Ksera Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 Baronek nadal czeka. Nikt się nim nie interesuje, nikt nie chce pomóc :(. Gdyby był młody i zdrowy już dawno siedziałby na kanapie. Quote
ekardas Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 **** W górę śliczny, dostojny jesteś, ułożony, dorosły, nie możesz w schronisku przetrwać, miłośnicy dobermanów do dzieła, Baronku w górę kochaja Katowice**** Quote
ekardas Posted December 16, 2005 Posted December 16, 2005 ****** Ty jeszcze Tu??? ludzie on tyle przeżył i niewiele mu zostało, psy po takich przejściach są najwierniejsze**** W górę śliczny brunecie Quote
ekardas Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 ***Ten dobkowy brunet ! co on tam robi? ludzie go juz raz skrzywdzili!!!!!! nie pozwólcie na kolejna krzywdę, łapę wyleczyć i pies jak nowy, z pewnościa odwdzięczy sie pomocą-Kochajcie dobermany one sa takie dostojne.... Hopaj na szczyt Quote
ekardas Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 **** No Krakowianie!!!! taki dostojny gosc i samotny? on bez Was nie przeżyje**** na szczyt Baronku pomachaj kikutkiem za panem**** Quote
ekardas Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 ****Nie wierzę żeby Kraków nie miał miłośników dobermanów!!!! jak można takiego psa skazać na dożywocie schroniskowe, ludzie gdzie serca sie podziały?????, to zwierzę jest nic nie winne.... to stworzenie Boże, domowe, hopaj w górę śliczny, może ktoś odstąpi kawałek kanapy i miskę dla Ciebie, wierze w to!!!!!***** Quote
AgaG Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 Będę w schronisku na pewno w weekend i to przez wiele godzin. Sprawdzę, co da się zrobić. Prawdę mówiąc trochę się boję dobermanów, bo nie mam żadenego doświadczenia z tą rasą, no ale kaganiec poproszę w schronie. Co mogę próbować: wyadoptowanie go "przy okazji" Mazaka (mam nadzieję na sensowne telefony ludzi, którzy chcą wziąć duże psy). Jesli się nie uda, wezmę go do "Kundla" w styczniu (pierwszy tydzień stycznia), choć zdaję sobie sprawę, że może być trudno. Zawsze jest więcej telefonów w przypadku małych psów. W którym boksie on teraz jest? Quote
Toska Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 AgaG , dowiedzialaś się czegoś o Baronie ? co u niego ? Quote
lothia Posted January 4, 2006 Posted January 4, 2006 przekopiowane z dobermann forum "Baron nadal jest w schronisku. Nikt, niestety, ta jego chora noga sie nie zajmuje. On ja trzyma w powietrzu caly czas, skacze na 3 lapach.... Czy mamy tu kogos z Krakowa kto moglby pojsc i postarac sie dowiedziec czy pies wogole byl u weta? A moze jest mozliwosc wziac go na wlasny koszt do weta? Ja sie dokladam do kosztow wizyty! Beata" Quote
ekardas Posted January 5, 2006 Posted January 5, 2006 Aga G byłaś w schronisku? co z Baronem? jeśli mogę coś doradzić mam doświadczenie z tą rasą wychowałam od szczeniaka suczkę ale była z wadą rasy- małe przebarwienia miała pod podwoziem i z racji tej była psem płochliwym, dobermany sa bardzo wytrzymałe na ból, dowiedzialam się od weta, nieraz miała szytą łapę po szkle i to bez znieczulenia, to ciepłe psy bez agresji, chyba że wychowany został w ten sposób, kochają spacery bieganie bo nadmiar energii muszą gdzieś zużyć, po dawce biegania psiak padniety, ułożony, posłuszny, lubią zabawki twarde gumowe, radość okazują skacząc, to ciepłe rodzinne psy ale o bieganiu trzeba pamiętać bo w przeciwnym razie może swoją niespożytą energią poprzestawiać meble, można trzymać go w bloku, maja niebywałą pamięć do przedmiotów jeśli sie w domu coś przestawi zwraca uwagę, to dostojne inteligentne psy- pozdrawiam Ewa Kardas, poproszę o informację o baronku, Pajunia też jest nim zajęta.... Quote
ekardas Posted January 5, 2006 Posted January 5, 2006 W górę sliczny, popatrzcie jaki smutny, jak skrzywdzony, ludzie na co czekacie? na podium Baronku Hopaj!!!! Quote
AgaG Posted January 5, 2006 Posted January 5, 2006 Kochani, dziś pytałm o barona podczas rozmowy, jaka odbyła się w schronie dziś na "wysokim szczeblu", ale pisać o tym tu raczej nie będę. Wetka ze schroniska powiedziała, że on ma mnóstwo śrutu w mięsniach i to jest nieoperowalne. ja sie na tym nie znam. Powtarzam, co słyszałam. Z tego wnoszę, że nic nie jest robione, bo sie nie da. W którym boksie jest Baron, bo jutro z Kiwi bedziemy w schronie? Quote
KajaB Posted January 5, 2006 Posted January 5, 2006 AgaG czy coś się stało ? Dlaczego nie chcesz napisać o tych rozmowach na wysokom szczeblu ? Moze jakaś pozytywna niespodzianka się szykuje ? Coś załatwiłaś na tym wysokim szczeblu dla psiaków ? Napisz koniecznie bo wszystkie dobre wiesci sa potrzebne . Pozdrawiam. Quote
AgaG Posted January 5, 2006 Posted January 5, 2006 Byłyśmy z Magda Hejdą i z panią prezes na rozmowie w schronisku w obecności dyrekcji i glównej weterynarz. Wczesniej Pani prezes obeszła ze mną i Magdą wszystkie boksy. Bądźmy dobrej myśli..., że interwencja pani Prezes przyniesie rezultaty. Quote
KajaB Posted January 5, 2006 Posted January 5, 2006 Czyli świetnie , mam nadzieję :multi: To Super ! Quote
ekardas Posted January 6, 2006 Posted January 6, 2006 *** Człowiek skrzywdził, powinien naprawić...moze jakąś zbiórke na wyczyszczenie łapy Barona? warto ratować go -czekam na opinię! Quote
_Aga_ Posted January 6, 2006 Posted January 6, 2006 hop na pierwszą stronę Baronku z chorą łapką :shake: Quote
ekardas Posted January 6, 2006 Posted January 6, 2006 Dajcie mu szanse, notowania najwyższe, pies do wzięcia od zaraz, mozna mu pomóc, dobermaniacy!!! do dzieła Quote
AgaG Posted January 6, 2006 Posted January 6, 2006 Bedę rozmawiać w sprawie Barona jak się uda dziś. Quote
_Aga_ Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Dziewczynym podrapcie za uszkiem i ode mnie dziś Baronka :) Quote
ekardas Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 Co z nim, pewnie drętwieje z zimna, dobermańiacy gdzie serca się podziały!! na szczyt kochaniutki!!! szukaj pana!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.