AgaG Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 No to spisałeś się na medal. :loveu: :loveu: Dzięki wielkie. Quote
Guest Jamnik Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Aguniu... Nie wiem, czy Ci pisałem ale masz śliczne psy... Wygłaskaj te Twoje Stwory ode mnie, Proszę... Jamnik Quote
Guest Jamnik Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Dziękować to będziemy sobie nawzajem jak Ali zamieszka po sąsiedzku... Mam nadzieję, że się uda... Ale.. Ja zawsze wolę nie cieszyć się za wcześnie... Quote
AgaG Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Stwory wygłaskane. Jak zawsze najwięcej Kasanowa najbardziej wygłaskany, bo z racji jest noszony na rekach na spacery ma dodatkowe chwile w ramionach pańci. :loveu: :loveu: Quote
Guest Jamnik Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 HaU Hau! Tu Baron, Co słychać, szanowne Kuzynostwo? U mnied dzionek pełen wrażeń: Na porannym spacerku, na którym byłem jak zawsze z Moim Ukochanym Pańciem spotkałem całkiem całkiem wilczurzyce... Tyle, że jej Pan ją odciągał a do tego ja byłem jak zwykle w kagańczyku moim śluicznym, no i ta psunia warkotać zaczeła i z randki nici...... :mad: potem zjadłem śniadanko( Jedno Środziu, Jedno!) i poszliśmy z Panem do ogródka. Pan malował jakiś śmieszny płotek. Troche chciałem pomagać, ale Pancio powiedział, że sobie łapska upaprze w farbie i będą kłopoty... całk8iem rozsądne mi sie to wydało więc położyłem sie przy bramie i oglądałem sobie co sie dzieje na ulicy... NUDaaaaaaa! Ani jeden kumpel nie przechodził. Ani pół kota, żeby pies miał choć troche zabawy.... Ale swiadomośc tego że Pan jest obok też jest świetna! Bardzo mi sie fajnie leżało... Jak Pan skończył malować to wróciliśmy do domu. Pomogłem Panu posprzątać po malowaniu... Zabrałem folie podłożoną pod płotek. Tylko troszkę za cześnie i farba wylała się Panu na buta i spodnie. Myślałem, że Pan będzie krzyczał... Ale nawet nie... Kochany Pancio! Teraz sobie spię na SWOIM POSŁANIU!!! WŁASNYM a mój Pan pisze do Was Ciotunie Drogie to, co Ja mu dyktuję. Mógłby troche szybciej pisać... No ale w sumie jhest super więc nie wypada narzekać. Kochana Ciociu Aga G... Pan rozmawiał w sprawie Aliego z sąsiadem i widzi mi sie... Idą misie..... ( co oznacza, że wszystko jest na dobrej drodze...) Fajnie by było, gdyby Ali zamieszkał obok... Kumpel a do tego po przejściach... Byłoby z kim o TRUDNYCH CZASACH poszczekać.... Mam nadzieję, że wszystko sie uda. Serdecznie pozdrawiam Całą gromadkę " kioerownictwa":evil_lol: od Cioci Agi G i Moją Drogą kuzynkę Środzię Oczywiście całuje serdecznie WSZYSTKIE CIOTECZKI Baron von Dobermann ( Baronek) Ps. Środziu jak tam? Udał się wczoraj spacerek na Błonia???? Borys... Ale LASKE wczoraj na wieczornym spacerze poznałem!!!! Mówie Ci chłopie..... Bernardynka! Ale TAAAAAKAAAA WIELKAAAA! I ma takie fajne sexi umaszczenie... Jedno oczko na brązowym tle a drugie na białym... Młode toto ale jaka Fajna... Diona sie nazywa.... Quote
AgaG Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 No to dobrze Baronku, że Panu swemu pomagasz w malowaniu. Zmalujcie coś jeszcze razem, chętnie posłucham. A skoro mówisz, że idą misie:evil_lol: i że niedługo być może będziecie sobie szczekać o złych czasach z Alusiem, to tylko trzeba kciuki trzymać. Wtedy Baronku Twoja ciocia Aga :evil_lol: nie raz zawita do Was. bo choć oczywiście zapadłeś jej w serce, to Aluś chyba jeszcze bardziej, bo więcej z nim przebywała, no ale wszystko mozna nadrobić. Twoje kuzynostwo też Cię pozdrawia po psiemu hau hau hau. Quote
lizka Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Hauuu! Hau Baronku! Tu Borys. Zazdroszcze Ci stary tego ogrodka - tez mi sie tak marzy wywalic stare kości w ciepełku na trawce i powygrzewac sie w słoneczku :cool3: No ale ostatecznie mały lasek i pola tez sa dobre. Ja tez widziałem dzis śliczna laseczke - długowłosa panne owczarke ;) pojecia nie miałem ze takie cudo mieszka na moim osiedlu :loveu: W ogole niezła akcja dzis była - mamy taki osiedlowy sklep (duze oszklone szyby i lada zaraz przy wejsciu) Pani weszła tylko po kuraka dla mnie i przywiazała mnie do rynny obok wejscia. Z 10 sekund jej nie było dosłownie a ja tak za nią patrzyłem i patrzyłem (ale z mojej perspektywy mało co było widac, choc Pańcia ponoc miała mnie ciagle na oku) wiec pociagnąłem mocnej za swoja smycz i wyrwałem cały dół rynny :evil_lol: co mnie tak zostawiac bedzie? co z tego ze na sekundke bo kurak zamowiony i zapłacony i TYLKO do odebrania? Pani mowi ze dobrze ze nikt tego nie widział bo by chryja była podobno :roll: No ale przynajmniej cos sie działo ;) :lol: A jak tam łapa Baronku? Mazidło pomaga? Quote
Elso Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Hauuu! Hau tu Środa. Wiataj Borysku i Baronku. Spacer na Błoniach jak zwykle się udał ( nie rozumiem tylko miny mojej Pani, wiecznie nadąsana że musi 2 godziny chodzić tam i z powrotem) było mnóstwo psiaków, dwie kumpele stafiki, ktore wymordowały mnie za wszystkie czasy, jeden erotoman, musiałam go dziabnąć, oraz jakiś napalony szczeniak, który chciał aby go gonic ( za stara jestem na takie numery- oczywiście Pani uważa, że za grupa i dlatego nie chce mi się biegać). Podziwiam cię Borysku- zepsuc rynnę- ale mi zaimponowałeś! Ja tylko w życiu zepsułam kilkanaście par butów, zawsze była draka, ale moja Pani znalazła sposób i kiedy ktoś szukał buta, to pokazywał jedenego (całego) i narzekała na bałagan, że nie można znaleźć drugiego, zmeczony poszukujący widząc własną wine, zaprzestawał poszukiwać i w rezultacie ubierał inne obuwie. I tak w zapomnienie poszły śliczne czerwone mokasyny, 2 pary wakacyjnych kolorowych klapków oraz inne....już zapomniane buciki.... Łapa dla was. Środa Quote
Guest Jamnik Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 HaU! Hau! Tu Baron Brawo! Moje gratulacje!!! Urwać rynne w 10 sekund??????????~!!!!! Szybki jesteś... sale Twoja Pani sama sobie winna, bo masz stary rację: Co? zostawiła Cię? No to ma! Piesia kochanego na 10 sekund zostawić? I to jak rozumiem na Spacerku... PSIM??? Niesłychane!!! Akcji gratuluję! Imponujący wynik!!! 10 sekund!!! Fajnie, że poznałeś nową dziewuchę.... I to jak rozumiem ...Tego...tamtego??? hihihi:evil_lol: To co Borysku Panna z kawalerem poznali się w niedzielę- w sobotę będzie ślub? Czy Ty preferujesz zasadę, że po co Pies ma Browar kupować jak sie chce tylko czasami piwa napić? Kapujesz metaforkę, mam nadzieję:evil_lol: A'propos piwa... Poszedłem dziś w połódnie z tym Kaukazem, pamiętasz tą marudą od nietykalności i innych bzdur, na Jednego Psiego. Myślę: trza chłopakowi postawić to zmiękknie... I miałem rację: Udoskonalił Nasz plan operacji" Baba", ta co Mojego kochanego Pańcia skrzywdziła. Zaproponował kontakt z Bandą Dzidziusia... To takie Rottki co mieszkają na sąsiednim osiedlu... Straszne zbiry... Ja sie nawet nie próbowałem do nich zbliżyć, ale Mój Ukochany Pancio ... i Pańcia od Dzidziusia... no.... tego ... kapujesz? Co prawda to sie już dawno rozwaliło ale można chyba mieć bizness do Psa swojej byłej... A Kaukaz dlatego zaproponował mi tą ekipę, że jego zdaniem potrzeba do tej akcji 44 lub 5 NIEROZRÓZNIALNYCH chłopaków. Tą prostą metodą baba nie zakapuje który konkretnie ją hapnoł a reszta zrobi jazgocik i charmiderek... Więc ten problem mamy z głowy.. Pozostaje problem Kota. Wiesz, całkiem popieram Twój pomysł rozegrania meczu CAT-BOLU... Mam tylko do Ciebie Borysku ogromną prośbę....zamień się ze mną... Ja stanę na bramce a Ty byś poszedł do ataku, albo na srodek obrony... Wiesz ja z tym łapskiem to nie za bardzo jednak z tym bieganiem... Wole bramke Pytałeś o mazidło. Ma być we wtorek po świętach koło połódnia. Mój Pancio już mi powiedział co zrobi jak mazidła nie będzie... Ale... Jest Środzia na wątku.. przy Damach nie wypada... Sam rozumiesz. jeszcze raz serdeczne gratulacje z okazji udanej Akcji " rynna!!!!" Jestem z Ciebie Dumny Baron von Dobermann ( Baronek) Quote
Guest Jamnik Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Hau! Hau! Hau! Tu Twój kuzyn Baron( ukochany , mam nadzieję:evil_lol: ) Cieszę się, że sie spacerek udał. Mój Pancio też raz marudził, że go noga boli... Od bolenia łap to JA tu JESTEM i bez konkurencji proszę... Wiesz Kuzyneczko... Oni , nasi Państwo nie rozumieją tej przyjemności łażenia Tam i spowrotem i znów tam i znów spowrotem... A to przeciesz takie przyjemne.... Prawda? Maasz świętą rację że skubnełaś tego natręta!!! Mam nadzieję, ze nie zrobił Ci żadnej Krzywdy? Bo jak co to tylko szczeknij słówko... Pokażemy bałwanowi gdzie jego miejsce. Poszczekam z Boryskiem i już. Ja zawsze jestem gotowyt do obrony Dam....Borysek napewno też... Co do kapci... Ty po prostu jesteś subtelną dziewczyną Środziu i zabawiasz się delikatnie i subtelnie... Operacja demolka to męska sprawa. Ale i Tobie Kuzyneczko należą się gratulacje! Troche tych bucików się poniszczyło,, co?:evil_lol: A jak tam z jedzonkiem? Dobre dziś było? Ja na śniadanko zjadłem krome chleba ze skwareczkami. Na obiadek jak zwykle kluchy tym razem z serduszkami kurzymi, a na kolację znów chlebek z kiełbaską psią tym razem... Ale powiem Ci kuzynko, że żarcie i opiekę to mam naprawde SUPER!!! DZIĘKI CIOTUNI ELSO!!!! Kolorowo- smacznych snów Ci życzę Środziu miła... Łaka dla Cię Baron Quote
lizka Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 Hau Hauuuuuuuu! Tu Borys! Witam swoich psich kumpli i kumpele oczywiscie tez ;) :loveu: Baronku, no dobrze, oddaje Ci tą bramke - jestes uprzywilejowany dzieki łapie stary. Druzyna sie zbiera i lada dzien bedzie komplet tazem z ławka rezerwowych naturalnie :razz: Środzia, bedziesz sędziowac :lol: Mnie Pani kupiła dzisiaj kaganiec - brrr...nie zamierzam w czyms takim chodzic ale to ponoc do autobusow i tramwajow tylko. Łaskawie sie zgodziłem, przekupiła mnie paczką Eukanuby dla owczarkow ostatecznie spryciula ;) Hmm...na razie tyle moi przyjaciele bo Pani nie ma czasu za mnie pisac - mowi ze dom zapuszczony i trzeba sprzatac :eviltong: Quote
Elso Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 Hau Hau Borysku i Baronku. Tu Środa. Chłopcy czy wy nie wiecie, co się dzieje, że od rana wszyscy lataja jak nakreceni ze scierkami, mopami i wstrętnym odkurzaczem. Mowię wam, myslałam że moja pani chce przez okno skoczyć, mało nie dostałam niestrawności, a ona na drabinie głaskała szybe. Niesamowite głaska szybę!!!A ja, mnie to nikt od wczoraj nie pogłaskał!!!!dziwny dzień, pies nawet na spacerze nie był, tylko krótki siku i nic:shake: dziwny są ci ludzie, dziwny jest ten ich świat....a już tego latania ze ścierkami to juz wogóle nie rozumiem....po co.... Quote
lizka Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 Hau Hau Środziu! Tu Borys. No dziwni Ci ludzie, fakt - głaskac szybe :roll: a my to od czego jestesmy, hę? Ups...Pańcia mnie musi wziąsc migiem na spacer bo inaczej dołoze Jej tego sprzątania przed świetami :cool3: Quote
lizka Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 Wrociłem hau hau! to ja, Borys oczywiscie! Spacer był suuuper, ale koncowka niet :shake: Jakies głupie drechole spod bloku zaczeły na mnie podpuszczac swojego boksera to w koncu nie wytrzymałem i sie wkurzyłem Co ja sobie bede pozwalał na takie zaczepki! :angryy: Wystartowałem ale Pani mnie powstrzymała (mowi ze ledwo ledwo) dostałem ochrzan jeszcze od niej i wrocilismy do domku. Ach, ten psi los :placz: Hauuuu! Gdzie jestescie?! Quote
kiwi Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 czesc chlopaki i dzieczyny! tu Demon :multi: Ja nei rozumiem co wam sie tak niepodoba ostatnio, u mnie co rusz mozna zebrac z podlogi rozne łakocie albo sami mi daja, zebym sie juz odczepil :evil_lol: poza tym jak sa ciagle zajeci to mam szanse zaszyc sie w ktoryms z pokoi i pogwalcic pande :loveu: Quote
AgaG Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 Kiwi to Ty masz pandę misia pandę?? ojej ale fajnie..:evil_lol: tez bym chciała Quote
Guest Jamnik Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 Hau Hau! tu Baron ( wreszcie...) Słuchajcie, Moi zwariowali... Jak tylko wróciliśmy z Pańciem z porannego spaceru to moi Państwo gdzieś poleźli... Kurde co jest??? No nic wywaliłem sie na bety i poszedłem spać.... Co sie będę tego... Pańcia wróciła dośćszybko ale mój Ukochany Pan sie zawieruszył...... No i co Ja mam z tym zrobić...??? Mówi, że kocha psa, że Pies jest śliczny mądry i kochany a potem znika... Wrócił po 3 godzinach i znów zniknoł..... Masz rację Środziu... Opentaństwo jakieś w Naszych Państwa wstąpiło..... tylko nie wiem, kiedy się to skończy... Obiad o 3 zamiast o 2 i pewnie bym nie dostał ale rozpiżyłem miche i w końcu Pańcia mi dała. Acha... Pancio wreszcie wetrócił... Przypomniał se że ja istnieję???? I poszliśmy na spacer. No nareszcie coś normalnego SPACER........ Potem zjadłem obiadek, a Pancio mnie wymasował. Przy okazji obiadku wyjaśniła się sprawa ZNIKNIĘCIA PAŃCIA MOJEGO... Był w sklepie... Ale nie zapomniał o mnie i kupił mi specjalną psią kiełbasę... Kocham Mojego Pancia.... ( Nie dlatego, że kupił kiełbaske tylko tak wogóle)! Potem pan sie położył na chwile bo był strasznie zmęczony po tym łażeniu beze mnie pewnikiem... A jak wstał to znów poleźliśmy na SPACER.. Kolejna brunetka sie do mnie zalecał... całkiem miła tylko... MAŁĄ>>> Jak by to wyglądało??? Ja w końcu DUŻY PIES jestem... A tu takie małe coś... No nic uprzejmie się przywitałem i poszedłem w swoją strone. A po spacerku zjadłem kolacyjkę i teraz leżę już na swoim posłaniu... Swoim kocyku... Obok łóżka Swojej Pańci. Do Pana na górę jeszcze się nie moę wyspindrać. Ten mój Pan to cwaniak. Na każdym spacerku wybiera trasę tak, żeby było kilka schodków w dół do pokonania..... Ale Go dzisiaj w konia zrobiłem i zlazłem po trawce obok schodków... Co ja sobie bedę życie komplikował... Masz rację Borysku... Dresiarstwo i inne menele trza tępić eszce by Naszych Państwa tego ... I co wtedy!!!! Tylko to trza szybko i sprawnie. Pod tą łysą kulką na górze sk,oczyć hapnąć i zacisnąć morde. Szlag takiego trafi a reszta spier@#$%#$%$$#$#$# no wiesz o co idzie....... Ty mamy nowego kumpla zdajesie.. Demon sie nazywa... Witamy w gronie Demonku... zapraszamy do wspólnego szczekania.... Życzę wszelkiej pomyślności i zadowolenia z uczestnictwa w " KLUBIE PSÓW i SUŃ LUBIĄCYCH ROZRUBĘ" Prezesem jest Oczywiście nasza kochana Środzia a my tzn Borys i moja skromna psowość stanowimy Jej ochronę osobistą tudzież personel wykonawczy... Ktoś musi robić, żeby spać mógł ktoś... Więc zapraszamy do zabawy... Sądząc po Pańci to Ty Rottek jesteś????!!! Ale fajowo.... Quote
Guest Jamnik Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 Kochani... Mamy z Baronkiem ogromną prośbę. Zmieńmy TYTÓŁ Baronkowi... On już NIE JEST W SCHRONISKU KRAKOWSKIM... Mieszka w swoim pałacu.... Smutno mi się robi ile razy zaglądam na ten wątek... Proszę.... jamnik Quote
Guest Jamnik Posted April 14, 2006 Posted April 14, 2006 Kochani Kuzynostwo i Ciotunie... Baronek i Ja składamy WAM najserdeczniejsze życzenia Świąteczne. Zdrowych wesołych i radosnych Świąt Ciociom a kuzynostwu... Serdeczne HAU HAU! I Wszystkiego SMACZNEGO!!!! Zabierzcie Swoich Państwa i idziemy naświąteczny SPACER...My też mamy Święta... Pozdrawiamy Jamnik i Baron von Doberman ( Baronek) Quote
lizka Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Hau hauuu! To Borys z zyczeniami. Wszystkim kuzynom i kuzyneczkom razem z moją Pania zyczymy radosnych, pogodnych (zeby dłuuugie spacery były :eviltong: ) i zdrowych Świąt! Quote
lizka Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Baronku, tytuł rzeczywiscie powinien byc zmieniony, bo jakże to tak? Masz juz SWÓJ pałac! :mad: :multi: Quote
kiwi Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Witajcie tu Demon :D No jasne ze my mamy Pande!! o moja Panda, przyjaciółka na dobre i na złe, mozna na neij glowe oplozyc jak sie spi, mozna potarmosic jak sie pies wkurzy no i wiecie co mozna z nia zrobic..... ;) Patrzcie na zdjeciu! (serduszko dostałem od cieoci mini 82 :loveu: ) Co prawda z widocznych tam zabawek ostała sie tylko Panda i jeszcze pancie musialy bawic sie w chirurga po tym jak ja ciagle sprawdzam co Panda ma w srodku :diabloti: Skutkiem tego Panda nie ma oczu, nosa i jakos tak ma dziwnie buzie zszyta.. wyglada zupełnie jak psi jak po spotkaniu z DEMONEM :evil_lol: No dobra, koncze bo wzywaja obowiazki, jeszcze dzisiaj nie biegałem po ogrodzie dookoła z platikowa butelka w pysku :cool3: Quote
lizka Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Hau hau! Tu Borys. Demon ale masz Pande ;) wygląda jakbys stary lezał z trofeum jakims :evil_lol: Kurcze, musze z Pania pogadac coby mi tez skombinowała jakiegos Pandziocha :cool3: Poznałem dzis suczke (onkowatą taka, ale nie zupełnie) całymi dniami siedzi biena zakratowana i budowy pilnuje. Misek zadnych nie widziałem - nawet z woda :shake: wieczorem jak bede z Pania na spacerku to zajrze do niej i podziele sie swoja ukochaną Eukanubą a pani jej troche wody ma wziasc w butelce. Przyjazna psinka ale ten smutny wzrok :placz: Quote
Elso Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Witam tu Elżbieta. Lizko jeeli ten pies nie będzie miał wody i jedzenia w miskach, to daj znać pojedziemy, odpowiednio nastraszymy, odegramy teatrzyk a mamy też pewne możliwości, ale o tym prywatnie pogadamy. Quote
lizka Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Elso na pewno dam znac - dzis przechodziłąm tamtedy z Borysem 2 razy, wczoraj wieczorem tez i jak nie ma budowy (tzn nikt nie pracuje) to wieje tam pustkami. Żadnej budy w zasiegu wzroku tez nie widziałam a pies jest tam non stop. No jest niby jakis barako-woz (?) ale czy otwarty dla psiaka - pojecia nie mam bo stoi tyłem. Za godzine pojde znowu z Borysem tamtą trasą, moze uda sie nam jakos tą budowe obejsc naokoło i obejrzec dokładniej. Mam nadzieje ze nie jest tak zle jak to wszystko wyglada Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.