Marta_Ares Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Ares jest 5 miesiecznym mieszancem średniej wielkości. Nie wiem jakie błędy popełniłam w przeszłości ale niestety od kilku dni nie moge dac sobie z nim rady i chyba będe zmuszona kupić mu kaganiec. Jeśli chodzimy na spacer, to najpierw gdzieś na łąke żeby sie wybiegał, Cziczymy komendy jak narazie zna: siad, leżeć, równaj, do nogi, niestety kiedy ode z nim po chodniku wogóle nie słucha jak idzie bez smyczy to atakuje kazdego kto przechodzi obok ( dobiega do nogawki, nie gryzie ale zaczyna szczekac i ludzie sie boją) tak samo jest z samochodami i rowerami próbowałam metody ze smakołykami skutkowala przez kilka sapcerów. To samo jest jeśli pies jest na smyczy tylko ze wtedy sie strasznie szarpie :evil: i ciągnie, wystarczy ze ktos bedzie przechodzil a on odrazu zamienia sie w groźnego diabła :evil: Pomóżcie co moge zrobic????? Quote
Marta_Ares Posted October 1, 2005 Author Posted October 1, 2005 Psiaka dostałam jak miał 6 tygodni, zna podstawowe komendy i jeśli dookoła nie ma nic ciekawego to wykonuje je bezbłędnie tak samo w domu, ael na ulicy to nie działa :(. Małe miasto Kowal (woj.kujawsko- pomorskie) Quote
Gosia_i_Luka Posted October 2, 2005 Posted October 2, 2005 Marta - a co robisz na tych spacerach? Mi się wydaje, że on się zwyczajnie nudzi i szuka rozrywki - jest młody, ale zaczyna dojrzewać, wymaga teraz szczególnie dużo zajęcia fizycznego i umysłowego! Spacer powinien być bardzo urozmaicony - najlepiej zacząć od porządnego wybiegania psiaka za piłką, potem małe szkolonko. I cały czas miej kontrolę nad psem - absolutnie nie powinien mieć okazji do podlatywania do ludzi i obszczekiwania ich! Proponuję na początek długą linkę zamiast kagańca. kaganiec NIC nie da - przyczyna tkwi w psie, a nie w jego zębach. :wink: Musisz się maksymalnie zaangażować w spacer, wymyślać nowe zabawy, nowe smakołyki. I koniecznie poczytaj o socjalizacji, bo chyba nieco ją zaniedbałaś! :roll: Czy Ares miał kontakt z obcymi ludźmi? ps. co to znaczy "metoda ze smakołykami"? W jakich momentach nagradzałaś go smakolem? Quote
Marta_Ares Posted October 3, 2005 Author Posted October 3, 2005 Postaram sie zastosować do twoich rad, i urozmaicic mu bardziej spacery, moze za mało biega. A z tymi smakołykami to jeśli chodzi o samochody robiłam tak: jesli pies był bez smyczy to jak widziałam ze coś jedzie alb ktos na rowerze to wołałam Aresa do siebie komenda siad i pokazywałam mu smakołyk jeśli samochod przejechał i pies został n miejscu to dostawał nagrode i przewaznie sluchał. ale ostatnio kompletni mnie ignoruje :( Mały miał bardoz dużo kontaktu z obcymi osobami, psami, samochody, najdziwniejsze jest to ze on nie na wszystkich tak reaguje :-? chyba bardziej szczeka jak idzie jakis facet Quote
Ifat Posted October 3, 2005 Posted October 3, 2005 Przeczytaj też blog Zofii Mrzewińskiej - opisała w nim jak wychowuje swojego nowego psa. Jest tam mnóstwo porad, a do tego fajnie się czyta. Znajdziesz go tutaj http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp Możesz porównać wychowanie Twojego psa z wychowaniem Raszki :) A tutaj jest rada Zofii jak oduczyć psa atakowania samochodów (problem nr 4): http://www.belgi.com.pl/viewtopic.php?t=838&postdays=0&postorder=asc&start=105 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.