie wymysliłas (Środzia przebija jednak wszystko :evil_lol: )
Jakis pan na osiedlu kiedys słyszał jak pani do mnie mowi Borys i spytał "no ale chyba nie Jelcyn"? :angryy: Głupi dziadu, smiac sie z mojego imienia.

Baronku stary, Ty to wypoczywaj ile wlezie. No co jak co, ale nam po przejsciach to sie nalezy no a zdrowie (hmm...zycie) wiadomo, mamy jedno niestety :-( nie to co te kociska. Az 7 im sie dostało i w zwiazku z tym obawiam sie ze nawet mecz CAT-BOLU na niewiele sie zda bo kocisko zawsze na 4 łapy spada :mad:

Ja dzis pierwszy raz zostałem SAM w domu BEZ zadnych protestow. Pani w szoku była i zostałem wyniesiony pod niebiosa przez to prawie, no ale zakumałem w koncu ze Pani (i to małe co mnie chrupkami karmi i podbiera mi jedzenie z michy) zawsze wracaja :multi:

Guest Jamnik
Posted

Hau Hau! tu Baron
Wiecie Kochane Ciotunie i kuzynostwo, chyba mi ta pyralgina troche pomogła, bo na rannym spacerku już nie dyszałem... Teraz właśnie wróciłem z ogródka i czekam na obiadek. Mojego Pańcia gdzieś znów dziś wcieło, ale tylko na chwilke...
Miał mi kiełbaske kupić więc zaraz sprawdzę...
Borys... Nie do końca się z Tobą zgadzxam w sprawie KOTY....
One może i mają żyć 7 razy... Ale jak kilka razy tą!@#$%$##@ co Środzie zaczepiała połknę i wyżygam, bo Ja stoję na bramce, jak ustaliliśmy a Ty z kumplami ją poobijacie kopami to pojmie, że ŚRODZI zaczepiać nie wolno!!!
Teraz sobie zjem Obiadek...
A co tam u Was? Jak sie czuje moja Kochana Kuzyneczka, Środzia?
Borysku, znalazłes tą " Dziekanke" o którą mnie kiedyś pytałeś?

Jak Ci się wczorajszy mecz podobał???
Pozdrawiam Was serdecznie ciotunie Moje
Łapsko Borysku
Całuski dla Środzi
Baron von Dobermann Baronek)

Posted

Oj dzieje się na dogomani, Aszocik bedzie miał braciszka-Zagłodzonego Podhalana, jutro w Kundlu Dorothy i Mazaczek...

A u nas spokój, Środzia wczoraj dostał kolejne zastrzyki (mamy jeszcze przyjechać w piatek) lezy na łózku i z nudów wymyśla nowe pozy, jest wówczas wogóle do psa nie podobna.

Lizko opowiedz nam o tym maleństwie, kóre wyciaga chrupki z boryskowej miski...może jakięś zdjęcia....przecież to rośnie nowe pokolenie dogomaniackie....

baronku cieswzę się że już z twoim serduchem lepiej, ja jestenm okrotnie zabiegana i wogóle to mam mega depresję....nic mnie nie cieszy....ale może minie jak przyjdzie wiosna i trochę problemów porosnie trawa.....

Posted

Elso, ano rosnie nowe pokolenie dogomaniackie :evil_lol: Małe nie ma nawet 1,5 roku i wszedzie go (a raczej jej pełno) a od miski Borysa nie da sie jej opedzic nawet :mad:
Biedak w spokoju zjesc nie moze bo ta siedzi i grzebie mu w misce, wyjada sucha karme :roll: i chce go karmic.
Musze ją izolowac podczas karmienia, bo choc Borys wykazuje pełne zrozumienie i stoicki spokoj, to wole nie ryzykowac jednak, sama rozumiesz...

Fotki beda jak tylko sie podkuruje, bo chorobsko mnie dołapało i ledwo zyje a zdjecia mam na kompie u mamy i musze do centrum jechac :roll:
No i jeszcze ani Borys ani Gabi taryfy ulgowej mi nie przyznali wiec zasuwam na pełnych obrotach uff...

Posted

Hau Hau! Tu Borys.

No i gdzie sie Baronku podziewasz, hę? Tak kuzynostwo zaniedbywac :placz:
Ciesze sie ogromnie ze juz lepiej z Twoim zdrowiem i te leki pomagaja :multi:

A Ty Środziu tez sie kuruj bo wiosna przyszła i mozna teraz szalec ile wlezie :eviltong:

Aaa, dziekanke znalazłem - rozczarowany jestem nieziemsko bo myslałem, ze da sie to zębami potraktowac a tu kicha :mad:

Hmmm...zapomniałem co jeszcze chciałem Wam przekazac :oops:

Posted

No tak...juz wiem - Baron, stary napisz niech Ci w koncu tytuł zmienią (popros swojego Pana o to najlepiej ;) ), bo ten to dołujący strasznie :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...