Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witaj
Co słychać u Bety ?
Czy zauważacie więcej podobieństw do Laćki ?
Czy w Twoim sercu mieszkaja już obie ?
Napisz kilka słów :)
Pozdr
Głaski dla Bety
[*] dla Laćki

  • Replies 95
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U nas z legowiskiem bylo tez dziwnie - kiedy Agat przyjechal do domu, a bylo to nastepnego dnia, by nie zwariowac po odejsciu (nie chce celowo pisac "po smierci", bo dla mnie jest to chwolowe odejscie) Atosa, wszedl odwaznym kropliem i zaczal sie bawic, pomyuszkowal po mieszkaniu pelnym zapachow choroby tonia i nie sprawial wrzaenia zastraszonego czy lekliwego, o przeciez wyrawlismy go z gniazda, pd mamuli i braci. Jedymym miejscem, na ktorym sie nie kladl 9robil to obok) ylo malutkie pomieszczenie, gdzie stoi komputer, a gdzie z reguly lezal Atos. Jakby tego miejsca unikal. Dziwilo to nas, mialam wrazenie, ze Tonio nie pozwala mu wejsc do owej "komputerowni", azpewnego dnia - polozyl sie tam, an starym miejscu naszego Staruszka.

Posted

co do podobieństw - Beta jest jeszcze szczeniakiem, a ja Laćki nie znałam w tamtym okresie. Jacek jedno mówi - Beta jest "ładniejsza" niż Laćka w tamtym okresie...poza tym widzę już, że jak wracam do domu zaczyna się rytuał rentgena w torbie :wink: to napewno ma po Laćce:)...ale powiem Wam, może to głupie, ale obecnie najbardziej brakuje mi wielkości i spkoju Laćki - pierwsze dlatego, że nie mam możliwośći ukucnięcia i z całych sił przytulenia psa, wiadomo Beta jest mała (jeszcze) no a spokoju - wiadomo jak to jest ze szczeniakiem :lol:

Niedługo minie miesiąc...a tak mi jej brakuje

Posted

Mam tez pare zdjec zrobionych po operacji, kikla dni przed odejsciem Tonia - Sloneczko patrzy na nas w kolnierzu, ale jakos , mimo ze 22. minie rok, nie mam sil ich ogladac.

Posted

Lacka odeszła 22 września...nie wiadomo co to było, byliśmy na urlopie w Bieszczadach, jak coś niepokojącego zaczęło się dziać przy pomocy miejscowych trafiliśmy do tamtejszego weta, ona nie umiała Myszce pomóc...znalazła pomoc w Rzeszowie 120 km od miejsca w którym się zatrzymaliśmy...za wolno jechałam...ok 30 km przed Rzeszowem Myszka umarła na rękach Jacka, Boże - jak to boli... :bigcry:

Posted

Myszko - jutro mija m-c...będziemy jak co tydzień na działce, z Beta wieczorem usiądziemy sobie na ławce, na której tak fajnie tylko we dwie się mieściłyśmy i napewno popatrzę wieczorem w niebo...Kocham Cię

Posted

byliśmy na działce, niebo było sliczne tej nocy, Młodoa leżała obok mnie na ławce a Ty spoglądałaś na nas z góry...nie ma Cię z nami m-c - a czujemy się tak jakby nei było Cie X-lat...

Posted

Mila tez mi się czasem wydaje, że to minęły lata od tego koszmarnego dnia Naszego pożegnania, a licząc to dopiero 29.10. bedzie 7 m-cy.
Boli jak by to było wczoraj, a czuje jakbyśmy nie widzieli sie tak dawno :cry:
I ból, tesknota nie maleje, czasem tylko wydaje mi się to koszmarnym snem z którego się przebudze i On będzie blisko mnie, jak zawsze przez nasze wspólne 7 lat :placz:
Boże dlaczego to tak boli?

Dla Lacki [*] i dla mojego Oskarcia [*]

Posted

Laciu, byliśmy na działce - zabraliśmy pierwszy raz Betę i psa rodziców - Bonusa...początek był trudny, bo Bonus nie akceptuje innych psów, ale autorytet Jacka sprawił, że żadnej krzywdy Młodej nie zrobił...z czasem nawet zaczęli się troszkę bawić...

btw. byle tylko Beta nie nauczyła się szczekać tak jak Bonus - przypilnuj jej tam i w czsie snu powiedz jej do uszka, że to nie jest dobre

Posted

Młoda położyła się dziś między nami tak jak i Ty lubiłaś - swoje ciałko ma jeszcze tylko tak z 4 x mniejsze od twojego...


wiesz - cały czas myślę nad tym czy wszystko zobiliśmy, żebyś była zdrowa...pluję sobie w twarz że na takie odludzie pojechaliśy na urlop - ale widziałam że Tobie tam się podobało...

Posted

Skoro to tak szybko poszło, niewiele moglibyście zdziałać nawet w centrum Warszawy. My jeździliśmy przez dwa dni od kliniki do kliniki, od weta do weta. I tak nie było ratunku. Udało nam się tylko zaoszczędzić Pumie bólu, a sobie zmniejszyć cierpienie. Wszystkim będę to powtarzać: nie martw się, że odeszła, ciesz się, że była tak długo szczęśliwa. Każdy pies odchodzi, i oby odszedł przed nami, bo inaczej, to jest największe psie nieszczęście.

Posted

esz, powiem Wam - znalałam ją ponad dwa lata, bo to w końcu pies Jacka - ale jest to taki ból i tak jej brakuje...tej radości jak przychodziłam do domu - może nie szaleńczej, bo Lacia swoje lata miała, ale pysia az jej się śmiał...i jak Jacek mówił - była to bardziej moja suka niż jego :)

Posted

wczoraj Jacek powiedział, że czuwasz nad Młodą - wiesz wtedy to powiedział, jak Beta ułożyła się podobnie jak Ty - między nami na łóżku - tylko to jeszcze nie to ciałko co Twoje :) - ma w końcu dopiero 3 m-ce...Jacek mówi, że Młoda to zdolna Bestia, ale i tak nie zastąpi mi Ciebie..Ty byłaś niepowtarzalna...

Posted

A ja sobie myślę, że żaden pies nie powinien być pocieszeniem po poprzednim, bo to krzywda dla psa. I każde psie jest wyjątkowe i niepowtarzalne i godne miłości. To, że się je porównuje, to jest normalne, a potem trzeba to nowe szczęście postrzegać jako nowe, inne.

Posted

myszsza napisał(a):
A ja sobie myślę, że żaden pies nie powinien być pocieszeniem po poprzednim, bo to krzywda dla psa. I każde psie jest wyjątkowe i niepowtarzalne i godne miłości. To, że się je porównuje, to jest normalne, a potem trzeba to nowe szczęście postrzegać jako nowe, inne.
- mysle zupelnie inaczej - po pierwsze pies , ze tak brzydko powiem - "nastepny" (co za okropne slowo) jest pocieszkiem - i nie znaczy to ze nie zasluguje na milosc wieksza, czy mniejsza - zasluguje na milosc inna! I patrzac z perspektywy czasu, a minal ponad rok od odejscia Tonia (nie chce pisac "sm...", nie moge - On dla mnie zyje, tyle ze w innym wymiarze ) wcale nie krzywdze :mlodego" wrecz przeciewnie!!!! Po drugie - co do porownania, to tez mam inne zdanie - ja nie porownyje, bo wlasnie owo porownanie moze byc krzywdzace - no coz, ale kazdy ma miec prawo swoje zdanie

Posted

to jest rzeczywiście zupełnie co innego. Laćkę poznałam jako już dorosłego psa, któremu oddałam serce i wiem, że ona mi swoje też oddała :) widać to było po niej. Beta to nasz wspólny, tj mój i Jacka wybór - wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo ale się na to zdecydowaliśmy Trudne momenty przed nami, ale musimy jakoś to przetrzymać, żeby za jakiś czas czerpać z tego radość...a Laćka - zawsze będzie moim wymarzonym psem, pewnie, że betę będę do niej porównywać, ale to już zupełnie inna miłość jest...

  • 2 weeks later...
Posted

dziś Młoda wskrobała się na łóżko zupełnie tak jak Ty - przednie łapy a potem podciąganie tylnych. Wiesz, coraz więcej wspólnych cech widzę...albo mi się wydaje. Brakuje mi Ciebie - twojego opanowania i spokoju...i miziania :)

Posted

Popatrz jak to si eulkada - Toja Mloda jest podobna do Lacienki - i cieszysz sie tym, a ja chcialam, by Gutwk byl zupelnie odmienny - no i mam - popatrz jak to wsystko jest ulozone.....

Posted

wiesz Sota - nie wiem czy chcę żeby Beta była podobna do Laćki, trudno jest mi to powiedzieć. Lacia to spełnienie mojego snu o psie, nigdy takiego nie miałam - spokojna, opanowana, dostojna. Może to to, że jak ją poznałam już była dorosłym psem - ułożonym, dobrze wychowanym i oddanym swojemu panu...a mnie też pokochała - i\wiem o tym...esz...ryczeć mi się chce...wybacz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...